Jump to content
Dogomania

agat21

Members
  • Posts

    30283
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    209

Everything posted by agat21

  1. Wybaczcie, dziś jestem pierwszy dzień u dzieci i wnusi, trochę z doskoku tutaj. Krew pobrana, Oczuś waży jak jakiś kurczak, bo 6,7 kg. Sierść tłusta i sypiące się coś to zdaniem weta wynik polania Oczka czymś antypchelnym w schronie, a to, co się z niego sypie to martwe pchły, wszy i ich wszelkie produkty.. Testów na parwo nie miał, bo ten lokalny wet nie ma ich, pojechał zatem Oczuś teraz na testy z TZem Anecik do Katowic.
  2. Nie!!! Dlaczego?.. Czy znowu trzeba się pocieszać jedynie tym, że nie umarł w schronie? ☹
  3. Cała rodzina zresztą bez pamięci w Uffince zakochana Są pod wrażeniem jej inteligencji, odwagi, rezolutności i czułości do wszystkich. Jestem przeszczęśliwa!
  4. Oczkuś za godzinę będzie u weta. Miejmy nadzieję, że test na parwo wyjdzie ujemny. Oraz że stan jego zdrowia nie będzie taki zły.. A Kudłatek bidak na pewno już był chory. Chorować w takim miejscu to katastrofa. Dobrze, że został zabrany.
  5. Sabinka jest wyjątkowym przypadkiem. Ewu wspominała o kolejce do tego DT, gdzie pani czyni cuda z dzikimi zwierzakami, bardzo na niego liczyła.
  6. Ku pokrzepieniu - zakwita przyjaźń kocio-psia Uffinki przechrzczonej na Muffinkę i Pajdy. Jak kulinarne imiona to kulinarne Konsekwentnie A Pajda zaakceptowała Muffinkę już całkowicie. Pilnuje jej i broni.
  7. Ok, to przerobię. Katowice są ok? I Bielsko- Biała?
  8. Mam po Norci 2 ogłoszenia do wykorzystania, promowane do 25 stycznia i początku lutego. Podmienić na Diankę? Czyj numer podawać w razie czego?
  9. Puchatek, który przyjechał z bezoczkiem ma parwo!! Bezoczek nie ma żandych objawów, apetyt ma, kupa poza robalami - normalna. Ale tak się boję.. Jutro rano przy okazji wizyty u weta będzie miał test na parwo. Będziemy mieć pewność. Co z resztą stada u Anecik? Rany boskie, narobiło się. I co, najważniejsze, że psy w domu, co? Szlag mnie trafia.
  10. Bardzo przykra sytuacja. Ania jest bardzo dzielna i wspaniała, że zdecydowała się pomóc Michowi, mimo ograniczonej przestrzeni. Pierwszy dzień w tak różnym miejscu, niż to, w którym spędzał ostatnio życie, to dla niego na pewno ogromny stres i próba ustawienia się jak najlepiej w hierarchii. On w gruncie rzeczy może już być naprawdę słaby i dlatego od razu próbuje wywalczyć sobie odpowiednie miejsce w stadzie, póki jeszcze daje radę. A co powiecie na próbę zaproszenia dobrego behawiorysty, który na miejscu oceniłby sytuację i ocenił, czy Micho nadaje się czy się na pewno nie nadaje do stada Ani? Wiem, że teraz wszyscy są w emocjach, Aniu - bardzo Ci współczuję i domyślam się, jak się denerwujesz. Ale może przynajmniej na razie pomogłoby to w funkcjonowaniu stada w domu, zanim znajdziemy inne miejsce Michowi? Sowa, nie myśl, że deprecjonuję Twoje umiejętności (wprost przeciwnie), ale wiadomo, że przez telefon wielu rzeczy nie widać i trudno jest w pełni ocenić sytuację. Może pomysł głupi, nie wiem, ale tak głośno myślę.
  11. Kolejna noc spokojnie przeszła, maluszek trochę nasiusiał przy posłanku, ale dobra wiadomość jest taka, że już mniej pije. Miałaś rację Jaga, że pewnie nie mógł dostatecznie napić się w schronie, a żarcie wyjątkowo syfiaste i szkodliwe jadł. Apetyt dopisuje mu za trzech, pochłania wszystko. Jutro po 10.00 wizyta u weta. Trzymajmy kciuki, żeby było nie najgorzej ze zdrowiem maluszka.
  12. Jeszcze jedna wieść, już mniej miła: koopal maluszka po tabletce na robale praktycznie sam chodził..
  13. Cudownie czytać, że Maro tak nadrabia wszystkie złe dni schroniskowe. I że jest normalny. Cudownie. Teraz tylko dajcie jeść chłopakowi, dajcie dużo
×
×
  • Create New...