Dajmy spokój, proszę. Tyle złego wokół się dzieje, że żyć się odechciewa, bądźmy chociaż my tutaj razem i wspólnie działajmy. Nie znamy realiów życia wszystkich nas, nie znamy dokładnie sytuacji. Nie dowalajmy jedynej osobie, która tam pomaga zwierzętom. Bo jak jej nie będzie, to ... Pomyślmy jak pomóc realnie.
Czy Diego już jedzie? Cieszę się, że nastaje koniec jego męki w przechowalni.