-
Posts
35693 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
92
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Murka
-
Telefony o Ferriego miałam dwa: pani z Krakowa, która się już nie odezwała i druga pani z Piaseczna z rocznym dzieckiem. W sprawie suniek był tylko ten jeden telefon o Aylę. Wszystkie psiaki są super, więc po prostu trzeba poczekać. Ferri okazuje się, że bardzo lubi towarzystwo innych psów, od razu się ożywia, biega, jest pewniejszy i wyraźnie szczęśliwszy. Jak go wypuszczam z boksu to zamiast pobiec sobie gdzieś, to podchodzi do sąsiedniego boksu i czeka aż wypuszczę kolegę, wtedy dopiero jest szaleństwo:) Suńki już całkiem wygojone (u Axy też już wszystko ok), Ayla jest już śmielsza i przestała się bać gładkich podłóg:) Ayla nadal podkrada kapcie, ściereczki, skarpetki, ostatnio odchudziła mopa ze sznurków:) Axa nieco bardziej poważna, ale to ona zaczepia Aylę do zabaw, szturcha ją itd.:)
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Murka replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Wczoraj dzwoniła jakaś miła pani w sprawie Grzesia, ale nie mogłam za bardzo rozmawiać (chwilkę rozmawiałyśmy, ale o Grzesiu trzeba na spokojnie) i powiedziałam, że oddzwonię za godzinę. Pani powiedziała, że jakby nie odbierała to zadzwoni po 12.00 bo już będzie po pracy. No i nie zadzwoniła już, jak dzwoniłam to nie odebrała... nie wiem co z tymi ludźmi. -
Amika od wczoraj u nas. Sunia jest trochę wystraszona jeszcze:
-
Tutaj jeszcze opis USG Samby: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/387f812918cf2d9f I koszty: 65 zł badanie krwi + 103,50 zł USG, wizyta, leki (Samba dostała w lecznicy w zastrzykach pierwszą dawkę antybiotyku i lek przeciwzapalny) https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/387f812918cf2d9f rozpiska od weta: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/2a59425d22faa939
-
Tak na szybko:) Pola generalnie reaguje jak coś ucieka i mówiłam o tym Państwu, że jedyny problem może być taki, że jak kotki będą się jej bały to na początku może być trochę zamieszania (w tym momencie Państwo wspomnieli o możliwości częściowej izolacji). Ale tak jak pisałam: ona będzie wystraszona w nowym miejscu, więc może nie będzie tak źle:)
-
Na początku nie zwracała w ogóle uwagi, teraz czasem podbiegnie z zamiarem pogoni albo po prostu żeby powąchać, ale to tylko w ramach zabawy. Agresji zero. Tam na początku na pewno będzie wystraszona i myślę, że spokojnie koty ją spacyfikują. Zwłaszcza, że Państwo mają możliwość częściowej izolacji (długo rozmawialiśmy na ten temat, bo relacje pies-koty są dla nich bardzo istotne). No i Pola jest bardzo karna, wystarczy krzyknąć, czasem nawet spojrzeć i już wie, że ma być grzeczna:) Podejrzewam, że z czasem będzie spać z kotami:) Odległość jest znaczna, a Pola nie ma chyba żadnego zdjęcia z kotami, więc zaraz to nadrobię.
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Murka replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Kupiłam Grzesiowi kolejny preparat na wątrobę, tym razem pod nazwą Essetil, koszt 19,10 zł: -
Dziś odrobaczyłam drugi raz nasze stadko, koszt 22 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/2772b5a8bc47e733 Mam nadzieję, że to ureguluje jakość kupek, bo są kiepskie. Już na próbę przez przez 3 dni dostawały samą suchą karmę i to nie pomogło. Tylko jedna normalna kupa w kuwecie (pewnie Aurory). Całkowicie oswojony już Kokosz:) żarłok okropny, ciężko się od niego opędzić przy jedzeniu, nawet do herbaty zagląda:) jest bardzo zabawowy, wszędobylski, ciekawski. Kajko jeszcze bardzo ostrożny, ale w zabawie już czasem zapomina, że człowieka trzeba się bać. Koszyk pełen słodkości, czyli tak śpią dziewczynki:) Czy porobić/dorobić jakichś fotek? Gdyby ten dom w Krakowie nie wypalił, to może Kokosza ogłaszać samego? Mogę mu porobić jakieś dodatkowe zdjęcia.
-
Parę słów o Ferrim: jest bardzo spokojny i grzeczny. No i wrażliwy: jakiś głośny krzyk, gest i już się trochę boi, trzeba go zaraz przekonywać, że wszystko jest ok i że to nie było do niego:) Czasem sobie bryknie i popodskakuje z radości, ale wulkan energii to to zdecydowanie nie jest. Jak widać na zdjęciach nie ma problemu w uchwyceniu go jak stoi lub siedzi. Z zabawkami nadal nie wie o co chodzi, ale smakołyki zaczął już trochę ogarniać:) Lubi być tam gdzie człowiek i chętnie spaceruje na smyczy. Jak biega swobodnie to często muszę go wywoływać z boksu, żeby jeszcze trochę pobiegał. Czasem mam wrażenie, że chciałby się jakoś pobawić, ale nie wie jak. Czystość zachowuje super, na smyczy chodzi dość ładnie, nie ciągnie. Nie ma tendencji do niszczenia i z tym raczej nie powinno być problemu podczas pozostawiania go samemu w domu. Może na początku trochę wyć, ale spokojnie się przyzwyczai (u nas jest już ok). Z psami wygląda na to, że dogaduje się dobrze. Nie jest szczekliwy. Odzywa się tylko okazyjnie i krótko: jak np. jakiś pies podbiegnie do jego boksu.
-
Nasz wet robi również malutkie cięcie, nie potrzeba ubranka ani kołnierza. Narkoza wziewna, szwy rozpuszczalne. Najczęściej zwierzaki w ogóle nie wiedzą, że coś się stało:)