-
Posts
35762 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
95
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Murka
-
Rozliczenie za listopad: CYGAN Stan konta na 31 październik wynosił +40,10 zł +50 zł Gosia G. +100 zł Renata D. +15 zł Joanna B. +15 zł Agata W. +50 zł Gosia G. +50 zł Sybilla N. -360 zł hotelowanie 1-30.11 Stan konta na 30 listopad wynosi -39,90 zł. TOUDIE Stan konta na 31 październik wynosił -773,90 zł -360 zł hotelowanie 1-30.11 Stan konta na 30 listopad wynosi -1133,90 zł.
-
Rozliczenie za listopad: Stan konta na 31 październik wynosił -108,40 zł -60 zł karma -79,70 zł Immunoactiv Max Stan konta na 30 listopad wynosi -248,10 zł.
-
Fajne jest to, że są samowystarczalne i świetnie potrafią bawić się same:) Szczepienie na wirusówki Ferriego kosztowało 30 zł + 4,50 zł dojazd weta (27 zł na 6). No i rozliczenie za listopad: Stan konta na 31 październik -140 zł. +79,42 zł Anula +248 zł Anula -476 zł hotelowanie Axy i Ayli 1-28.11 -300 zł hotelowanie Ferriego 1-30.11 -8 zł odrobaczenie II Ferriego -10 zł Fiprex dla Ferriego -133 zł transport Axy i Ayli do Krakowa (400 zł na 3) -30 zł wirusówki Ferriego -4,50 zł dojazd weta Stan konta na 30 listopad wynosi -774,08 zł.
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Murka replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Koszt badania krwi 65 zł + 4,50 zł dojazd weta (27 zł na 6): https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/5071406f73543519 -
Myślę, że wszystko zależy od tego czy poziom glukozy jest naprawdę niski czy tylko lekko odbiega od normy. W każdym razie wet na razie zalecił podawanie przeciwbólowego i przeciwzapalnego Cimalgexu, zobaczymy jak się po tym będzie czuł. Koszt badania krwi 65 zł + 4,50 zł dojazd weta (27 zł na 6): https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/5071406f73543519 Koszt Cilmagexu 52 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/66e0cbe34f830f01
-
Rabarabar był w schronisku nie 7, a ponad 8 lat! Kwarantannę odbył w lipcu 2012 roku. Oceniany na 12 lat. Waży 15 kg. Bardzo fajny, spokojny, łagodny psiak. W samochodzie jechał grzecznie, spał niemal całą drogę i puszczał smrodliwe bąki;) Sprawnie i chętnie chodzi na smyczy. Pozwolił się bez problemu zbadać, osłuchać, umyć uszy. Ten jego schroniskowy kolega to psiak typowo średni, wielkości drobnego labradora, na oko waży 20 kg.
-
Sunia jest spokojna i łagodna, ale coś chyba ją boli z jednego boku, bo jak wet chciał ją osłuchać i przyłożył stetoskop do boku to reakcja była bardzo gwałtowna (kłapnęła na postrach). Przy innych czynnościach była spokojna (prócz oczywiście chorego ucha, bo to ją ewidentnie boli i trzeba było wymaz pobierać w kagańcu). Podobna reakcja była jak pies podszedł i chciał ją w ten bok powąchać (coś tam musi być) - pokazała mu zęby. W inne miejsca wąchał ją bez reakcji. Może to jakiś ślad po walce... Jechała samochodem bardzo spokojnie, nie ma choroby lokomocyjnej i tak jak napisała Jo37 - sunia sama wskakuje do samochodu, wystarczy jej drzwi otworzyć:) Wg książeczki sunia ma ok. 3-4 lata. Waży 29 kg. W schronisku była od lutego 2019 roku.
-
Zrobiłam tylko parę kiepskich fotek, bo jak dotarłam do domu to było już szarawo i aparat słabo łapał ostrość. Sunia jest bardzo zmaltretowana, wychudzona (nie widać tego na zdjęciach, ale żebra jej czuć pod dotykiem). Mam nadzieję, że to nie jest problem zdrowotny (np. trzustka) tylko po prostu sunia była odganiana od jedzenia (o czym mogą świadczyć ponadgryzane uszy). Na karmę rzuca się strasznie i je niemal bez gryzienia... Jedno ucho jest ok, ale drugie, to oklapłe jest fatalne, ropa się leje. Wet powiedział, że to będzie leczenie na kilka miesięcy a może być też już stały problem.
-
Przelew doszedł, dziękuję:) Sunia z czystością jeszcze różnie, ale jednak światełko w tunelu widać. Jest zdecydowana poprawa jeśli chodzi o szczekanie, już tak nie dziamgoli:) Chyba po prostu zaczyna się czuć pewniej i bezpieczniej. Reakcja na obcych ludzi była dużo lepsza niż sądziłam. Amika oczywiście trochę się bała, ale nie trwało długo jak pozwoliła się pogłaskać, merdnęła ogonkiem i nawet podchodziła do nich kiedy przykucali. Na pewno pomógł w tym wszystkim mały piesek, który był z nimi i z którym Amika bardzo szybko nawiązała pozytywny kontakt. Jutro przeprowadzka do domu.
-
Zero problemu. Nawet newralgiczne miejsca (ogon, portki) można spokojnie czesać bez obawy, że kłapnie. Jak traci cierpliwość, to po prostu siada na poopie lub się ewakuuje. Usuwanie dredów odbyło się bez żadnego problemu. Kąpiel też zniósł spokojnie, po prostu siedział i czekał aż skończę się nad nim znęcać:) Trzymam kciuki za wizytę. Pani z Krakowa miała się dziś odezwać i cisza.
-
Psiaki się nie tyle nie dogadały, co nie zaiskrzyło między nimi. Agresji nie było, tylko niepewność obustronna. Państwo liczyli, że psiaki się od razu zaczną cieszyć i bawić ze sobą... Myślę, że dobrze, że Ferri nie pojechał. Pani z Wrocławia dzwoniła, przekazałam już telefon do Bogusik. Dzwoniłam też do pani z Krakowa, która się ze mną wcześniej kontaktowała. Jutro ma mi dać znać odnośnie podjętej decyzji.
-
Wychodzi, że 12... Kupiłam kolejny Immunoactiv, koszt 79,70 zł (wszystko drożeje, a ten preparat tanieje:)) https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/27014d6356631a33 Plamek znów kaszle. Do tej pory kaszel trwał parę dni, tydzień i potem był spokój. A teraz już drugi tydzień go męczy... Aura na pewno nie pomaga...