Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35693
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    92

Everything posted by Murka

  1. One na razie przemieszczają się stadnie: albo wszystkie są za pralką, albo koło kibelka:) Ale już trochę karmy ubyło i w kuwecie też były.
  2. Oto kolejna fantastyczna czwórka:) Kotki ok. 3,5-4 miesięczne, brudne, śmierdzące, z biegunką i okrutnie zarobaczone (wymiotują robalami...). Na razie zostały odrobaczone i umyłam im kooperki (rudasy mają poodparzane poopki od biegunki:(). Siedzą w łazience na kwarantannie. Wyglądają na mniej dzikie niż te wcześniejsze (podczas mycia dwa mi nawet mruczały!:)). Są niestety w dużo gorszym stanie. Na szczęście Państwo stwierdzili, że kicia-mama u nich zostanie i mają ją wysterylizować (oby!).
  3. Na razie maści wet nie dał, bo ucho jest bardzo obolałe i sunia mogłaby nie pozwolić sobie zapuszczać. Po wymazie będzie dokładnie wiadomo co tam jest i wtedy dobierzemy odpowiednie leki. Sunia dostaje teraz silny ogólny antybiotyk w tabletkach, który powinien osuszyć trochę to ucho. Andrea czuje się każdego dnia lepiej, ożywia się. Już wczoraj (dziś też) tarzała się z lubością w śniegu (dziś już bardziej w trawie). Z tego wnioskuję, że ją w tym boku nic nie boli na tyle, aby hamować jej ruchy. Poza tym robi się coraz bardziej kontaktowa, często na mnie popatruje, już trochę bryka, siada na komendę. Trochę poczesałyśmy się po grzbiecie i torsie, na razie bez problemu. Już czasami udaje się jej zachować czystość. Zwłaszcza siku sunia stara się trzymać.
  4. Sunia jest od wczoraj w domu i na razie jest wszystko dobrze. Błyskawicznie zaznajomiła się z domowymi psami, od razu znalazła wspólny język z naszą suczką Kirą i obie zaczepiają się do zabawy. Szczekała tylko trochę na początku. W domu czuje się pewnie. Na razie sunia jest w kennelu, żeby złapała nawyk trzymania potrzeb do spaceru. Jak na razie spisuje się wzorowo. Na weekendzie postaram się jej zrobić domowe fotki. W nowym miejscu będzie znówna pewno znów trochę strachu i złe nawyki wrócą, ale najważniejsze, że wiemy, że to mija:)
  5. Ma coś w sobie i myślę, że ma szansę kogoś zauroczyć. Zwłaszcza, że charakter ma bardzo fajny (mam nadzieję, że się nie rozbisurmani:)). Jak się trochę zadomowi to porobię mu ładne domowe zdjęcia.
  6. Ja bym mogła Amberka wziąć dopiero jak Ferri wybędzie (ewentualnie inny psiak, ale na razie tylko dla Ferriego szykuje się domek). Rabarbar na razie nie może się nacieszyć budką i kocykiem:) To już nie pierwsze takie zachowanie u psiaka z zamojskiego schroniska i jestem pewna, że wynika z tego, że jest tam deficyt bud i nie dla wszystkich psów starcza:( Jest niesamowicie sympatyczny, spokojny, grzeczny i cichy. Wydaje mi się, że jest trochę przygłuchy, ale to sprawdzę jeszcze na spokojnie. Na razie jest trochę zdezorientowany, ale spacerki zaczynają mu się podobać:)
  7. Rozliczenie za listopad: CYGAN Stan konta na 31 październik wynosił +40,10 zł +50 zł Gosia G. +100 zł Renata D. +15 zł Joanna B. +15 zł Agata W. +50 zł Gosia G. +50 zł Sybilla N. -360 zł hotelowanie 1-30.11 Stan konta na 30 listopad wynosi -39,90 zł. TOUDIE Stan konta na 31 październik wynosił -773,90 zł -360 zł hotelowanie 1-30.11 Stan konta na 30 listopad wynosi -1133,90 zł.
  8. Rozliczenie za listopad: Stan konta na 31 październik wynosił -108,40 zł -60 zł karma -79,70 zł Immunoactiv Max Stan konta na 30 listopad wynosi -248,10 zł.
  9. Fajne jest to, że są samowystarczalne i świetnie potrafią bawić się same:) Szczepienie na wirusówki Ferriego kosztowało 30 zł + 4,50 zł dojazd weta (27 zł na 6). No i rozliczenie za listopad: Stan konta na 31 październik -140 zł. +79,42 zł Anula +248 zł Anula -476 zł hotelowanie Axy i Ayli 1-28.11 -300 zł hotelowanie Ferriego 1-30.11 -8 zł odrobaczenie II Ferriego -10 zł Fiprex dla Ferriego -133 zł transport Axy i Ayli do Krakowa (400 zł na 3) -30 zł wirusówki Ferriego -4,50 zł dojazd weta Stan konta na 30 listopad wynosi -774,08 zł.
  10. Koszt badania krwi 65 zł + 4,50 zł dojazd weta (27 zł na 6): https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/5071406f73543519
  11. Zaszczepiliśmy Aurorę drugi raz na wirusówki, koszt 30 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/66e0cbe34f830f01
  12. Myślę, że wszystko zależy od tego czy poziom glukozy jest naprawdę niski czy tylko lekko odbiega od normy. W każdym razie wet na razie zalecił podawanie przeciwbólowego i przeciwzapalnego Cimalgexu, zobaczymy jak się po tym będzie czuł. Koszt badania krwi 65 zł + 4,50 zł dojazd weta (27 zł na 6): https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/5071406f73543519 Koszt Cilmagexu 52 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/66e0cbe34f830f01
  13. Rozliczenie końcowe suni: Stan konta na 31 październik wynosił -373,50 zł +373,50 zł jankamałpa -336 zł hotelowanie 1-28.11 -133 zł transport do Krakowa (400 zł na 3) Pozostałość po hotelowaniu Poli wynosi -469 zł.
  14. Rabarabar był w schronisku nie 7, a ponad 8 lat! Kwarantannę odbył w lipcu 2012 roku. Oceniany na 12 lat. Waży 15 kg. Bardzo fajny, spokojny, łagodny psiak. W samochodzie jechał grzecznie, spał niemal całą drogę i puszczał smrodliwe bąki;) Sprawnie i chętnie chodzi na smyczy. Pozwolił się bez problemu zbadać, osłuchać, umyć uszy. Ten jego schroniskowy kolega to psiak typowo średni, wielkości drobnego labradora, na oko waży 20 kg.
  15. Sunia jest spokojna i łagodna, ale coś chyba ją boli z jednego boku, bo jak wet chciał ją osłuchać i przyłożył stetoskop do boku to reakcja była bardzo gwałtowna (kłapnęła na postrach). Przy innych czynnościach była spokojna (prócz oczywiście chorego ucha, bo to ją ewidentnie boli i trzeba było wymaz pobierać w kagańcu). Podobna reakcja była jak pies podszedł i chciał ją w ten bok powąchać (coś tam musi być) - pokazała mu zęby. W inne miejsca wąchał ją bez reakcji. Może to jakiś ślad po walce... Jechała samochodem bardzo spokojnie, nie ma choroby lokomocyjnej i tak jak napisała Jo37 - sunia sama wskakuje do samochodu, wystarczy jej drzwi otworzyć:) Wg książeczki sunia ma ok. 3-4 lata. Waży 29 kg. W schronisku była od lutego 2019 roku.
  16. Zrobiłam tylko parę kiepskich fotek, bo jak dotarłam do domu to było już szarawo i aparat słabo łapał ostrość. Sunia jest bardzo zmaltretowana, wychudzona (nie widać tego na zdjęciach, ale żebra jej czuć pod dotykiem). Mam nadzieję, że to nie jest problem zdrowotny (np. trzustka) tylko po prostu sunia była odganiana od jedzenia (o czym mogą świadczyć ponadgryzane uszy). Na karmę rzuca się strasznie i je niemal bez gryzienia... Jedno ucho jest ok, ale drugie, to oklapłe jest fatalne, ropa się leje. Wet powiedział, że to będzie leczenie na kilka miesięcy a może być też już stały problem.
  17. Ok, to będę się organizować. Zrobiłam jeszcze fotki tego guza:
  18. Tutaj jeszcze to oczko Toudiego, tak wygląda codziennie przed przemyciem. Jak Toudie był strzyżony to guzek był ze dwa razy mniejszy. Pytałam wtedy wetek, które go strzygły o to oko, ale one stwierdziły, że to nic takiego. Dlatego odpuściłam temat. Ale niestety widzę, że guzek rośnie:(
  19. Wet powiedział, że glukozą nie ma się co martwić, a stan zapalny może być od kręgosłupa, zwłaszcza, że Argo coraz gorzej chodzi. Na spokojnie zastanowi się co mu zaaplikować, prawdopodobnie będzie to jakiś steryd.
  20. Przelew doszedł, dziękuję:) Sunia z czystością jeszcze różnie, ale jednak światełko w tunelu widać. Jest zdecydowana poprawa jeśli chodzi o szczekanie, już tak nie dziamgoli:) Chyba po prostu zaczyna się czuć pewniej i bezpieczniej. Reakcja na obcych ludzi była dużo lepsza niż sądziłam. Amika oczywiście trochę się bała, ale nie trwało długo jak pozwoliła się pogłaskać, merdnęła ogonkiem i nawet podchodziła do nich kiedy przykucali. Na pewno pomógł w tym wszystkim mały piesek, który był z nimi i z którym Amika bardzo szybko nawiązała pozytywny kontakt. Jutro przeprowadzka do domu.
  21. Zero problemu. Nawet newralgiczne miejsca (ogon, portki) można spokojnie czesać bez obawy, że kłapnie. Jak traci cierpliwość, to po prostu siada na poopie lub się ewakuuje. Usuwanie dredów odbyło się bez żadnego problemu. Kąpiel też zniósł spokojnie, po prostu siedział i czekał aż skończę się nad nim znęcać:) Trzymam kciuki za wizytę. Pani z Krakowa miała się dziś odezwać i cisza.
×
×
  • Create New...