-
Posts
35696 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
92
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Murka
-
Przelew doszedł, dziękuję:) Sunia z czystością jeszcze różnie, ale jednak światełko w tunelu widać. Jest zdecydowana poprawa jeśli chodzi o szczekanie, już tak nie dziamgoli:) Chyba po prostu zaczyna się czuć pewniej i bezpieczniej. Reakcja na obcych ludzi była dużo lepsza niż sądziłam. Amika oczywiście trochę się bała, ale nie trwało długo jak pozwoliła się pogłaskać, merdnęła ogonkiem i nawet podchodziła do nich kiedy przykucali. Na pewno pomógł w tym wszystkim mały piesek, który był z nimi i z którym Amika bardzo szybko nawiązała pozytywny kontakt. Jutro przeprowadzka do domu.
-
Zero problemu. Nawet newralgiczne miejsca (ogon, portki) można spokojnie czesać bez obawy, że kłapnie. Jak traci cierpliwość, to po prostu siada na poopie lub się ewakuuje. Usuwanie dredów odbyło się bez żadnego problemu. Kąpiel też zniósł spokojnie, po prostu siedział i czekał aż skończę się nad nim znęcać:) Trzymam kciuki za wizytę. Pani z Krakowa miała się dziś odezwać i cisza.
-
Psiaki się nie tyle nie dogadały, co nie zaiskrzyło między nimi. Agresji nie było, tylko niepewność obustronna. Państwo liczyli, że psiaki się od razu zaczną cieszyć i bawić ze sobą... Myślę, że dobrze, że Ferri nie pojechał. Pani z Wrocławia dzwoniła, przekazałam już telefon do Bogusik. Dzwoniłam też do pani z Krakowa, która się ze mną wcześniej kontaktowała. Jutro ma mi dać znać odnośnie podjętej decyzji.
-
Wychodzi, że 12... Kupiłam kolejny Immunoactiv, koszt 79,70 zł (wszystko drożeje, a ten preparat tanieje:)) https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/27014d6356631a33 Plamek znów kaszle. Do tej pory kaszel trwał parę dni, tydzień i potem był spokój. A teraz już drugi tydzień go męczy... Aura na pewno nie pomaga...
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Murka replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Kociaki już wybyły do DSów, ale szykują się kolejne:) -
A ja się cieszę niezmiernie z domków dla "moich" kiciaków oraz z tego, że Aurora się coraz bardziej oswaja. Fajnie się bawi i zaczyna się zapominać w tej zabawie, podchodzi mi pod same ręce, wywala brzuchol do góry. Już rzadko się chowa, często śpi/leży na widoku, podchodzi do jedzonka kiedy miseczka stoi przy mnie. Już nie przemyka rozpłaszczona. No i bardzo lubi inne koty. Jak któraś z naszych kotek się napatoczy, to Aurora od razu się pojawia, ogonek w górze, łasi się o meble, pracuje łapkami, mruczy! Aurora została drugi raz zaszczepiona na wirusówki w piątek (przy okazji jak był u nas wet).
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Murka replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Grześ jest już zdrowy, wątroba już się zregenerowała:) Także Esseliv można odstawić:) -
Jejku super, bo już się martwiłam. Ta trójka wspaniałych młodych ludzi jechała samochodem, który kupili wczoraj wieczorem, bo ich własny się zepsuł... Jak widać nowy nabytek zdał egzamin:) uff. A co do Ferriego, to wczoraj doszczepiliśmy go na wirusówki przy okazji przyjazdu do nas weta. Fakturę za wizytę będę mieć po weekendzie.
-
Jak był młodszy to był bardzo nieufny wobec obcych, próbował też ucieczek, ogólnie był charakterny i bojowo nastawiony. Obecnie bardzo się wyciszył (kastracja i wiek), nie jest już agresywny wobec obcych, nawet ze strzyżeniem nie ma problemu. Przy ostatnim strzyżeniu nawet pozwolił sobie popracować przy pysku, bo do tej pory był z tym problem. Jest bardzo czysty, na smyczy chodzi, jest spokojny. Lubi jeździć samochodem, sam wskakuje, nie ma choroby lokomocyjnej. Zdrowotnie wszystko ok. Tylko ta brodawka na oku.
-
Ludzie z Wrocławia, którzy adoptowali Polę, współpracują z Fundacją Ja Paczę Sercem i są tymczasem dla kotów niewidomych i z problemami. Na razie nie wspominałam im o tych kotkach, bo teraz czeka ich trochę zamieszania (od dziś Pola zamieszkała z nimi). Sunia musi się zaklimatyzować. Są już tutaj z nami na dogo jako Kocia Madka:) https://www.dogomania.com/forum/topic/351792-kciuki-polcia-w-sobotę-wyjeżdża-do-ds-kaleka-sunia-trafiła-na-ludzi-którzy-chcą-połatać-jej-pokaleczoną-duszę-rozliczenie-na-s-10/page/49/
-
I jedno i drugie. Może z czasem się ogarnie, ale u nas jest spokój w miarę jak to na wsi, chodzimy tylko po ogrodzie, a ona i tak się boi byle czego. Jak spotkaliśmy się na parkingu w Zamościu to była zestresowana każdym przejeżdżającym samochodem. Była bardzo niespokojna, ciągle się rozglądała, chodziła, trzęsła się. Spacery po mieście mogą być stresem dla niej i dla opiekuna. Zobaczymy jak się będzie zachowywać w domu.