Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35705
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    93

Everything posted by Murka

  1. Myślałam już o tym wielkokrotnie, ale... boję się, że obecność małego dziecka w domu (Hania) nie będzie na nią dobrze działać, może się tym bardziej płoszyć i denerwować (nie wiadomo też czy nie będzie próbowała się np. przed Hanią bronić). A zamknąć ją w jednym pomieszczeniu... nie wiem czy to ma sens... może o tyle, że oswajałaby się z dźwiękami domowymi. Poza tym jeszcze jest wiele innych "ale", teraz mamy np. w domu trzy problemowe psy i conajmniej dwa muszą wybyć do domów lub się ucywilizować :evil_lol: żebyśmy się zdecydowali na następnego, bo dom pełen strachulców mija się z celem (wszystkich psów hotelowych w domu jest pięć plus dwa nasze prywatne dochodzące), czasem trudno to towarzystwo ogarnąć, zwłaszcza, że część ma problemy z zachowaniem czystości... A Górka to będzie wyzwanie w domu nie lada. Np. kwestia spacerów i załatwiania się Górki. Teraz nie ma problemu, w boksie czyściutko, ale na smyczy/lince Górka się nie załatwia... w domu przez długi czas tylko tak mogłaby wychodzić, bo sprowadzic ją z ogrodu do domu będzie problem bez smyczy. No i to duża baaardzo silna sunia. W wyprowadzaniu psów domowych zwłaszcza rano pomaga nam teściowa, ale z Górką sobie nie poradzi, więc to dodatkowy problem do rozwiązania. Nie chodzi o to, że nie chcę Górki przenieść do domu, ale po prostu nie jest to takie "hop siup" i boję się też efektu. Myślę o tym już od dawna. Boję się jak Górka zareaguja na takie przenosiny, dla niej najmniejsza zmiana to tak jakby świat się walił. Teraz liże nam ręce przez kraty i zaczyna machać ogonkiem. Ale te zachowania zaczęły się pojawiać jak daliśmy Górce spokój, przestaliśmy od niej wymagać (wychodzenie na smyczy, głaskanie na siłę itd.), daliśmy jej po prostu wolną drogę wskazując jedynie, że człowiek nie jest zły (smakołyki, spokojne mówienie itd.). Jak zaczniemy ją znów oswajać "na siłę", to może się ponownie zamknąć w sobie. Moglibyśmy ewentualnie zrobić po prostu próbę, np. umieścić Górkę w domu na np. miesiąc i zobaczyć jak się będzie zachowywać... Może nie będzie tak strasznie jak mi się wydaje. Ale jeśli już to dopiero jak nam trochę w domu psiaki "znormalnieją" (jedna sunia jedzie za miesiąc do domu).
  2. Z tą pomyłką to chyba dobry pomysł... Jak zobaczyłam fakturę to myślałam, że już niedowidzę ze zmęczenia (TZ wrócił póóóźnym wieczorem). Tak sobie pomyślałam, że wet wystawiający receptę ostrzegłby nas, że ten lek kosztuje pół tysiąca :crazyeye: gdyby faktycznie tyle kosztował. Niedorzeczność jakaś naprawdę... :shake: A sikanie zaczęło się od momentu zapodania pierwszej dawki Spironolu (w ulotce pisze, że moczopędny)... w drodze do Lublina zasikał cały psiowóz ;)
  3. [quote name='ladySwallow']Haha, kochany chłopak :) Więc można na początek przyszłego tygodnia kombinować transport? Pani napisała, że może po chłopaka wyjechać do Wawy. Murko, nie szykuje się nic od Was w tamtą stronę?[/QUOTE] Kombinować! Od nas niestety nic się nie szykuje, z okolic też nikt nie jedzie jak na złość :( Dla zbicia kosztów jest szansa, aby TZ zawiózł Froda, ale coś się nam psiowóz jesiennie nastraja i nie wiem czy da radę. Póki co wycieraczki wysiadły na amen :roll:
  4. No i cisza :( Równolegle dwa pakiety z bazarku dostały Jara i Maksio i też zero odzewu :(
  5. [IMG]http://i52.tinypic.com/168shsj.jpg[/IMG] [video=youtube;2-br8u-l1-s]http://www.youtube.com/watch?v=2-br8u-l1-s[/video] [video=youtube;vr64N4fM0J4]http://www.youtube.com/watch?v=vr64N4fM0J4[/video]
  6. Kubuś może spokojnie robić za trzy jamniki (wielkościowo :evil_lol:). Obiecane filmiki i parę fotek... [IMG]http://i55.tinypic.com/2s7tf1k.jpg[/IMG] [IMG]http://i53.tinypic.com/bfrs5t.jpg[/IMG] [IMG]http://i52.tinypic.com/6zucex.jpg[/IMG] [IMG]http://i56.tinypic.com/212wztd.jpg[/IMG] [IMG]http://i51.tinypic.com/24eul3n.jpg[/IMG]
  7. A ja wiedziałam, że Hania będzie dziewczynką, a TZ myślał, że chłopak się urodzi (nie znaliśmy płci do samego końca, bo się nie dało zobaczyć, taki wstydek jest do dzisiaj). Nie wiem czy czułam czy po prostu sobie wymyśliłam, że będę mieć córeczkę o imieniu Hania ;) W razie gdyby był chłopak miał mieć na imię Maciej ;) A u nas zdrowi wszyscy (odpukać!) :multi:
  8. Kawa jest przytulanką, ale nie dla każdego. Jest po prostu wymagającą przytulanką ;) wymaga cierpliwości i wyrozumiałości ;)
  9. Trochę trudno bawić się z psem jedną ręką, ale zobaczcie jakie z niego fajne psisko :) [video=youtube;uMfxb_JjE-g]http://www.youtube.com/watch?v=uMfxb_JjE-g[/video] A tu ogonek; widok z góry [IMG]http://i52.tinypic.com/zyexh.jpg[/IMG] I widok z boku (jak mu całkiem urosną włosy, to nie powinno być w ogóle tej końcówki widać) [IMG]http://i54.tinypic.com/29lmyw3.jpg[/IMG]
  10. [quote name='kaa']Mureczko tylko zapytaj ją czy w razie jej problemów zdrowotnych będzie miał się kto Kitką zaopiekować , jeśli nie to nie wiem czy to ma sens. [/QUOTE] Jasne, że zapytam. Miałam już pytać jak dzwoniłam, ale tak jakoś mi było niezręcznie, bo pani mówiła o jakichś sprawach rodzinnych. Niech sobie przemyśli wszystko, podejrzewam, że o tym też myśli. Na razie nie dzwoni... ale prosiła o czas do podjęcia decyzji.
  11. Cioteczki wynikła dziwna sytuacja. Ale od początku: Mieliśmy problem ze zdobyciem tego leku - sterydu: Solu - Medrol. Myśleliśmy, że jest dostępny "od ręki" w każdej aptece, ale okazało się, że nie... W jednej z aptek obiecali, że sprowadzą go nam na czwartek. Wet, który ustawił leczenie Rufika (byliśmy z nim w kontakcie telefonicznym) powiedział, że w czwartek to ostateczny termin podania tego leku Rufikowi i nie zgodził się na żadne zamienniki (takowe były dostępne). Apteka owszem sprowadziła solu-medrol, ale... za małą dawkę. A TZ jeszcze pytał czy na pewno dadzą rade sprowadzić, bo jak nie to będzie próbował u weta. No i co robić? TZ zapakował Rufcia do samochodu i wio do Lublina, tam są kliniki i większe apteki, gdzieś w końcu się ten lek znajdzie. W klinice na Bursztynowej mimo zapewnienia przez telefon, że mają lek, okazało się, że mają zamiennik a właściwego leku mają malutką dawkę... Udało się dostać ten lek i podać Rufciowi w klinice na Stefczyka. Było to ok. 22.00 w czwartek. Ale to ile tam policzyli za sam lek i podanie go przechodzi ludzkie pojęcie!!! Poniżej wklejam fakturę... nie wiem czy śmiać się czy płakać. Dodam, że "badanie kliniczne" polegało na powiedzeniu "dzień dobry". http://i56.tinypic.com/2zgcfv8.jpg Dla jasności: paliwo do Lublina i wszystkie koszty poza lekiem bierzemy na siebie. Od naszego weta dowiedzieliśmy się, że 500 mg solu-Medrolu kosztuje 60 zł, czyli dwie ampulki - tyle ile jest potrzebne i tyle ile dostaliśmy w klinice na Stefczyka powinno kosztować ok. 120 zł. Zrozumiałabym gdyby było ciut drożej, np. 200, 250 zł, ale 500 zł???? Jutro tam będziemy dzwonić i pytać czy jest możliwość jakoś to cofnąć (możemy np. zamówić lek u naszego weta i im "oddać"), ale nie wiem czy to jest możliwe. Czy ktoś miał z czymś takim doczynienia i móglby coś doradzić? Poza tym Rufi dzisiaj właśnie dostał drugą dawkę tego leku i jest wszystko dobrze. Mam nadzieję, że ta kuracja mu pomoże... Póki co straszliwie sika, ale to chyba po tym Spironolu. Pozostałe leki wykupione w aptece kosztowały 53 zł, dowód zakupu będę mieć później.
  12. Sunia jest bardzo fajna, ale potrzebuje baardzo cierpliwego i wyrozumiałego domku. Na szczęście - co widać na filmiku - znudziło się jej naśladawanie terierka Maksia ;) A ja się już bałam, że nam się Górcia rozbisurmani.
  13. No to podliczenie sumki nadszedł czas ;) Następne rozliczenie będzie chyba końcowe :p [B]Stan konta na 10 sierpień +231,10 zł Wpłaty:[/B] 2912 zł Magda Z. (tyle tych Magd, że nie pamiętam nicku z dogo :oops:) [B]Razem: 3143,10 zł[/B] [B]Koszty: 300 zł hotelowanie[/B] 3143,10 zł - 300 zł = +2843,10 zł [COLOR=Red][B]Stan konta na 9 wrzesień wynosi +2843,10 zł.[/B][/COLOR]
  14. Czekam z niecierpliwością na pakiet ogłoszeń dla maluszków z bazarku... rosną nam chłopaczki jak na drożdżach i czas najwyższy, żeby sobie do domku poszły.
  15. Mam nadzieję, że to ogłoszonko w PP zadziała...
  16. Niestety niedługo minie rok :( A najgorsze, że przez ten czas nie było praktycznie żadnego zainteresowania sunią :-( Takie sobie fotki z dzisiaj: [IMG]http://i52.tinypic.com/esualj.jpg[/IMG] [IMG]http://i54.tinypic.com/24ctsw0.jpg[/IMG] [IMG]http://i56.tinypic.com/iw6ule.jpg[/IMG] [IMG]http://i53.tinypic.com/29cx6qo.jpg[/IMG] [IMG]http://i54.tinypic.com/35brym8.jpg[/IMG] filmik, na którym się Górcia załapała [video=youtube;5GVs2UpdU9E]http://www.youtube.com/watch?v=5GVs2UpdU9E[/video]
  17. Domku na horyzoncie nie widać niestety :( Ogonek ok, tą zmianę skórną ma tylko na samym czubeczku, w miejscu szwów. Jak będzie pogoda to cyknę fotkę. Poza tym Ilian jest bardzo grzeczny i już nawet od jakiegoś czasu sam wchodzi do boksu. Z Lorkiem zawarli pakt o nieagresji, czasem tylko się głośno przywitają ;) ale bez jazgotania i kłótni. Ach... zapomniałabym o rozliczeniu: [B]Stan konta na 10 sierpień wynosił +830 zł[/B] [B]Koszty:[/B] 450 zł hotelowanie 5 zł sesja foto 10 zł przejazd do Stalowej Woli (1/3 kosztów) - kontrola ogonka [B]Razem: 465 zł[/B] 830 zł - 465 zł = 365 zł [COLOR=Red][B]Stan konta na 9 wrzesień wynosi +365 zł.[/B][/COLOR]
  18. No, jamniki są zupełnie wyjątkowe :diabloti: Jeszcze takiego gagatka u nas nie było. Zdjęliśmy już Kubusiowi kołnierz, bo wszystko się ładnie zabliźniło. Przez czas noszenia kołnierza miał w boksie koszyk z kocykiem i tak go polubił, że mu zostawiłam. Z budy wciąż wyciągał kocyki, a z kosza ani razu tego nie zrobił :roll: Nochal i uchole smaruję metodą z długim smakołykiem i zagaduję Kubę na śmierć pilnie obserwując czy nie marszczy nosa :diabloti: Póki co ręce mam całe. No i Kubuś jakoś już na mnie łaskawiej spogląda ;)
  19. Wszystko ładnie sie goi, Frodzio nic nie kombinuje ;) Chyba jeszcze nie załapał, że mu coś ubyło, bo nie zmienił się nic a nic :evil_lol:
  20. Siła spokoju czyli Lori i Maksio :p [IMG]http://i53.tinypic.com/2elwdg6.jpg[/IMG] [URL="http://www.youtube.com/watch?v=-HoWYSCdA-M"][video=youtube;-HoWYSCdA-M]http://www.youtube.com/watch?v=-HoWYSCdA-M[/video] [/URL]
  21. Cały Maksio :roll: [video=youtube;-HoWYSCdA-M]http://www.youtube.com/watch?v=-HoWYSCdA-M[/video] [video=youtube;5GVs2UpdU9E]http://www.youtube.com/watch?v=5GVs2UpdU9E[/video]
  22. Fajne chłopaki :) [URL="http://www.dogomania.pl/threads/191669-TRZEJ-MUSZKIETEROWIE-cudowne-szczeniaczki-szukaj%C4%85-domk%C3%B3w%21%21%21"]http://www.dogomania.pl/threads/191669-TRZEJ-MUSZKIETEROWIE-cudowne-szczeniaczki-szukaj%C4%85-domk%C3%B3w!!![/URL]
  23. Dla mnie szczytem marzeń jest, żeby kiedyś podszedł i sam z siebie nastawił łeb do głaskania... Ale kto wie, on już i tak nas zadziwił :roll:
  24. Cisza jak w eterze... do allegro znów się obserwator przykleił...
  25. Kundzia ostatnio miała biegunkę, wcześniej też już się jej zdarzało. Póki co podałam jej węgiel i jest ok. Myślę, że to z powodu zmiany jedzonka z suchej karmy na gotowane. Będę ją obserwować, mam nadzieję, że to tylko delikatny żołądek nie lubiący zmian. No i muszę się poprawić, widziałam dzisiaj Kundzię jak siusia na trawce :lol: Chyba się jej zrobiło wstyd, że sąsiadujące z nią szczeniaczki zaraz po wyjściu z boksu robią zbiorowe siuu a potem tak samo zbiorowe koo (fenomalne te szczeniorki są, nie widziałam nigdy czegoś takiego). Żeby jeszcze troszkę była bardziej za człowiekiem, a ona jest tak "na odległość". Jak się ja dopadnie w boksie i wygłaska to jest ok. Ale sama do człowieka na głaski nie podejdzie :-( Poza boksem na smaczki podchodzi, ale złapanie jej wymaga wielu podchodów. Nawet nie próbuje naśladować garnących się do człowieka szczeniorków (miałam na to cichą nadzieję).
×
×
  • Create New...