Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35692
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    92

Everything posted by Murka

  1. Ja mam od jakiegoś tygodnia pytania (głównie SMS) o "czarnego pieska", ale jak proszę o podanie imienia to "ojej, nie pamiętam" albo cisza. Nie wiem czy to Fabio takie wzięcie ma czy Grześ (ktoś mi mówił, że na zdjęciu się piłką bawi, a Fabio chyba takich zdjęć nie ma). W każdym razie na pytaniach się kończy. Nic konkretnego:(
  2. 4 kotki zabrałam wczoraj wieczorem od weta. Dwa jeszcze trochę kitają, ale Beza, która była w najgorszym stanie i biegunkę miała najdłużej jest już całkowicie ok i wreszcie ma czystą poopę:) Gołą, ale czystą i już nie czerwoną:) Kitają jeszcze trochę Pianka (buraska) i Karmel (rudo-biały), tzn. popuszczają kał, ale drobinki tylko, nie ma porównania z tym co było wcześniej. Czują się nieporównywalnie lepiej, Beza i Mufinek wreszcie się bawią jak na kociaki przystało! Wet dał mi jeszcze Metronidazol do podania dziś, jutro i pojutrze. Oraz probiotyk w kapsułkach i karmę Calibra Gastro. Karmy jest niewiele (wet sprowadził tylko 2 kg, z czego kotki już sporo zjadły), więc kupiłam dziś 5 kg, na poniedziałek/wtorek powinna być. Po podaniu Seleholdu żadnych skutków ubocznych nie ma, także wygląda na to, że wszystko co było do wybicia zostało u kotków wybite i teraz tylko muszą dojść do siebie:)
  3. To niestety nowotwór złośliwy:( https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/9b30fe79f0282f13
  4. Wet ocenia sunię na ok. 7 lat. Wygląda na to, że jest starsza niż ocenili w schronisku. Przy okazji wet obejrzał ucho i jest już w porządku, nie boli suni. Za miesiąc dobrze by było powtórzyć zakropienie kroplami Neptra.
  5. 4 kotki w lecznicy już całkiem dobrze. Dzisiaj będą mieć podawany Selehold na nicienie płucne. Trzymajcie kciuki, żeby wszystko było ok po podaniu leku, bo różnie może być:(
  6. Nic nie wiem, ale chyba jeszcze nie ma. Wet dostaje na telefon i od razu mi przesyła.
  7. Jutro będzie u nas wet i usuniemy szwy. Przy okazji zaszczepimy sunię na wściekliznę, bo umknęło mi to w ubiegłym roku. Lek przeciwkaszlowy dla Kaśki jest ostatnio trudno dostępny. Theoventu nie ma w hurtowniach i od paru miesięcy stosują Theospirex. To to samo, ale Theovent był w tabletkach, które bardzo wygodnie można było dzielić, z Theospirexem jest gorzej (bez noża się nie da). Dodatkowo ostatnio nie było 300mg, tylko 150mg. Ale w końcu udało się zdobyć 300mg. Koszt dla Kaśki to 8 zł (dwa opakowania): https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/ad45c8fde8f03b60
  8. Lek dla Dżekiego jest ostatnio trudno dostępny. Theoventu nie ma w hurtowniach i od paru miesięcy stosują Theospirex. To to samo, ale Theovent był w tabletkach, które bardzo wygodnie można było dzielić, z Theospirexem jest gorzej (bez noża się nie da). Dodatkowo ostatnio nie było 300mg, tylko 150mg. Ale w końcu udało się zdobyć 300mg. Koszt dla Dżekiego to 4 zł (jedno opakowanie): https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/ad45c8fde8f03b60
  9. Kociaków jeszcze nie szczepiliśmy ze względu na chorobę tamtej czwórki. Wg zaleceń weta podaję im jeszcze Lakcid. Musiałam dokupić, koszt to 26,80 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/ad45c8fde8f03b60 A tutaj jeszcze zaległa faktura za odrobaczenie drugie odrobaczenie 4 kotków, koszt 17 zł (na fakturze jest 77 zł, 60 zł to wizyta psiej rodzinki). https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/26095b6a9b95203f
  10. Kociaki to chłopak i dziewczynka. Chłopak to ten z czarną plamką na nosku, on jest ciut drobniejszy i ma lekkie wyłysienia na poopce i tylnych łapkach zapewne od odparzeń przy długotrwałej biegunce:( Na szczęście teraz jest już wszystko ok. Nazwaliśmy ich Cherry (Wisienka) i Berry (Jagoda), bo są przesłodkie, a kocurek ma dodatkowo białą plamkę na końcu ogonka i to jest taka wisienka na torcie;) zwłaszcza, że ten ogonek zadziera do góry i wygląda jakby chodził z latareczką:) Koteczki są super, miziaste i mruczące. Cherry:
  11. Niestety takie psy mają braki w socjalizacji z człowiekiem w szczenięctwie i nie da się tego nadrobić. Jedyna szansa, że przez obserwację innych "normalnych" psów się trochę ucywilizują. U Cziki bez zmian. Czasem zamerda ogonem, ale to jest raczej takie nerwowe merdanie. Udało mi się wypracować trochę ułatwień, typu np., żeby po powrocie ze spaceru nie chowała się tylko pozwoliła mi odpiąć smycz. Nie ma też problemu z zapięciem, sunia szybko łapie i sama się wychyla do spaceru. Ale żeby ot tak podeszła do człowieka i choćby powąchała to nie:(
  12. A tu zdziwienie, bo Hania weszła do domu i nie wzięła pieska ze sobą:) Andzia do domu wchodzi chętnie. Pokazywałam jej kotki: jest zainteresowana, ale agresji nie wykazuje. Bardziej niż kotki interesowały ją zasoby karmy w przedsionku;) Poza tym sunia jest bardzo łagodna, dobrze zsocjalizowana, nie boi się obcych, jest ogólnie otwarta i przyjazna. Czystość zachowuje, na smyczy chodzi sprawnie. Zna komendy siad i daj łapę, może jeszcze jakieś zna. Z psami dogaduje się bardzo dobrze, już próbuje się z nimi bawić, miski tylko trochę broni. Lubi zabawki, bieganie, spacery - ogólnie kontakt z człowiekiem. Nie jest szczekliwa. W ogóle jest bardzo cicha. Jedyne dźwięki jakie wydaje (zduszone poszczekiwanie i popiskiwanie) to gdy biega wzdłuż wybiegu Bongo. To jest jej taka mania (typowa dla owczarków), druga to wynajdywanie zdechłych dżdżownic i tarzanie się w nich;) Ogólnie to jest świetny pies.
  13. Ciężko teraz o dobrą pogodę do zdjęć, ale coś tam się udało. Jutro będzie wet to ocenimy wiek suni. Ze szczepieniem na wirusówki i pobraniem krwi do badania trzeba jeszcze poczekać. Ucho wygląda dobrze, nic tam się nie sączy już.
  14. Kotki dzisiaj czują się lepiej, gorączka nieco spadła, nie ma wody w brzuchu, natomiast bardzo zmaltretowane są jelita. Także podejrzenie FIP oddaliło się. Wygląda to na koszmarne zapalenie jelit.
  15. Chore kociaki zostały dziś u weta na obserwację na noc. Jutro postanowimy co dalej. Ogólnie to niedobrze to wygląda, bo lepiej nie jest, a nawet dziś trochę gorzej. Zwłaszcza Karmel (rudo-biały) osłabł:( Najgorsze jest to, że kotki nie reagują na żadne leki:( Wet im dzisiaj podał specjalną karmę, ma sprawdzić czy w brzuszkach nie zbiera się woda. Wszystkie kotki dziś mają gorączkę:( Wet podejrzewa FIPa:(
  16. Temu białemu na pewno nie jest łatwo. Ten jasny pies po lewej jest bardzo duży i bardzo agresywny. Pamiętam go z ostatniej wizyty w schronisku.
  17. Dostają od paru dni metronidazol, on działa na lamblie i kokcydie, które wyszły w analizie kału. Kociaki mają paskudny zestaw życia wewnętrznego. Dobrze, że choć glisty i tasiemce usunięte już (jeden kociak po pierwszym odrobaczeniu zwymiotował całego tasiemca, o glistach nawet nie wspomnę). Nie wiem jak one dawały radę z tym wszystkim funkcjonować:(
  18. Wet ma sprowadzić dobrą karmę dla kotków na problemy jelitowe, na wtorek powinna być. Z dobrych wieści: dwa młodsze kociaki robią już ładne koopki. Dziś je wypuściłam z klatki, cudownie szaleją:)
  19. Dziś znów niestety kotki trochę gorzej. Wet podał im w piątek trochę sterydu, żeby wzmocnić je i zastopować biegunkę. Podziałało, ale niestety steryd przestał działać:( Tym razem Beza jest najlepsza, nawet poopka już czysta i nie zatacza się. Natomiast wzięło Mufinka z zataczeniem się i biegunką. Pianka też biedniutka:( Także dziś znów była wizyta u weta i jutro też jedziemy...
×
×
  • Create New...