-
Posts
35696 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
92
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Murka
-
Szary jest najbardziej śmiały i najmniej się boi, najbardziej ostrożny jest burasek (chyba to kotka, jeszcze nie posprawdzałam płci). Niestety zniweczyły moje zabezpieczenia i znalazły sobie miejscówkę pod wanną, co utrudnia do nich dostęp. Oczywiście wychodzą, jedzą, dużo piją, korzystają z kuwety (koopki jeszcze rzadkie, ale już bez robali), ale jeszcze czmychają przed człowiekiem. Nie mam jak zastawić wejścia pod wannę, bo zawsze tam któreś siedzi. Na szczęście ciągnie ich do ciepła, lubią koszyk z kocykiem oraz kosz na pranie stojący przy ścianie z kominem (ciepełko od tego bije), więc mam nadzieję, że będą coraz mniej korzystać z lokum pod wanną:)
-
To może być ona, bo Andrea ma charakterystyczne pędzelki na końcach uszu. Mordka też siwa i umaszczenie się zgadza. W każdym razie sunia już biega, bawi się piłeczką:) Chętnie współpracuje, jak idziemy, to odwraca się ciągle i sprawdza czy też idę. Trochę pilnuje karmy przed psami i wygląda na to, że nie lubi większych psów od siebie (mamy takiego jednego i choć on jest bardzo przyjaźnie nastawiony, to Andrea chce go zjeść przez ogrodzenie, na inne psy tak nie reaguje). Z czystością coraz lepiej. Usunęłam już większość zlepów sierści i wyczesałam sunię, jeszcze zostały boki. Niedługo będzie nie do poznania:)
-
Oto kolejna fantastyczna czwórka:) Kotki ok. 3,5-4 miesięczne, brudne, śmierdzące, z biegunką i okrutnie zarobaczone (wymiotują robalami...). Na razie zostały odrobaczone i umyłam im kooperki (rudasy mają poodparzane poopki od biegunki:(). Siedzą w łazience na kwarantannie. Wyglądają na mniej dzikie niż te wcześniejsze (podczas mycia dwa mi nawet mruczały!:)). Są niestety w dużo gorszym stanie. Na szczęście Państwo stwierdzili, że kicia-mama u nich zostanie i mają ją wysterylizować (oby!).
-
Na razie maści wet nie dał, bo ucho jest bardzo obolałe i sunia mogłaby nie pozwolić sobie zapuszczać. Po wymazie będzie dokładnie wiadomo co tam jest i wtedy dobierzemy odpowiednie leki. Sunia dostaje teraz silny ogólny antybiotyk w tabletkach, który powinien osuszyć trochę to ucho. Andrea czuje się każdego dnia lepiej, ożywia się. Już wczoraj (dziś też) tarzała się z lubością w śniegu (dziś już bardziej w trawie). Z tego wnioskuję, że ją w tym boku nic nie boli na tyle, aby hamować jej ruchy. Poza tym robi się coraz bardziej kontaktowa, często na mnie popatruje, już trochę bryka, siada na komendę. Trochę poczesałyśmy się po grzbiecie i torsie, na razie bez problemu. Już czasami udaje się jej zachować czystość. Zwłaszcza siku sunia stara się trzymać.
-
Sunia jest od wczoraj w domu i na razie jest wszystko dobrze. Błyskawicznie zaznajomiła się z domowymi psami, od razu znalazła wspólny język z naszą suczką Kirą i obie zaczepiają się do zabawy. Szczekała tylko trochę na początku. W domu czuje się pewnie. Na razie sunia jest w kennelu, żeby złapała nawyk trzymania potrzeb do spaceru. Jak na razie spisuje się wzorowo. Na weekendzie postaram się jej zrobić domowe fotki. W nowym miejscu będzie znówna pewno znów trochę strachu i złe nawyki wrócą, ale najważniejsze, że wiemy, że to mija:)
-
Ja bym mogła Amberka wziąć dopiero jak Ferri wybędzie (ewentualnie inny psiak, ale na razie tylko dla Ferriego szykuje się domek). Rabarbar na razie nie może się nacieszyć budką i kocykiem:) To już nie pierwsze takie zachowanie u psiaka z zamojskiego schroniska i jestem pewna, że wynika z tego, że jest tam deficyt bud i nie dla wszystkich psów starcza:( Jest niesamowicie sympatyczny, spokojny, grzeczny i cichy. Wydaje mi się, że jest trochę przygłuchy, ale to sprawdzę jeszcze na spokojnie. Na razie jest trochę zdezorientowany, ale spacerki zaczynają mu się podobać:)
- 568 replies
-
- 10
-
-
-
Rozliczenie za listopad: CYGAN Stan konta na 31 październik wynosił +40,10 zł +50 zł Gosia G. +100 zł Renata D. +15 zł Joanna B. +15 zł Agata W. +50 zł Gosia G. +50 zł Sybilla N. -360 zł hotelowanie 1-30.11 Stan konta na 30 listopad wynosi -39,90 zł. TOUDIE Stan konta na 31 październik wynosił -773,90 zł -360 zł hotelowanie 1-30.11 Stan konta na 30 listopad wynosi -1133,90 zł.
-
Rozliczenie za listopad: Stan konta na 31 październik wynosił -108,40 zł -60 zł karma -79,70 zł Immunoactiv Max Stan konta na 30 listopad wynosi -248,10 zł.
-
Fajne jest to, że są samowystarczalne i świetnie potrafią bawić się same:) Szczepienie na wirusówki Ferriego kosztowało 30 zł + 4,50 zł dojazd weta (27 zł na 6). No i rozliczenie za listopad: Stan konta na 31 październik -140 zł. +79,42 zł Anula +248 zł Anula -476 zł hotelowanie Axy i Ayli 1-28.11 -300 zł hotelowanie Ferriego 1-30.11 -8 zł odrobaczenie II Ferriego -10 zł Fiprex dla Ferriego -133 zł transport Axy i Ayli do Krakowa (400 zł na 3) -30 zł wirusówki Ferriego -4,50 zł dojazd weta Stan konta na 30 listopad wynosi -774,08 zł.
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Murka replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Koszt badania krwi 65 zł + 4,50 zł dojazd weta (27 zł na 6): https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/5071406f73543519 -
Myślę, że wszystko zależy od tego czy poziom glukozy jest naprawdę niski czy tylko lekko odbiega od normy. W każdym razie wet na razie zalecił podawanie przeciwbólowego i przeciwzapalnego Cimalgexu, zobaczymy jak się po tym będzie czuł. Koszt badania krwi 65 zł + 4,50 zł dojazd weta (27 zł na 6): https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/5071406f73543519 Koszt Cilmagexu 52 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/66e0cbe34f830f01
-
Rabarabar był w schronisku nie 7, a ponad 8 lat! Kwarantannę odbył w lipcu 2012 roku. Oceniany na 12 lat. Waży 15 kg. Bardzo fajny, spokojny, łagodny psiak. W samochodzie jechał grzecznie, spał niemal całą drogę i puszczał smrodliwe bąki;) Sprawnie i chętnie chodzi na smyczy. Pozwolił się bez problemu zbadać, osłuchać, umyć uszy. Ten jego schroniskowy kolega to psiak typowo średni, wielkości drobnego labradora, na oko waży 20 kg.
-
Sunia jest spokojna i łagodna, ale coś chyba ją boli z jednego boku, bo jak wet chciał ją osłuchać i przyłożył stetoskop do boku to reakcja była bardzo gwałtowna (kłapnęła na postrach). Przy innych czynnościach była spokojna (prócz oczywiście chorego ucha, bo to ją ewidentnie boli i trzeba było wymaz pobierać w kagańcu). Podobna reakcja była jak pies podszedł i chciał ją w ten bok powąchać (coś tam musi być) - pokazała mu zęby. W inne miejsca wąchał ją bez reakcji. Może to jakiś ślad po walce... Jechała samochodem bardzo spokojnie, nie ma choroby lokomocyjnej i tak jak napisała Jo37 - sunia sama wskakuje do samochodu, wystarczy jej drzwi otworzyć:) Wg książeczki sunia ma ok. 3-4 lata. Waży 29 kg. W schronisku była od lutego 2019 roku.
-
Zrobiłam tylko parę kiepskich fotek, bo jak dotarłam do domu to było już szarawo i aparat słabo łapał ostrość. Sunia jest bardzo zmaltretowana, wychudzona (nie widać tego na zdjęciach, ale żebra jej czuć pod dotykiem). Mam nadzieję, że to nie jest problem zdrowotny (np. trzustka) tylko po prostu sunia była odganiana od jedzenia (o czym mogą świadczyć ponadgryzane uszy). Na karmę rzuca się strasznie i je niemal bez gryzienia... Jedno ucho jest ok, ale drugie, to oklapłe jest fatalne, ropa się leje. Wet powiedział, że to będzie leczenie na kilka miesięcy a może być też już stały problem.