-
Posts
35709 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
93
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Murka
-
Psy z lasu. Hela i Rudy - co z nimi dalej będzie?!
Murka replied to Agmarek's topic in Już w nowym domu
No i masz rację z tą miną Szakiego, to on jest głównym rozpruwaczem (przyłapałam go), ale nie wiem czy Helka mu też nie pomagała :) Też muszę nakręcić filmik jak Hela ładnie chodzi na smyczy, co sekundę spogląda na mnie i trzyma tempo. Ale wszystko do czasu jak coś ją zaniepokoi, kogoś obcego zobaczy itd. Wtedy jest gwałtowny wzrot akcji ;) Póki co są już takie chwile, że sobie leży z luźną smyczą i dziecko może koło niej biegać, a ona ani drgnie: [IMG]http://images40.fotosik.pl/1640/0e050dc10c52c6d7.jpg[/IMG] [IMG]http://images42.fotosik.pl/434/72f538fdc17f4162.jpg[/IMG] -
KAJTUN po 3 latach w hoteliku u Murki - czy odnajdzie się w DS...?
Murka replied to inka33's topic in Już w nowym domu
Kajtun dotarł wczoraj, w właściwie dzisiaj ok. 00.30. Na razie wszystko jest dobrze, Kajtun trochę przestraszony, ale nie ma z nim żadnego problemu. Jest okropnie wszystkiego ciekawy, uwielbia zwiedzanie ogrodu, wącha się z psiakami przez płot i kraty. Zapoznałam się z nim w towarzystwie smaczków, bo patrzył na mnie lekko przestraszonymi oczyskami... Ale bez problemu dał się dotknąć, pogłaskać, zapiąć na smycz. Już mnie chyba zaakceptował bo już macha do mnie ogonkiem i przychodzi kiedy go wołam (na lince). Nawet buziaka już dostałam :) Z brakiem apetytu nie ma żadnego problemu, Kajtun przez noc opędzlował prawie całą miskę karmy. Zapowiada się dobrze, ale zobaczymy co będzie jak się Kajtun u nas zaklimatyzuje. [B]ince[/B] dziękuję bardzo za wszelkie informacje i instrukcje dotyczące psiaka. Powiem szczerze, że jeszcze żaden psiak, który do nas przyjechał (także ten mający właściciela) nie dostał takiej wyprawki jak Kajtun :) No i psiak wygląda cudnie, sierść cudowna. Zrobiłam jakieś fotki, może potem wieczorem coś mi się uda wrzucić :) Acha, dotarła do mnie wpłata od Malibo: 250 zł. Na transport w sumie wyszło 140 zł, bo połączyliśmy wyjazd po Kajtuna z odebraniem szczeniaczków z Białegostoku (tzn. TZ odbierał je z Siedlec). Całość trasy (ok. Janowa Lub. - Siedlce - Warszawa - ok. Janowa Lub.) wyniosła ok. 560 km, więc wyszło 280 zł na pół. Reszta, czyli 110 zł pójdzie więc na skarpetę Kajtuna. -
Psy z lasu. Hela i Rudy - co z nimi dalej będzie?!
Murka replied to Agmarek's topic in Już w nowym domu
Ciekawe czyje to dzieło, kto ma większą minę niewiniątka? :roll: [IMG]http://images37.fotosik.pl/1608/2ddc64ab66db8942.jpg[/IMG] Miałam nadzieję, że Helce starczy ta maskota na jakiś czas i uchroni budy od obgryzania, ale nie wiem czy do jutra dotrwa, bo to co na zdjęciu, to robota zaledwie godziny... Poza tym obrałam nową taktykę: Hela ma towarzystwo Szakiego i oboje karmię z ręki. Będziemy próbować z czasem poza boksem. Przy Szakim Hela jest śmielsza i spokojniejsza :) -
Psy z Gorzyc -potrzebne wsparcie na hotel, leczenie i przy oglaszaniu!!
Murka replied to Soema's topic in Już w nowym domu
Szaki i jego dzieło ;) [IMG]http://images37.fotosik.pl/1608/2ddc64ab66db8942.jpg[/IMG] -
Psy z lasu. Hela i Rudy - co z nimi dalej będzie?!
Murka replied to Agmarek's topic in Już w nowym domu
Fundacja Viva uregulowała rachunki za Helę :) -
DOY już bezpieczny w hoteliku u Murki. BRAKUJE FUNDUSZY NA HOTELIK!
Murka replied to Stevie Rae's topic in Już w nowym domu
Doyek robi się coraz bardziej wesoły :) Żałuję, że przeniesienie do domu na razie musiało zostać odłożone, bo dwa psy, które miały od nas wybyć z domu, nie wybyły... Ale prawdopodobnie będzie niedługo przez kilka dni w domu, bo remont boksów wewnętrznych niedługo dojdzie do mieszkanka Doyka :) -
Margo – przykład jak miłość człowieka potrafi czynić cuda
Murka replied to Basia1968's topic in Już w nowym domu
A ja kupiłam wczoraj zapas patyczków do czyszczenia uszu, bo wata dawno mi już wyszła. Koszty to 8,40 zł: [URL]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/f6f9b9de8c2e0a36.html#[/URL] [COLOR=#000000][B]+74,80 zł - 8,40 zł =[/B][/COLOR][COLOR=#ff0000][B] +66,40 zł[/B][/COLOR] -
Psy z Gorzyc -potrzebne wsparcie na hotel, leczenie i przy oglaszaniu!!
Murka replied to Soema's topic in Już w nowym domu
Z ogłoszeń cisza... Tylko o Czarka były pytania, ale już jakiś czas temu, ostatnio cisza totalna. Natomiast Szaki spodobał się Państwu, którzy byli u nas i prezentowałam im nieduże psiaki. Wybrali w końcu mniejszego pieska, ale wizyta przedadopcyjna wypadła kiepsko (mimo, że rodzina bardzo sympatyczna i dobrze się zapowiadało) i koniec końców żaden psiak tam od nas nie pojechał. -
W poszukiwaniu zaginionego szczęścia - czyli Bugi chce do DOMU
Murka replied to Ra_dunia's topic in Już w nowym domu
Okazuje się, że Bugi boi się burzy... Szyjka ładnie się goi, przysycha i zarasta. Poza tym Bugi nadal warczy jak mu się coś nie spodoba, a wrażliwy jest bardzo ;) A z drugiej strony jest bardzo wesoły, towarzyski i lubi głaski. Jakoś dojdziemy do porozumienia :) Mam nadzieję, że choć trochę lata będzie w tym roku... dzisiaj non stop pada, już wszystkie kurtki przemoczyłam :( -
Mała Milva i Gabi od Murki juz w swoich domkach-DZIEKUJE.
Murka replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
[quote name='grażka249']Witajcie :-) Milva powoli się do Nas przyzwyczaja, zaczyna "delikatnie" psocić a zaczęła od zerwania kawałka tapety :-). Poza tym rano cieszy się jak widzi, ze dom sie budzi do zycia, skacze, piszczy i stoi grzecznie pod drzwiami oczekując na spacerek :-)) Jest coraz lepiej, trzymajcie kciuki :-)[/QUOTE] No to super wieści, oby tak dalej :) -
W poszukiwaniu zaginionego szczęścia - czyli Bugi chce do DOMU
Murka replied to Ra_dunia's topic in Już w nowym domu
To już tu będę pisać :) Dziurka w szyjce zarasta, ale z Bugiego wyłazi charakterek - chyba zaszkodziło mu to czasowe przebywanie na wątku Lucka... Pozwala sobie na warczenie z byle powodu, np. dzisiaj zaplątała mu się łapka tylna w smycz i przy wyplątywaniu zawarczał ostrzegawczo. Warczy też i pokazuje zęby, gdy próbuję mu obejrzeć szyjkę. Zawarczał też na Hanię, kiedy przy nim tańczyła. Mam nadzieję, że to taka chwilowa "próba sił". Może go za bardzo rozpieściliśmy... Bugi nie lubi niestety kotów, z wielkim zapałem goni naszego Schermana. Nie chodzi o gonienie uciekającego (jak to ma wiele psów w zwyczaju), tylko po prostu dostaje kota na widok kota. Z dobrych wieści, to już prawie perfekcyjnie opanował zachowanie czystości. No i jest pieszczochem :) Zajrzyjcie na wątek Pralinki, bo tam pojawił się problem :( -
*Pralinka* - esencja słodkości w domku pełnym miłości :)
Murka replied to Ra_dunia's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj dzwonił do mnie pan Pralinki. Mają problem. Pralinka ostatnio zrobiła się agresywna i to postępuje coraz bardziej, robi się nieprzwidywalna, nerwowa, szczekliwa i ofiarami padają także domownicy. Sytuacja stała się dla nich bardzo męcząca i zwracają się o pomoc. Pytałam jakiej konkretnie pomocy Państwo oczekują, czy zwrot suni czy pomoc fachowca itd. Pan nie sprecyzował, ale zrozumiałam, że oddanie też wchodzi w grę... Podejrzewam, że to po prostu starość: Pralinka stała się zgryźliwa, może tracić węch, wzrok itd. Może też być tak, że coś jej dolega, coś ją boli i dlatego się tak zachowuje, jest nerwowa. Pytałam Pana czy byłby w stanie zrobić suni komplet badań, żeby wykluczyć problemy zdrowotne - powiedział, że nie stać go na to :( Pytałam czy gdyby była pomoc finansowa to podjęliby się tych badań - tak, bo zżyli się już z sunią i chcieliby o nią powalczyć. Nie wiem co robić... Radźcie... Mogę podać komuś tel. do pana jeśli ktoś chce o coś wypytać. -
Margo – przykład jak miłość człowieka potrafi czynić cuda
Murka replied to Basia1968's topic in Już w nowym domu
Margo dzisiaj zamordowała kota :( Jakaś czarna kocina sąsiedzka się przypałętała na ogród. Wszystko działo się na moich oczach, bo kot nie wiadomo skąd pojawił się kiedy właśnie szłam zamykać Margo do boksu. Biedna kocina zamiast uciekać na widok psa, to stała i się lampiła... A Margo go dorwała :( Puściła, potem znów go złapała. Udało mi się ją odciągnąć od kociny, jeszcze żył. TZ od razu zawiózł go do weta, kot był w szoku, dostał leki przeciwstrząsowe, wydawało się, że będzie dobrze, został w lecznicy na obserwacji. Niestety po paru godzinach okazało się, że ma słabe czucie w łapkach, dostał drgawek - musiał zostać uszkodzony rdzeń kręgowy. Wet zadecydował o uśpieniu :( Wciąż mam widok tego kociny przed oczami... :-( Przynajmniej wiemy, że Billy może mieszkać ze stadem kotów, bo w ogóle go nie ruszyło to co się działo, podbiegał tylko i wąchał kocinę zaciekawiony. -
BEN-dostał imię i nową szansę na życie!Już u Murki-szukamy domku!
Murka replied to Paulina_mickey's topic in Już w nowym domu
Skonsultowałam kupozjadanie Benowe z wetem (bo cały czas ten problem jest i nie dotyczy to już tylko rzadkich koop) i zapodał mi preparat Rumen Tabs (Ben ma jakieś braki witaminowe). Będę to podawać Benowi i mam nadzieję, że przyniesie efekt. -
Mała Milva i Gabi od Murki juz w swoich domkach-DZIEKUJE.
Murka replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
[B]grażka[/B], witaj :D Poniżej umieszczam zdjęcia, które przesłała mi grażka. Nie wiem czy mogę te z córeczką, ale w razie co usunę (jeśli grażka o to poprosi). Widać, że Milva jeszcze zdezorientowana. Nie je na pewno ze stresu, to normalne. Fajnie, że chodzi już sprawnie na smyczy. Jeszcze, żeby się nauczyła się na niej załatwiać... Z każdym dniem powinno być lepiej, trzymam za Was kciuki :) Już niedługo Milva zamacha do Was ogonkiem :) I psocić też zacznie ;) [IMG]http://images42.fotosik.pl/426/450607d0b3d06b77.jpg[/IMG] [IMG]http://images35.fotosik.pl/1452/5905550d26bba587.jpg[/IMG] [IMG]http://images41.fotosik.pl/1585/32d287c8e9bfd5fa.jpg[/IMG] [IMG]http://images38.fotosik.pl/1630/149e8078595f18e3.jpg[/IMG] A to typowa poza Milvy obwieszczająca protest w chodzeniu na smyczy :) [IMG]http://images42.fotosik.pl/426/b638636a90a61f6c.jpg[/IMG] -
Psy z Gorzyc -potrzebne wsparcie na hotel, leczenie i przy oglaszaniu!!
Murka replied to Soema's topic in Już w nowym domu
Kaszel się pojawia, ale trudno mi ocenić czy jest jest mniejszy niż przed podawaniem Acardu... Mam wrażenie, że na początku podawania leków było lepiej, ale obecnie nie ma tragedii. Cypisek nadal chodzi na smyczy. Próbowałam go spuścić na chwilę, ale po paru minutach już był na dachu szopki i zamierzał się, żeby zrobić sobie wycieczkę do sąsiada. Udało mi się go odwołać przy pomocy smakołyka. Od razu zapięłam go z powrotem na smycz :) Jest okropnie skoczny. A Szaki bardzo grzeczny, biega swobodnie i nic nie kombinuje :) -
[quote name='Gosiapk']To oni obiecywali, że pies będzie w domu, a okazało się, że miał być na stałe w kojcu, tak? Czy może miał być w kojcu przez pewien czas w dzień tylko, aby się przyzwyczaić do otoczenia i później po wypuszczeniu z kojca, aby nie wychodził za bramę (i miał mieszkać na stałe w domu)?[/QUOTE] Miał być w boksie niby zanim się nie przyzwyczai... ale dajcie spokój: 6 kilogramowy bojaźliwy piesek do boksu z budą dla owczarka niemieckiego?... Obce miejsce, obcy ludzie i jeszcze w jakimś boksie zabudowanym z trzech stron... Ja nie wierzę, że Rudasek by tam potem na kanapach spał, skoro nawet mu domu nie pokazali, tylko od razu z samochodu do boksu. Jak jest boks to zawsze można tam psa wsadzić jak np. będzie sierść w domu zostawiał albo coś innego się nie spodoba. Poza tym potem pan mi mówił przez telefon (jak się tłumaczył z tego boksu), trochę się plątał, że to ma być taki piesek podwórkowo-domowy, tzn. z wstępem do domu... A że brama jest wciąż otwarta to albo by w tym boksie non stop siedział albo by sobie wycieczki robił (nawet jakby się przyzwyczaił, po prostu by wracał - do czasu aż spotkałoby go coś niefajnego jak poprzednika). Byłam wkurzona, bo mogli mi od razu na miejscu powiedzieć, że potrzebują psa, który trzyma się miejsca i nie szuka przygód. A oni słowem nie wspomnieli ani o boksie, ani o stale otwartej bramie.
-
Psy z lasu. Hela i Rudy - co z nimi dalej będzie?!
Murka replied to Agmarek's topic in Już w nowym domu
Wg mnie super. Tylko tę część bym trochę zmieniła: [QUOTE]Nie jest agresywna, do człowieka podchodzi z dystansem. Ładnie chodzi na smyczy, swoje potrzeby załatwia na spacerach. Lubi mieć swój kącik, gdzie może się schować kiedy coś ją zaniepokoi. Może zamieszkać z innym psem lub psami, a nawet jest to wskazane ponieważ w towarzystwie innych psów czuje się bezpieczniej. Poza tym świetnie się z nimi dogaduje bez względu na wielkość i płeć, podporządkowuje się, nie próbuje dominować. Nie zna kotów. (Jak do dzieci?) Mile widziany dom z podwórkiem na peryferiach miasta.[/QUOTE] Może tak (wytłuściłam to co zmieniłam): [B]Do człowieka podchodzi z dużym dystansem, ale pozwala się głaskać i dotykać, nie reaguje przy tym agresją. Wie co to smycz,[/B] swoje potrzeby załatwia na spacerach. Lubi mieć swój kącik, gdzie może się schować kiedy coś ją zaniepokoi. Może zamieszkać z innym psem lub psami, a nawet jest to wskazane ponieważ w towarzystwie innych psów czuje się bezpieczniej. Poza tym świetnie się z nimi dogaduje bez względu na wielkość i płeć, podporządkowuje się, nie próbuje dominować. Mile widziany dom z podwórkiem[B], sunia ma zadatki na dobrego stróża.[/B] O kotach nie wiem co napisać, bo nie wiem jak miarodajnie sprawdzić jak Hela będzie się wobec nich zachowywać. Będąc przy nas na pewno nie będzie żadnej reakcji. Może po prostu nic nie pisać. Z dziećmi też mam rozterkę, bo Hela jaka jest to wiadomo. Raz, że będzie się bała dzieci, a dwa jakiś tam potencjał agresji i dominacji w sobie ma, więc chyba jestem na razie za domem bez dzieci, chyba, że jakieś starsze i "rozumne". Też bym na razie o tym nie pisała. Nie wiem jak to sformułować ładnie, ale dopisałabym na końcu coś o tym, że Hela wymaga dużo cierpliwości, pracy i przede wszystkim czasu, ale że to może zaprocentować, że Hela zaufa itd. -
Rudasek niestety nie ma szczęścia :( TZ pojechał dziś do tych ludzi (razem z Rudaskiem i papierami, żeby w razie co go zostawić). Byłam niemal pewna, że podjechanie tam to będzie formalność, bo rodzina sympatyczna, kontaktowa, prowadzą gospodarstwo agroturystyczne, ogromny teren, szczelne ogrodzenie, szukali małego psiaka do domu, żeby był łagodny do dzieci (przyjechali z rocznym potomkiem), mieli już psy, planują jeszcze większego do ogrodu (bernardyna), ale na razie chcą małego do domu. No i okolica faktycznie przepiękna, dom piękny, ogród zadbany, ogrodzenie z siatki, szczelne (siatka wkopana w ziemię)... Ale... TZ zadzwonił do mnie i pyta czy ja coś wiem na ten temat, że Rudasek ma być w kojcu po owczarku niemieckim "żeby się przyzwyczaił". Otworzyłam szeroko oczy, TZ dał mi pana do telefonu i lekko go objechałam, że nie ma o tym mowy, aby Rudasek był choć 5 minut w boksie, że on u nas przebywa w domu i nie przyzwyczai się do nowego miejsca będąc zamknięty w boksie! Pan od razu zaczął się tłumaczyć, że jeśli tak, to oni go oczywiście mogą wziąć do domu itd. Że jeśli jest odrobaczony i odpchlony, to nie ma problemu itd. Ale to była ściema i glupie tłumaczenie, bo na wstępie wiedzieli, że pies przyjeżdża z tzw. full wypasem, jeszcze mnie pytali jak byli u nas jak się Rudasek zachowuje w domu i mówiłam, że jest super grzeczny, zachowuje czystość itd. Druga sprawa to brama, która jest tam non stop otwarta. I nie ma możliwości jej zamknąć, bo wciąż mają gości itd. I też mnie to zdziwiło, bo rozmawiałam z nimi n.t. pilnowania psiaka i pytałam czy ogrodzenie szczelne. A poprzedni pies (owczarek) zaginął... Także TZ wrócił z Rudaskiem...
-
Lucjusz Luckiem zwany przebiegł Tęczowy Most [']
Murka replied to Ra_dunia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ranka trochę się śliwiła, ale przemywałam codziennie i na dziś wygląda ok, jest sucha, nie ma zaczerwieniania ani ropki. Ale dziurka nadal jest. Dzisiaj Bugi zrobił się bardzo wrażliwy na punkcie szyjki, nie wiem dlaczego. Wczoraj przemywałam mu wzdłuż i w poprzek, odmaczałam i usuwałam zaschnięte miejsca itd. - był bardzo cierpliwy. A dzisiaj nawet mi obejrzeć nie pozwalał dokładnie - coś tam burczał pod nosem. Przemyć też mi nie pozwolił, nawet w asyście parówki - szczerzył się nie na żarty. Poza tym jest bardzo fajnym spokojnym, garnącym się do ludzi psiakiem. Jak ktoś obcy przychodzi to macha ogonem i domaga się głasków :) Z psami na razie ok, nawet z psimi panami. Sam nie szuka zaczepki, mimo, że jest pewny siebie. Z czystością było parę wpadek, ale ogólnie jest dobrze i z każdym dniem coraz lepiej. Bardzo lubi łazikowanie po ogrodzie oraz tarzanie w trawce :) On tak dziwnie przechyla głowę i nie wiem czy "on tak ma", czy to jest czymś spowodowane. Kto założy wątek Bugiemu? Może Jelena? :) Jak będzie wątek to zrobię zestawienie finansowe, bo po rozliczeniu Luckowym jeszcze jakieś wpłaty do mnie dotarły. -
Psy z lasu. Hela i Rudy - co z nimi dalej będzie?!
Murka replied to Agmarek's topic in Już w nowym domu
Nie ma problemu, mam tylko nadzieję, że Fundacja nie zostawi Was z tym problemem, bo na szybkie wybycie Helki do DS raczej nie ma co liczyć... -
POMOCY - chora miłośc i 30 psów oczekujących na cud!
Murka replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ulka18']Muko, czy ten pan jest ze Stalowej i pisze z bledami? on nie bedzie sterylizowal suczek, bo lubi suczki naturalne. Basia go zna dobrze. No chyba, ze to nie on.[/QUOTE] Nie wiem jakie ma zdanie na temat sterylizacji (czy to on), ale Beatka poleca go jako dom, sprawowała opiekę wet. nad jego poprzednimi suczkami. -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Ania będzie wyedukowana weterynaryjnie :) Trzymam kciuki za chorowitości... Czy u Was zawsze ktoś musi być chory?? -
POMOCY - chora miłośc i 30 psów oczekujących na cud!
Murka replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
To ja podam temu panu kontakt do Basi, bo się mu spodobała zwłaszcza jedna czekoladka :)