Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35773
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    95

Everything posted by Murka

  1. My też powoli myślimy nad pokojem dla Hani. Niby dom duży, ale pokombinować trochę trzeba... A ostatnio Hania zobaczyła w TV prognoze pogody, zapowiadali m.in. burze. H: Będzie burza?? Ja: Nie, to nie u nas. -A gdzie? -W mazowieckim. -U Ani??? :)
  2. Doyek się powoli przyzwyczaja do domu. Już tak intensywnie nie ciągnie go w kierunku boksów, a np. wczoraj już mnie z połowy ogrodu zaciągnął pod dom :) No i już sam włazi do swojego kontenera. Jest spokojniejszy na spacerach. A co mnie cieszy to teraz ma bardzo częsty kontakt z rękami człowieka (nie tylko moimi, bo wyprowadza go także TZ i teściowa) i mam wrażenie, że do tego też się przyzwyczaja. Co ciekawe on jak był w boksie to często szczekał z byle powodu, na mnie, na TZa, na teściową, jak był na wybiegu to szczekał sobie do księżyca - ten szczek był przeważnie taki jednostajny, monotonny. Zastanawiałam się jak to będzie w domu, czy też będzie tak hałasował z byle powodu. Ale nic takiego się nie dzieje. Czasami popiskuje jak zbliża się czas spaceru lub usłyszy jakieś psy na ogrodzie. Czasem mruczy jak się czegoś wystraszy (ale tego mruczenia wcale nie trzeba się bać). Mam nadzieję, że mu się to nie rozwinie :) A jaka cisza jest teraz w boksach :)
  3. Mój numer 503683050 :) Zapoznałam wczoraj Mojrę z łagodnym psiakiem - z wielkim entuzjazmem zaczęła go obwąchiwać, ogon latał jak szalony :) Tylko, że psisko wielkie chciało się bawić i położyło łapkę na grzbiecie Mojry a to się już jej nie spodobało i go trochę obkłapała zębami (nie zrobiła mu żadnej krzywdy), także w kaszę sobie dmuchać nie da. Ogólnie obserwuję, że do psów się cieszy, także powinno być dobrze. Wygląda na to, że chce się bawić z nimi :)
  4. Obserwuję teraz intensywnie to ślinienie: pojawia się sporadycznie i dużo mniej niż wcześniej, są dni kiedy nie widzę w ogóle aby Kajtek się ślinił, a sprawdzałam np. kiedy słyszałam jak "kłócił się" z sąsiadką czy nie pojawia się wtedy i nie pojawia się. Wydaje się więc, że idzie ku dobremu. Dodatkowo wypuszczam teraz Kajtka niemal na samym początku, żeby się nie denerwował czekając na swoją kolej i możliwość obskakania mnie i wycałowania ;) Jest dzięki temu dużo spokojniejszy. Ostatnio zaryzykowałam i dodałam mu do biegania towarzystwo (ma spokojną sunię, ale ona nie ma ochoty na zabawy) - też chłopaka, ale młodziutkiego i dużo większego od niego. Szaleją i biegają, a jak się coś Kajtunowi nie spodoba, np. Noelek go łapką przydrepnie gdzieś (bo to taki słonik trochę) to owarczy go i już jest ok. Także relacje są zdrowe :) Blizna na szyi zagoiła się całkowicie, tzn. nie ma już żadnych strupków, ale jeszcze smaruję kremem profilaktycznie, bo jeszcze wczoraj był tam spory strup. Wpłata od inki doszła oczywiście :) Acha, [B]inka[/B] namiary na naszego weta są na rachunku (wstawiałam wcześniej z wizyty w lecznicy) :)
  5. Ale fajnie... tak bardzo bym chciała, żeby Plamka miał wreszcie swojego człowieka. Ostatnio jakoś mniej korzysta z przestrzeni, a bardziej lgnie do ludzi, przytula się i prosi o pieszczoty. Jest takim wspaniałym i kochanym psiakiem... W czwartek odrobaczałam cały zwierzyniec, koszty dla Plamki to 12,50 zł.
  6. No i okazuje się, że to nie zapaść tchawicy powoduje charczenie o Czarka. Czarek nie ma zapaści tchawicy. Jest tam jakiś spadek, ale nie ma on znaczenia. Jest inny powód charczenia Czarka, którego jeszcze nie znamy. Ma on zmiany w oskrzelach i płucach spowodowane tym kaszlem. Na dodatek z oczami jest coraz gorzej i nie jest to nużeniec (został wykluczony). Dr nakazał mi poczekać aż oczy zaropieją całkowicie, wówczas trzeba pobrać wymaz i sprawdzić co to za uciążliwe paskudztwo. Czarkowi pobrano dziś wymazy z gardła na wypasione badania i zobaczymy co tam wyjdzie... Na razie ma dostawać leki takie jak do tej pory (Theospirex i Lotensin). Tu jest dokładny opis z tego co zaobserwowano na badaniu: [URL]http://images41.fotosik.pl/1668/ebea187fe015d3dcgen.jpg[/URL] Koszt bronchoskopii i wszystkiego to 170 zł: [URL]http://images38.fotosik.pl/1714/a6eb6b7dccb6f097.jpg[/URL] + dojazd do Lublina 80 zł [B] -12 zł - 170 zł - 80 zł = [COLOR=#ff0000]-262 zł[/COLOR][/B]
  7. Tak, właśnie Elosone :) ona działa przeciwświądowo i jakoś tam gojąco chyba też. Ale najważniejsze, że Liza się nie drapie i skóra się goi. Do tego witaminki i niedługo śladu nie będzie. Maść Elosone kosztowała 16,20 zł (kupiłam dwie tubki, ale nie wiem czy nie będę musiała dokupić): http://images37.fotosik.pl/1686/025a1627b576992bgen.jpg Wpłynęło 60 zł od de_sade :)
  8. Mora ma prawdopodobnie dom; dziś byli u nas ludzie, którzy szukali towarzyszki dla swojej suni i bardzo spodobała się im Mora (spodobała się też nasza Jara, ale trochę mieliśmy obawy czy dogadałaby się z ich sunią). W przyszłym tygodniu będzie wizyta przedadopcyjna i jak wszystko dobrze pójdzie to sunia tam zamieszka (nasze okolice: Janów Lubelski). Z Morą spotkalibyśmy się jeszcze przy sterylizacji :)
  9. Tydzień temu Noelek został zaszczepiony, więc na kastrację trzeba poczekać 2-3 tygodnie od tego czasu. Niech mu się tak skóra porządnie wygoi i trochę wagi nabierze :)
  10. Wyniki badań kamyczków wykazały, że są tzw. struwity. Maja będzie musiała mieć co jakiś czas kontrolowany mocz, czy znów się nie pojawiają. A teraz przez najbliższy czas będzie mieć jakiś preparat witaminowy (z żurawiną) albo karmę weterynaryjną antystruwitową. Czekam na info od weta odnośnie kosztów i będziemy działać.
  11. Krem działa super, strupki zniknęły :)
  12. Dziś było odrobaczałam całe zoo, koszty dla Margo wynoszą 10 zł: [B][COLOR=#000000]+170,90 zł - 10 zł =[/COLOR][COLOR=#ff0000] +160,90 zł [/COLOR][/B][COLOR=#000000]Uszka są możliwe, ale dużo brudu się zbiera. [B][/B][/COLOR] Nie licząc jakiegoś chłopaczka z naszej okolicy, który coś tam napisał, że by sunię wziął i po info o wizycie się już nie odezwał, to nikt się Margusią nie interesuje :(
  13. Borysek się tapla też, ale bardziej dystyngowanie, tzn. nie nurza się tak jak Sonia. A teraz oba piesy zachwycone, bo gmina dziś pogłębiała rów melioracyjny :)
  14. O, ktoś się interesuje :) Badanie zostało przeniesione na jutro ok. 10.00, bo w środę nie pasowało chirurgowi. Także jutro, mam nadzieję, będziemy wszystko wiedzieć, a może od razu będzie operacja... Tymczasem wykorzystałam przerwę w zabiegach psiaków (i to, że żaden nie bierze antybiotyków) i odrobaczyłam całe zoo. Koszty dla trójki gorzyczaków to: Czarek 5 zł, Cypisek 5 zł, Szaki 7,5 zł, razem: [B]17,50 zł[/B], czyli: [B][COLOR=#ff0000] [/COLOR][COLOR=#000000]+5,50 zł - 17,50 zł =[/COLOR][COLOR=#ff0000] -12 zł.[/COLOR][/B]
  15. Trzy... jest jeszcze Magma. I nikt żadnej z nich nie chce :( A Mojra jest super. Ma tylko jedną wadę: końskie pieszczoty. Podszczypuje, liże, kłapie, skacze na człowieka - robi to ewidentnie z miłości i radości. Najgorzej jest wypuścić ją z boksu - chwilę trzeba nawrzeszczeć, żeby nie skakała (już mam totalnie podrapane nogi mimo spodni - 28 kg to jednak trochę ciężaru jest). Jeśli chodzi o inne psy, to na razie nie sprawdzaliśmy bezpośrednio jaki Mojra ma stosunek do nich, ale nie rzuca się do psów, nie zamiera na ich widok, nie zapiera się na smyczy itd. Jest zainteresowana, macha lekko ogonem, popiskuje czasem. Także wygląda to dobrze.
  16. Zapomniałam wrzucić rachunek za szczepienie Noelka. W sumie wyszło 42 zł za wirusówki+wściekliznę oraz 3 zł za książeczkę i 6,20 zł częściowe koszty dojazdu weta (25 zł na 4 szczepione/badane psiaki), czyli razem [B]51,20 zł[/B]: [URL]http://images46.fotosik.pl/1670/debc0851c25af45cgen.jpg[/URL]
  17. [video=youtube;JS6OYt4mxGQ]http://www.youtube.com/watch?v=JS6OYt4mxGQ&list=UUEymdIMOgNST49lPh7T8iIw& index=2&feature=plcp[/video] Suni oczywiście szukamy domu...
  18. [IMG]http://images41.fotosik.pl/1662/888dd8aa4c6b023e.jpg[/IMG] [IMG]http://images40.fotosik.pl/1710/884b5db5c89ed384.jpg[/IMG] Poniżej filmiki, na których sunia jest bez smyczy: [video=youtube;D5goYS4aVxw]http://www.youtube.com/watch?v=D5goYS4aVxw&list=UUEymdIMOgNST49lPh7T8iIw& index=1&feature=plcp[/video]
  19. Nie znamy jej historii, wiemy tylko tyle, że włóczyła się po wsi przestraszona i lękliwa. Nie wiemy, czy ktoś ją wyrzucił (bo szczeniaki przestały się sprzedawać) czy się komuś zgubiła. Złapali ją pracownicy gminy z naszej okolicy, ulokowali ją w garażu, karmili i poili. Gmina zwróciła się do nas z prośbą o przyjęcie suni do hotelu. Nie wiedzieliśmy o jakiego psa chodzi, miała być średniej wielkości sunia. No i była faktycznie... piękna zapasiona amstaffka. TZ bez problemu wziął ją na ręce i zapakował do samochodu. Oglądało ją dwóch wetów i sunia bez problemu dała przy sobie wszystko zrobić. Jest bardzo łagodna, uwielbia ludzi, jest okropnym pieszczochem. [B]Sunia ma ok. 4 lata, wiele razy rodziła, ale ktoś o nią dbał - jest zapasiona. Poza tym jest ułożona, pięknie chodzi na smyczy, nie szarpie, jest posłuszna, wpatrzona w człowieka. Nawet bez smyczy chodzi przy nodze.[/B] Sunia skończyła właśnie cieczkę i na USG nie dało się stwierdzić czy sunia jest w ciąży. Będzie sterylizowana w najbliższym czasie w razie gdyby była. [IMG]http://images48.fotosik.pl/325/7e2bf9c68c5eec80.jpg[/IMG] [IMG]http://images42.fotosik.pl/498/3cdae28c133d81c7.jpg[/IMG] [IMG]http://images42.fotosik.pl/498/56f00be76d90ac02.jpg[/IMG] [IMG]http://images47.fotosik.pl/1457/d61d7611e4751a94.jpg[/IMG] [IMG]http://images46.fotosik.pl/1675/6d88bc1824e29eaa.jpg[/IMG]
  20. [IMG]http://images47.fotosik.pl/1457/4117966eda183547.jpg[/IMG] Doyek czuje się w domu całkiem swobodnie... pewnie dlatego, że pełno tu psiaków :) [IMG]http://images46.fotosik.pl/1675/4c75b267809b0904.jpg[/IMG] A tu jeszcze ze spacerku: [IMG]http://images44.fotosik.pl/332/bf796e253125ccad.jpg[/IMG] [IMG]http://images41.fotosik.pl/1662/3d9c6c63fc06d9b5.jpg[/IMG] Jak się trochę cieplej zrobi to planuję Doykowi zrobić kąpiel - pewnie nie będzie zachwycony... On chyba nigdy nie był kąpany?
  21. Trochę fotek. Doyek niespecjalnie lubi swój kontener... lubi być poza, bo może kombinować jak się wydostać z domu i pobiec pod boksy ;) Upodobał sobie ręcznik kładziony na wszelki wypadek (sunia-staruszka widoczna na pierwszym zdjęciu czasami popuszcza w tym miejscu): [IMG]http://images43.fotosik.pl/1457/cb3405cdca81d5af.jpg[/IMG] [IMG]http://images48.fotosik.pl/331/2b7c9ff1f6de7812.jpg[/IMG] [IMG]http://images45.fotosik.pl/1458/f024e1e75f7dbd46.jpg[/IMG] [IMG]http://images40.fotosik.pl/1710/8e2aa3ba6f0c4e0b.jpg[/IMG] Zwiedzanie domu: [IMG]http://images43.fotosik.pl/1457/3a8b7aa369dac824.jpg[/IMG]
  22. [IMG]http://images44.fotosik.pl/332/212b933de55be0a5.jpg[/IMG] [IMG]http://images38.fotosik.pl/1708/58ea966f7262fcb8.jpg[/IMG]
  23. Noel nie wygląda na dużego, one JEST duży :) Tzn. taki bardziej średni na razie, ale jeszcze urośnie. Waży na pewno więcej niż 15 kg - dałabym mu 20-25 kg :) Kiepsko mu idzie zabawa z innymi psami, bo jest słoniowaty i wszystko od niego zwiewa ;) A jest taki niezgrabny, że nie może żadnego psa dogonić. Najfajniej wygląda jak np. trzy psy się rozpierzchają w różne strony, a on się rozgląda za którym pobiec ;) Dzisiaj w końcu zdecydowałam zapoznać go z dorosłym samcem (o zrównoważonym charakterze). No i okazało się, że Noel nie ma skłonności do dominacji (tego się obawiałam), on po prostu chce się bawić, ale potrafi też ustąpić kiedy pies warknie lub doraźnie pokaże mu, że nie ma ochoty na zabawę (działa to na chwilę, bo Noelek zaraz znów próbuje) - to taki duuuży szczeniak :) Wrzucam resztę fotek: [IMG]http://images39.fotosik.pl/1663/b6ffeb61cab24c9c.jpg[/IMG] [IMG]http://images46.fotosik.pl/1675/74402958af8498e9.jpg[/IMG] [IMG]http://images46.fotosik.pl/1675/a95c9009417e49c5.jpg[/IMG] [IMG]http://images45.fotosik.pl/1458/77e059e883991c49.jpg[/IMG] [IMG]http://images40.fotosik.pl/1710/2bf99d4e698d4375.jpg[/IMG]
  24. Wpłynęło 40 zł od eloise z bazarku (dziękuję!!!!), więc: [B][COLOR=#000000]+130,90 zł + 40 zł =[/COLOR][COLOR=#ff0000] +170,90 zł[/COLOR][/B]
  25. Wspominałam już o tym, że Bugi nie lubi spacerów w deszcz... Otóż znalazł sposób, aby tych spacerów uniknąć. Jak tylko pada deszcz to Bugi nagle głuchnie i nie reaguje na wołanie do wyjścia na ogró, stoi w drzwiach tarasu i patrzy jak na głupiego (normalnie pędzi mało łap nie zgubi). A jak się go próbuje zapiąć na smycz to... warczy i pokazuje zębiska ;) Taki gagatek z niego! Ale już przynajmniej można mu z łapek odplątać smyczkę jak się zaplącze i nie protestuje :)
×
×
  • Create New...