-
Posts
35692 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
92
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Murka
-
Wydaje mi się, że pozostaje tylko tabletka podana w czymś dobrym i pilnować, żeby kotek zjadł. Pryskanie z pewnością go odstraszy. Busia wygląda jak półwampirek, słodka jest z tym jednym kiełkiem:) Jakby ktoś pytał o kociaki, to mamy takie słodziaki od ali123, tylko kotek grafitowy, reszta koteczki, mają ok. 8 tygodni.
-
Dziękuję za wszystkie miłe słowa, ale przesadzacie:) nie zrobiłam nic nadzwyczajnego. Sunia ma potencjał i jestem niemal pewna, że rozkwitnie u Wiosny. Ona potrzebuje tylko czasu i cierpliwości. Pierwsze wieści i zdjęcia - rewelacja:) Trasa była długa (w sumie 10 godzin jazdy w obie strony), ale bez niespodzianek. Lumi gdzieś w połowie trasy przegryzła smycz, którą była przypięta:) ale nie przełaziła na siedzenie, tylko grzecznie siedziała "na pace". Mało spała, bardzo ją interesowało to co się dzieje za oknami, zwłaszcza jak staliśmy w korku w mieście, to od razu peryskop w górę i przyglądała się przechodniom:) Wiosna wyposażyła nas na drogę powrotną w pyszne naleśniki i pączki, co oszczędziło nam czasu na zatrzymywanie się na posiłek:) Dziękujemy pięknie!
-
Z czystością już całkowicie ok. Klatkę zostawiła w spokoju, ale teraz wymyśliła sobie inną zabawę: ściąga miski na legowisko. Wysypuje karmę, wylewa wodę i siedzi zadowolona w legowisku z miskami, pluszakiem i gumowymi zabawkami:) Zostawiam ją trochę poza kennelem jak sprzątam w pokoju lub robię coś innego, zostawiam ją też trochę samą, tzn. zawsze jest tam jakiś psiak jeszcze. Nie dewastuje już wszystkiego jak leci, ale bardzo lubi wszelkie schowanka i ściąga tam jak chomik różne rzeczy, miski i zabawki. Lubi też skubać włochaty ponton i drzeć na strzępy folię, papier i gazety. Ogólnie jest niesamowicie ciekawska i wścibska, wszędzie musi zajrzeć, wszystko powąchać.
-
I znów rozliczenie: Stan konta na 30 kwiecień wynosił -295,50 zł -60 zł karma Stan konta na 31 maj wynosi -355,50 zł. Plamek trzyma się dzielnie, ale już na budę nie wskakuje od dłuższego czasu. Poza tym ok, tylko ten kaszel go często męczy:(
-
Rozliczenie za maj: TOUDIE Stan konta na 30 kwiecień wynosił -360,19 zł -310 zł hotelowanie 1-31.05 (zniżka ze względu na karmę) Stan konta na 31 maj wynosi -722,09 zł. MINI i MIDI Stan konta na 30 kwiecień wynosił -2511,70 zł +500 zł wpłata anonimowa +1500 zł Chełska Straż dla Zwierząt +300 zł helli +100 zł DS Midi -50 zł hotelowanie szczeniaków 1-4.05 -140 zł hotelowanie Mini 1-14.05 -260 zł hotelowanie Midi 1-26.05 -50 zł transport Prosiaczka busem do Krakowa -40 zł transport Prosiaczka do Biłgoraja (do busa) -16 zł przejazdy do weta z Midi na sterylkę (1/2 kosztów) -162 zł sterylizacja Midi Stan konta na 31 maj wynosi -829,70 zł. ADELKA -60 zł hotelowanie 14-25.05 -64 zł transport z Zamościa (1/2 kosztów) -140 zł sterylizacja -32 zł przejazdy do weta na sterylkę Pozostałość po hotelowaniu wynosi -296 zł. Dopiero teraz zauważyłam, że wet zapomniał doliczyć do faktury chip dla Midi. Przypomnę mu się przy okazji.
-
I ja się bardzo cieszę:) Bo - tak już pisałam - sunia potrzebuje jak najwięcej nowych bodźców, a ja nie mam zbyt dużych możliwości czasowych. Jeśli chodzi o kręcenie się dookoła, to na pewno nie jest neurologiczne. Ją przeraża przestrzeń i to jest tak jakby jej sposób na poradzenie sobie ze stresem/rozładowanie napięcia. Jak jest wąska ścieżka to sunia idzie pięknie i równo na luźnej smyczy przy nodze popatrując co chwila na mnie. Jest spokojniejsza w pomieszczeniu: w boksie, w gabinecie u weta. Myślę, że w domu też będzie się dobrze czuła.
-
Jak miałam szczeniaki po suni 5 kg, to zadzwonił facet i pytał czy one "ładnie szczekają i nie dopuszczą do budynku". Jak powiedziałam, że pieski nie są do oddania na podwórko, to pan się bardzo zdziwił i podziękował. U Fiszki kolejny czysty dzień:) W nagrodę za to sunia dostała pluszaka (do tej pory w kennelu miała tylko gumowe zabawki, bo je łatwo umyć), wciągnęła go na posłanie jak zdobycz i już mu język odgryzła:)
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Murka replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Świetne zdjęcia:) Widać, że się wspaniale odnalazł w nowym miejscu:) -
U Kaśki ok. Niedawno skończyła linienie, z czego się bardzo cieszę, bo mimo czesania codziennie wymiatałam całe połacie kłaków z jej boksu:) Guzków żadnych na horyzoncie nie widać (tfu, tfu). Szkoda, że domu też nie widać:( Rozliczenie: Stan konta na 23 kwiecień wynosił 0 zł +450 zł helli -450 zł hotelowanie 24.04-23.05 Stan konta na 23 maj wynosi 0 zł.
-
Nikt, kompletnie nikt nie pyta o Dżekiego:( Rozliczenie: Stan konta na 24 kwiecień wynosił -226,16 zł +30 zł Marta P. +40 zł Ewa Sz. +200 zł jess +20 zł malti +50 zł Marzanna K. +50 zł Anna H. -360 zł hotelowanie 25.04-24.05 Stan konta na 24 maj wynosi -196,16 zł.
-
Kaktus jeszcze trochę sikał po wypuszczeniu z karceru i za radą weta włączyłam mu Stressoxan. Antybiotyk miałam podawać dopóki sikanie nie minie i dziś chyba nastąpił ten dzień:) Ale Stressoxan będę jeszcze podawać. Książeczki dla Jagody się chyba nie doczekam (wetka z Izbicy miała dosłać), więc założyłam jej nową, ma tam wpisane szczepienie, które robiliśmy już u nas, odrobaczenie i odpchlenie. Jak ktoś pamięta datę sterylizacji to wpiszę, tylko niestety nie będzie potwierdzenia pieczątką weta. Koszt książeczki 5 zł:
-
Fiszka przestała jeszcze przed zabiegiem pracować nad klatką:) Bardzo mnie to cieszy, bo tak jak pisałam, gdyby rozpracowała wychodzenie z kennela, to byłby problem. Druga sprawa, że to oznacza, że już trochę ogarnia system, spacerki itd. i ją chyba trochę stres puszcza. Na ogrodzie do tej pory chodziła trochę niepewnie, a teraz zasuwa jakby miała motorek w poopie. Jest bardzo ciekawska i musi zajrzeć w każdą dziurę. Zaczyna też interesować się psami i zdarza się jej machać ogonkiem. Raz nawet próbowała jakby zachęcić do zabawy (bardzo się jej podoba sunia w kołnierzu po operacji przepukliny). Być może do tej pory nie miała zbyt dużo pozytywnych doświadczeń jeśli chodzi o inne psy i wolała na początku od razu pokazywać kto tu rządzi. Z czystością nadal jest kiepsko, ale już nie tak tragicznie jak na początku. Mam nadzieję, że z czasem się jakoś z tym uporamy. Niestety nie jestem w stanie wyprowadzać jej częściej niż 3 razy dziennie. Problemem jest też jej niespożyta energia i niszczenie. I to może być problem przy adopcji. Ona uwielbia rozdrabniać, szarpać, tarmosić. Co ciekawe w kennelu ma plastikowe legowisko i ono miewa się świetnie. Ale jak sunia wychodzi z kennela, to wszystko fruwa:) Nie zostawiam jej samej poza kennelem, bo obawiam się co bym potem zastała... A tu jej (mam nadzieję) ukończone dzieło. Obok jest drugi kennel, przyłożyłam kocyk, żeby lepiej było widać dziurwę:)