Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35701
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    92

Everything posted by Murka

  1. Astra już zaczyna podbrykiwać... są to momenty na razie, ale niesamowicie zabawnie to wygląda:) i serce się raduje:)
  2. Hotelik u Murki 66 2490 0005 0000 4500 9421 4126
  3. Jaruś ['] ... Trzymajcie się...:(
  4. Na wybiegu Miła jest otwarta wobec innych psiaków, przyjazna. Z Ergiem, z którym mieszka w boksie też się fajnie dogaduje, nawet przy jedzeniu nie ma problemu. Wiele psów będąc w boksie ostro szczeka na podchodzące psy - broni swego terytorium, michy:) Miła też tak ma. Jestem jednak pewna, że na tak ostro obszczekiwanego psa przez kraty swojego boksu będzie normalnie reagować poza boksem:)
  5. Tu Miłka przy swoim boksie... zdziwiona, że zamknięty:) Bongo sobie biega po wybiegu, więc lepiej, żeby równie duży Ergo się z nim nie spotkał... Miłka w swoim boksie... Miła przestaje być miła jak jakiś pies podchodzi pod siatkę:)
  6. Miłka wczoraj pomogła mi bardzo ocenić stosunek do innych psów rozbrykanego Bongusia - biedak całe życie spędził na łańcuchu w dodatku był niemal na śmierć zagłodzony, jest z niego spore charakterne psisko, więc długo zwlekałam zanim odważyłam się zapoznać go z jakąś sunią. Miła okazała się idealna, niewiele mniejsza, odważna, przyjazna, wesoła. No i podbiła serce Bonga:) Poza tym Miłka lubi śnieg:)
  7. Napisałam do Alaskan, bo ona też szuka transportu do małej suni z Zamościa do DT do Warszawy. Może udałoby się połączyć transport i rozłożyć koszty na pół.
  8. Rozliczenie Gacusia: Stan konta na 3 listopad wynosił +268,30 zł Wpłaty: +30 zł p.Anna +50 zł p.Czesława Razem: +348,30 zł Koszty: -255 zł hotelowanie +348,30 zł - 255 zł = +93,30 zł Stan konta na 3 grudnia wynosi +93,30 zł.
  9. Kala i Kuba świetnie się razem dogadują... niby obydwa psiaki mają już swoje latka, ale potrafią bawić się jak szczeniaki:)
  10. Moli@, PH jest ok, erytrocyty w normie, bakterie i śluz mogą być z napletka. Leukocytów trochę jest, ale antybiotyk już był odstawiony wcześniej (żeby po odczekaniu skontrolować mocz) i wet - mając m.in. na uwadze, że pies będzie jechał lada dzień w daleką podróż - nie zalecał kolejnej antybiotykoterapii, a obserwację i ponowną kontrolę moczu już w DS. Najważniejsze, że szczawianów już w moczu nie ma. Rozliczenie Axelka: -480 zł hotelowanie (03.11-04.12) -35 zł transport z Zamościa do lecznicy w Janowie Lub. (1/2 kosztów) -40 zł odrobaczenie u weta -26 zł Vectra 3D u weta -10 zł odbiór z lecznicy -18 zł Gentamycyna do oczu -60 zł badanie krwi -10 przejazd do lecznicy na badanie krwi -17,50 zł drugie odrobaczenie (Dehinel Plus) -22 zł badanie moczu -22 zł drugie badanie moczu Razem: -740,50 zł Tola poinformowała mnie, że Fundacja ZEA pokryje koszty weterynaryjne (wyszło mi 188 zł i na tę kwotę wystawiłam już fakturę dla ZEI), więc do zapłaty pozostaje: -552,50 zł
  11. Pozostaje mi trzymać kciuki... chyba na miau jest dużo osób z Bydgoszczy. Rozliczenie Polci: Stan konta na 4 listopad wynosił +41,56 zł Koszty: -300 zł hotelowanie (05.11-04.12) -80 zł RTG -15 zł przejazdy do lecznicy na RTG (zawiezienie i odbiór) -17,40 zł Lotensin -90 zł Brevecto Razem: -502,40 zł +41,56 zł - 502,40 zł = -460,84 zł Stan konta na 4 grudnia wynosi -460,84 zł.
  12. Dzisiaj pierwszy raz odważyłam się wypuścić Astrę na wybieg bez smyczy. Zawsze ciągnęła i siadała pod wrotami do boksów wewnętrznych, więc pomyślałam, że ma dobry odruch i nie będzie próbować chować się czy uciekać gdzieś indziej. No i rzeczywiście. Jak ja szłam w głąb ogrodu to Astra ochoczo truchtała za mną, ale jakaś gałązka się złamała, śnieg zleciał z dachu to takim samym truchtem i z troszkę większą ochotą biegła schronić się pod boksami wewnętrznymi:) Siada po prostu przed wrotami (bo boksy teraz są zamykane, żeby ciepło nie uciekało) i już się czuje bezpieczna:) Ale ogólnie jest ok, bez smyczy jest weselsza, nawet troszkę biega:) Tylko byle co ją płoszy... ale myślę, że musi się po prostu przekonać, że nic jej nie grozi. Pewnie za parę tygodni będzie brykać z rozwianym językiem:) Fotki Astry "na wolności"... Niestety wczoraj poległa moja lustrzanka:( więc na razie fotki troszkę gorszej jakości robione cyfrówką.
  13. Poker, załóż mu szelki to będzie stał spokojnie ;) Ja mu w końcu nie zakładałam szelek na drogę, bo już mi rano ładnie chodził na obróżce, poza tym niewygodnie by mu było w szelkach w kontenerku tyle godzin...
  14. Ona może spokojnie zamieszkać z innymi psami, jest wobec nich bardzo przyjazna. Z mniejszymi psami chce się bawić (np. bardzo spodobał się jej Niko:) ), a większe trzyma nieco na dystans (Axelek bardzo chciał się z nią zaprzyjaźnić, ale przystopowała go pokazując mu ząbki:) ) - raczej ze strachu. Jeśli chodzi o jedzenie to jest dużo lepiej. Już czasami karma zostaje, także sunia się już najada powoli. Na inne psiaki poszczekuje, ale tak bardziej symbolicznie. Na razie jeszcze daję jej jeść w kennelu, ale jak widać o kanapę nie bije się z innymi psami:) Przy ostatniej piątkowej kąpieli wymacałam na przedniej łapce twardy guzek wielkości orzecha laskowego... muszę to przy okazji wetowi pokazać.
  15. A jaki fajny:) Tu jeszcze z suczką, z którą mieszka w boksie. Mała pokaże ząbki przy misce i Albinek od razu się cofa;)
  16. U nas się nie drapał, raz chyba tylko widziałam jak to robi, więc to może stresowe lub faktycznie reakcja na kąpiel/szampon.
  17. Dla uspokojenia nerwów wrzucam trochę Albinków na śniegu:) Obróżkę mu jakaś suńka nadmamlała...
  18. On ma w książeczce wpisane chyba 4 lata.
  19. Martwi mnie to sikanie. U nas trzymał ładnie całą dobę i nic nie podsikał... wychodził co kilka godzin, całą noc też ładnie wytrzymał. Aż byliśmy w szoku. Może jest poddenerwowany i dlatego tak dużo pije/sika... :(
  20. Ja go rano wyprowadziłam i pięknie mi się wysiurał dwa razy i zrobił koopę. Odetchnęłam z ulgą, bo wiedziałam, że na trasie nie będzie niespodzianek:) W lecznicy asystenta weta też obsiusiał:)
  21. Witaj Tolu :) :) :)
  22. Aha, psiaka wykąpałam dzisiaj. Także jakieś kropelki na pchełki/kleszcze dopiero za jakieś 2-3 dni można mu podawać. Maluch ma zniszczoną sierść na zadku.. taką szorstkawą... dodatkowo ma startą sierść do gołej skóry na tylnych łapkach na łokciach - jakieś strupki tam nawet są, skóra schodzi... wygląda to na poobcierane... No i chudziutki jest, ale apetyt ma. Nawet dzielnie broni miski przed innymi psami i kotami;) Psiak się troszkę zapiera na smyczy momentami, więc mu założę obróżkę wraz z szelkami na podróż. Jeśli chodzi o koszty, to dzisiaj w lecznicy była inna wetka, więc kosztów za odrobaczenie jeszcze nie znam. Dla nas tylko droga z Zamościa - 60 zł. Hotelowania żadnego nie liczę.
  23. Nikuś jest naprawdę maleńki... chyba tak małego dorosłego pieska nie było jeszcze u nas:) Jest troszkę zastrachany, ale szybciutko się rozkręca. Bardzo lubi kontakt z człowiekiem, przytulanki, głaski, nie boi się brania na ręce. Na smyczy trochę opornie chodzi, chyba to dla niego nowość. Jedyne dobre fotki udało mi się zrobić jak mu założyłam szelki (przymierzałam) - stał jak sparaliżowany, wiec to perfidnie wykorzystałam;) Bo normalnie to taka wiercidoopka, że aparat nie nadążał:) Na razie nie załatwił mi się od przyjazdu od weta, choć chodziłam z nim dwa razy po ogrodzie dość długo. Pewnie stres go trzyma jeszcze. U weta jak go zabierałam to się pożądnie wysiurał z wrażenia, więc nie ma się co martwić, że się coś mu zaczopowało;) Psiak jest zdrowy, wet go tylko odrobaczył injekcyjnie.
×
×
  • Create New...