Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35764
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    95

Everything posted by Murka

  1. c elik poprosiła o rozliczenie na koniec miesiąca, więc dociągam do końca lutego: -45 zł hotelowanie 26-28.02 -416 zł - 45 zł = -461,50 zł Stan konta na 28 luty wynosi -461,50 zł. Pogoda trochę kapryśna była, ale coś tam udało mi się zrobić:
  2. Dzisiaj to już kaszle niestety:( Zaopatrzyłam się w Unidox, tylko rachunek będę mieć potem. Póki co wrzucam rachunek do weta za Dolvit Senior (16 zł) i Geno Mune (zamówiłam w ubiegłym tygodniu) - 66 zł: http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/14318ac4b420dd1e I rozliczenie za luty: Stan konta na 31 stycznia wynosił +71,20 zł Wpłaty: +15 zł malti Razem: +86,20 zł Koszty: -42,70 zł Unidox x 5 opak. -66 zł Geno Mune -42 zł Zilexis -66 zł Geno Mune -16 zł Dolvit Senior Razem: -232,70 zł +86,20 zł - 232,70 zł = -146,50 zł Stan konta na 28 luty wynosi -146,50 zł. Wiosenny Plamek:)
  3. Kastracja kosztowała 100 zł, a RTG (wet zrobił 2 zdjęcia: z boku i od góry) - 65 zł: http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/14318ac4b420dd1e
  4. Wizyta kontrolna u okulisty umówiona na czwartek na godz. 9.00 Rozliczenie za luty: Stan konta na 31 stycznia wynosił -342 zł Wpłaty: +342 zł Jo37 +20 zł Iwona K. +10 zł malti +307,90 zł Fundacja ZEA Razem: +337,90 zł Koszty: -336 zł hotelowanie 1-28.02 -90 zł przejazd do Lublina -80 zł wizyta i badanie u okulisty -80 zł USG oka -57,90 zł krople do oka Razem: -643,90 zł +337,90 zł - 643,90 zł = -306 zł Stan konta na 28 luty wynosi -306 zł.
  5. Zorka na "spacerku". Na razie głównie stoi, ale dzisiaj już trochę pochodziliśmy:) Sunia ma dwie smycze, bo jakby mi zwiała to by było niefajnie... a wychodzić z boksu musi.
  6. Zaraz się biorę za podsumowanie lutego, a tymczasem trochę fotek i optymistycznych wieści suniek: Fobia-Bojka ma już obróżkę; nie było łatwo jej założyć, bo to mały buntownik, ale udało się. Teraz łatwiej nam wychodzić na spacerki - sunia już całkiem fajnie porusza się na smyczy.
  7. Canisek po kąpieli:) Tutaj widać na tylnych łapach spore wilcze pazury - w Lublinie poobcinali mu te pozakręcane Pocieranie uszek:
  8. Przepraszam, że dopiero teraz, ale ostatnio mam urwanie głowy, a w dodatku wczoraj mieliśmy potworną wichurę i wieczorem odcięło nam prąd:( Więc tak: Za wizytę prof. Silmanowicz nie wziął ani grosza. Zastanawiali się wraz z dr Szpondrem nad operacją, ale stwierdzili w końcu, że psiak już wiele lat funkcjonuje z tą łapką i wypracował sobie własną motorykę (ma nieprawidłowości w pasie miednicznym). Istnieje więc duże ryzyko, że operacja nie poprawi tylko pogorszy sytuację. Gdyby sprawność ruchowa Canisa by się pogorszyła wówczas można myśleć o operacji, wtedy nie będzie już nic do stracenia. Mnie osobiście martwi wygięty kręgosłup u Canisa (przy kąpieli to zauważyłam), ale czy to się da odwrócić?:( Podczas kąpieli Canis był grzeczny - bał się tylko na początku polewania wodą, ale szybko się przyzwyczaił. Po kąpieli maniakalnie ocierał uszami po ręcznikach - ewidentnie coś go musiało boleć/swędzieć. W dodatku na końcówkach uszu zauważyłam malutkie ranki. Na trasie do Lublina TZ podjechał z tymi uszami do naszego weta - wet raz jeszcze obejrzał uszy - były bolesne i stwierdził lekki stan zapalny. Dał kropelki do zakrapiania przez dwa tygodnie (nie mam jeszcze rachunku). Wet powiedział, że te ranki to od drapania uszu. Zaraz wrzucę fotki.
  9. Tak jak było uzgodnione: przy okazji kastracji i narkozy wet zrobił RTG Korniczkowi - wyszło powiększone serce. Tchawica jest ok. W związku z sercem wet zalecił podawanie Lotensinu 5mg rano. Na razie będę korzystać z Lotensinu mojego psa, jak wykupię to doliczę do kosztów. Rachunek za kastrację i RTG wrzucę jutro. Korniczek czuje się dobrze po zabiegu, był bardzo grzeczny w lecznicy. Jak go przywiozłam to chwiejnym krokiem obszedł ogród, wysiusiał się, a jak wszedł do domu to od razu zamachał ogonem:)
  10. Dziś pierwsze "koty za płoty" z Zorką - w końcu udało mi się ją wyprowadzić, a właściwie wyciągnąć z boksu (na dwóch zaciskach założonych metodą kombinowaną bez dotykania suni - jeszcze mi się ręce przydadzą:) ). Widać, że smyczy to ona nigdy nie widziała. Posiedziała trochę bez ruchu - ale ważne że poza boksem. Oblukała wszystko dookoła (gdzie by tu nawiać w razie czego;) ). Fobia (zwana także Bojką) wychodzi już regularnie na spacerki i za każdym razie się załatwia:) Jeszcze boi się samego zapięcia, ale potem już ładnie maszeruje. Coraz lepiej chodzi na smyczy.
  11. My też poprosimy kciuki, bo przed wizytą zamierzamy Caniska wykąpać i przetrzymać w domu żeby wysechł:)
  12. Ok, puszczę SMSka:) Wet od razu zrobi RTG. Korniczek nadal łapie "sapkę" kiedy biega itp. - mam nadzieję, że w końcu znajdziemy powód.
  13. Od weekendu czasami Plamek pochrychuje, nie wiem czy to uznać za kaszel... W każdym razie w Unidox się muszę zaopatrzyć.
  14. Nie wiadomo co Pani ma na myśli pisząc o wyprawce. Poza tym napisała "ewentualnie". Ja bym się skontaktowała/zadzwoniła.
  15. Ogólnie na ogrodzie jest bardzo śmiały (tzn. zgrywa takiego, bo jakiś gwałtowny ruch, głośny odgłos i od razu z niego powietrze schodzi) - widać to na fotkach. Natomiast wobec człowieka jest nadal bardzo ostrożny. Próbowaliśmy dzisiaj jakieś fotki z ludziem zrobić, ale ledwo żeśmy go przygotowali i deszcz nas przegonił - w przypadku Dolara trzeba więcej czasu na ładne fotki przy człowieku...
  16. Zorkę na razie przyzwyczajam do dotyku i cieszę się, że nie próbuje mi zjeść rękawicy:)
  17. Tu Fobia wraz z Bibi, którą już czasem wypuszczam luzem, bo sama domaga się powrotu do boksu:) Nie ma też żadnego problemu, aby do niej podejść.
×
×
  • Create New...