Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35701
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    92

Everything posted by Murka

  1. Teo jest pierwszym psem, co do którego musimy prosić o przeniesienie do innego hotelu, do szkoleniowca. Rozmawiałam już z Tolą i wstępnie zaklepane jest miejsce u jamora. Niepokoi nas zachowanie Teo i stwierdziliśmy, że potrzebny jest tu specjalista, aby psa przygotować do adopcji. Teo raz zaatakował mnie w boksie, wtedy usprawiedliwiałam go tym, że nie życzył sobie, żebym wyszła bez niego. Dziś jednak zaatakował mnie bez powodu: TZ wyprowadzał go na długiej smyczy i przechodziłam obok, nawet nie patrzyłam na niego. Podszedł spokojnie i zmruczał po nosem. Zaraz potem skoczył mi na ramiona z zębami i warczeniem. TZ go odciągnął, skarcił, ale po chwili Teo znów próbował ataku. Niefajnie to wyglądało i do tej pory zastanawiam się co spowodowało takie zachowanie. Zwłaszcza, że wcześniej na smyczy podchodził do mnie i nic się nie działo, nawet sama go wyprowadziłam. TZ póki co nie ma problemu z Teo, tzn. pod względem agresji, bo przepychanie przy bramce wybiegu jest nadal niesłychanie uciążliwe. Ale poza stosowaniem siły Teo nie próbuje użyć zębów. Już też całkiem ładnie chodzi na smyczy, biega nawet za piłeczką, już nie szczeka non stop domagając się uwagi i spaceru. Także do czasu aż nie będzie miejsca u jamora psem zajmował się będzie TZ. Ogólnie Teo jest psem inteligentnym z typu "kombinatorów". Potrafi dwoma kłapnięciami przegryźć smycz (żeby uniknąć walki przy bramce, TZ próbował go przypinać smyczą do siatki, żeby móc wyjść spokojnie). Być może Teo jest to tzw. "pies jednego pana", ale tak naprawdę ciężko zgadnąć co mu w głowie siedzi. Jamor ma duże doświadczenie z takimi psami, na pewno właściwie oceni problem i może uda mu się zachowanie Teo skorygować.
  2. Rozliczenie Kaśki: Stan konta na 13 lipiec wynosił +111 zł +20 zł Iwona K. -450 zł hotelowanie 14.07-12.08 -20 zł odrobaczenie -33 zł Lotensin -28 zł wirusówki -4,10 zł dojazd weta (częściowe koszty) Razem stan konta na 12 sierpień wynosi -404,10 zł.
  3. Rozliczenie: Stan konta na 13 lipiec wynosił +55,70 zł Wpłaty: +30 zł Mazowszanka +12 zł malti +50 zł grazia60 +30 zł Iwona K. +20 zł Barbarela Razem: +197,70 zł Koszty: -360 zł hotelowanie 14.07-12.08 -7,50 zł odrobaczenie Razem: -367,50 zł +197,70 zł - 367,50 zł = -169,80 zł Stan konta na 12 sierpień wynosi -169,80 zł.
  4. Rozliczenie: Stan konta na 12 lipiec wynosił +1149,90 zł Koszty: -300 zł hotelowanie 13.07-11.08 -10 zł Fiprex -12,50 zł odrobaczenie -48 zł szczepienia (wścieklizna + wirusówki) -4,10 zł dojazd weta (częściowe koszty: 25 zł na 6 psów) Razem: -374,60 zł +1149,90 zł - 374,60 zł = +775,30 zł Stan konta na 11 sierpnia wynosi +775,30 zł.
  5. U mnie cisza.... Rachunek za badanie krwi (profil tarczycowy), 100 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/04fcc271772d2068
  6. Pani się nie odzywa na razie... A dla odmiany Tinka (ona się grzeje w słońcu leżąc całkiem płasko na boku, ale jak mnie usłyszała, że podniosła głowę):
  7. Był grzeczny... prawie:) panie wet rozczulały się nad nim bardzo... do czasu aż nie zaczął warczeć na nie na stole:) dla bezpieczeństwa dostał minimalną dawkę środka usypiającego i dlatego był przytomny. Za tomograf poszła faktura na Fundację ZEA (400 zł), znieczulenie podzielono na dwie faktury (150 zł na Fundację ZEA i 50 zł na nas), Tu faktura na hotelik: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/f3c222c4acbbece0
  8. Petra miała sterylkę dwa dni temu. Ogólnie wszystko ok, ale dziwna sprawa, bo wet nie mógł się doszukać jajników. Macica natomiast była w kawałkach i jedna z części była przyrośnięta do jelita... Wet powiedział, że albo sunia miała jakiś uraz/wypadek lub była poddana jakiemuś zabiegowi (sterylizacja?). Na brzuchu blizny nie było i sunia czipa nie ma.
  9. Miła przyjmuje Euthyrox dwa razy dziennie, rano i wieczorem. Byłoby super:) Miła bierze dawkę 150, ale spokojnie sobie podzielę. Lotensin też się przyda, mamy cztery psiaki, które ten lek przyjmują, dla Kornika przeznaczę. Adres: Hotelik u Murki Katarzyna Mróz Krzemień Drugi 111 23-304 Dzwola
  10. Max dotarł już z powrotem do hotelu, dobrze zniósł narkozę, podróż i upał. Wyniki badania mają mi przesłać na maila w poniedziałek.
  11. Teo przenieśliśmy z boksu na duży wybieg, aby miał więcej przestrzeni i mógł wszystko obserwować. W boksie był bardzo niespokojny, każde wejście do niego (posprzątanie, nalanie wody itd.) to były kilkunastominutowe zapasy (Teo ze wszystkich sił chciał się przepchać przez bramkę). Nie mówiąc o tym, co wyprawiał w boksie. Mieliśmy wrażenie, że ta bestia specjalnie zaraz po nalaniu wody wylewał ją, tylko po to, żeby znów wejść do boksu (i tym samym, żeby znów była szansa na wydostanie się z boksu). Teo jest już nieco spokojniejszy, ale jeszcze trochę czasu minie aż się całkowicie ogarnie. Mimo wszystko jest to pies z mocnym charakterem i z całą pewnością nie nadaje się na ten moment do domu z dziećmi. Na mnie dziś skoczył z łapami (podrapał mi szyję i dekolt) i wyszczerzonymi zębami, przy czym pyskiem uderzył mnie z impetem w nos (dostałam krwotoku) - tylko dlatego, że chciałam go zostawić po spacerze w boksie (przytrzymywałam za smycz i tyłem chciałam wyjść przez bramkę). Jeszcze się za mało znamy chyba i nie traktuje mnie serio (to był dziś nasz pierwszy spacer), bo TZ pod tym względem nie ma z nim problemu. Do psów się cieszy, ale na razie nie zapoznawaliśmy go bezpośrednio z żadnym. Musi się trochę wyciszyć i przywyknąć do nowego miejsca.
  12. Na upały najlepsza kąpiel:) I taką fundnęliśmy Maxiowi przed podróżą jutro. Był bardzo grzeczny, chyba mu się podobało:) Niestety coraz bardziej widać asymetrię pyska...
  13. Dla równowagi: Wczoraj odwiedził nas Hugo, który znalazł dom rok temu:) Zamieszkał w Warszawie. Państwo akurat wczasują się na Roztoczu i postanowili pochwalić się psiakiem. Z wielką dumą opowiadali o nim. Hugo zapatrzony w nich jak w obrazek, mnie się nieco obawiał:) na wszelki wypadek trzymał się blisko samochodu, żeby nie ominął go odjazd;)
  14. Wyniki krwi: Wet powiedział, że dawka Euthyroxu bez zmian i następna kontrola za ok. 3 miesiące.
  15. Zgłosił się jeszcze jeden dom, tym razem Chorzów. Pani ma już jedną sunię i pozostaje kwestia czy się panienki dogadają. Koko lubi inne psy/suczki i chce się bawić, tamta też podobno przyjazna. Ale co jeśli się nie polubią? Pomyśleliśmy, że gdyby był jakiś transport w tamte rejony to Koko mogłaby się zabrać i można by suńki zapoznać.
  16. Zgłosiła się do mnie pani z Chorzowa zainteresowana adopcją Liki. Miała wcześniej przez 9 lat rottweilera i długo jej zeszło zanim doszła do siebie po jego utracie. Teraz szuka małego pieska. Pani z doświadczeniem i bardzo wyrozumiale podeszła do tego co jej o Lice opowiedziałam. Poprosiła o przesłanie jej więcej zdjęć suni i filmików, co właśnie zrobiłam. Ustaliłyśmy, że jak Pani podejmie ostateczną decyzję to da mi znać i będziemy wszystko dogrywać (wizyta, ew. transport).
  17. Mam nadzieję, że się nie sprawdzi... zwłaszcza, że mi trawsko urosło i kosić trzeba, a w takiej temperaturze to mi się kosiarka rozpuści:)
  18. Był dziś u nas wet i zaszczepiliśmy Foresta na wściekliznę. Koszt to 20 zł + 4,10 zł dojazd weta (25 zł na 6 psów): https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/d7f4c82084f764d9
  19. Dziś był u nas wet szczepić psiaki i przy okazji pobrał krew Miłej, bo to już 4-ty tydzień podawania Euthyroxu. Zobaczymy co tam wyjdzie... Oglądał też skórę Miłej i stwierdził, że wygląda dużo lepiej. Skóra i sierść nie są już suche, są miękkie i miłe w dotyku. Nie ma żadnych ranek itd. Koszty analizy krwi będę mieć później, na razie tylko koszt dojazdu weta: 4,10 zł (25 zł na 6 psów): https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/d7f4c82084f764d9
  20. Zaszczepiliśmy dziś Kubę na wściekliznę + wirusówki, koszt to 48 zł + 4,10 zł dojazd weta (25 zł na 6 psów): https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/d7f4c82084f764d9
  21. Zaszczepiliśmy dziś Kurusia na wściekliznę, koszt to 20 zł + 4,10 zł dojazd weta (25 zł na 6 psów): https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/d7f4c82084f764d9
  22. Dziś był u nas wet i zaszczepiliśmy Kaśkę na wirusówki, koszt to 28 zł + dojazd 4,10 zł (25 zł na 6 psów): https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/d7f4c82084f764d9
  23. Dziś już obyło się bez warczenia, nawet kiedy aplikowałam mu Fiprex. Na skórze ma sporo pchlich odchodów... W boksie robi spory raban: karmę rozsypuje, wodę wylewa, próbuje otworzyć okno i drapie w szybę. Ale załatwia się tylko na spacerach. Spacerów domaga się niemal wciąż, nie chce wracać do boksu... Nie ma się co dziwić, tyle się ostał na łańcuchu, a tu tyle ciekawości do zwiedzania... Na razie spaceruje na długiej smyczy. Chodzi w miarę dobrze, ale jak pociągnie to ciężko go utrzymać. Jednak bardzo szybko się uczy i już zaczyna reagować na upomnienia, cmokanie itd.
×
×
  • Create New...