Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35764
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    95

Everything posted by Murka

  1. Ja miałam parę dni temu pytanie o Bibi z Krakowa, ale pani myślała, że sunia jest mniejsza i się już nie odezwała. Parę dobrych wieści: Zorka już czasami zachowuje czystość. Na spacerek czeka, pomrukuje/popiskuje i nawet troszkę jej ogonek się rusza:) Cały czas wyprowadzam ją na smyczy, ale sama chce wracać do boksu. Zdarzyło się już dwa razy, że wyszła z boksu przy sprzątaniu i jak tylko się odsunęłam od wejścia to sama weszła z powrotem. Bojce funduję codziennie przymusowe głaskanie, przytulanie, delikatne podnoszenie (chcę ją przyzwyczaić do brania na ręce, bo panikuje przy tym bardzo). Są tego pozytywne skutki, bo sunia chcąc nie chcąc przyzwyczaja się do dotyku, jest spokojniejsza, nie zwiewa już w boksie kiedy tylko odepnę smycz i zdarza się czasem, że przy głaskaniu mruży oczka i przewraca się powoli na bok. Łapki przednie jeszcze nieco sztywne, ale chyba lubi głaskanie po brzuszku:) No i Bojka też się trochę cieszy kiedy mnie widzi ze smyczą:)
  2. Przez kilka dni Forest oszczędzał jedną tylną łapkę, podnosił ją czasem do góry i przez chwilę biegał na trzech, jak na tej fotce: Oglądałam mu ją i nic tam nie znalazłam. Dzisiaj nie widziałam, żeby ją podnosił, ale będę obserwować i jeśli się to będzie powtarzać to chyba trzeba będzie się zgłosić do weta.
  3. Sporo fotek zrobiłam; te ze słoneczkiem zrobiłam w sobotę, chciałam jeszcze zrobić z ludziem, ale się rozpadało i dopiero wczoraj udało mi się dokończyć sesję. Niestety było trochę pochmurno, ale coś tam wyszło. Ogólnie Dolar się nieco zmienił (na plus), zauważyłam to już jak go wiozłam na strzyżenie. Przy codziennym rytuale (wypuszczenie, sprzątanie, karmienie itd.) nie zauważa się takich rzeczy. Ale pakowanie do samochodu, wyjazd w obce miejsce itd. - w takich sytuacjach zauważa się zmiany. Ogólnie: Dolar jest dużo spokojniejszy, nie panikuje, nie wyrywa się. Boi się nadal, ale zaskoczyło mnie zupełnie jak zareagował na Hanię: podchodził do niej sam i obwąchiwał ją. Wcześniej ciężko było mu zrobić fotki z człowiekiem, bo sztywniał i wybałuszał oczy. Teraz jest dużo lepiej, sami zresztą zobaczcie:
  4. Grzeczna jest, bardzo karna. Trochę niesamodzielna, bo sama po ogrodzie biegać nie chce. Jak sprzątam w boksie, to Kaśka stoi nade mną i patrzy mi na ręce czy dokładnie to robię;) Trzeba z nią chodzić, to wtedy się ruszy. A jeszcze lepiej jak się zabawką rzuci parę razy. Jak się ją zostawi samą sobie, to włazi do boksu lub kładzie się obok (gdy drzwi zamknięte). Na psy na wybiegu nie reaguje, ale nie zostawiamy jej samej z psami na wszelki wypadek. Ostatnio miała okazję poznać przez płot źrebaka (bezczelniak wpychał pysk przez sztachety, żeby się zapoznać z sunią): nie bardzo wiedziała jak zareagować, trochę się cieszyła, trochę się bała, trochę próbowała to coś większe od niej przestraszyć.
  5. Wydaje mi się, że warga coraz bardziej się podnosi (zrobię fotkę przy okazji i porównam z poprzednimi zdjęciami, bo pewności nie mam). Poza tym nic się nie wylewa, Max nie trzepie głową. Ogólnie humor mu dopisuje.
  6. Wpłatę otrzymałam, dziękuję. Też jestem ciekawa co u piesa. P.Leszek ma 6 pracowników, więc Teo będzie miał tam solidną socjalizację.
  7. Ta pani z ostatniego mojego posta dziś rano wysłała mi SMSa, że miałam oddzwonić, że oni są wciąż zainteresowani Liką... No to dzwonię, żeby wyjaśnić sprawę, a pani nie odbiera... Za ok. 2 godziny dzwoni i mówi, że ma nieodebrane połączenie z tego nr. No to ja, że w sprawie Liki... a ona, że ok, to zadzwoni za godzinkę, bo teraz nie może rozmawiać. Dla pewności powtórzyłam na koniec, że czekam w takim razie na telefon. No i nie zadzwoniła. Nie rozumiem takiego zachowania u ludzi. W sobotę porobiliśmy trochę fotek, na razie Tinka:
  8. Uspokajacz podany Teo przed podróżą kosztował 108 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/a5fa97c031a40723 Rozliczenie Teo z pobytu u nas: +100 zł Fundacja ZEA -270 zł hotelowanie (07-24.08) -60 zł przejazd do Zamościa (zapoznanie z Teo) -130 zł transport hotel - odbiór Teo - wet w Janowie Lub. - hotel -48 zł szczepienia (wścieklizna + wirusówki) -16 zł Fiprex -20 zł odrobaczenie II -108 zł uspokajacz -476 zł transport do Chaty Leona (450 zł + 26 zł opłata za autostradę w jedną stronę) Razem: -1028 zł -
×
×
  • Create New...