Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35701
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    92

Everything posted by Murka

  1. Grzeczna jest, bardzo karna. Trochę niesamodzielna, bo sama po ogrodzie biegać nie chce. Jak sprzątam w boksie, to Kaśka stoi nade mną i patrzy mi na ręce czy dokładnie to robię;) Trzeba z nią chodzić, to wtedy się ruszy. A jeszcze lepiej jak się zabawką rzuci parę razy. Jak się ją zostawi samą sobie, to włazi do boksu lub kładzie się obok (gdy drzwi zamknięte). Na psy na wybiegu nie reaguje, ale nie zostawiamy jej samej z psami na wszelki wypadek. Ostatnio miała okazję poznać przez płot źrebaka (bezczelniak wpychał pysk przez sztachety, żeby się zapoznać z sunią): nie bardzo wiedziała jak zareagować, trochę się cieszyła, trochę się bała, trochę próbowała to coś większe od niej przestraszyć.
  2. Wydaje mi się, że warga coraz bardziej się podnosi (zrobię fotkę przy okazji i porównam z poprzednimi zdjęciami, bo pewności nie mam). Poza tym nic się nie wylewa, Max nie trzepie głową. Ogólnie humor mu dopisuje.
  3. Wpłatę otrzymałam, dziękuję. Też jestem ciekawa co u piesa. P.Leszek ma 6 pracowników, więc Teo będzie miał tam solidną socjalizację.
  4. Ta pani z ostatniego mojego posta dziś rano wysłała mi SMSa, że miałam oddzwonić, że oni są wciąż zainteresowani Liką... No to dzwonię, żeby wyjaśnić sprawę, a pani nie odbiera... Za ok. 2 godziny dzwoni i mówi, że ma nieodebrane połączenie z tego nr. No to ja, że w sprawie Liki... a ona, że ok, to zadzwoni za godzinkę, bo teraz nie może rozmawiać. Dla pewności powtórzyłam na koniec, że czekam w takim razie na telefon. No i nie zadzwoniła. Nie rozumiem takiego zachowania u ludzi. W sobotę porobiliśmy trochę fotek, na razie Tinka:
  5. Uspokajacz podany Teo przed podróżą kosztował 108 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/a5fa97c031a40723 Rozliczenie Teo z pobytu u nas: +100 zł Fundacja ZEA -270 zł hotelowanie (07-24.08) -60 zł przejazd do Zamościa (zapoznanie z Teo) -130 zł transport hotel - odbiór Teo - wet w Janowie Lub. - hotel -48 zł szczepienia (wścieklizna + wirusówki) -16 zł Fiprex -20 zł odrobaczenie II -108 zł uspokajacz -476 zł transport do Chaty Leona (450 zł + 26 zł opłata za autostradę w jedną stronę) Razem: -1028 zł -
  6. Rozliczenie Kornikowe: -300 zł hotelowanie (27.07-25.08) -23,60 zł Lotensin Razem -323,60 zł Do zapłaty na dzień 25 sierpnia jest -323,60 zł.
  7. Wcale się nie dziwię, że Teo podporządkował się p.Leszkowi. Pies jest bardzo przekupny i poszedł na smyczy za p.Leszkiem po opędzlowaniu paru kiełbasek;) Oby nie było problemów w kontaktach z innymi ludźmi, choć myślę, że p.Leszek łatwo skoryguje jego negatywne zachowania (jeśli takie się pojawią).
  8. Dziś miałam znów telefon w sprawie Liki, z Katowic tym razem. Pani brzmiała "tak sobie". Zapytała o procedury, więc jej powiedziałam o wizycie, umowie. Zaraz potem zapytała czy może zadzwonić za 10 min. Oczywiście nie zadzwoniła. Jutro będę mieć trochę luźniejszy dzień to może uda mi się fotki porobić.
  9. Naprawdę ręce opadają, ale co robić... Trzeba się cieszyć, że jest odzew z ogłoszeń... Postaram się porobić nowe fotki dziewczynkom.
  10. Ma ok. 12 lat. Dla tak dużego psa to sporo, ale ma nadal energię do życia i zabaw. Tylko czasem zadyszkę łapie:)
  11. Czaruś był wczoraj u okulisty prof. Balickiego w Lublinie, bo nasz wet podejrzewał u niego zwichnięcie soczewki i początki jaskry (bez odpowiedniego sprzętu nie był w stanie stwierdzić na pewno). Na szczęście okazało się, że to "tylko" zmiany starcze, które wyglądają jak zwichnięcie, ale początki jaskry są. Najważniejsze, że to oko go nie boli. Czaruś dostał parę kropelek do tego oka, aby spowolnić niepożądane zmiany. Poza tym dziadek trzyma się nieźle.
  12. Teo już na miejscu. Na dzień dobry chciał zjeść kota... a teraz spaceruje po długiej podróży.
  13. TZ już powinien być na miejscu. Z godzinę temu dzwonił, że nie do tych Bielic dojechał, i że do tych właściwych ma 60 km.
  14. Wizyty nie było:( Pani o 16.00 wysłała SMSa do Bogusik, że wzięli już innego pieska i odwołuje wizytę... BRAK SŁÓW!
  15. Gdyby jego agresja kończyła się na obcych psach i osobach to by nie było problemu. Problemem było to, że mnie znał od początku i mimo to zareagował jak zareagował. Najważniejsze, że jedzie w fachowe ręce.
  16. I jeszcze ciekawa obserwacja dotycząca Teo: o ile pies nie reagował agresją na psy hotelowe podchodzące do ogrodzenia jego wybiegu, o tyle jak wczoraj wieczorem u sąsiadów pojawił się kundelek to reakcja Teo była taka sama jak na asystenta weta: pies zesztywniał i tylko bulgotanie było słychać spod fafli. Mam ogromną nadzieję, że Teo da sobie pomóc i pod fachowym okiem stanie się psem z szansą na dom.
  17. Na razie podróż przebiega bez przygód. Teo dostał uspokajacz w płynie do pyska (TZ wstąpił po drodze do naszego weta); sedalin był ryzykowny, ale wet polecił inny preparat, tylko było ryzyko czy uda się go psu podać. TZ podał mu z zaskoczenia i działa rewelacyjnie. Teo jest bardzo spokojny i grzeczny. Oczywiście nie obyło się bez wymiotów na trasie, ale TZ na to był przygotowany.
×
×
  • Create New...