-
Posts
35701 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
92
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Murka
-
Kupiłam mu 7 kg suchej karmy i parę puszek (normalnych) do dodawania na smak. Jak przyjdzie to wrzucę fakturę. Póki co rozliczenie: Stan konta na 24 lipiec wynosił +152,10 zł +50 zł Syla +50 zł Bjuta +10 zł Jolanta08 Razem: +262,10 zł Koszty: -5,10 zł Ampril -20 zł wścieklizna -4,10 zł dojazd weta (częściowe koszty) -5,80 zł Ampril Razem: -35 zł +262,10 zł - 35 zł = +227,10 zł Stan konta na 23 sierpień wynosi +227,10 zł.
-
TEO za TM:( Owczarek BOS znalazł wreszcie swój dom i swoich ludzi:)
Murka replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Trzymajcie kciuki za podróż, bo to daleka droga, a Teo kiepsko znosi jazdę, bardzo się denerwuje. TZ wyjeżdża z nim rano. -
TEO za TM:( Owczarek BOS znalazł wreszcie swój dom i swoich ludzi:)
Murka replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Problem w tym, że nie ma możliwości sprawdzać jak się goi rana. Ja mam w zwyczaju przemywać ranki rivanolem, żeby się nic nie paprało i szybciej goiło, a tu nie byłoby takiej możliwości. Jak się rozpaprze to kolejny problem. Każda ingerencja to ryzyko zachowań agresywnych, nie mówiąc o tym, że pies po zabiegu będzie obolały/nerwowy. -
TEO za TM:( Owczarek BOS znalazł wreszcie swój dom i swoich ludzi:)
Murka replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Jesteśmy tego samego zdania. -
Dziś miałam pierwszy tel. w sprawie Miłki ze Śląska (ogłoszona była na Gliwice). Na razie bez konkretów - po informacji o tym, że u suni trzeba kontynuować podawanie Euthyroxu pan powiedział, że się zastanowią nad adopcją. Wczoraj dostałam trochę leków po zmarłym piesku od p.Aurelii ze Zbąszynia - jest m.in. Euthyrox, także Miłka ma teraz spory zapas:)
-
TEO za TM:( Owczarek BOS znalazł wreszcie swój dom i swoich ludzi:)
Murka replied to Tola's topic in Już w nowym domu
TZ rozmawiał z Noł Hau i oni mogą ocenić psa pod warunkiem, że pies będzie nauczony chodzenia w kagańcu, tzn. nie będzie go ściągał i nie będzie to dla niego niekomfortowa sytuacja. Oni nie pracują z psami i nie szkolą ich, dają wytyczne. Był dzisiaj u nas asystent weta, który zajmuje się szkoleniem psów. Zgodził się grzecznościowo ocenić zachowanie Teo a my mieliśmy okazję sprawdzić jak Teo zareaguje na obcą osobę. Zapoznanie odbyło się na neutralnym terenie, nie doszło do żadnego kontaktu, bo ewidentnie skończyłoby się to szyciem... Teo jak go tylko zobaczył konsekwentnie reagował na niego agresją (warczał,ciągnął w jego stronę,warcząc "pracował" faflami), traktował jak intruza i najwyraźniej go pilnował. Po zamknięciu na wybiegu i odpięciu smyczy skoczył na kraty za nim. Wczoraj Teo nie chciał wypuścić TZa z wybiegu, złapał go łapami za nogę i warczał. Proszę kolejny raz o przeniesienie Teo do hotelu, który podejmie się pracy z psem. Chodzi o bezpieczeństwo nasze, dziecka. Tym psem MUSI zająć się fachowiec inaczej nie ma szansy na adopcję. Jeśli ktoś zna jakieś placówki poza jamorem to proszę o info. -
Ja mam przeczucie, że to jest TO:) P. Agnieszka ma bardzo podobnego do Liki pieska Rambo ze schroniska w Nowodworze i chce, żeby miał towarzystwo. Rambo był także dzikuskiem i był na tymczasie u p. Wioletty, która zawoziła psiaka do DSu. Rozmawiałam z p. Wiolettą, wypowiadała się o domku w samych superlatywach, jest z nimi w stałym kontakcie.
-
Nie robimy nic nadzwyczajnego... Kuruś jest na szczęście w pełni sprawny, miewa jedynie gorsze chwile. Zakupiłam dla niego Axtil (Ampril), koszt 5,80 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/a9b5bdcddf929370 Kończy mu się karma nerkowa. Nie sądziłam, że da radę wyjeść te wszystkie zapasy, które miał! Byłam pewna, że zostanę z pudłem karmy nerkowej... Zastanawiam się jakie opakowanie kupić, 8 kg czy 12 kg? On je garstkę dziennie (moczę i dodaję trochę puszki na smak), więc to 8 kg na długo mu wystarczy.
-
Kolejne zakupy dla Plamki: Geno Mune 66 zł i Vetussin x 2 90 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/d6c71169c841dd68 Kaszel niestety pojawia się - dokładnie pojawiają się ataki kaszlu i z moich obserwacji wynika, że dzieje się kiedy Plamek się denerwuje (np. wychodzi na spacer pies z sąsiedniego boksu, Plamek się denerwuje (bo on też chce), poszczekuje i ten szczek zamienia się w kaszel).
-
Znów miałam tel. w spr. Liki od pani ze Śląska (z Myślenic chyba) - pani mówiła, że pisała do kogoś z ogłoszenia i tam dostała tel. do mnie. Pytała głównie o to jak Lika do dzieci. Powiedziałam, że ok, ale przytulakiem to ona nie jest, co się może z czasem zmienić. Pani myślała, że suczka jest na Śląsku i chciała się umówić na spotkanie... Trochę zmartwiła ją odległość mimo, że zapewniłam o możliwości transportu. Przesłałam jej galerię z filmami i wszystkimi zdjęciami. No zobaczymy czy się odezwie jeszcze...
-
To jest rynna:)
-
Koko już w DS:) tu fotki tuż przed wyjazdem: Teraz tylko trzeba trzymać kciuki, żeby się suńka wpasowała w nową rodzinkę...
-
Rozmawiałam dziś z dr z Lublina. Oni radzą się wstrzymać z jakąkolwiek ingerencją, bo: -zmiana jest bardzo mała i trudno ją będzie znaleźć, trudno będzie przebić się przez te wszystkie warstwy, blizny -zmiana jest usytuowana przy bębenku i jej ew. usunięcie może spowodować uszkodzenie bębenka -zabieg w tych rejonach ogólnie jest podszyty bardzo dużym ryzykiem, że może coś pójść nie tak lub po zabiegu będą jakieś komplikacje Oni proponują zostawić tak jak jest i obserwować Maxa. W tym momencie pies dość dobrze funkcjonuje. Jeśli jednak będzie się z nim coś dziać, będzie np. miał problemy z równowagą, będzie przechylał głowę bardziej (podobno teraz ma już lekko przechylną, ja tego nie zauważyłam..), a co najważniejsze: jeśli pojawi się wysięk z blizny po zaszytym uchu to wtedy nie będzie już wyjścia i trzeba będzie operować. Oczywiście będzie to bardzo ryzykowny zabieg:( Istnieje też szansa, że nie będzie się nic działo, że ta zmiana to jakiś polip i nie będzie rósł. Ta zmiana wygląda na to, że jest bardzo ukrwiona (wzmocnienie po kontraście) i to podobno nie jest dobrze. Jej umiejscowienie też nie jest szczęśliwe (przy bębenku), ale pozostaje czekać, cieszyć się dobrym samopoczuciem Maxa i mieć nadzieję, że nic się nie będzie działo. Kupiłam dla Maxa Caniviton, koszt 85 zł. Dopiero po zakupie kapnęłam się, że sprzedający nie wystawia faktur, więc wrzucam zrzut dowodu zakupu z allegro: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/1b144563033decf4
-
Mała zmiana planów: Koko do DS jedzie w sobotę (czyli jutro).