Niestety znów pogorszenie kaszlu kiedy pogoda deszczowa za to psychicznie naprawdę coraz lepiej, ona wyraźnie podskakuje z radości na mój widok, cieszy się, gdy do niej idę. Obcych obszczekuje kaszląc przy tym mocniej, na szczęście nie ma zbyt często okazji , raczej ma spokój.
Po niedzieli kontrolne badania i RTG. Trochę się boję, bo antybiotyk nie pomógł, Theospirex tylko troszeczkę...
Śliczny i bardzo grzeczny, wesoły przylepka kochany, odpoczął już i nadal bardzo grzeczny, czyli to nie ze zmęczenia był spokojny, raczej z charakteru.
Właściciel się nie znalazł i raczej się nie znajdzie. Za to piesio rewelacyjny (dzisiaj wizyta u wet), pięknie chodzi na smyczy, pociesznie drapie po każdym obsikaniu krzaczka, aż przy tym podskakuje a trawa spada mu na grzbiet obsikuje co parę kroków, ale koopy nie było od środy, ani w domu, ani na spacerku.