Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 12/23/25 in all areas
-
3 points
-
2 points
-
2 points
-
Pozdrowienia znad morza!2 points
-
2 points
-
Może ktoś jeszcze sprawi kotkom prezent-cegiełkę?1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
Wpadną cegiełki przed świętami?1 point
-
1 point
-
Dzień dobry Miłego wtorku1 point
-
Wczoraj nie odwadniałam Luny, bo trzeba pilnować zwierzaka po podaniu leku i kontrolowac ile wysikuje, a cały dzień skupiliśmy się na ratowaniu Lukrecjusza. Niestety, mimo wprowadzenia 3 dostępnych leków p.padaczkowych i kroplówek jego stan się pogarszał, wszedł juz w stan padaczkowy.. Jedzenie wychodzilo niestrawione, za to koszmarnie cuchnące. Czekaliśmy na wieczorne wyniki badań, tylko bylo bardzo źle, wiec zanim doszły, poprosiliśmy p. Lucynę, żeby przyjechała do przychodni go uśpić, bo był już praktycznie w stanie agonalnym. Od nocy za to Lalicja dostała ataki padaczki, chyba ma znowu jakiś stan zapalny. Dlatego odwadnianie czekało. Dziś rano Luna bardzo ładnie zjadła całą porcje i nawet szukała jeszcze, dałam jej dodatkowo puszkę Rocco, które przyszły od Aska7. Dwa razy dziennie dostaje insulinę i wtedy musi jeść. Brzuch niestety nie sklęsł, postaram się dziś zrobić to odwodnienie. Inni szykują się do świąt, a u nas pranie tony kocy po Lukrecjuszu i calej reszty po pizostalych, pilnowanie Lalicji i podawania leków. Trzymajcie proszę kciuki za to, żeby Luna dała radę. Ciągle śpi, jest nadal splątana, ale choć polepszył się jej apetyt. Rano wyszła do ogrodu, teraz znowu śpi.1 point
-
Na dzień dobry bazarek wędruje na sam szczyt.1 point
-
Na dzień dobry bazarek wędruje na samą górę1 point
-
1 point
-
Podrzucam po bardzo aktywnym dniu i znikam spać.1 point
-
Kto jeszcze podaruje kotkom świąteczną cegiełkę?1 point
-
Dzień dobry Życzę miłego tygodnia1 point
-
1 point
-
1 point
-
Wydawałoby się, że żegnając ich tak wiele można "przywyknąć", oswoić się z tym "bo takie jest życie", jak niektórzy mówią... ale każde pożegnanie boli tak samo mocno....a nawet każde kolejne chyba coraz bardziej.... W lipcu kotek Stitch, w sierpniu Majeczka, we wrześniu drugi z kotków - braci, w październiku Niusia, ledwie się zaczął listopad, a już Misio odszedł... liczba bid sama się ogranicza Coraz mi trudniej radzić sobie z tym.... ale co mam powiedzieć, gdy ktoś przywozi starego albo chorego psa? Dawno temu przyszedł do mnie mieszkający 4 domy dalej człowiek, że chce oddać "do schroniska" małą sunię. "Ale mój dom to nie jest schronisko, niech mi pan prześle zdjęcia albo ja przyjdę i zrobię, ogłoszę i znajdę jej dom" - taka była moja odpowiedź. Z braku owych zdjęć, 3 dni później poszłam do tego potwora...suni już nie było..."oddał w dobre ręce" - tak powiedział....i ja, i wetka jesteśmy pewne, że ją zabił - to taki człowiek jest, nigdy tego nie zapomnę i sobie nie wybaczę. Ja mu tą Tosię pół roku wcześniej na koszt stowarzyszenia sterylizowałam - po dwóch kolejnych miotach, którym domy znalazłam, "łaskawie" się na to zgodził... I dlatego nie potrafiłam odmówić - od niedawna jest u mnie shih-tzu, który jak się okazało ma poważnie chore nerki, a brałam go przekonana, że dom znajdzie w jeden dzień... bo ludziom ma się dziecko urodzić a tu czwarte piętro w bloku.... powód zawsze się znajdzie, jak się piesek znudzi... A ten przewracający się stareńki Bieduś? Przecież w schronisku chyba już w bramie poddali by go eutanazji.... I tak każde z nich trafiło do mnie w dramatycznej sytuacji - przecież nie da się nie pomóc takiej "najbiedniejszej biedzie" A roczny shih-tzu "z rodowodem" (jest na zdjęciach wklejonych powyżej przez maarit) szuka domu - tak, nawet rodowód (oczywiście z pseudo) mi dali razem z pieskiem... może znacie kogoś, kto przygarnie takiego pieska - z charakteru cudowny, kochany przytulasek.1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
Miluś już drugi tydzień w pieluszce. Demencję ma straszną, kręci się w kółeczko i po domu, i po podwórku, kiedy go wyniosę. Jest taki kochany i rozczulający, bezradny i zagubiony Jak się trochę pozbieram, to wrzucę zdjęcia.1 point