Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 06/05/24 in all areas

  1. Jaaga, podjęłyście dobrą decyzję. Piszę to ja - osoba mieszkająca na trzecim piętrze, w bloku bez windy. Miałam w domu kilka zwierzaków. Ostatni - Tofik, kiedy do mnie trafił, jako potrzebujący, bezdomny szczeniak okazał się być największym. Moja mama twierdziła, że będzie nieduży, a ja to czułam i patrząc na grubość łapek wyciągałam wnioski, że nie. Szukaliśmy mu domku, ale tak się stało, że został. Ostatecznie ważył 20 kg. Problemy ze zdrowiem pojawiły się kiedy kończył się siódmy rok pobytu Tofika u nas. Przez ostatni tydzień Tofik musiał być znoszony i wynoszony po schodach. Co gorsza, niewydolność nerek i inne problemy spowodowały, że co trzy, góra cztery godziny prosił o wyjście - w nocy co najmniej raz. Tak jak zawsze cieszyłam się, że mój psiak to czyścioch, że nie załatwi się w mieszkaniu, tak pod koniec moim marzeniem było, żeby poszedł nam na rękę i zaczął korzystać z podkładów... Było bardzo ciężko. Z perspektywy czasu nie wiem jak to się stało, że dałam radę... Lęk i zmartwienie o psa, niewyspanie, zmęczenie, przeciążenie fizyczne, a do tego bezradność i strach o to jak długo jeszcze dam fizycznie radę i co zrobię jak organizm odmówi mi posłuszeństwa... A tak bardzo chciałam mu służyć do samego końca... To był chyba najtrudniejszy fizycznie i psychicznie czas w moim życiu... Nie wiem skąd wzięłam tę siłę, ale byłam już naprawdę na granicy swoich możliwości... Problemy i dolegliwości ze strony kręgosłupa, pleców pozostały ze mną na dłużej, nie mówiąc już o tym jak bardzo mnie bolały ramiona, ręce i jak wiele rzeczy nie mogłam wtedy robić - najpierw żeby się oszczędzać, żeby mieć siłę na noszenie Tofika, a kiedy już go nie było, bo po prostu nie mogłam... Nigdy więcej nie chciałabym czuć się tak bezradna i bezsilna jak wtedy... Miłość do zwierząt to jedno, ale rozsądek i doświadczenie podpowiadają, że mieszkanie na którymś tam piętrze plus duży psiak to nie jest dobre połączenie.
    2 points
  2. Rozmawialam z Adamem. Szamanek odpoczywa w domu po zabiegu. Był bardzo dzielny z wielką cierpliwością znosił wszystkie zabiegi przed i pooperacyjne. Guz poszedl do badań histopatologicznych. Wet który operował Szamanka jest na 99% pewny że to ta sama zmiana co poprzednio. Szaman miał też czyszczone ząbki i usuwane nadziąślaki. Czekamy teraz na wyniki. Biduś
    2 points
  3. Ale wiadomość Ja niestety nie pomogę z wizytą. Jutro mam imprezę firmową, a w piątek ruszamy na działkę. A w jakiej dzielnicy Pani mieszka?
    1 point
  4. Halo, haloooo Kawusia na 90% ma super domek w Warszawie u młodej dziewczyny, której oboje rodzice są lekarzami weterynarii. Jak to w rodzinie weterynarzy, zwierzęta w domu były od zawsze. Od dawna marzyła o psie, ale czekała z tą decyzją na ukończenie studiów i usamodzielnienie się. Już jest samodzielna, ma własne mieszkanie i chce adoptować Kawusię. Szukam kogoś do przeprowadzenia wizyty PA.
    1 point
  5. Pchełka vel Kawcia jako Aszka na Katowice https://www.olx.pl/d/oferta/aszka-psi-rarytasik-do-adopcji-CID103-ID10pSHY.html?bs=siren_ad_posted_successfully&utm_campaign=ad_posted_successfully&utm_content=viewLink&utm_medium=email&utm_source=siren
    1 point
  6. Dostaliśmy pierwsze wyniki z moczu Dylana. Nie są złe. wstawię, jak zeskanuję i zmniejszę. Czyli to chyba jednak będzie ta gorsza opcja, czyli zwyrodnienia i uciski neurologiczne. Musimy chyba szykowac się na pampersowanie. Dostaje Cimalgex od Lindy, bo wczoraj, bo cewnikowaniu nie potrafiła za nic wstać. Pole niesterydowym leku przeciwzapalnym, lekarz zaproponował steryd. wczesniej mu pomógł. Zobaczymy jak bedzie.
    1 point
×
×
  • Create New...