Tekst do zbiórki ZEA na koszty leczenia Duch:
Dziesięć lat w schronisku! Może jeszcze będzie zdrowa, może zdąży. Staruszka zbiera pieniążki na leczenie.
Ktoś mnie dostrzegł… pomógł… Pod koniec mojego życia…
Bardzo się bałam, mam blizny po pogryzieniach na łapach i głowie.
W tym strachu spędziłam dziesięć lat. Jestem łagodna, nie potrafię się bronić.
Sama nie wiem, jak udało mi się przetrwać.
Jestem teraz w hoteliku psim, prawie przestałam się bać. Mam tu byt zabezpieczony.
Ale zdrowie moje zmarniało przez te lata w schronie.
Mam ropny stan zapalny w pyszczku, infekcję skóry, infekcję uszu, guz na listwie mlecznej, robaki. To wszystko boli, dokucza. Wymaga diagnozy, leczenia, operacji.
Pomóż mi zebrać pieniążki, może kiedyś jeszcze będę zdrowa, może zdążę.
Może spojrzę na świat radośnie. Jest nadzieja, zawsze jest.
Popatrz na mnie, uśmiechnij się, pomóż, jeśli możesz.
To ja, Duch z Zamojskiego schronu.
Pozdrawiam Cię i dziękuję, jeśli zajrzałeś i przeczytałeś do końca, dobry człowieku.