Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 09/04/23 in all areas

  1. Dzień dobry, u Cynki wszystko dobrze,w tym roku urlop siostrzyczki z pańciostwem spędziły nad morzem. Pozdrawiam cieplutko.Agnieszka. Poproszę Martusię o wstawienie fotek
    3 points
  2. Kolejna noc za nami. Właściwie spokojna. Wieczorem zabrałam Lalę do siebie. Ona i Majki spali ze mną a Riki obok na legowisku. Niedawno Majki warknął -Riki stał przy łóżku. Ale od razu odszedł i położył się na miejsce. Wstałam aby ich wypuścić na dwór. Chłopaki wyszli wysikać się. Lala skorzystała z okazji i poszła do brata. Jednak mogą spać w jednym pomieszczeniu! A Riki po powrocie od razu wskoczył na łóżko porozciągać kości.
    3 points
  3. Ja nie potrafię przejść obojętnie obok zwierzaków w potrzebie. Będę pomagać bo jest coraz mniej osób pomagających.
    2 points
  4. Pozdrowienia od Misia..., życzymy dużo zdrówka wszystkim dziadeczkom
    1 point
  5. Muszę tu zajrzeć co jakiś czas. Może komuś się to wydać dziwne, ale dla mnie takie miejsca w sieci są ważne.
    1 point
  6. Teraz już mogę spokojnie napisać, że jest lepiej. Przedwczoraj Riki ruszył dwa razy na Lalę i 2 razy na Majkiego. Od razu - nie rzucił się pierwszy,to była reakcja na ich warkot i szczekanie. A one po prostu boją się i dlatego już na wszelki wypadek z daleka krzyczą. Żadnej krwi nie było, złapałam go w locie zza szelki, odstawiłam na posłanie i na tym się kończyło. Ale Lala była tak wystraszona, że wieczorem schowała się brata pod łóżkiem i przeleżała tam całą noc. Przestała jeść, a na spacerach psy szły normalnie, bez żadnych problemów. Chciałam ją wyciągnąć, na próżno. Zdecydowałam się na odsunięcie łóżka. Ledwo go dotknęłam - wylazła sama, wskoczyła na łóżko i już tam została. Ale jeść nie chciała dalej. I to było dla mnie najgorsze. Musiałam jechać do sklepu, na targ. A zostałam sama. Zapakowałam Rikiego do samochodu i jeździł. Nawet był zadowolony. To było rano więc chłodno, spokojnie sobie spał kiedy ja robiłam zakupy. W ciągu dnia było spokojnie, choć obydwa psy kilka razy szczeknęły na niego. Po południu zabrałam Lalę i Majkiego na spacer, Riki został sam w domu. Było spokojnie.Wieczorny spacer też bez problemów. I wieczorem Lala zaczęła jeść! Wprawdzie nadal spała u brata (i nadal tam urzęduje) ale kilka razy przyszła ,posiedziała pod biurkiem gdzie zawsze chowa się przed burzą i wróciła na upatrzoną pozycję. Dziś rano też zjadła\. Oczywiście łóżko brata jest tylko jej,Majki też nie ma prawa tam być kiedy ona siedzi (wtedy Majki siedzi pod łóżkiem). Jest lepiej i oby tak zostało.Na razie chłopak będzie ze mną jeździł, nie zostawię ich samych. Jemu odpowiadają przejażdżki, rozgląda się z zaciekawieniem. Tylko na smyczy boi się głośniejszych samochodów, motorów. I jednak nie trawi dużych psów. Kiedy przechodzimy obok sąsiadów wyrywa się do akity. I wczoraj i dziś przebiegała przed nim kura - też nie zareagował. Lala w takiej sytuacji od razu goni, on poszedł dalej. I jeszcze jedno -wczoraj razem z Majkim leżeli sobie na łóżku. Wprawdzie w odległości ale zupełnie spokojnie. Jest więc coraz lepiej i niech tak zostanie.
    1 point
  7. Bardzo serdecznie dziękuję Wam wszystkim, którzy w jakikolwiek sposób byliście z Milusiem. Dzięki Waszemu wsparciu, spokojnie i w dostatku przeżył ostatni czas w swoim życiu. Bardzo gorąco dziękuję Kasi, która żywiła Go i przytulała. Dawała Mu poczucie szczęścia i bezpieczeństwa. Dziękuję Wam wszystkim ogromnie za to, że ten biedny, starszy, zaniedbany psiaczek, chociaż przez ostatnie lata życia zaznał ciepła, spokoju i na pewno czuł, że jest dla kogoś ważny. Kochany Miłeczku, do zobaczenia!
    1 point
  8. Miłeczku kochany biegaj zdrowy i szczęśliwy po łąkach za Tęczowym Mostem. Niech już nic Cię nie boli, nie dolega. Bądź silny i radosny. Zawsze będę pamiętać ten Twój pysiu.
    1 point
×
×
  • Create New...