Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 08/31/23 in all areas
-
Chłopak był bardzo grzeczny, chociaż napyskował trochę na kotka. On raczej z tych łagodnych i proludzkich. Myślałam, że jest większy. Bardzo fajny, będą z niego ludzie. No i podziękowania dla dziewczyn dbających o moje sadełko Od Asi ogórki w różnej postaci, a ja ogórkowa wybitnie jestem. I coś na reset Agata - vege pyszności (cynamonowe - bajka) Danusia - wór przetworów różnej maści i buła drożdżowa ZE serem. A jajka od jakich kurek ? Wczorajsza Wawa to koszmar, ale tak to jest jak wszędzie beton i drzewa w doniczkach3 points
-
Małgosia i Tomek pomogli tak wielu psom, że można je liczyć w setkach. I po prostu, nie mają siły i chęci na dalszą aktywność. Chcą pożyć własnym życiem, nacieszyć się sobą i Rodziną. Bo czas ucieka,a psia bezdomność, zamiast się zmniejszać, to się zwiększa..... Fundacje żrą się między sobą, na psiej bezdomności zarabia wiele osób, sensownych zmian w prawie nie widać, a Siłaczkom i Judymom już nie starcza sił.....2 points
-
No to jesteśmy po wizycie. Była walka o krew, ale jakoś udało się pobrać, pełen profil. Wyniki będą jutro. Pazurki obcięte (drapał wczoraj jak kot). I tu już było spokojnie. Waży 8 kg, zaraz dam mu tabletkę na robaki. Oczy, uszy i zęby czyste, osłuchowo wszystko w porządku. Ledwo wróciłam do domu - sms z gminy, że mam do odebrania zlecenie na kastrację. Odbiorę jutro bo chłopak ma miłosne zapędy do obydwojga, zaczyna się rozkręcać. Trzeba będzie go zaczipować. Ale to już przy kastracji. Do tej pory była ta usługa darmowa. Później wstawię dzisiejszy paragon, muszę zająć się ogórkami, które mi zostały do zrobienia. Na szczęście - niewiele.2 points
-
2 points
-
Karma od ZEA dotarła, od wczoraj ją dostaje. Dziękuję, bo Koda bardzo sie ucieszyła z takiego pysznego jedzonka. Na wtorek jest umówiona na RTG i jesli bedzie nadal czysto, to na mastektomię. Mam nadzieję, że juz nic tym razem nie przeszkodzi. Sprawdzalismy specjalnie prognozę pogody Jest teraz w bardzo dobrej kondycji.2 points
-
Po 3 obudziłam się nieszczęśliwie. Lala spała ze mną więc od razu zaczęła pomrukiwać. O dziwo - Majki zdecydował się tym razem na posłanie i pozostał na parterze. Też od razu zaczął pyskować. A biedak Riki nie pozwolił sobie na takie traktowanie i ruszył na Majkiego. Na szczęście zostawiłam mu szelki i odciągnęłam. Majki wskoczył na łóżko i stamtąd dalej warczał. On się po prostu boi. A Riki bardzo nieszczęśliwy bo on też chciałby spać na łóżku ale chwilowo nie ma takiej możliwości. Teraz jest spokój, każde w innym miejscu i cisza. Riki próbuje za mną chodzić wszędzie tak jak Majki. a dworze nie ma z nimi problemów. A - Riki w ogóle nie reaguje na koty, przechodzi koło nich jakby były niewidoczne. Pojedziemy później do weterynarza, zobaczymy co on powie. Zdjęcia też będą później. Buro i ponuro ale da się żyć.1 point
-
1 point
-
Tak, już jest. Trochę wystraszony (choć jeszcze żadne na niego nie szczeknęło). Zwiedza kąty, napił się trochę. Ale jeść jeszcze nie chce. Za to zdążył wskoczyć na łóżko. Faktycznie - jego futerko jest mięciutkie. Aska na długo będzie miała dość jeżdżenia po Warszawie. Obrożę miał tak założoną, że ledwo wyszedł z samochodu-wszystko spadło. Założyłam mu szelki.1 point
-
To jest kolejna zmiana - po Sarę przyjedzie pani Klaudia w czwartek rano, zabierze do hoteliku. Tam sterylizacja, za którą moja gmina zgodziła się zapłacić. Dam worek karmy Pan Mięsko 9 kg za 110,44 zł Cielęcina z indykiem, właśnie przyniósł kurier. Potem zamówię jeszcze coś na adres hotelu.1 point
-
Jakoś trudno mi uwierzyć w te utrzymywane stada kalecznych wron przez dziesiatki lat U nas jest jedno pogotowie dla dzikich zwierząt i wiem ile zwierzaków mąż dowozil tam z interwencji, kiedy pracował w schronisku, a samych schronisk jest jest wiele w okolicy, nie mówiąc o interwencjach z gmin, które nie mają schronisk, punktów przetrzymań i SM. Skoro zdecydowaliśmy się nie na eutanazję, ale na operację i rekonwalescencję, to Bronka zaopiekujemy. Nie dziczy, siada na ramieniu, na przegubie ręki, zjada z ręki. Jesli ktoś odchował kury w domu, to mu wrona nie straszna . Na pewno lepiej przetrwa rekonwalescjencję u nas niż w miejscu, gdzie są dziesiatki ptaków do wykarmienia i zaopiekowania. Na razie jest na przeciwbólowcu i antybiotyku. Goi się nieźle, lepiej niz kura czy geś. No i mamy weta specjalistę od ptaków, jakkolwiek głupio to zabrzmi Andrzej pierwszego dnia był już zazdrosny na zakupach, bo jemu mięsa nie wolno kupować, a Bronek dostał. Córka zdziwila się, że kupuję mięso, ale mąż od razu przewidział, że to dla wrony.1 point