Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 07/15/17 in all areas
-
Nowe wieści od Astruni i rodzinki, dzisiaj gdy ją wyprowadzali poblokowali wszelkie drogi ucieczki,tzn.na piętro wyżej,a po zejściu na parter,wejście do mieszkania sąsiada-i.....Gwiazdeczka wyszła sama na podwórko.Wiedzą,że muszą nad tym pracować,by się nie przyzwyczaiła do wynoszenia na rękach.To są naprawdę bardzo mądrzy,odpowiedzialni,z serduchem ludzie.Biorą też pod uwagę spotkanie z psichologiem-mają sprawdzonego,który pomagał przy poprzednim psiaczku-ale teraz się wstrzymują,gdy Astrunia robi kroczki.Dzisiaj też pańciostwo dużo przebywało na podwórku-zostawili otwarte drzwi od mieszkania i klatki schodowej,Astrunia schodziła na dół i wracała,i tak kilka razy.Iwonka pytała się,czy to dobre,że mała je przeważnie w nocy,no cóż powiedziałam,że to nie ma reguły,bo moja Mikusia je tylko w nocy albo nad ranem.Oczywiście łóżko,to jest to-chociaż noc przespała w swoim,bez forsowani i przechodzenia przez Wojtka i Iwonkę,ale jak tylko wstali.......Martusia wstawi zdjęcie,jakie dostałam. Przekazuję pałeczkę Marcie-będzie w kontakcie z Astruniową rodzinką.Ja wyjeżdżam na urlop,ale też będę miała kontakt z domkiem,nie wiem jak tutaj na dogo-chociaż w ostatnim miesiącu zaszalałam z wpisami Pozdrawiam,kciukając za dalsze kroczki, Agnieszka i Mika,pa.4 points
-
3 points
-
3 points
-
Dzis rano była wielka radość, bo po raz pierwszy Misia zrobiła normalną koo!!!!!! Nie miałam zastrzeżeń, może poza barwą, bo mogłaby być ciemniejsza... Ma apetyt, choć nie jest tak, ze zje każdą ilość i nie ma dość. W którymś momencie przestaje jeść, potem znowu apetyt wraca. Dziś już zjadła 4 razy, jakby wiedziała, ze musi jeść często, nieduże porcje. Mężczyźni mają u Niej "przechlapane". Na szczęście kiedy się ja ignoruje i zachowuje spokojnie, sama podchodzi i po chwili jest ok. Na szczęście Pana Wojtka juz na drugim spotkaniu potraktowała przyjaźnie, bez warkolenia, kulenia się, szczekania. Ale dziś tak miło i fajnie potraktowała nieznanego faceta, ze jak to się mówi, byłam w szoku. Do córki przyjechala koleżanka z TZem. Stali jeszcze przy aucie, kiedy wyszlam z Misia na spacer. Misia bardzo nie lubi, kiedy się z córką rozdzielamy, która z nas by nie odchodziła, ciągnie za nia, opiera sie z calych sil, trzeba ja brac na ręce. Teraz też nie chciała iść ze mną, tylko ciągnęła do nich. Ale, gdy podeszłam raz jeszcze (bo wcześniej przywitalismy sie), to okazało się ze Misia nie idzie ani do córki, ani do Asi, tylko do tego faceta... Macha ogonkiem i jest szczęśliwa. Pan zaproponował, ze może zatem Misia pojedzie z nimi na spacer. No i sprzedałem Im Sunie. Zaraz potem zadzwonił Pan Wojtek z pytaniem, czy mógłby przyjechać i zobaczyć Misie. Pech chce, ze pozniejsza pora Mu nie odpowiada, bo jest przed dluzszym wyjazdem. No wiec dzwonilam do corki, by dowiedziec sie, gdzie są, a potem do P. Wojtka, by dac na nich namiary. Takie to dziś mamy przygody... Wizyta PA ponoć wypadła dobrze, czekamy na relacje Poker, a przy okazji jeszcze raz serdeczne podziękowania dla Cioci, za jak zawsze niezawodna pomoc.!2 points
-
Ciocie drogie, nie wiem teraz co zrobić, by żadnej z Was nie urazić. Ewo Marto - kochana, bardzo jestem wdzięczna za tak wielką pomoc. Wierzę, ze tą karmą jest dla tak chorych piesków właściwą i dobra. Ale, jeśli można również podawać kurczaka/indyka z ryżem i warzywami, a pieski wolą takie jedzonko, to raczej wolałabym też im to gotowane w domu podawać. Szkoda, ze nie miałam wcześniej możliwości, by to napisać. Tak jeszcze myślę, ze może Opiekunowie Misi woleliby podawać jej puszki, może kupiliby je po prostu albo też trzymali w rezerwie. Zobaczymy, jak to będzie, jednak nie chciałabym, byś Ciociu myślała, ze pomoc Twoja odtracam. No i żeby ten dar serca się nie zmarnował, jeśli Misia będzie jadła gotowane. Aniu, dziękuję za przekazanie tego, o co prosiłam. Życzę Ci udanego odpoczynku, byś naprawdę porządnie odpoczela od wszystkich spraw. Anulko, dziękuję serdecznie za rady i pieniądze za usg i na Amyladol. Tylko -i tu znowu jestem w kropce- kupilam juz Kreon, czy jeszcze do tego można dawać Amyladol? Kreon kosztował 60zł, na receptę.Jest tego 50 tabletek na 50 dni. Zalezalo mi, by podac Misi te enzymy jak najszybciej, wet potwierdził, ze to konieczne. Tego Kreonu już do apteki nie oddam. Więc może niech już Misia go bierze. Robiła pod wieczór kupkę i była ona znacznie lepsza. Chyba wlasciwa dieta plus Enzymy daly taka poprawę !!! Apetyt ma też prawie normalny. Po prostu chce jesc i je wszystko, tzn. chude mięso wymieszane z marchewką i ryżem. Oblizuje mi palce, zbiera to, co wypadnie na podloge... Ciocie , napiszcie proszę, co teraz zrobić z karmą puszkowa, ktora lada dzień przyjdzie i z Kreonem. Bardzo jeszcze raz dziękuję wszystkim za wszelką pomoc i każdy wpis. Tyska, witam Cię szczególnie serdecznie, bo od tylu lat czytam Twoje wpisy na różnych wątkach i jestem pełna podziwu, zwłaszcza, ze pomagasz tak aktywnie i mądrze już od wielu lat, a Jesteś młodziutka Osoba. Alaskan malamutte, dwbem - witajcie kochane, dziekuje za każdą radę i proszę, bądźcie z nami.2 points
-
Tak, Dziewczyny już w domu. Misia jest niesamowita. Potrafiła z radością, podniesionym wysoko ogonkiem iść na przechadzke z mężem Asi. Nawet nie obejrzała się za córką!!!! Kiedy zostały odwiezione pod dom i zorientowala się, ze Pan odjedzie, nie chciala iść z corka. Zrobiła w tył zwrot i do samochodu. Pan jeszcze uchylił drzwi i Misia chciała wskoczyć Mu na kolana... po porcji glaskow została zabrana do domu. Fajne było to, ze na początku poinformowalysmy Ich, ze Misia kobiety akceptuje ale na mężczyzn szczeka, boi się, itp. Za każdym razem, kiedy Misia adorowala męża Asi, mowil: "rzeczywiście, bardzo nieufna do mężczyzn..." Szkoda, ze tak nie pokochała od pierwszej chwili Swojego przyszłego Opiekuna, ale wszystko przed nią!1 point
-
1 point
-
Super ,że u Misi taka poprawa. Trzeba jeszcze kokcydia wytruć i będzie jeszcze lepiej. Jestem po odwiedzinach u bardzo miłej i kulturalnej, młodej pary. Jest przygotowana na przyjęcie Misi pod każdym względem. Chcieliby ją przejąć jak najszybciej po wyleczeniu kokcydiozy. Dieta i lek nie przeraża ich absolutnie. Chcą tez wspomóc Misię finansowo i będą pytać o numer konta do przelewu. Misia będzie miała do dyspozycji ładne mieszkanie i mały ogródek . Pan pracuje 3 tygodnie poza Wrocławiem ,a potem jest całe 9 dni w domu .Pani pracuje generalnie na miejscu. W razie potrzeby Misią na krótką mogą się zająć sąsiedzi , na dłużej mama pani. Na urlop będą zabierali sunię ze sobą. Pokazałam państwu wątek z Misią.Jest szansa ,że się zarejestrują na dogo , więc będziemy mię wiadomości z pierwszej ręki.1 point
-
Dziś i następne dni wizyty przedadopcyjne - coś zaczyna się dziać, ale Bianka w cieczce, więc na razie jej nie wydam. Bubu straszliwie niszczy - rozgryzła drugą obrożę p/kleszczową łącznie z klamerką (koleżanka zrobi zdjęcie - poślę kiyoshi). Efektem była s...czka, jak stąd na księżyc. Ma zabawki do gryzienia, ale woli sama wybierać obiekt niszczenia. Bianka napastuje potencjalnych amantów, nawet tych wykastrowanych, a w domu ćwiczy pompki na Bubu. Sodoma i Gomora. Wczoraj była piękna pogoda, a dziś mokro i zimno; co się dzieje z tym klimatem słonecznej i ciepłej pogody.1 point
-
Zioło które jest bardzo bezpieczne dla psów i znaduje się w wielu karmach to lucerna (Medicago sativa L.), która nazywana jest naturalną multiwitaminą, a także królową roślin. Lucerna jest bogatym źródłem dobroczynnych minerałów m.in. wapnia, miedzi, kwasu foliowego, żelaza, magnezu, manganu, fosforu, potasu, krzemu i cynku. Zawiera także witaminy z grupy B oraz witaminy A, C, D, E i K. Działa przeciwzapalnie i moczopędnie; jest także dobrym przeciwutleniaczem i wykazuje właściwości odżywcze. Zioło jest polecane zwłaszcza starszym psom, które cierpią na zapalenia stawów. Kiełki, podawane szczeniętom, stymulują naturalną produkcję hormonów wzrostu. Duża zawartość witaminy K jest korzystna w leczeniu zaburzeń krzepliwości. Co więcej, lucerna może być stosowana w terapii podrażnień pęcherza. Czyli w skrócie, właściwości: pomaga zwalczyć i łagodzi objawy zapalenia stawów - działa przeciwbólowo i przeciwzapalnie, zmniejsza obrzęk stawów wspomaga pracę układu trawiennego, wspomaga leczenie problemów trawiennych, na przykład zaparć pobudza apetyt wspomaga leczenie zapalenia pęcherza moczowego i problemów z nerkami, wspomaga pracę układu moczowego, wzmacnia pracę nerek reguluje poziom cukru we krwi wspomaga pracę wątroby wspomaga pracę mózgu i układu nerwowego, działa uspokajająco działa przeciwnowotworowo Zioło dostępne w sklepach ze zdrową żywnością w postaci kapsułek lub płynnego ekstraktu. Sproszkowane suszone zioło jest również dostępne w sklepach ze zdrową żywnością. Kiełki są dostępne w supermarketach. Ziarna rośliny nie powinny być podawane psu. Oczywście, jeżeli pies dostaje już tabletki multiwitaminowe, to trzeba uważać, żeby nie przedobrzyć. Nie podawałam nigdy lucerny swojemu psiakowi bo apetyt to on ma za nas obojga i witamin mu nie brakuje :)1 point
-
Ogólnie Matiś jest radosny,ale odezwała się narośl kręgosłupa w postaci tylnej,bolesnej prawej łapeczki. Łapkę oszczędza,nie staje na niej,ale biega jak szalony na trzech,taki to jest staruszek wicherek. Robię mu zastrzyki i jest już poprawa,ale niestety to się będzie powtarzać,jak powiedział wet,oby jak najrzadziej,żeby nie cierpiał.Apetyt chłopakowi bardzo dopisuje,już waży 9 i pół kilograma,a jak przyjechał do mnie 4 miesiące temu ważył 6 kilogramów. I bardzo poprawiła mu się sierść,jak przyjechał to przez dłuższy czas wyczesywałam codziennie ogromne ilości,a fruwała i była dosłownie wszędzie.A teraz przy czesaniu,ani jeden włosek nie wychodzi,na szyi i poniżej zrobila się miękka i falowana,a i ogon pogrubiał.Myślę,że to zasługa dobrego jedzonka do syta,wyczesywania, witaminek,olecardinu no i bezstresowego,szczęsliwego życia.1 point
-
W upały najlepiej schować się w cieniu i czekać aż wpuszczą do domu:)1 point
-
Mam zdecydowanie za dużo czas wolnego :) Może zatem coś napiszę o nasionach kozieradki pospolitej (Trigonella foenum-graceum L.), której nasiona wpływają pozytywnie w stanach osłabienia fizycznego i psychicznego, wychudzenia, zaniku mięśni, chorobach reumatycznych i zwyrodnieniowych stawów, złamaniach kości, niedokrwistości, zaparciach. W nasionach kozieradki można znaleźć m.in. białka, tłuszcze, magnez, potas, wapń, sód, cynk, żelazo oraz witaminę PP. Najpierw się zainteresowałam kozieradką, gdy zauważyłam, że niektóre karmy zawierają to zioło w swoim składzie, zwłaszcza te dla seniorów. Zastosowanie kozieradki w weterynarii: reguluje wypróżnienia działa osłonowo, przeciwzapalnie i regenerująco na błony śluzowe przewodu pokarmowego ogólnie wzmocnienie organizmu pobudza laktację przyśpiesza rozwój i wzrost poprawia kondycję skóry i sierści wspomaga przyrost masy ciała poprawia apetyt zewnętrznie w połączeniu z olejem lnianym lub tranem do leczenia ran, skaleczeń, owrzodzeń i ropni Ponieważ kozieradka ma duże wartości odżywcze stosowana jest przy wychudzeniu organizmu i dla wzmocnienia po przebytych chorobach. Zanim pojawiły się chemiczne wypełniacze pasz dla zwierząt, kozieradka stanowiła naturalny środek zwiększający przyrost masy No i link: http://luskiewnik.strefa.pl/farmakologia/trigonella.htm. Nasiona kozieradki można kupić w każdym sklepie spożywczym (firma Kamis) albo w sklepach ze zdrową żywnością.1 point
-
A dziś rankiem w Białogonkowie kiedy Białogonki wyszły na podwórko Jędrzej rozsiadł się na poduchach ;) To w ogóle zrobił się bardzo domowy pies ;)1 point
-
A no dziękuję. Zatem ciągnę dalej ten wątek (?) Zioło które stało się ostatnio bardzo popularne to czystek (Cistus Incanus L.). Zawiera wysokie stężenie polifenoli, które mają silne działanie antyoksydacyjne. Związki te nie tylko wzmacniają organizm, ale również hamują rozwój komórek nowotworowych oraz wszelkich stanów zapalnych w organizmie, działa cytotoksycznie. Dzięki zwartości polifenoli, czystek jest polecany w dolegliwościach układu sercowo-naczyniowego (ochrona naczyń krwionośnych, zapobieganie tworzeniu się blaszek miażdżycowych u ludzi ), wspiera funkcjonowanie układu odpornościowego, działa antybakteryjnie, przeciwwirusowo i antygrzybicznie. Podobno regularne podawanie czystka wpływa odstraszająco na wszelkie pasożyty zewnętrzne np. kleszcze, komary, przy czym niektórzy radzą spryskać czworonoga naparem z czystka (https://www.czajnikowy.com.pl/czystek-na-kleszcze-i-komary-dla-ciebie-i-twojego-psa-skuteczny-srodek-test/). Nie próbowałam tego, więc trudno mi coś powiedzieć na ten temat – może ktoś to próbował? Idąc za radą uxmal, załączam link do ciekawego artykłu dr Różańskiego na temat czystka:http://rozanski.li/3389/rozmyslania-nad-czystkiem-cistus/.1 point
-
Bibi pozdrawia. Terenów spacerowych u nas nie brakuje, Bibi zaliczyła glinianki, nawet raczyła zamoczyć pazurki, ale zwolenniczką wody z pewnością nie będzie, w przeciwieństwie do Tyci, która dobrze pływa lecz woli się chlapać czując grunt pod łapkami ;-). Deszczu też nie lubi, burzy się nie boi. Z tydzień temu złapała nas ulewa, dosłownie 300 metrów do domu, biegłam z tymi smrodkami /każda pod inną pachą/, Bibi i ja byłyśmy przemoczone na wskroś, Tycia ma taką "szubę", że niewiele poczuła. Wczoraj była zbiorowa histeria w ogródku - przycinanie pazurków. Takie malce nie mają jak tępić pazurków, wszędzie gładka kostka albo trawa, nigdzie już nie ma tradycyjnych cementowych płyt chodnikowych. Monia waży ponad 40kg i sama na spacerach piłuje pazurki, a tym niziołkom trzeba skracać. Rano Bibisia cichutko i dyskretnie dokonała remanentu w kuchennym koszu na odpadki - obraziłam się na nią :-(. Na spacerach kieruje się za ławki, bo może "coś" znajdzie, a ja nie zauważę? Zauważam i odbieram, nie protestuje ale minkę ma skrzywdzoną :-(. Nie lubi chodzić sąsiednią uliczką, tam na każdej prawie posesji, jest po kilka małych piesków, gdy idziemy wszystkie szczekają, a Bibi opuszcza ogonek i czasem przywiera do chodnika, chyba kojarzy z odgłosami schroniska. Tycia nie miała takich obaw - idzie śmiało z uniesionym ogonkiem, ale ona była u słodkokwaśnej hołubioną księżniczką. Pozdrawiamy :-) ,1 point
-
I bardzo dobrze :) Moja poprzednia psia dziewczynka, taki szorstkowłosy niżeł dłużeł na króciutkich łapkach miała umaszczenie typowo dzicze i sterczące uszka. Na pytania o rasę odpowiadałam z dumą: rejsztokiemski stróżujący ;))) bo wzięłam ją z zapeziałaj wioseczki Rejsztokiemie.1 point
-
To na prawdę nie problem oduczyć pieska takich zachowań. Wystarczy absolutnie nie bawić się stopami bezpośrednio z pupilem i dokładnie rozgraniczyć zabawki od naszych rzeczy, którymi absolutnie bawić się nie wolno. __________________________________ skup aut Poznań-1 points