Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 12/05/14 in all areas
-
Cześć człowiek. Jestem Bronisława - dla przyjaciół Bronka :) Spójrz mi w oczy i powiedz, że nie jestem słodka jak ciastko z lukrem! Bardzo się boję, wiecie? Nie wiem dlaczego przydarzyło mi się coś takiego. Dlaczego tam trafiłam? Tyle tam piesków... Zrobiliśmy coś złego? Wszyscy koledzy wydają się być mili. Ja też jestem miła! Miła, że hoho! A tam jest tak chłodno i ciemno... I głośno i nieprzyjemnie. Tak się ucieszyłam, gdy Aga przyszła po mnie do mojego legowiska numer 823. Na początku bałam się. Dużo czasu próbowała przekonać mnie, żebym wyszła na zewnątrz, no ale skąd mogłam wiedzieć, czy nie zrobi mi krzywdy? Okazało się, że nie miałam czego się bać! Było super! Jak tylko wyszłyśmy na jasny korytarz, zobaczyłam wyjście na dwór i zaczęłam ciągnąć z caałych sił! O tak! :painting: Bronka ma ok 3 lat, do schroniska trafiła 12 lipca 2014r i od tego czasu nikt jej nie wypatrzył :( Temperatury coraz niższe, a ja muszą chować do boksu takiego brzdąca i odchodzić, pomimo rozpaczliwego skowytu, ze świadomością jak długo zajęło mi namówienie jej do wyjścia z boksu... BEZNADZIEJA. Dopiero jeden spacer za nami ale ja już ją uwielbiam. Kojarzy mi się z Urką, chociaż z początku nawet nie przyszło mi to do głowy. Po reakcji Bronki na moje próby wyciągnięcia jej z boksu, spodziewałam się lękliwego, cichego, wycofanego psa. Aaależ byłam w błędzie :). Jak tylko opuściłyśmy schronisko, jej długaśny ogon wyszedł spod brzucha i wesoło merdał we wszystkie strony :loveu:. Bronka witała się z każdym pieskiem i biegała jak szalona, ledwo wyrabiając na zakrętach. Na wybiegu chętnie śmigała za piłeczką i cieszyła się każdą chwilą. Apetyt panience dopisuje, zdecydowanie! Bardzo mnie to cieszy. Schronisko bardzo, ale to bardzo ją stresuje. Ma okropny łupież i warczy na pracowników ze strachu. W boksie nikt jej nie wypatrzy, bo się wycofuje od zbliżających się ludzi :( Na zewnątrz jest bardziej otwarta, jednak trzeba uważać na gesty i ton głosu, żeby maleńkiej nie wystraszyć. Bronka ma ewidentny problem z tylnymi łapkami... Albo staje na 3 i na zmianę trzyma tylne w górze, albo wyrzuca łapami do tyłu. Gdy stoi, przenosi ciężar na jedną stronę, co widać na zdjęciach.. Od razu zwróciło to moją uwagę, ponieważ moja Nesi ma chory staw kolanowy i robi dokładnie to samo. Może Bronce też kolana dają popalić, albo biodra? Nie wiem :(. Przydałby się szybko domek dla niej, aby grzała kostki w ciepłym kącie, czuła się bezpieczna i mogła zostać zdiagnozowana. Na spacerku była bardzo szczęśliwa, uśmiech od ucha do ucha! Taaaaka długa jestem! Na tym zdj dobrze widać jak układa tylne łapki... Oh ciociu... mięciutka i ciepła ta kołderka... Możemy tu zostać? ... No i na koniec nasz duet :) Mam nadzieję, że wolontariat pomoże jej nie wpaść w depresję i otworzy trochę bardziej na ludzi, którym nie do końca chce znów zaufać. Broneczka ma ok 3 lat Mierzy do 30 cm w kłębie Waży - Jest zaszczepiona Jest odrobaczona Jest zaczipowana Na stronie schroniska nie ma informacji o sterylce, co mnie dziwi, bo Bronka jest w schronisku od lipca... Na następnym wolontariacie dowiem się co i jak. Wracając na koniec do porównania małej do Urki - życzę Bronce tak wspaniałego domu, jaki znalazła Urka. To życzenie napiszę w liście do Mikołaja, chociaż mam szczerą nadzieję, że do 6 grudnia to małe szczęście będzie już grzało pupsko w domku.1 point
-
Angi szpital jest The best a zwłaszcza jedzonko w nim :D tych śniadań nigdy nie zapomne , będą mnie prześladowały :P1 point
-
Amen :) nic dodać nic ujać wczoraj koledze sierściuchowi zrobiłąm ogłoszenia, olx, morusek, gumtree -Kraków. Gdyby ktoś zrobił na Wawę a ktoś inny na Śląsk byłoby super1 point
-
Najważniejsze jest to, że osoby które teraz mają z Frodo kontakt nie stwierdzają u niego agresji. Co się stało tam w domu tej kobiety nie dowiemy się nigdy. Mój pies to typowy przytulas, ale nie mam pewności, czy gdyby dziecko szarpało go np. za ogon mocno czy by w końcu nie ugryzł... a przecież lubi dzieci-daje się głaskać. Wiadomo są dzieci takie które najbardziej cierpliwego człowieka wyprowadzą z równowagi... co się dziwić psu który nie umie zwrócić uwagi słowami... od samego początku mówiłam do Xibalba, że to tam w tym domu było coś nie tak... Psa łatwo oddać jak się powie, że agresor... Całe szczęśćie że Xibalbie udało się Froda wyciągnąć z pomocą Cioci Atao! Najważniejsze jest to, że psiak żyje i jest bezpieczny. Ale z drugiej strony chciałabym zwrócić uwagę na politykę tego schronu: Frodo był do uśpienia, pomimo, że nie był agresywny... ktoś tak powiedział, ktoś wydał wyrok ... pies by przepadł gdyby nie to, że pracownicy podejrzewam, nie spodziewali się, że ktoś się o niego upomni... o ile psiaków nikt się nie upomniał i które mogły zostać poddane eutanazji ze względu na "agresję"?1 point
-
Myślę, że potrzebny jest Wam behawiorysta - to raz. Dwa - pochowajcie wszystko, co może zniszczyć. Wiem, że to uciążliwe, ale im bardziej wchodzi jej to w nawyk, będzie gorzej. Trzy - dalej obstawiam na lęk, spowodowany samotnością, nudą oraz brakiem stabilizacji. Trzeba pracować nad tym, samo się nie rozwiąże. Czyli więcej ignorowania jej, gdy wymusza zabawę, za to więcej pracy umysłowej i ruchu, ustalic harmonogram dzienny i się go trzymać. Niech ma zajęcie, ale na Waszych warunkach: czyli zabawa kiedy Wy chcecie, ale nie w domu. Na dworze. Dom służy do spania. Pięć - klatkować, klatkować. Uczyć ją odpoczynku, tego że może zostawać sama i nic się nie dzieje, nudzenia - bo mam wrażenie, że robi to trochę, by zwrócić na siebie uwagę, lubi być w centrum uwagi. Sześć - nigdy przy niej nie zbierać rzeczy, które zniszczyła, bo wtedy zwracamy na nią uwagę. Brzmi to jak mądrzenie się... być może... ale tak nie jest. Po prostu nie należy tego lekceważyć. Przede wszystkim odsyłam do behawiorysty. Wiem, koszta... ale nie ma w Waszje okolicy kogoś, kto pomaga bezdomnym psom za grosze albo za darmo?1 point
-
1 point
-
Biedulek, a właściciela schroniska (!) niech gigantyczna sraczka w święta dopadnie i trwa jak najdłużej ...1 point
-
Aguniu,mój pan mąż jest bardzo rozpuszczony a to z racji tego,że tylko go mam na weekend. Mimo wszystko psy zawsze były na pierwszym miejscu. Chyba już się do tego przyzwyczaił. Poza tym u nas sunie są członkami rodziny/podobnie jak u Ciebie/,więc jak tu nie dbać o maleństwa.? Miłość psia jest niesamowita.Jak jestem w szpitalu,a kilka razy do roku mi się zdarza,sunie pod bramą leżą i z trudnością na noc do domku wracają. Jak wracam ze szpitala,to co najmniej 2 dni na krok mnie nie odstępują,nawet jedzonko jest wtedy nie ważne. Ech ,rozczuliłam się. Przepraszam za zaśmiecanie wątku Homerka :kiss_2:1 point
-
Z Radomia to i ja nie pomogę niestety. Chyba, że jesteś mobilny i mógłbyś dojechać np. do Zwolenia, wtedy możemy coś pokombinować... Plan może być OK, to ułatwienie dla Ciebie. Zasadniczo nie idziesz dalej, póki etap poprzedni nie jest opanowany do perfekcji. Weź sobie zeszyt czy zrób plik na kompie, wypisz sobie w punktach co chciałbyś osiągnąć, podobnie jak tutaj. Prawdopodobnie chciałbyś zbyt szybko iść do przodu - to normalne ;) ale lepiej pracować małymi kroczkami. Co do aportu, to jedno z trudniejszych ćwiczeń, zwłaszcza dla niektórych psów, które powiedzmy nie są predysponowane do aportowania. Pies ma pobiec za wyrzuconym przedmiotem, podjąć go, wrócić do właściciela, oddać. Ale właściwie dlaczego ma oddawać, skoro sam sobie upolował? ;) Na początku przydatne jest ćwiczenie aportu z dwiema takimi samymi zabawkami. Wyrzucasz jedną, pies leci, bierze w zęby, a wtedy Ty SAM bawisz się tą drugą np. piłeczką, piszczysz, wydajesz interesujące odgłosy i jak pies choćby zbliży się do Ciebie i wypuści aport to nagradzasz go rzutem tej drugiej piłeczki, jednocześnie podbierając pierwszą. I na zmianę, później powolutku podnosisz wymagania, wymagasz podania piłki czy czegoś tam do ręki.... Trochę trudno to opisać, lepiej pokazać... Aha, niektórzy trenerzy uważają, że na początek najlepsze są zabawki długie, jakieś szarpaki czy coś, gdzie można psa nagrodzić szarpankiem, bo piłkę pies schowa w dziobie i trudno ją wydobyć - oczywiście dużo zależy od konkretnego psa. Zobacz sobie może filmiki z Falko (jest kilka części), może coś Cię zainspiruje. Tu mamy bardzo młodego, bardzo świadomie prowadzonego szczeniaczka. Poruszone tam są różne kwestie, o których tu było wspominane - i są fajne opisy :) https://www.youtube.com/watch?v=IAz-9QPJ-iQ1 point
-
Ziutek, nic się nie martw - i tak Cię podziwiam, że jeszcze chcesz ze mną gadać ;) Aha, czyli Hilton w miejsce Krewetki - OK, notuję. Na pomorskie już go ogłosić?... Czyli od bahlsy zostają 2 pełne pakiety - na 12 psiaczków. Spokojnie skompletuj towarzystwo, a Ziutka niech momencik ode mnie odsapnie :megagrin: Tym bardziej, że ma też inne zamówienia do realizacji ;)1 point
-
A macie może jakiś gotowy plan treningowy co robić w domu, na spacerze itd. czy warto sobie go samemu rozpisać? Wydaje mi się, że taki plan znacząco by mi pomógł tylko nie wiem jak go rozpisać, żeby znowu też nie był zbyt 'zaawansowany' dla psa :)1 point
-
W okolicach Radomia nie znam nikogo niestety. Na spacerze można i trzeba uczyć psa, ale w nowych miejscach najpierw traktujemy zwierzątko tak, jakby niczego jeszcze nie umiało, jakby nie znało hasła, na które już reaguje w domu. Czyli od nowa na przykład naprowadzamy w siad, mówimy siad, gdy zwierzątko już pupą dotyka ziemi, chwalimy zawsze tym samym słowem, które zapowiada nagrodę i nieregularnie nagradzamy.1 point
-
Skoro ma łupież to jednak coś jej szkodzi . Z mojego doświadczenia poleciłabym Joserę oczywiście tylko wyższa linia Emotion .1 point
-
U Malagosów to norma.Długo fotel pusty się nie marnuje.1 point
-
Znajdzie się jutro, bo ja mam wplanach w sobotę spać do oporu, a nie spacerować po Dąbrowie :)1 point
-
Nie widzę nic złego w pytaniu o cenę, jak rozmawiam z hodowcą to jest to jedno z pierwszych pytań, w końcu mogę mu i sobie zaoszczędzić czasu, kiedy np. mogę mieć psa za 3 tysiące, a hodowca chce 6 tysięcy.1 point
-
Na wszystko potrzeba czasu i cierpliwości. Moi znajomi dziwili się, kiedy mówiłam, że Frania nie potrafi jeść ani spać. A ona, po prostu nie rozumiała, że micha i wszystko co w środku należy do niej i porywała kawałeczek żarcia, by schować się w kącie i tam wsunąć, a po następne nie przychodziła, bo nie wierzyła, że uda się jej drugi raz zdobyć papu :shake: . I nie spała głęboko, tylko czuwała cały czas... A co do gotowania dla rodzinki i piesków...Mój ojciec skubnął kiedyś nieświadomie żarcie dla psów :megagrin: . Kiedy mu powiedziałam, że to nie dla ludzi, mój TŻ klepnął go w plecki i powiedział: "nie martw się, Krzysztof, u nas psy jedzą lepiej niż ludzie; nic ci nie grozi" :megagrin:1 point
-
1 point
-
Nowe dla Karolka: http://www.gumtree.pl/cp-psy-i-szczenieta/srodmiescie/przezyl-jako-jedyny-z-licznego-rodzenstwa-karolek-615361419 http://alegratka.pl/ogloszenie/przezyl-jako-jedyny-z-licznego-25491401.html http://warszawa.lento.pl/przezyl-jako-jedyny-z-licznego,2518860.html http://www.morusek.pl/ogloszenie/253302/Przezyl-jako-jedyny-z-licznego-rodzenstwa-KAROLEK/ http://www.adopcjapsa.pl/adopcja-psa-pies-szuka-domu,ogloszenie,102516,Lw==.html http://www.przygarnijzwierzaka.pl/ogloszenia/Przezyl-jako-jedyny-z-licznego-rodzenstwa-KAROLEK-id101046.html http://www.cafeanimal.pl/ogloszenia/oddam-zwierzaka-do-adopcji/psy/Przezyl-jako-jedyny-z-licznego-rodzenstwa-KAROLEK,118327 http://www.szarik.pl/adopcje_pies.php?id=14682 http://www.pupil.com.pl/ogloszenie-10877/przezyl-jako-jedyny-z-licznego-rodzenstwa-karolek.html#http://www.pupil.com.pl/uploads/images/10877-big-1-1417710006.jpeg http://warszawa.oglaszamy24.pl/ogloszenie/1688213370/warszawa-Przezyl-jako-jedyny-z-licznego-rodzenstwa-KAROLEK.html http://www.e-zwierzak.pl/pl/ogloszenie/75672/przezyl-jako-jedyny-z-licznego-rodzenstwa----karolek/ http://owi.pl/ogloszenie/przezyl_jako_jedyny_z_licznego_rodzenstwa_karolek,1068414 http://www.petworld.pl/ogloszenie/psy/przezyl-jako-jedyny-z-licznego-rodzenstwa-karolek/73257 http://www.oddam-psa.pl/oddam-psa/przezyl-jako-jedyny-z-licznego-rodzenstwa-karolek-12059.htm http://cwirek.pl/ogloszenie/karolek,fdAd http://www.pineska.pl/?do=view&id=142778&title=przezyl-jako-jedyny-z-licznego-rodzenstwa-karolek http://ogloszenia.e-gratka.info/ogloszenie/1541295 http://www.milosnicyzwierzat.pl/ogloszenia/3068-Prze%C5%BCy%C5%82+jako+jedyny+z+licznego+rodze%C5%84stwa...+KAROLEK#.VICSmtKG9DQ http://www.pajeczyna.pl/warszawa/Spolecznosc,zwierzaki/817683,przezyl-jako-jedyny-z-licznego-rodzenstwa-karolek.html http://zwierzeta.5aleja.pl/ogloszenia/item/7_psy-sprzedam/4681_karolek.html :kciuki: :kciuki: :kciuki:1 point
-
Tak, tylko mnie to np nie jara :) wolę patrzeć jak moje psy biegają za tropem i jak się w to wkręcają na maxa :) przy sztuczkach ja się szybko wkurzam jak mi coś nie idzie, dlatego tego nie robię :siara: podstawy mają opanowane i styka :) ja wiem jak swoje psy zmęczć najlepiej, inni pewnie wiedzą jak swoje psy zmęczyć :)1 point
-
Ja nie przesadzałabym z ubieraniem ;) Lepiej po prostu odpowiednio dozować pobyty na świeżym powietrzu. No, chyba że zrobią się bardzo duże mrozy,to dereczka lekko ocieplana może się przydać. Dla cocker spanieli bardzo przydatne są kombinezony (nieocieplane),ale po to,żeby zabezpieczyć długi włos.1 point
-
[URL=http://www.fotosik.pl][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][/URL] Moja jamnicza kolekcja też się powiększyła - dostałam od Dzieci breloczek i łapkę do garnków- nie będzie używana - bo szkoda. [URL=http://www.fotosik.pl][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][/URL]1 point
-
A może Chodsky Pes? Nie za duży, nie za mały, dobry stróż, pilnuje się przewodnika. Lubi ruch i współpracę, ale nie jest pracoholikiem. No i futrzasty :)1 point