• Announcements

    • Admin

      Regulamin Forum   12/31/16

      Dogomania na Facebooku
      https://www.facebook.com/groups/DogomaniaPL/    
Niteczka95

Rozpoczęcie zabawy w tropienie

18 posts in this topic

Jak rozpocząć z psem zabawę w tropienie, chodzi mi o tropienie sportowe, szukanie różnych zabawek, przedmiotów po śladzie oraz zabawa w "znajdź właściciela" - od czego zacząć? :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Myśle że sama odpowiedziałaś już sobie na to pytanie. A mianowicie chodzi o to żeby zabawę zacząć w domu.Począwszy od chowania smaczków i zabawek  wydając przy tym komendę szukaj. Oczywiście należy najpierw naprowadzić psa aby wiedział co od niego oczekujemy. 

Na spacerze może chować się jedna osoba a ty wraz z psem jej szukać.  Za znalezienie oczywiście nagroda.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Spróbować kupić "Nowoczesne szkolenie psów tropiących" Górnego (może ktoś opyla na Allegro czy gdzieś - bo o ile wiem Multico zawiadamia że nakład wyczerpany). A może jest w pobliskiej bibliotece?

 

Poszukać w swojej okolicy jakiejś grupy bawiącej się w tropienie (coraz więcej jest takich).

 

BTW tropienie sportowe znacząco różni się od, nazwijmy to, "użytkowego". Inaczej ustawiasz cały system szkolenia psa pod sportowe ślady, inaczej pod użytkowe.

Ja tam wolę użytkowe, sportowe jest jak dla mnie absolutnie nienaturalne i przypomina raczej kolejne zadanie z posluszeństwa.

Ale co kto lubi. :smile:

 

Z kolei "znajdowanie przedmiotów NA ŚLADZIE" to po prostu jeden z elementów pracy węchowej - nie osobna dziedzina. Chyba że chodzi Ci o "rewir w poszukiwaniu przedmiotów" - no ale tu pies, właśnie, rewiruje a nie tropi w ścisłym znaczeniu tego słowa. 

 

Szukanie osób - masz na myśli przeszukiwanie terenu typu "search and rescue" czy tropienie, po śladzie, schowanego pozoranta?

Share this post


Link to post
Share on other sites

i jak tam bawicie się w tropienie? robiliście coś pod tym kątem.

ja mam teraz u siebie w ramach domu tymczasowego fajną suczkę, która fantastycznie pracuje nosem.

jest troszkę strachliwa jeśli chodzi o ruch uliczny, dlatego ćwiczenia z tropienia i szukania ukrytego przedmiotu robimy na spokojnym terenie (las, park).

a jak Wam idzie? 

jak macie jakieś pytania to moze coś uda mi się podpowiedzieć

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hej, hej kupiłam ostatnio tą książkę. Raz wcześniej zrobiłam ślad. Jeden z załamaniem, na końcu zabawka. Metoda potrójnego śladu, Cleo poszła jak błyskawica po śladzie, widać że jej się to podoba. Mam kilka pytań:

 

1) Chciałam aby pies zaznaczał przedmioty na śladzie. Zrobiłabym tak, że zostawiałabym np na załamaniu swoją chusteczkę a na niej smaczek. Jak pies znajdzie przedmiot i zje smaka, komenda waruj i nagroda.

 

2) Czytałam gdzieś, że zanim wpuści się psa na gorący punkt i da komende na szukanie to należy wprowadzić rytuał np zmiany szelek na specjalne do tropienia bo inaczej brak rytuału się mści. Nie chciałabym aby pies węszył nadmiernie i tropił bez komendy.

 

Uprzedzam, że książka JESZCZE DO MNIE NIE DOSZŁA.

Jak będzie nam dobrze szło to mamy zamiar udać się do fachowca, który nas poprowadzi dalej.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Zaznaczania przedmiotów lepiej uczyć osobno, zanim pies zaczyna pracować na sladach. Wtedy od razu wie, co zrobić, gdy znajdzie przedmiot; nie wymaga wydawania komend na śladzie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nie lacz przedmiotu z jedzeniem, zrob jak pisze Sowa. Osobno ucz zaznaczania. Najprosciej na lace zostaw rekawiczke, chustke, skarpetke. Cos. Co mocno pachnie toba. Pusc psa. Kiedy zobaczysz ze podbiegl do przedmiotu pochwal. Posadz lub poloz przy przedmiocie. I dopiero wtedy nagradzaj jedzeniem z reki. Jezeli pies dobrze wykonuje komendy na odleglosc to natychmiast kiedybzatrzyma sie przy przedmiocie chwal i kaz sie polozyc.
Pies niemal na 100% zainteresuje sie twoim przedmiotem na lace, bo twoj przedmiot i iego będzie dla niego mocno roznic sie od zapachu podloza. Ta metoda czesto nie dziala na psy karcone w szczeniecywie za branie w pysk nasyzch rzeczy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki :)

Zaznaczania nie ruszyłam na razie. Pies pracuje obecnie na podwójnym śladzie i to moim zdaniem bardzo ładnie. Szuka nawet osób spoza rodziny.

Metoda którą zaproponowałyście jest najbardziej rozsądna z wszytkich o jakich czytałam także się zastosuję. Ponieważ już tropimy zrobię to równolegle a później zacznę wprowadzać przedmioty na ślad.

Po znalezieniu pozoranta i pochwaleniu dostaje smaczka ale to raczej jest syboliczne bo ma ogromną radochę z sukcesu samego w sobie.

Szelki zmieniamy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A w życiu!

Pozorant wraca po bardzo dużym łuku, po drugim przejściu czeka z 15-20min. Ciężko znaleźć dobrego pozoranta. Nie chce się ludziom siedzieć tyle czasu. Inna sprawa to porządne ułożenie śladu a nie 10m obok ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
:)
Tak, wiem, z pozorantami ciezko bywa. Najgorsi sa tacy z fantazja. Ty im mowisz prosto do swierka i 90 stopni w prawo , a oni robia w lewo i patrza czy znajdziesz. Wrrrrr
Teraz trzeba szukac miejsc z dostepem do netu, jak jest zasieg to dluzej wytrzymuja :)))))))

Share this post


Link to post
Share on other sites
Z netem to serio, miałam kiedyś kolegę, który na cwiczeniach ratowniczych nigdy nie chciał się chować w gruzowisku gdzieś pod spodem ( sztuczne gruzowisko, "piętrowo" sypane) bo tam nie miał zasięgu i nie mógl mejli odbierać...
W lesie zostawał dużo chętniej :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tzn ja domyślam się, że siedzenie na tyłku przez dłuższy czas nie jest czymś fascynującym i net może ten czas umilić.

Zastanawiam się nad kupieniem czegoś pod tyłek bo coraz zimniej się robi. O pozorantów trzeba dbać ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
O pozoranta można dbać rozmaicie:-)) Na końcu śladu niech zostawi chorągiewkę czy inny oznacznik. I niech idzie w bok na kawusie. Po półrorej godzinie, żeby się ślad przyzwoicie odleżał, pozorant wraca i zalega tam gdzie zostawił choragiewkę. W tym momencie zozpoczyna pracę pies tropiacy, który oczywiście nie powinien widzieć tych manewrów.

Jednego pozoranta można wykorzystać dla dwóch psów. Napierw pozorant pójdzie z wiatrem, zalegnie w ustalonym miejscu, odczeka, będzie znaleziony na końcu śladu. Pierwszy pies na tym zakończy pracę. A pozorant odchodzi dalej z wiatrem tak ze 20 metrów, zalega drugi raz na karimacie i drugiego psa puszczamy od razu pod wiatr, z przeciwnej strony niż pracował tropiący, żeby sobie ten drugi pies popracował w stożku zapachowym. Jeden pozorant, jeden czas, dwa psy miały radochę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sowa! Dzięki za wartościową podpowiedź, zwykle tropimy z dwoma psami więc Twoja uwaga bardzo się przyda :)

 

Powiem Wam, że tropienie to dla mojej suki w tej chwili aktywność nr 1. Żadne agility i frisbee nie daje mojemu psu tyle radości co tropienie. Szkoda, że tak późno zaczęłyśmy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now