Jump to content
Dogomania

Bellis_perennis

Members
  • Content Count

    195
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Bellis_perennis

  1. Ciekawostka na niedzielę.   "Niedawno ukazały się wyniki badań międzynarodowego zespołu kierowanego przez Polaka, profesora Wiesława Bogdanowicza, który zajął się badaniem pochodzenia kundli. Badacze porównali ze sobą 200 kundelków z całej Eurazji i 51 psów czystych ras pochodzących z całego świata.   Jednym z najciekawszych wniosków okazała się zaskakująca spójność genetyczna kundli. Kundelki NIE są mieszańcami – wbrew powszechnej opinii to nie mieszanina różnych ras, a oddzielna pula genetyczna. Tak naprawdę rasy, które dziś znamy są pochodną kundla powstałą dzięki selekcji osobników wykazujących pożądane cechy.   Celem badania była próba odpowiedzenia na pytanie, gdzie udomowiono psa. Analiza porównawcza próbek wykazała kilka ciekawych rzeczy.   Po pierwsze nie istnieje już rasa, którą można uznać za pierwotną – ta, która była bezpośrednio efektem udomowienia wilka. Jej losy są nieznane, mogła wyginąć wraz z ludźmi, z którymi żyła lub po prostu roztopić się w psiej masie. Po drugie udało się wyróżnić rasy, które są starsze od innych i są najbardziej zbliżone genetycznie do pierwotnej prarasy. To psy rasowe pochodzące ze wschodniej Azji: m.in. shar pei, shiba inu czy alaskan malamute oraz wschodnioazjatyckie kundle. Po trzecie stwierdzono, że praktycznie wszystkie współczesne psy azjatyckie i europejskie są potomkami fali psich imigrantów, którzy przybyli ze wschodniej Azji i albo wyparli lokalne psy albo zdominowali je genetycznie.   Wciąż nie wiemy, gdzie i kiedy udomowiono psa – jak mówi profesor. Bogdanowicz do tego potrzebujemy więcej materiału kopalnego i dalszych badań genetycznych. Jednak dowiedzieliśmy, że kundlom należy się głęboki szacunek. Genetycznie to zaskakująco zwarta grupa, a nie jakaś mieszanka przypadkowych kawałków. Można powiedzieć, że stanowią niemal jedną wielką rasę. Co więcej profesor Bogdanowicz prowadzi już badania nad cechami, które niosą ze sobą „kundle geny” i potwierdza, że te psy są zdrowsze – m.in. rzadziej zapadają na nowotwory"   http://www.crazynauka.pl/kundle-to-nie-mieszance-to-niemal-oddzielna-wielka-rasa/   http://rspb.royalsocietypublishing.org/content/282/1820/20152189
  2. Bellis_perennis

    Pies gryzie kanapę

    Klatka jest bardzo spoko, ale trzeba zrobić na prawdę długi trening klatkowy, aby nie kojarzyła się z zamknięciem i stresem. Tym bardziej, jeśli pies już ma problem a nie np. jest przyzwyczajony od szczeniaka. No i jeśli pies ma zostawać spokojny w domu musi być do tego przyzwyczajony stopniowo a co za tym idzie najlepiej, aby nie zostawał sam na dłuższy czas. To jest najtrudniejsze, bo przecież każdy ma pracę. Masz możliwość zmieniania się z kimś tak, aby upłynnić naukę?   Przychodzi mi jeszcze do głowy taśma klejąca dwustronna, ale to nie załatwia problemu stresu związanego z pozostaniem w domu samemu. I nie wiem jak to wygląda w praktyce czy przypadkiem nie będzie niebezpieczne dla psa.   Jeśli oddasz tego psa to kompletnie zrujnujesz mu i tak zwichrowaną psychikę. NIE PODDAWAJ SIĘ. Kanapę można kupić nową, życia już nie.
  3. Bellis_perennis

    Rozpoczęcie zabawy w tropienie

    Sowa! Dzięki za wartościową podpowiedź, zwykle tropimy z dwoma psami więc Twoja uwaga bardzo się przyda :)   Powiem Wam, że tropienie to dla mojej suki w tej chwili aktywność nr 1. Żadne agility i frisbee nie daje mojemu psu tyle radości co tropienie. Szkoda, że tak późno zaczęłyśmy.
  4. Bellis_perennis

    Dwa zastrzelone owczarki...

    Statystycznie pewnie tak jest, że większość zwierząt jest zagryziona przez stadka burków biegających samopas bo najzwyczajniej mają one większe szanse bo są w grupie. Nie mniej jednak wśród moich znajomych jest sporo osób, których psy mają coś na sumieniu. Wydaje mi się, że to jest kompletnie olewane  tym temacie. Ale może mi się tylko wydaje ;)
  5. Bellis_perennis

    Dwa zastrzelone owczarki...

      Ale osoba ktora wtargnela na jezdnie tez odpowiada za wtargniecie na jazdnie. Prawda? Nigdzie nie napisałam, że kierowca za nic nie odpowie. Za dużo sobie dopowiadasz.   Dla mnie znaczenie jest takie ze psy biegajace luzem po lesie potrafia zagryzc zwierzyne. Bo dla mnie ten temat to nie tylko zastrzelone psy ale mnóstwo pozagryzanych zwierząt. One też mnie obchodzą.   EDIT: Dobra, nieważne. Nie, nie znam się na prawie jak 99% ludzi.
  6. Bellis_perennis

    Dwa zastrzelone owczarki...

      Ej teraz to chyba mnie z kimś pomyliłaś, serio :D NIGDZIE w tym temacie nie napisałam, że jej psy były agresywne. Jeśli mi zarzucasz coś takiego to w takim razie proszę o wskazanie miejsca w którym tak napisałam.   Powtórzę po raz milionowy. Pies w lesie powinien chodzić na smyczy bo takie jest prawo. Jeśli puszcza się psa nawet z obrożą elektryczną to i tak łamie się to prawo.   Nikt nie ma prawa Cię potrącić samochodem, ale jak wbiegniesz pod koła łamiąc prawo a kierowca doda gazu widząc Cię na jezdni to i tak odpowiesz za wtargnięcie na jezdnię. Moim zdaniem to jest bardziej pasujące do sytuacji porównanie niż to dotyczące gwałcicieli z jednej przyczyny. Nikt nie zabrania kobietom chodzenia po nocach po mieście czy lesie.     Ale koła łowieckie dzierżawią zwierzynę od skarbu państa więc nie do końca to jest mentalność Kalego bo dla nich każde zwierzę to pieniądz. ICH pieniądz i ICH psy.
  7. Bellis_perennis

    Dwa zastrzelone owczarki...

    Jezu kobieto odpieram argument osoby, która właśnie jedzie sobie po innej osobie i to ona ociera się o teorie spiskowe zaprzeczając informacjom które biją z wszystkich artykułów na ten temat.   Nikomu nic nie wmawiam, chcesz się łapać za słówka. serio??? Niestety widzę paradoks tego całego tematu.   1) opiekunka niezgodnie z prawem puszcza psy w lesie bez smyczy 2) psy zaostają odstrzelone czy zgodnie z prawem czy nie, tego nie wiemy bo nikt nie wie czy one goniły sarny kiedy dostały kulkę oprócz osoby która je zastrzeliła. 3) skatowanie psa i nie zgłoszenie odstrzelenia jest z całą pewnością działaniem niezgodnym z prawem.   Generalnie każdy robi co mu się podoba :P ale co niektórzy potrafią tylko pluć na lewo i prawo raz chwaląc się szczuciem psów na koty a za drugim razem doszukując się kłamstwa medialnego w ilości pogonionych saren. A może to nie były sarny tylko jenoty?
  8. Bellis_perennis

    Rozpoczęcie zabawy w tropienie

    Tzn ja domyślam się, że siedzenie na tyłku przez dłuższy czas nie jest czymś fascynującym i net może ten czas umilić. Zastanawiam się nad kupieniem czegoś pod tyłek bo coraz zimniej się robi. O pozorantów trzeba dbać ;)
  9. Bellis_perennis

    Dwa zastrzelone owczarki...

    O, to to!
  10. Bellis_perennis

    Rozpoczęcie zabawy w tropienie

    Takiej inwencji twórczej jeszcze nie miałam :D   Może pakiecik wykupić? :) :) :) zbiorowo. Drogie by mi wyszło to tropienie ;)
  11. Bellis_perennis

    Dwa zastrzelone owczarki...

    A ja nie rozumiem  dlaczego ten temat skupił się na powtarzaniu jak jakąś mantrę, że "to się mogło zdarzyć każdemu" bo "każdemu pies może się wyrwać". Te wszystkie zagryzione sarny, dziki, ptaki, zające to nie jest efekt falowego zrywania się psów ze smyczy tylko ludzkiej nieodpowiedzialności i beztroski. Nagle wszystkim przestały działać OE, pękły karabinczyki i psy zaczęły się wywijać z obroży. Dlaczego natrzaskano tyle stron skupiających się na przypadkach skrajnie incydentalnych spychając na bok rzeczywisty problem? Mi karabinczyk pękł raz. Pies nauczył się wywijać z obroży-  kupuję tylko szelki. Proste.   Szczuciem psa na koty nie ma się czym chwalić. Na prawdę.   [url=http://pieswlesie.blogspot.com/?zx=5def1010faa5b1ab]Zwierzęta leśne - spotkanie z psem[/url]
  12. Bellis_perennis

    Dwa zastrzelone owczarki...

      Więcej. Przekonanie straży miejskiej i gminnej, że na tym można zarobić załatwiłoby sprawę. Jeśli chodzi o łatanie budżetu to są miszcze nad miszczami.
  13. Bellis_perennis

    Dwa zastrzelone owczarki...

    Gdyby był obowiązek czipowania i krajowy rejestr psów po zastrzeleniu myśliwy mógłby zgłosić sprawę na policję i pociągnąć do odpowiedzialności właścicieli. Od razu problem by zniknął. Ilość wałęsających psów zmiejszyłaby się drastycznie bo ludzie baliby się o własną skórę i pilnowali zwierząt. Bo na razie sprawa wygląda tak, że myśliwy zastrzeli i nic z tego nie wynika bo w miejscu zabitego psa pojawia się nowy. Błędne koło. W szczególności na wsiach w których psy wyprowadzają się same na spacer i organizują w stada.   I jadącego na oklep na jeleniu. Tak to widzę.
  14. Bellis_perennis

    Dwa zastrzelone owczarki...

    Myśliwy tak jak hodowca np bydła hoduje zwierzęta ale w lesie. Zwierzęta są własnością skarbu państwa a koła łowieckie je dzierżawią. Wkładają w to swoje pieniądze i czas. Gdyby ktoś wpuścił psa na wybieg owiec i pies ten zagryzł owce to nikt by nie miał wątpliwości, że jest to patologia i że należy pociągnąć właściciela do konsekwencji. Natomiast w kwestii pogoni psów za zwierzakami w lesie to przymyka się na to oko. "bo on nic nie zrobi" i takie tam bla bla bla. Absolutnie każdy pies może zabić sarnę czy małego dzika. Wystarczy, że ma do czynienia z zwierzęciem młodym lub osłabionym.   I teraz tak. Co może zrobić myśliwy widząc, że pies goni sarnę? Trafić w łapę jest raczej ciężko, nie wiem skąd te pomysły. Poza tym i tak finalnie może się skończyć uśpieniem lub amputacją. Odstraszenie psa spowoduje, że następnym razem znów będzie gonić zwierzynę i to skutecznie. Tylko tym razem nikt tego nie zobaczy.   Odstrzelenie psa jest jest hardkorowym rozwiązaniem. Nie bronię myśliwych natomiast to, że psy zagryzają zwierzęta leśne jest to realny problem z którym ciężko walczyć. Wszyscy wiedzą, że nie wolno ale nie wszyscy się stosują do przepisów.   W takim razie jakie macie pomysły? Takie możliwe do zastosowania.
  15. Bellis_perennis

    Dwa zastrzelone owczarki...

    Różnica pomiędzy puszczeniem luzem psów w lesie a wejściem w interakcję z ludźmi potencjalnie niebezpiecznymi polega na tym, że w tym drugim wypadku nie łamiesz prawa.
  16. Bellis_perennis

    Pies potrącony na przejściu dla pieszych.

    Taka sytuacja.   Starsza pani z ONkiem przechodzi przejściem dla pieszych z psem na smyczy. Nie, pies nie idzie 3 m przed nią tylko lekko wysunięty do przodu.   I teraz coś co zdarzyło mi się kilkukrotnie ale zdążyłam zareagować. Samochód śmiga mi tuż przed nosem po środku przejścia, wcześniej skracam smycz. Raz miałam bardzo niebezpieczną sytuację kiedy na zielonym Cleo szła o długość swojego ciała przede mną. Koleś skręcajcy w lewo wjeżdżając z dużą prędkością na pasy zatrzymał się praktycznie tuż przede mną, ja byłam o ułamek sekundy szybsza i silnie szarpnęłam smyczą w tył, wręcz odskakując i odciągając psa. Być może ratując mu życie.   Ta kobieta nie zdążyła... Pies martwy leży na ziemi, ona obok płacze, policja na miejscu i tekst policjanta: "TO TYLKO PIES"   Co zrobić w takiej sytuacji? Zostało złamane tak na prawdę kilka przepisów. Pieszy na przejściu ma pierwszeństwo, narażono go na utratę zdrowia lub życia do tego zginął pies.   Osobiście żałuję, że oprócz zrobienia awantury nie zadzwoniłam na policję bo kolesiowi należał się mandacik ale byłam tak zdenerwowana, że nie pomyślałam. Odjechał. Nawet nie przeprosił.   To nie jest rzadkość. Jeden przepuszcza a czasami jak taki matoł muszę stać po środku pasów aż jadący z naprzeciwka wpadną na pomysł aby mnie przepuścić.   Też jestem kierowcą, dla mnie to rzecz absolunie niedopuszczalna...
  17. Bellis_perennis

    Pies potrącony na przejściu dla pieszych.

    U mnie to wyglądało dokładnie tak, że auto skręcało w lewo a ja byłam dokładnie połowie drogi na pasach. Ponieważ facet tak na prawdę jechał bardziej z tyłu z mojej prawej strony to nawet go nie widziałam. Wydaje mi się, że wymusił pierwszeństwo na tym co jechał z naprzeciwka i musiał to zrobić szybko skoro z taką prędkością wjechał na pasy. Czasami na prawdę ciężko zauważyć.   Pieszy obecnie nie tylko na samych pasach ma pierwszeństwo ale już zbliżając się do nich. Niedawno znowelizowano kodeks drogowy.  
  18. Bellis_perennis

    Pies potrącony na przejściu dla pieszych.

    Jeśli kierowca się zatrzyma, pies nie ucierpi jak w moim przypadku to można zadzwonić po policję i mandacik.   Ale co zrobić jeśli psu się coś stanie? Czy da się wyciągnąć COŚ WIĘCEJ??? Bo może się to skończyć jak w wypadku tej babci "to tylko pies" i nara. A kara powinna być. To nie tak, że pies bez kontroli wpada nagle na ulicę.
  19. Bellis_perennis

    Rozpoczęcie zabawy w tropienie

    Hej, hej kupiłam ostatnio tą książkę. Raz wcześniej zrobiłam ślad. Jeden z załamaniem, na końcu zabawka. Metoda potrójnego śladu, Cleo poszła jak błyskawica po śladzie, widać że jej się to podoba. Mam kilka pytań:   1) Chciałam aby pies zaznaczał przedmioty na śladzie. Zrobiłabym tak, że zostawiałabym np na załamaniu swoją chusteczkę a na niej smaczek. Jak pies znajdzie przedmiot i zje smaka, komenda waruj i nagroda.   2) Czytałam gdzieś, że zanim wpuści się psa na gorący punkt i da komende na szukanie to należy wprowadzić rytuał np zmiany szelek na specjalne do tropienia bo inaczej brak rytuału się mści. Nie chciałabym aby pies węszył nadmiernie i tropił bez komendy.   Uprzedzam, że książka JESZCZE DO MNIE NIE DOSZŁA. Jak będzie nam dobrze szło to mamy zamiar udać się do fachowca, który nas poprowadzi dalej.
  20. Oczywiście, że psy mają szósty zmysł. Po prostu odczuwają więcej i lepiej: pole magnetyczne, lepiej słyszą, mają lepszy ęch. To wszystko składa się na ten "szósty zmysł".   Moja suka bardzo się deneruje jak wyłączą prąd na dzielnicy :P
  21. Ale z drugiej strony kelpik, malina nie odstają inteligencją czy chęcią współpracy od bc a na zawodach najwięcej psów to bc ;)
  22. Bellis_perennis

    Psie sporty

    Furie a jaki to był obóz? :) sama z chęcią bym się kiedyś wybrała dla funu.
  23. Bellis_perennis

    Taki problem..

    Nie bez powodu niektóre fundacje na wizycie przed adopcyjnej chcą się widzieć z wszystkimi członkami rodziny. Bo najnormalniej w świecie takie zachowanie prowadzi do czasami tragicznych dla psa w skutkach sytuacji. O ile mniejsze prawdopodobieństwo porzucenia psa rasowego to po prostu może się skończyć zwrotem do hodowli. Albo innymi rewelacjami.
  24. Bellis_perennis

    Rozmnażanie kundli

      Nie poprawne politycznie ale prawdziwe.   Pytanie retoryczne: Co my możemy z tym zrobić?   PS. Ciekawostka przyrodnicza. W Tatrach widziałam kundla wyglądającego jak smukła miniatura podhalana. Włos gładki. Pies bardzo ładnie zaganiał owce ku pasterzowi.
  25. Weimar wyżej niż maliniak? Ten ranking to jakiś żart :D
×