ewelinka_m Posted August 15, 2011 Posted August 15, 2011 przy okazji zapraszamy również do kolejnego podopiecznego u mamy Jaagi, ślepego Zenka :( http://www.dogomania.pl/threads/212877-%C5%9ALEPY-ma%C5%82y-%C5%9Blepaczek-z-rowu-przy-drodze.Mamy-DT-ale-brak-kasy-na-utrzymanie.POMOCY!!! Quote
Marycha35 Posted August 15, 2011 Posted August 15, 2011 To bidek kochany, dobrze, że bezpieczny już!!! Quote
Jaaga Posted August 15, 2011 Posted August 15, 2011 Na Zenka to pewnie Erka lub Divia_gg bedzie zbierac, jak znam życie. Wegielkowa, rzeczywiście ogród świetny i nie dziwię sie, że pies nie wchodził w rachubę tylko sunia. Quote
KatiKorej Posted August 15, 2011 Posted August 15, 2011 [quote name='wegielkowa']Bardzo proszę (jeśli inni wpłacający się zgodzą) pieniążki z Mani przekazać na ślepaczka. Ślepaczek będzie potrzebował kasy na wizytu u weta. Transport pokrywam ja.;) Mój teść dzwonił: Mania wreszcie zjadła- kurczaka z ryżem. :multi: Nie chce wchodzić do domu. Siedzi przed domem. Prawdopodobnie nie mieszkała nigdy w domu.:shake: Ma w tej chwili dużo wolnej przestrzeni. Zrezygnowalismy z zakładania smyczy. Smycz jest czymś najgorszym dla niej.:-( Jeszcze nie podchodzi do swojego nowego pana z własnej woli, no chyba, że w ręce pana jest kawałek (uwaga) białego włoskiego serka:cool3: Pomalutku, pomalutku...[/QUOTE] Ledwo wróciłam z "wakacji", a tu takie wieści :) My się tu z Korejem cieszymy strasznie i życzymy malutkiej szybkiej aklimatyzacji :) Quote
wegielkowa Posted August 15, 2011 Posted August 15, 2011 Mania zrobiła sobie legowisko pod sosną, na grubej warstwie miękkich igiełek. Nie chce wejść do domu:shake: Na zawołanie Teścia biegnie galopem i wyhamowuje 1m przed człowiekiem. Cieszy się bardzo i tak wygląda, jakby miała wskoczyć na kolana, po czym STOP. Coś ją blokuje. Nie dała się dziś pogłaskać:roll:. Teść nie chce jej zmuszać. Teraz drzwi do domku otwarte, Teść będzie czekał aż sama wejdzie. Niewykluczone, że nie wejdzie - zobaczymy. Bardzo byśmy chcieli, żeby weszła:roll:. Dużo zjadła - fajnie, że ma apetyt.:lol: Quote
Marycha35 Posted August 15, 2011 Posted August 15, 2011 Bida kochana, jaka jej przeszłość lepiej nie myśleć. Otworzy się, przekona, że serducho już tylko dostaje, nie w łeb!!! Quote
Mysza2 Posted August 15, 2011 Posted August 15, 2011 Wróciłam po dwóch dniach a tu takie wspaniałe wieści:):). Wegielkowa jesteś aniołem, normalnie kocham Cię. Lepiej Mania nie mogła trafić :multi::multi::multi: Tak się bardzo cieszę. Ona potrzebuje czasu, będzie dobrze :multi::multi::multi: Quote
Jaaga Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 Tutaj, podobnie jak na wątku Psotki proszę o zmianę tytułu :lol:. Chociaż jeden psiak mniej do żebrania o kasę :evil_lol:. Quote
Nutusia Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 Mania - obszarniczka ziemska - super! Najpierw ogarnie teren, potem i na wejście do domku się skusi. Najwyraźniej boi się zamknięcia w ograniczonej przestrzeni :( Quote
wegielkowa Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 Spała w drewutni. Dziś dała się pogłaskać:razz: Quote
Jaaga Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 Czyli sa postepy. Moja mama podejrzewała, że była podwórzowym psiakiem. jednak u niej wiekszość czasu spędzała na tapczanie, wiec jak już sie przekona do wchodzenia do domu, to pewnie znowu będzie kanapowcem. Quote
ocelot Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 Oj Mańka:):):) Mrozów nie ma, zdąży się do domku przekonać Quote
jagpie Posted August 19, 2011 Posted August 19, 2011 witajcie dziewczyny nie było mnie przez dłuższy czas i super, że takie zmiany!! Bardzo się cieszę i kibicuje psiakowi. Oczywiście nie mam nic przeciwko przelaniu kasy z Mani Pozdrawiam Quote
Tymonka Posted August 19, 2011 Author Posted August 19, 2011 A ja nadal nie dostałam żadnego konta . Quote
Asiaczek Posted August 19, 2011 Posted August 19, 2011 Super! W tej masie biedulków, Mania dostała szansę na nowe zycie:) Pzdr. Quote
wegielkowa Posted August 19, 2011 Posted August 19, 2011 Nie chce wchodzić. Udało się teściowi wnieść Manię do domu, leżała na kanapie, ale cały czas starała się wykorzystać otwarte drzwi, zeby czmychnąć. Dziś była burza i sunia wolała zostać na dworze. Wołali prosili i nic to nie pomogło. Tesciowa kupiła serduszka, kurczaka i inne smakołyki, ale np. wczoraj prawie nic nie jadła.Próbują jak mogą zdobyć jej zaufanie, sunia merda ogonem i trzyma się na kilka metrów. Za miesiąc teściowie wracają "ze wsi" do Warszawy. Mieszkają w bloku na Ursynowie. Obawiam się problemów z wychodzeniem na smyczy. Quote
Marycha35 Posted August 19, 2011 Posted August 19, 2011 Może do tego czasu już zaufa....bida kochana! Quote
Jaaga Posted August 20, 2011 Posted August 20, 2011 Anja, zostaw na razie te pieniądze na swoim koncie, bo obawiam się, że Mania nie da rady dostosować się do życia w bloku, jesli na razie nie ma żadnej zmiany. Na osiedlu nie może lezec na smyczy na spacerze ani biegać luzem. Jesli się nie zaaklimatyzuje, to trzeba szukac jej DT lub nowego domu. Quote
Nutusia Posted August 21, 2011 Posted August 21, 2011 Może zwrócić się o pomoc do behawiorysty? Czekanie aż sama się przełamie może rzeczywiście nie być najlepszym rozwiązaniem, jeśli "za chwilę" ma zamieszkać w mieście... :( Quote
Jaaga Posted August 21, 2011 Posted August 21, 2011 Wydaje mi się, że behawiorysta w takim czasie też nic nie pomoże. U mojej znajomej rozwiązywał problem 6 mies., a efekt był dopiero, jak pojawił się drugi pies w domu. Wątpię też, czy Teściowie wegielkowej na wsi mieliby jakikolwiek dostęp do specjalisty. Moim zdaniem najlepiej chyba zacząć ją ogłaszać i szukać domu z ogrodem w spokojnej okolicy, gdzie mogłaby siedzieć sobie na zewnątrz, kiedy bedzie chciała. Inaczej trzeba liczyć się z noszeniem jej na rękach, jak u mojej mamy i kilkumetrowymi trasami spacerów, przerywanymi kładzeniem się. Quote
Tymonka Posted August 21, 2011 Author Posted August 21, 2011 Kurcze ja nie wiem czemu ona tak się zachowuje , do nas za drugim razem już podchodziła na głaskanie , pierwszy raz musiałam ją mocno namawiać , ale później już wystarczyło ,że usłyszała samochód i ogonek zaczynał chodzić , wywalała brzuch do głaskania , sama o to prosiła , może to dla tego ,że co chwilę ją przenosimy , może ona boi się zaufać , bo boi się ,że zaraz znów ją przeniesiemy gdzie indziej ? Quote
Jaaga Posted August 21, 2011 Posted August 21, 2011 Do mojej mamy też sama podchodziła, do mnie już nie bardzo. Teraz chyba największym problemem nie bedzie to, że nie chce sama podchodzic, tylko że zupełnie nie radzi sobie na smyczy, a musiałaby mieszkać na warszawskim osiedlu pół roku. Quote
Tymonka Posted August 21, 2011 Author Posted August 21, 2011 Jaaga napisał(a):Do mojej mamy też sama podchodziła, do mnie już nie bardzo. Teraz chyba największym problemem nie bedzie to, że nie chce sama podchodzic, tylko że zupełnie nie radzi sobie na smyczy, a musiałaby mieszkać na warszawskim osiedlu pół roku. Wczoraj rozmawiałam z wegielkową przez telefon , mamy miesiąc , jeśli sunia w tym czasie oswoi się ze smyczą , zostanie , jeśli nie będzie musiała iść gdzie indziej , myślę ,że trzeba ją szybko ogłaszać ,później będzie za mało czasu .Tylko na kogo kontakt podać ? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.