bros Posted November 21, 2011 Posted November 21, 2011 ja mam jedną zaobserwowaną uwagę :):evil_lol: Dziunia ma szydło w doopce :eviltong::eviltong::eviltong: zabiegała 3 psy i dalej miała korbę :evil_lol: Quote
diuna_wro Posted November 21, 2011 Author Posted November 21, 2011 a to szydło to jej Klarina zamontowała, bo żeby dogonić ją w lesie Diunka musiała się wytrenować. Teraz czasem mam wrażenie, że uczeń przegonił mistrza, bo do cech gończego dodał się temperament młodego amstaffa i tym sposobem mam w domu dwa niezniszczalne potwory. Quote
diuna_wro Posted November 21, 2011 Author Posted November 21, 2011 chciałabym żeby już Dziunia trafiła do domu stałego. Jej potrzebna jest indywidualna praca, albo towarzystwo spokojnego, ułożonego psa. Musi nabrać trochę harmonii. Mimo, że zabieram ją też i na osobne spacery, to jednak nie zawsze mam taką możliwość. Mała więc czasem ciągnie na smyczy, rwie się za zwierzyną i stopień jej rozbudzenia przez nadpobudliwą Klarcię zaburza mi układanie. Quote
Estel Posted November 21, 2011 Posted November 21, 2011 pozwoliłam sobie zrobić banerek dla małej, tylko tak mogę pomóc ;) (trzeba podlinkować) Quote
diuna_wro Posted November 21, 2011 Author Posted November 21, 2011 jaki piękny! w kolorze piasku pustyni na Arrakis:p Quote
abilab Posted November 22, 2011 Posted November 22, 2011 Szydło w doopce to mało powiedziane ona ma turbo- dopalanie mały czołg z niej chętna do zabawy, fajnie reagująca na komendy , ubawiłysmy sie kiedy biegała z pileczka i waliła sie nią po głowie .Ale z godze sie z z Agnieszka ze potrzebna jej indywidualna praca to mały diament , ktory trzeba szlifowac . Quote
sunia2000 Posted November 22, 2011 Posted November 22, 2011 Zapraszam serdecznie na kolejny bazarek dla Vikuni:http://www.dogomania.pl/threads/218110-robi-si%C4%99.....?p=18046453#post18046453 Quote
diuna_wro Posted November 22, 2011 Author Posted November 22, 2011 abilab napisał(a):ubawiłysmy sie kiedy biegała z pileczka i waliła sie nią po głowie .Ale z godze sie z z Agnieszka ze potrzebna jej indywidualna praca to mały diament, ktory trzeba szlifowac. tak, to jej ulubiona zabawa piłką na sznurku:diabloti: idziemy dziś znów na szkolenie Quote
rutta Posted November 22, 2011 Posted November 22, 2011 diuna_wro napisał(a):Ruttka, dziękuję, że przyjęłaś małego czorta pod swój dach. Jej zdolności adaptacji w nowych miejscach bardzo mi ułatwiają prowadzenie procesu adopcyjnego dla niej. Bedzie mi łatwiej wiedząc, że to takie "cygańskie" psie, które wszędzie pójdzie, każdemu gębę wyliże, zaśnie w każdym łóżku i nie tęskni... Jesli nasunęły Ci się jakieś obserwacje mające znaczenie dla przyszłych właścicieli - daj znać. Nic odkrywczego, Tak jak ją opisałaś, tak właśnie się zachwowywała. Przez cały pobyt u nas Diunka była zupełnie wyluzowana. W domu wyłożona na kanapie albo z zabawkami. Na spacerze harce :evil_lol: Przynajmniej przy mnie zmieniała się w konia pociągowego, jak była na smyczy a drugi pies nie. Ale co jej się diwić ;) Fajny, bezproblemowy, energiczny psiak. Brać, dbać i kochać Quote
diuna_wro Posted November 23, 2011 Author Posted November 23, 2011 tak, jak jest drugi pies luzem to ciągnie za nim, chyba że zajmę ją smakołykiem, ćwiczeniami i piłeczką. Ale też nie zawsze to działa idealnie. Ona bardzo lubi psy, szczególnie suczki, wczoraj była zabawką wszystkich psów na szkoleniu. Każdy mógł się nie niej wyżyć, a ona była w 7 niebie. Quote
diuna_wro Posted December 7, 2011 Author Posted December 7, 2011 Mija 5 miesiąc jak Dziuńka u mnie... nie zadzwonił żaden człowiek spełniający warunki adopcji. Były telefony, może na palcach jednej ręki policzę, ale bez sensu ... Jeszcze chwila, a nie będę mogła jej oddać, bo przecież to juz JEJ dom, JEJ psia siostra Klara, JEJ Pańcia i Pańcio, JEJ las... ... bo przecież to już MÓJ pies. dramat:-( kocham ją, ale jak zostanie - już będę dt dla innych... Quote
karolina175 Posted December 7, 2011 Posted December 7, 2011 Współczuje Ci tego wyboru i decyzji.... Dla mnie byla by to zozrywajaca decyzja i koszmar...:roll: Quote
Jara Posted December 7, 2011 Posted December 7, 2011 Może Diunkę umieścić w informacji u jakiejś hodowli? Albo poprosić Fundację AST by umieściła ją u siebie w informacjach w psach pozafundacyjnych ? Quote
marmosia Posted December 7, 2011 Posted December 7, 2011 [quote name='diuna_wro']Mija 5 miesiąc jak Dziuńka u mnie... nie zadzwonił żaden człowiek spełniający warunki adopcji. Były telefony, może na palcach jednej ręki policzę, ale bez sensu ... Jeszcze chwila, a nie będę mogła jej oddać, bo przecież to juz JEJ dom, JEJ psia siostra Klara, JEJ Pańcia i Pańcio, JEJ las... ... bo przecież to już MÓJ pies. dramat:-( kocham ją, ale jak zostanie - już będę dt dla innych...[/QUOTE] I tak Cię podziwiam... Quote
Uru Posted December 8, 2011 Posted December 8, 2011 Tymczasem z Dziunia szykujemy sie na jutro na sterylizacje. jednak razem z Diuną mamy nie lada łamigłowke= czy aby dziuniowate dziecko nie jest jeszcze zbyt mlode i dziecinne by wysterylizowac... moze warto poczekac jeszcze jedna cieczke. Mała ma 10 miesiecy. jak myslicie? Brosiu? ty sie znasz. co sadzisz? Quote
Uru Posted December 8, 2011 Posted December 8, 2011 Co do tymczasowania Dziuni. nikt nie spodziewał sie, ze ta adopcja bedzie tak mozolna. co ciekawe nie sadze by krzywa łapka miała mocne znaczenie. generalnie jest tak: mamy wysokie priorytety co do wyboru domu dla dziuni a dwa ona sie chyba jakos ludziom nie do konca podoba. nie wiem czemy bo jest przpiekna i slodka. moze chodzi o to,ze mala nie ma jak dotad dobrych zdjec,ktore wzruszyly by serce wiekszej ilosci dobrych ludzi. [B] i tutaj apel.[/B].. ma ktos sprzet i dobra reke do focenia? tu juz potrzeba nam arcydziela! Diunie ciezko z dwoma czorcicami. Musimy jeszcze podzialam by adopcja sie udala... Quote
Jara Posted December 8, 2011 Posted December 8, 2011 Można sterylizować. Temat kontrowersyjny, ale niektórzy sterylizują jeszcze przed pierwszą cieczką. Czasem się zdarza, że nawet zaraz po urodzeniu. Moja adoptowana suka najpierw dostała zastrzyk, który wycisza hormony i dopiero po 1,5 miesiaca była sterylizowana. Podobno mniejsze ryzyko powikłań. Quote
Estel Posted December 8, 2011 Posted December 8, 2011 u nas suczka w wieku ok. 9-10 miesięcy była sterylizowana i wszystko bezproblemowo poszło ;-) Quote
Uru Posted December 8, 2011 Posted December 8, 2011 podjelysmy sluszna uwazam decyzje, ze dziunka nie bedzie jutro sterylizowana. po pierwsze dziunia ma stwierdzona osteoporoze. by sterylizowac nalezy ustabilizowac ilosc wapnia w organizmie. dlatego mała czeka ze sterylka do wiosny. bedzie ona zapewne poprzedzona odpowiednimi badaniami. moze sie okazac, ze ze wzgledu na przypadlosci małej zdrowsza bedzie dla niej opcja kiedy w ogole nie bedzie wysterylizowana. Co do sterylki przed pierwsza cieczka, pomysl jest co najmniej chory. pies musi sie rozwinac. na co wplyw maja hormony itd. po sterylizacji rozwoj ulega zatrzymaniu. Quote
Korenia Posted December 8, 2011 Posted December 8, 2011 [quote name='Uru']Co do sterylki przed pierwsza cieczka, pomysl jest co najmniej chory. pies musi sie rozwinac. na co wplyw maja hormony itd. po sterylizacji rozwoj ulega zatrzymaniu.[/QUOTE] Znam taką suczkę, żadnych powikłań, ani nic. Sucz normalnie rozwinięta. W UK wszędzie tak sterylki robią. Ryzyko raka sutka spada do 2%. Quote
Uru Posted December 8, 2011 Posted December 8, 2011 slyszalam o tym obnizemu ryzyka raka itd. nadal jednak nie zdecydowalabym sie wysterylizowac suczki przed pierwsza cieczka. jakos tego sobie nie wyobrazam. i tu dobry cytat: "hormony płciowe nie są potrzebne tylko do rozrodu, ale choćby biorą udział w wyznaczaniu zakończenia wzrostu kości długich, kostnienia ich główek - co u dużych ras psów wiąze się m. in. z wyraźnym zwiększeniem zachorowalności na złośliwego raka kości" Quote
Jara Posted December 9, 2011 Posted December 9, 2011 Uru, ale suki dostają cieczki kiedy przestają rosnąć, dlatego małe rasy szybko, nawet w wieku 5-6 miesięcy, a rasy ogromne bardzo późno ;) Wiadomo, ze najlepiej wystarylizować po pierwszej, a nawet po drugiej cieczce, ale sterylizacja przed pierwszą cieczką w Polsce jest "popularna". Tzn schroniska bardzo często robią takie zabiegi i suki nie odbiegają niczym od tych sterylizowanych po cieczce. Oczywiście pod warunkiem, że taka suka nie była niedożywiona i nie wiadomo jak był jej wyniszczony organizm. W USA popularne jest sterylizowanie szczeniaków. edit: Zawsze alternatywą jest zastrzyk. Od 1 miesiąca od dnia podania macie 5 miesięcy na sterylkę suki, co daje czas do kwietnia ? edit2: Piszę i sama nie wiem o czym :D ;) Od dnia podania zastrzyku jest 5 miesięcy na sterylkę, przy czym sterylizować najwcześniej można po miesiącu. Quote
diuna_wro Posted December 9, 2011 Author Posted December 9, 2011 przy mineralizacji kości, hamowanie hormonów nie jest wskazane. Mechanizm ciut słabszy, ale podobnie działający jak u kobiet po menopauzie. Menopauza = osteoporoza. A Dziudzinka już ma te kostki zrzeszotowiałe, więc na razie temat sterylizacji odkładam. Quote
paniMysza Posted December 9, 2011 Posted December 9, 2011 moja frania była sterylizowana przed pierwsza cieczką. Quote
diuna_wro Posted December 10, 2011 Author Posted December 10, 2011 mała Diuna pozdrawia [IMG]http://images40.fotosik.pl/1252/d630f25438e0a23fgen.jpg[/IMG] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.