diuna_wro Posted July 27, 2011 Posted July 27, 2011 Imię: Diuna Urodzona: 10.01.2011 r. Zaszczepiona, odrobaczona. Psinkę, którą nazwałam potem Diuna, spotkałam w szczeniakarni schroniska. Od razu rzuciła mi się w oczy krzywizna jej stopki. Zabraliśmy ją więc do domu tymczasowego, jest u mnie. Ania Cheries wynalazła na morusek.pl ogłoszenie sprzed dwóch miesięcy o sprzedaży suczki amstaffa za 250zł. Porównaliśmy zdjęcia. To była Diunka. Skontaktowałam się z byłymi właścicielami. Podobno sunia uciekła, a ludzie nie szukali jej zbyt intensywnie, zaginięcia nie zgłoszono w schronisku, nie zamieszczano ogłoszeń. Dziwna sprawa, bo jak chcieli sprzedać to ogłaszali, a jak zaginęła to już się nikomu nie chciało. Minął okres kwarantanny i tym samym prawo właścicieli do odbioru psa wygasło. Właściciele przyznali, że pozostawili szczenię ze spuchniętą łapką praktycznie bez pomocy. Zaraz po urazie byli tylko raz u weterynarza, mała dostała jeden zastrzyk, nie zrobiono Rtg. Więcej nie poszli, mimo że suńka kulała parę tygodni, aż wreszcie pęknięte kości śródstopia zaczęły się zrastać (niestety krzywo), a ból ustał sam.... Z Rtg, które jej zrobiłam widać, że pęknięciu uległy cztery kości śródstopia (śródręcza, bo to przednia łapa). Widoczne są zgrubienia w miejscu pęknięć, kości zrosły się w patologicznym ułożeniu. Stopa jest wykręcona na zewnątrz. W chwili obecnej nadgarstek i łokieć zachowują jeszcze prawidłową geometrię, zmiany są na razie nieoperacyjne, a krzywa stopa by nie pociągnęła za sobą zmian i zwyrodnień w stawach: nadgrastkowym i łokciowym. Jedynym rozwiązaniem jest STABILIZATOR NADGARSTKA. Koszt 110-150 zł. Ponadto, w wyniku zbyt wczesnego odebrania od matki (w 3 tygodniu życia) i późniejszego niedożywienia (karmiona była kaszą ze śmietaną albo sosami z obiadu), podejrzenie padło na przedwczesną osteoporozę, wewnątrzkostną osteolizę kości promieniowych i aseptyczną martwicę kości łokciowo - promieniowej. edycja z dnia: 19-10-2011 Wyeliminowano wszystkie podejrzenia schorzeń typu: martwica, osteoliza, nowotwór, przytarczyce. Mineralizacja kości spowodowana jest jedynie wczesno-szczenięcym niedożywieniem. Stan kości wraca do normy. Malutka jest drobna, choć ładnie umięśniona. Grzeczna i mądra, choć bywa - jak to u szczeniąt - że coś pogryzie. Duża ilość gryzaków i męczący spacer jest jednak na to lekarstwem, na pewno nie cierpi na lęk separacyjny. Nauczona mieszkania w kennelu, podczas nieobecności ludzi w domu. Fundacja 2plus4 zwraca się z prośbą o wsparcie działalności Fundacji, która między innymi objęła opiekę nad Diuną. Wpłata na konto fundacji.W tytule prosimy podać „NA CELE STATUTOWE” Numer Konta: Alior Bank 18 2490 0005 0000 4520 3065 5090 Numer konta SWIFT do przelewów zagranicznych: PL18 2490 0005 0000 4520 3065 5090 IBAN: PL BIC: ALBPPLPW Apelujemy przede wszystkim o adopcję małej Diunki. SZUKAM DLA DIUNY DOMU Z DUŻYM OGRODEM, W TOWARZYSTWIE PSA, ZRÓWNOWAŻONEGO, UŁOŻONEGO ALE I SKOREGO DO BULLOWYCH ZABAW. W RODZINIE KTÓRĄ STAĆ BĘDZIE NA NA SUPLEMENTY DIETY I DOBRĄ KARMĘ, DYSPONUJĄCYCH CZASEM NA SPACERY POLEGAJĄCE NIE NA TYLE NA WYBIEGANIU, CO SPOKOJNYCH INTERAKCYJNYCH ZABAWACH, MĘCZĄCYCH JĄ W MNIEJ SIŁOWY SPOSÓB. Diuna ma w przyszłości zapewnione bezterminowe, darmowe, szkolenie w Centrum Szkolenia Psów Ireneusza Czerniejewskiego oraz stałą 26% zniżkę na karmę oraz preferencyjne ceny za wizyty u lek.wet. Bardzo lubi dzieci!!! Jest już przeze mnie nauczona czystości i podstawowych słów z zakresu posłuszeństwa (siad, waruj, noga, do mnie, stój). Zgadza się z innymi psami. Odważna, szybko się uczy, ładnie chodzi na smyczy oraz bez. Przytulak i śpioch. Potrzebuje bardzo bliskiego kontaktu z ludźmi. kontakt w sprawie adopcji: 694 795 026 e-mail: [email protected] lub [email protected] Quote
Paulina Grudzień Posted July 27, 2011 Posted July 27, 2011 [quote name='diuna_wro']nad morzem, w zeszłym tygodniu taka maleńka i piękna sunia:) mogę ją ogłosić na fb na ratujmy ttb ? Quote
Hitoshi Posted July 27, 2011 Posted July 27, 2011 zapisuję sobie :) Normalnie się zakochałam :)) Quote
diuna_wro Posted July 27, 2011 Author Posted July 27, 2011 POST ROZLICZENIOWY PODZIĘKOWANIA:Rose: sklepowi Happy Dog z Wrocławia, za podarowanie 4 kg worka karmy lek. wet. Janowi Lorenz z przychodni przy ul. Bukowskiego za darmowe USG jamy brzusznej dr Julii Miller z klinik za darmowe Rtg dr Bieżyńskiemu za darmowe konsultacje dr Atamaniukowi za darmowe konsultacje + diagnostykę Rtg i USG klinice EKOVET przy ul. Matalowców za darmowe Rtg Cheries i Moris1001 za pieniążki WPŁATY: moris001 --> 100,00 cheries --> 50,00 Ireneusz Czerniejewski -->140,00 WYDATKI: 177,00 podjęta próba korekty palców 26,00 kołnierz pooperacyjny 140,00 karma sucha "jagnięcina z ryżem" Bellcando 34,00 leki+ opatrunek sztywny po pęknięciu kości drugiego nadgarstka 30,00 leki + opatrunek sztywny -''- 140,00 karma sucha 35,00 2szt. Biter (p/gryzieniu przedmiotów) 70,00 gryzaki, zabawki 20,00 obroża 140,00 karma --------------- suma: 812,00 Quote
Paulina Grudzień Posted July 28, 2011 Posted July 28, 2011 [quote name='diuna_wro']<REZERWACJA POSTU> PODZIĘKOWANIA:Rose: sklepowi Happy Dog z Wrocławia, za podarowanie 4 kg worka karmy lek. wet. Janowi Lorenz za darmowe USG jamy brzusznej zrobiłam wydarzenie na facebooku :) zaprosilam znajomych! link: http://www.facebook.com/event.php?eid=216321815081456 Quote
Uru Posted July 28, 2011 Posted July 28, 2011 jeszcze jednak fotka z wyprawy nad morze-mała diunka z moją krówką:) Quote
diuna_wro Posted July 28, 2011 Author Posted July 28, 2011 pobyt nad morzem był dla wszystkich psów zaskakującym doświadczeniem. Żaden z nich wcześniej morza nie widział. Krokus gryzł fale, Fiona pobiegła pływać jak szalona, Diunka się topiła przy brzegu, a Klara ze strachu dostała szału i dezorientacji, odreagowywała demontując ogrodzenie z pali chroniące wydmy. Po paru godzinach, wszystkie w spokoju obserwowały z zaciekawieniem wzburzone morze, tuż przed sztormem... Quote
Uru Posted July 29, 2011 Posted July 29, 2011 To prawda,doswiadczenie morza dla psów bylo niesamowite. co jeszcze zaskakujące po ok 2 h na plazy psy pokładaly sie jakby bardzo bardzo zmeczone. szczegolnie moj krokus. az nie do wiary...nad morzem jest wspaniale. szczegolnie gdy pusta plaza,nam sie taka przytrafiła:) Quote
diuna_wro Posted August 3, 2011 Author Posted August 3, 2011 Diunka na 11 sierpnia ma wstępnie wyznaczony termin operacji u dr Niedzielskiego boję się. Quote
Kofeina Posted August 3, 2011 Posted August 3, 2011 diuna_wro napisał(a):Diunka na 11 sierpnia ma wstępnie wyznaczony termin operacji u dr Niedzielskiego boję się. Wiara czyni cuda a ja mam nadzieje ze wszystko bezie ok:) musi byc;) Quote
cherries Posted August 5, 2011 Posted August 5, 2011 Melduję się u naszej ślicznej Panienki:)Na pewno operacja sie uda i wszystko będzie ok:) Quote
diuna_wro Posted August 5, 2011 Author Posted August 5, 2011 Ciocia Panieneczkę utuczyła i klocek z niej się zrobił. Taki mały mięśniak:) No przecież nie będę dziecku jedzenia odmawiać, a tym bardziej, że jej poprzedni własciciele karmili ją samą kaszą (a jak już nie chciała jeść suchej kaszy to dolewali śmietany). 5 tygodni wnoszenia i znoszenia 3 razy dziennie z 3 piętra przed nami. Help! Ma ktoś dostęp do anabolików, bo chyba zabraknie mi sił ? ;) Quote
Kofeina Posted August 5, 2011 Posted August 5, 2011 karmili kasza i smieteana?? yyyy przepraszam ale nic nie napise... Quote
diuna_wro Posted August 5, 2011 Author Posted August 5, 2011 no czasem sosem z gulaszu polalli. Pewnie dawali też jakąś karmę, bo jakoś mała przeżyła. też byłam zszokowana, jak mi o tym opowiadali. I jeszcze wspominali, że mała jadła ziemię i lizała ściany. Nooo, nic dziwnego. a kupili ją jak miała 3 tyg. ! Quote
diuna_wro Posted August 5, 2011 Author Posted August 5, 2011 Diunka i tak się dobrze rozwinęła. Widać, że toto genetycznie silne:diabloti: Quote
Kofeina Posted August 5, 2011 Posted August 5, 2011 diuna dobrze ze to nie mialo innych nastepstw... Quote
Uru Posted August 5, 2011 Posted August 5, 2011 Tydzien nie widzialam mojej malej ulubienicy i jak zobaczylam ja dwa dni temu pomyslalam sobie-ale kark!;) na prawde urosla. ale tez bez przesady-jest slodka kulką. bede Diunie pomagac przy tej opiece pooperacyjnej,musi byc dobrze-wprawe w rehabilitowaniu mam spora! Zabieg odbedzie juz juz w najblizszy wtorek! Quote
moris1001 Posted August 5, 2011 Posted August 5, 2011 Też się melduję u ślicznoty.Wpłaciłam już conieco na operację.Postaram się wpłacic jeszcze cos.No i podziwiam,że zdecydowaliście się na operację.Powiem szczerze,że ja bym się bała.Ufam mojemu wetowi i posłuchałabym go.Ale na pewno będzie dobrze,trzymam kciuki za malutką:thumbs: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.