Akrum Posted August 4, 2011 Posted August 4, 2011 a ja w takim razie trzymam kciuki, by jutrzejsza podróż minęła bez niespodziewanych zdarzeń. SZEROKIEJ DROGI :) Quote
Olga7 Posted August 4, 2011 Posted August 4, 2011 [quote name='Akrum']a ja w takim razie trzymam kciuki, by jutrzejsza podróż minęła bez niespodziewanych zdarzeń. SZEROKIEJ DROGI :) Dołączam się do tych życzeń ,jak i my wszyscy chyba .Filipek nawet nie spodziewa się przerażony biedak ,że jutro nadejdzie a raczej nadjądą jego wybawcy i będzie mógł nareszcie normalnie żyć kochany i,szczęśliwy oraz bezpieczny !!! I biegać do woli po domu i ogromnym podworku i ogrodzie chyba też.:multi::multi::multi::loveu::loveu::loveu: Nie będzie już żył w strachu o swoje zycie ,a cieszył się pelną parą z tego ,że jest kochanym psem i do tego będzie kumplem cudnego kudlacza chow chowa !!!:p:loveu::loveu::loveu: Quote
magenka1 Posted August 4, 2011 Author Posted August 4, 2011 no już jutro.... będę z Wami myślami :) Quote
Kereva Posted August 4, 2011 Posted August 4, 2011 Jesteśmy umówieni na 12 po odbiór Filipka :) Quote
magenka1 Posted August 4, 2011 Author Posted August 4, 2011 szkoda, że mnie nie będzie ale trzymam kciuki za jutrzejszy dzień Quote
Anula Posted August 4, 2011 Posted August 4, 2011 Ja też będę myślami przy Filipku i czekała z niecierpliwością na relacje z podróży i z nowego domku.Jeszcze parę tylko godzin za kratami. Quote
sybil Posted August 4, 2011 Posted August 4, 2011 Trzymamy :kciuki::kciuki::kciuki: za szczęśliwe spotkanie i nowy domek Filipka :multi: Quote
Olga7 Posted August 4, 2011 Posted August 4, 2011 [quote name='sybisia']Trzymamy :kciuki::kciuki::kciuki: za szczęśliwe spotkanie i nowy domek Filipka :multi: Trzymamy ,trzymamy mocno kciuki !! :loveu: Zeby tak jeszcze i ten drugi Kacper-kudlaty miś -prędko doczekal w końcu też swego domu i takiego szczęsliwego zakończenia szukania mu domu i dobrych ludzi !!!! :p:loveu: Quote
sybil Posted August 4, 2011 Posted August 4, 2011 To za Kacperka-Kapsla też będziemy trzymać :kciuki::kciuki::kciuki:, a co tam ;) Quote
magenka1 Posted August 5, 2011 Author Posted August 5, 2011 W Olsztynie świeci słonka a Filipek jeszcze nie wie co go czeka :) Quote
Akrum Posted August 5, 2011 Posted August 5, 2011 To już dziś - zaczynamy odliczać godziny :) Zostało ok. 3 godzin do przyjazdu Kereva i odebrania Filipka ze schronu :) Ale się chłopak zdziwi :) Quote
MARCHEWA Posted August 5, 2011 Posted August 5, 2011 Ja nie mogłam spać z wrażenia,myślałam czy wszystko pójdzie dobrze,czy go zaczipowali(rano zadzwoniłam do schroniska i powiedzieli,że zaczipowali)uffffffffff Filipek po ostatnim spacerze tak bardzo zapierał się łapkami,aby tylko nie iść znowu do boksu,że myślałam,że serce mi pęknie.......a za 2 godziny będzie wolny:multi: Quote
leni356 Posted August 5, 2011 Posted August 5, 2011 Tak się cieszę że to już dziś :multi: Trzymaj się Filipku, już niedługo Quote
sybil Posted August 5, 2011 Posted August 5, 2011 No i co, i co??? Pojechał, wszystko dobrze??? Quote
MARCHEWA Posted August 5, 2011 Posted August 5, 2011 :smilecol:O 12.00 Justyna zabrała Filipka do nowego domku:sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb: Od rana Filipek był bardzo wesoły i miał humorek jakby wiedział,że czeka go cos dobrego :laola: Teraz czekamy tylko na info od Justyny i fotki z ds:multi::cunao: A ja wieczorkiem idę do schroniska porobić fotki następnemu kudłaczowi;) Quote
Olga7 Posted August 5, 2011 Posted August 5, 2011 Ufff...:p:p:p. Tym razem wszystko poszlo dobrze i bez komplikacji ,latania z psem do czipowania, bo ludzie już dojeżdżają po psa itd......A kudlaty-ogolony Filipek nareszcie przestał się bać ,że żyje i jedzie ze swymi dobrymu ludzmi do nowego domu !!!! Do domu ,gdzie na powitanie nowego kumpla czeka już pewnie cudny kudlacz Chow chow -to się zdziwi nasz Filipek ,gdy zobaczy rudego ,pięknego kudłacza !!! Troche może wymięknie na początku ,gdy zobaczy, kto jest tam głownym rezydentem psim :https://picasaweb.google.com/justynacelej/Grudzien2010 :loveu::loveu::loveu::multi::multi::multi: Oby takich dobrych domów u dobrych ,wrażliwych ludzi jak rodzina Justyny-Kerevy bylo jak najwięcej !!!:p:p:p Dziękujemy Marchwo i Horacy dwa oraz pozostałym cioteczkom -za wasze zaangażowanie i pracę przy psach oraz adopcjach !!! :loveu::loveu::loveu: Zeby tak jeszcze udalo się prędko doczekac takiego domu dla czarnego kudlacza Kacpra !!! Quote
Onaa Posted August 5, 2011 Posted August 5, 2011 Dobrze że Filipek już nie będzie się trząsł w schroniskowym boksie. Quote
magenka1 Posted August 5, 2011 Author Posted August 5, 2011 ja mam informację z godz 15 :) dojechali do Warszawy , Filipek spał a potem z wymiotował ale jest super :) Quote
anetek100 Posted August 5, 2011 Posted August 5, 2011 wspaniałe wieści cieszę sie niezmiernie:) Quote
Kereva Posted August 5, 2011 Posted August 5, 2011 Witamy wszystkich:) Dojechaliśmy, droga była długa, trochę robót na drogach i duże korki w Warszawie. Na początku Sawyer (Filipek) skakał w samochodzie od jednego okna do drugiego, a potem się położył i grzecznie spał, tak że do samej Warszawy się nie zatrzymywaliśmy. Gdy utknęliśmy w korkach Sawyer wymiotował, ale tylko raz. Zrobiliśmy postój, przeszedł się chłopak, ochłonął i ruszyliśmy w dalszą drogę. Tak się rozbudził, że wszedł mi na kolana, zaczęłam go głaskać i natrafiłam na małą gulkę. Wystraszyłam się, że to kleszcz... i ponieważ i tak przejeżdżaliśmy obok kliniki, do której chodzę z moim chowem, to zrobiliśmy kontrolę. Okazało się, że to brodawka :) Został obejrzany, zważony - całe 9,5kg, jest zdrowy :). Dostał tabletkę na odrobaczenie. Z Warszawy ruszyliśmy pod Radom, Sawyer znowu przespał całą drogę. Gdy zajechaliśmy pod dom, wszyscy na niego czekali. Wyszłam z nim na smyczy, to zaczął wszystko podlewać :D i na początku nie zwracał uwagi na kury. Nie interesowało go nic poza poznawaniem otoczenia (zrobiłam trochę fotek, ale jutro je wstawię, dzisiaj jestem trochę padnięta, wstałam o 6 rano). Cioci podoba się jego kita :) Jest trochę wyższy niż nasz były Goofy, ale drobniejszy i krótszy. Ciocia przyniosła mięsne kostki maceda i już była w centrum zainteresowania, do babci na razie nie podchodzi. Dobrze mu szło zwiedzanie i go puściłam, początkowo nie zwracał uwagi na kury, ale jedna się go przestraszyła i zaczęła uciekać, no więc jak ucieka to trzeba gonić :D złapałam go i znowu na smycz i przyzwyczajanie do kur. Chyba nigdy nie widział takich stworzeń, bo zaczął na nie szczekać, ale nie groźnie, tylko kim wy dziwole jesteście :evil_lol::crazyeye: Po jakimś czasie zabraliśmy go do domku, przeszliśmy wszystkie pomieszczenia, nasikał w kuchni, ale w tym samym miejscu, co nasz stary Goofy sikał (staruszek czasami nie mógł wytrzymać... ) Daliśmy mu trochę czasu na przyzwyczajenie się do kuchni, potem przygotowaliśmy jedzonko. Strasznie głodny, niestety nie chcieliśmy mu za dużo dawać, żeby później nie było problemu z biegunką. Jest mądrym pieskiem, w przeciągu kilku minut nauczyłam go, że dostanie chrupka (suchą karmę) jak będzie siedział :) na razie dostał parę sztuk, żeby zobaczyć, czy będzie chciał jeść. Teraz tylko wszyscy muszą się do siebie przyzwyczaić, ale wszystko będzie dobrze :) Pozdrawiamy Quote
anetek100 Posted August 5, 2011 Posted August 5, 2011 jej az miło się czyta takie wieści:)super:)dziękujemy za taką opiekę nad Sawyerem:)powolutku zacznie się oswajać:)ciekawe jak dogada się z drugim pieskiem:) Quote
magenka1 Posted August 5, 2011 Author Posted August 5, 2011 ach wzruszyłam się Sawyertak daleko od nas jest teraz ale wierze, że będzie szczęśliwy, w końcu będzie spał w domu w ciszy nie będzie się bał nikogo. Pilnuje go aby tym kurom nie zrobił krzywdy :) Dziękuję Wam , że daliście mu dom , podziękuj cioci i babci :) Quote
MARCHEWA Posted August 5, 2011 Posted August 5, 2011 Wiadomości bardzo dobre,dzień męczący,ale udany;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.