Tweety Posted June 6, 2007 Author Posted June 6, 2007 mam wrażenie, że maluszki usiłują przeskoczyć same siebie:evil_lol: Robię im malutki tor przeszkód (aby szybciej się zmęczyły;) ) w postaci 2 małych stołeczków i to co one na nich wyprawiają przyprawiają cżłowieka o boleści przepony:lol: Godzina ganiania po przedpokoju, potem żarciuszko i picie i śpią w trakcie zanoszenia ich do pudełka:evil_lol: Sonia oczywiście podążą za nimi, wcześniej obserwując kocie harce i czasami interweniując, gdy są w zasięgu łap. Myje śpiące towarzystwo i układa się z nimi do spania. Oczywiście broni maluchy gdy są w pudełku, jedynie mnie oszczędza ale inni obrywają zębami lub pazurami Quote
Isabel Posted June 6, 2007 Posted June 6, 2007 Tak, obserwując jednego kociaka można się uśmiać do łez, a co dopiero szóstka potrafi wymyśleć! Quote
Tweety Posted June 9, 2007 Author Posted June 9, 2007 maluchy pogryzły Soniusiowe cycuszki do krwi :shake: ale i tak nadal wpycha się im do pudełka i pozwala ciumkać Quote
Isabel Posted June 10, 2007 Posted June 10, 2007 Biedna Sonieczka! I cóż za poświęcenie dla zaadoptowanych maluszków! Czy to pogryzienie nie jest groźne? Żeby się nie wdała jakaś infekcja. Quote
Tweety Posted June 10, 2007 Author Posted June 10, 2007 Zalewam jej to wodą utlenioną. Maluchy zostały przeniesione do łazienki juz bez pudełka. Mam nadzieję, że zabezpieczyłam tam wszystko co niebezpieczne mogłoby być dla nich ale i tak się trzęsę czy czegoś nie wymyslą :shake: Quote
Tweety Posted June 12, 2007 Author Posted June 12, 2007 Sońka koncertuje pod drzwiami łazienki ale wejść tam do nich nie chce. Natomiast jak wyszły dziś pogonić do przedpokoju to mało ich nie zamyła na śmierć :lol: Ale jak one się do niej wtulały, lizały po pysiu i obejmowały łapkami :crazyeye: Brakuje im Miaucikowej mamusi:-( Miauciku kochany, mnie tez bardzo Cię brakuje:-( Jeszcze dzisiaj na miau dobiła mnie jakaś baba twierdząc, że Miaucia umarła, bo pozwoliłam jej urodzić zamiast zrobić sterylkę aborcyjną:shake: Quote
Isabel Posted June 12, 2007 Posted June 12, 2007 Nie przejmuj się Tweety, kobita nie wie co pisze, ciekawe co by faktycznie zrobiła, będąc na Twoim miejscu. Nie bierz sobie do serca każdego - często niemądrego lub nieprzemyślanego - postu. Jestem z Tobą!!! Quote
Tweety Posted June 22, 2007 Author Posted June 22, 2007 dla fanów Soni - na pierwszym zdjęciu jej podopieczni, na kolejnych ciotka w akcji Grzeczne, śpiące Miauciki Sceny z dzisiejszego molestowania Bazyla: Quote
Isabel Posted June 24, 2007 Posted June 24, 2007 Cóż za prześliczne mordeczki! I te pozy! Cały koci wdzięk! Quote
Tweety Posted June 25, 2007 Author Posted June 25, 2007 No i kończy się pomału Sońkowe matkowanie, kociuchy pomalutku wyprowadzają się na swoje. Sonai będzie pewnie ryczeć razem ze mną :shake: Quote
Isabel Posted June 26, 2007 Posted June 26, 2007 Czy to znaczy, że wszystkie maluchy mają już domki? Quote
Tweety Posted June 26, 2007 Author Posted June 26, 2007 Sońka twardo "karmi" właśnie Bazyla, przynajmniej ta dwójka jest święcie o tym przekonana :lol: A Psotek z Felicjanem pojechali przed chwilą do domu, mam nadzieję, że będzie ok. Pozostałe też już niedługo. A ja oczywiście bęczę, bo moje dzieci wyfruwają z domu Quote
Isabel Posted June 26, 2007 Posted June 26, 2007 To się nazywa "syndrom pustego gniazda". Zawsze przykro, gdy wyfruwają dzieci, czy to kocie, czy to psie, czy to własne, ludzkie (wtedy najbardziej jest żal, coś o tym wiem). Quote
Gem Posted June 26, 2007 Posted June 26, 2007 Tweety napisał(a):No i kończy się pomału Sońkowe matkowanie, kociuchy pomalutku wyprowadzają się na swoje. Sonai będzie pewnie ryczeć razem ze mną :shake: Nie płacz, Agnieszko :) Uratowałaś sześć kocich istnień, zapewniasz im domy - więcej zrobić się nie da. Gdybyśmy chcieli każdego psa czy kota zostawić w domu, to skończylibyśmy wszyscy jak pani Villas ;) Miaucikom życzę domków najlepszych pod słońcem - takich, jaki znalazła Lady, a nie takich, jaki trafił się Taminie. Quote
Tweety Posted July 29, 2007 Author Posted July 29, 2007 Scenka rodzinna z dzisiejszego popołudnia Quote
Isabel Posted July 29, 2007 Posted July 29, 2007 Rodzinna sielanka. Cudna fotka. Czyli, o ile dobrze policzyłam, 4 kociąt dalej u Ciebie? Quote
Tweety Posted July 30, 2007 Author Posted July 30, 2007 Isabel, na pewno 5 chociaż czasem mam wrażenie, że i 10 doliczyłabym się jak ganiają jak poparzone po całym domu:evil_lol: Quote
Isabel Posted July 30, 2007 Posted July 30, 2007 Myślałam,że ten szary kotek to Twój rezydent (rezydentka? - nie pamietam płci). Kociąt było przecież 6, 2 poszły do domu, więc powinno być 4. Quote
Tweety Posted July 30, 2007 Author Posted July 30, 2007 Isabel napisał(a):Myślałam,że ten szary kotek to Twój rezydent (rezydentka? - nie pamietam płci). Kociąt było przecież 6, 2 poszły do domu, więc powinno być 4. tylko Felicjan poszedł do domu, tzn najpierw Felicjan z Psotkiem ale wróciły i ponownie tylko Feluś. Reszta bandy Miaucików nadal u mnie. Quote
Isabel Posted July 30, 2007 Posted July 30, 2007 A pisałaś, że "dzieci" już Ci wyfruwają z domu. Czy coś się zmieniło? Domki już nieaktualne? Quote
Tweety Posted July 30, 2007 Author Posted July 30, 2007 Isabel napisał(a):A pisałaś, że "dzieci" już Ci wyfruwają z domu. Czy coś się zmieniło? Domki już nieaktualne? Trójeczka cały czas czeka u mnie na koniec remontu u pani, która oferuje im dom Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.