Jump to content
Dogomania

Sonia niańczy przybrane dzieci - jeszcze dla Niki szuka domu!!!


Recommended Posts

Posted

mam wrażenie, że maluszki usiłują przeskoczyć same siebie:evil_lol: Robię im malutki tor przeszkód (aby szybciej się zmęczyły;) ) w postaci 2 małych stołeczków i to co one na nich wyprawiają przyprawiają cżłowieka o boleści przepony:lol: Godzina ganiania po przedpokoju, potem żarciuszko i picie i śpią w trakcie zanoszenia ich do pudełka:evil_lol: Sonia oczywiście podążą za nimi, wcześniej obserwując kocie harce i czasami interweniując, gdy są w zasięgu łap. Myje śpiące towarzystwo i układa się z nimi do spania. Oczywiście broni maluchy gdy są w pudełku, jedynie mnie oszczędza ale inni obrywają zębami lub pazurami

  • Replies 493
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Zalewam jej to wodą utlenioną. Maluchy zostały przeniesione do łazienki juz bez pudełka. Mam nadzieję, że zabezpieczyłam tam wszystko co niebezpieczne mogłoby być dla nich ale i tak się trzęsę czy czegoś nie wymyslą :shake:

Posted

Sońka koncertuje pod drzwiami łazienki ale wejść tam do nich nie chce. Natomiast jak wyszły dziś pogonić do przedpokoju to mało ich nie zamyła na śmierć :lol: Ale jak one się do niej wtulały, lizały po pysiu i obejmowały łapkami :crazyeye: Brakuje im Miaucikowej mamusi:-( Miauciku kochany, mnie tez bardzo Cię brakuje:-( Jeszcze dzisiaj na miau dobiła mnie jakaś baba twierdząc, że Miaucia umarła, bo pozwoliłam jej urodzić zamiast zrobić sterylkę aborcyjną:shake:

Posted

Nie przejmuj się Tweety, kobita nie wie co pisze, ciekawe co by faktycznie zrobiła, będąc na Twoim miejscu. Nie bierz sobie do serca każdego - często niemądrego lub nieprzemyślanego - postu. Jestem z Tobą!!!

  • 2 weeks later...
Posted

dla fanów Soni - na pierwszym zdjęciu jej podopieczni, na kolejnych ciotka w akcji

Grzeczne, śpiące Miauciki







Sceny z dzisiejszego molestowania Bazyla:







Posted

Sońka twardo "karmi" właśnie Bazyla, przynajmniej ta dwójka jest święcie o tym przekonana :lol: A Psotek z Felicjanem pojechali przed chwilą do domu, mam nadzieję, że będzie ok. Pozostałe też już niedługo. A ja oczywiście bęczę, bo moje dzieci wyfruwają z domu

Posted

To się nazywa "syndrom pustego gniazda". Zawsze przykro, gdy wyfruwają dzieci, czy to kocie, czy to psie, czy to własne, ludzkie (wtedy najbardziej jest żal, coś o tym wiem).

Posted

Tweety napisał(a):
No i kończy się pomału Sońkowe matkowanie, kociuchy pomalutku wyprowadzają się na swoje. Sonai będzie pewnie ryczeć razem ze mną :shake:

Nie płacz, Agnieszko :) Uratowałaś sześć kocich istnień, zapewniasz im domy - więcej zrobić się nie da. Gdybyśmy chcieli każdego psa czy kota zostawić w domu, to skończylibyśmy wszyscy jak pani Villas ;)
Miaucikom życzę domków najlepszych pod słońcem - takich, jaki znalazła Lady, a nie takich, jaki trafił się Taminie.

  • 1 month later...
Posted

Isabel napisał(a):
Myślałam,że ten szary kotek to Twój rezydent (rezydentka? - nie pamietam płci). Kociąt było przecież 6, 2 poszły do domu, więc powinno być 4.


tylko Felicjan poszedł do domu, tzn najpierw Felicjan z Psotkiem ale wróciły i ponownie tylko Feluś. Reszta bandy Miaucików nadal u mnie.

Posted

Isabel napisał(a):
A pisałaś, że "dzieci" już Ci wyfruwają z domu. Czy coś się zmieniło? Domki już nieaktualne?

Trójeczka cały czas czeka u mnie na koniec remontu u pani, która oferuje im dom

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...