Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

na Martiego czeka już domek i kochana rodzina. Teraz trzeba wykombinować transport. Umówiłam się z Olą, że spotkamy się w połowie drogi, a połowa ta wypada w Koninie. W środę Ola zadzwoni i ustalimy dokładny termin. Ech... no ale ten Konin

  • Replies 98
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

No to już wszystko załatwione! W Koninie mieszka inna super boksiowa Ciotka (jakby co :)). Dziękujemy dzielnej Mamie za "poświęcenie" swego dziecięcia do testów na Marty'm, który zdał test na 5! :)

Posted

Kochane Cioteczki! Marty jedzie jutro do swojego domku :D :D :D wyjeżdżamy ok 14 i wieziemy chłopaka do Konina, gdzie go przechwycą :> :>
A tak w ogóle to Marty odkąd trafił na boksy przytył :D wiem wiem... Patrycja zaraz mnie tu zbeszta, bo Marty wyjada co lepsze kąski Rotusiowi i Panu Generałowi ale od jutra już spokój w tym boksie zostanie przywrócony ;))

Posted

faktycznie... radość ze szczęścia Martiego została przesłoniona Cezarem... :(((( słyszałam o nim ale moja wyobraźnia ewidentnie takiego stanu nie objęła :((( MASAKRA!!! będziemy walczyć o Cezara!
a wracając do Martiego... dzisiaj o godzinie 17:15 odbyło się przekazanie słodziaka w ręce Fundacji, a po 1,5h-2h miał trafić do swojej nowej kochającej rodziny. także w tej chwili już nasz słodziak ma nowy dom i rodzinę. podróż zniósł w miarę dobrze. było okrutnie gorąco ale dał chłopak radę. po wyjściu z auta od razu wyłożył się jak długi na trawie i odreagowywał. potem wypił wodę, niestety z łapczywości zwymiotował ale potem znowu pił i było ok. przy okazji zaobserwowałyśmy okruszka błąkającego się między uliczkami Centrum Ferio w Koninie... rzekomo zgłoszonego na forum już... no ale błąkał się wciąż (w typie ratlerka/pinczera, z obróżką i adresatką!!!). przekazałyśmy informacje o Martym i papiery adopcyjne a następnie Marty bardzo grzecznie, bez oporów (świniuch! ;) ) poszedł z Państwem z Fundacji.
przeogromnie dziękuję Julicie (mistrz kierownicy!) i Karolinie (dobre serducho i zapał) przy organizacji tego wyjazdu... gdyby nie Wy ... DZIĘKUJĘ!!! :*
RÓWNIEŻ WSZYSTKIM CIOTECZKOM ZA OGROMNE WSPARCIE! :) przerzucamy siły na kolejne psiaki, z takimi jak Wy wszystko się uda! :***
(KONIEC WĄTKU Z HAPPY ENDEM ALE NIE WIEM JAK ZAKOŃCZYĆ)

Posted

wątków się nie kończy, zostają przeniesione potem do archiwum przez moderatorów :)
Ale niech zostanie wątek. Może ktoś nowej rodzinie szepnie słówkiem o relacjach o tu, na tym wątku? ;)

Posted

nareszcie mam dostęp do netu więc mogę podzielić się z Wami informacjami, które do mnie dotarły w sprawie Martiego :>
od Oli, która dostała maila od właścicieli Martiego:
"Relacja.witam pani olu dziekujemy jeszcze raz za taki skarb jakim jest marty.pierwszy dzien boksia byl obojetny w stosunku do nas,nie interesowal sie zadnym z nas,a pierwsza noc byla bardzo halasliwa,gdyz boksio bardzo ale to bardzo chrapal puszczal straszliwe baki ktore nie daly spac a nie mowiac o wspanialym zapachu.najbardziej co lubi to wiemy na pewno,ze jest to kielbasa i parowki za tym az mu sie oczy swieca,a o slodyczach to nie chce slyszec albo nie lubi albo jest nie przyzwyczajony ale mamy nadzieje ze to sie zmieni po jakims czasie.dzisiejszy dzien czyli piatek zaczal sie lepiej dla martyego juz jak wstal rano o 3:30 bo tak wstaje moj maz do pracy to oczywiscie nie obeszlo sie bez spaceru,nastepny spacer mial o 7:30,ale to juz marty mnie obudzil kladac swoja ciezka morduche na moja mala twrzyczke.dzisiaj wychodzil az szesc razy bo bidulka mial biegunke perwnie za duzo wrazen jak dla niego i to nie ma co sie dziwic jak tyle w zyciu przeszedl.od czestych bakow musilismy smierdzioszka wykapac,ale bylo ciezko bo marty nie chcial wcale wejsc do lazienki musial przezyc traume ze ma lek do lazienki albo do wody,ale to sie zmieni jak napisz za miesiac to napewno juz sie zaklimatyzuje i przyzwyczi do pieleszy domowych.bardzo prosze zeby pani paniu olu pozdrowila byla juz opiekunke martyego i prosze jej powiedziec zeby sie nie martwila o boksia bo trafil w dobre rece.i przy okazki jak bedziecie drogie panie we wloclawku to marty zaprasza do siebie.pozdrawiamy gosia,stas,adriani kubus. p.s.prosze opisac moja relacje z nowego domu martyego bo nie wiem gdzie gdyz robie to pierwszy raz.wielkie dzieki."

od Pani Ali, dzięki której Marty dojechał do nowego domku z Konina:
"
Witam Pani Aniu
Fafel dotarł szczęśliwie do domku. W drodze troszkę odpoczął, właściciele czekali przed blokiem. Pan go prowadził i on wszedł do klatki i mieszkania jakby tam mieszkał:)))) Zwiedził balkon pokój i usnął na siedząco!!!! Jęzorek mu tak cudnie "wypadł" Jest przekochany, choć był trochę oszołomiony."

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...