Iljova Posted July 24, 2011 Posted July 24, 2011 Ale super :-) !!!!!! fantastycznie wyglądają. To znaczy że czują się jak u siebie ;-) Quote
Havanka Posted July 24, 2011 Posted July 24, 2011 Z każdą chwilą, poznajesz je coraz bardziej. Wszystko wskazuje na to, ze lubią dzieci i miały z nimi kiedyś dobry kontakt. Widzę, jak bardzo są zżyte. Na każdym zdjęciu razem. Oczywiście kciuki będę trzymać mocno, choć tu trzeba dużo szczęścia żeby plan udało sie zrealizować. Quote
xmartix Posted July 24, 2011 Posted July 24, 2011 na razie nie odbyło się spotkanie z Panią, Pani ma jakiś pogrzeb nagle i musiała jechać, ma się odezwać we wt Quote
mari23 Posted July 25, 2011 Author Posted July 25, 2011 LILUtosi napisał(a):Ta biała jest cudowna. Prawie jak mój pixelek. dowiozę na miejsce bez wizyty przedadopcyjnej z "siostrzyczką" w pakiecie!!! :diabloti: właśnie biała, czyli Alfa bardziej mnie martwi, jest wciąż smutna, podchodzi do ogrodzenia i patrzy w dal...:-( Beta czyli jamnisia jest wesolutka, ma apetyt, bez oporów załatwia szybciutko potrzeby na spacerku, radośnie i żywo reaguje na przywolanie, pieszczoty, zaczepia Alfę do zabawy... ale Alfa jest smutna, choć nie chora... wczoraj po 2 godzinach na spacerze zrobiła tylko siusiu, a po powrocie - w domu obie potrzeby załatwiła ( po raz kolejny) kiedy wzięłam ją dzisiaj na ręce, przytuliła się mocno i merdała ogonkiem, ale oczy ma smutne.... chora razej nie jest, choć tęsknota może być gorsza od fizycznej choroby Quote
Havanka Posted July 25, 2011 Posted July 25, 2011 mari23 napisał(a):dowiozę na miejsce bez wizyty przedadopcyjnej z "siostrzyczką" w pakiecie!!! :diabloti: właśnie biała, czyli Alfa bardziej mnie martwi, jest wciąż smutna, podchodzi do ogrodzenia i patrzy w dal...:-( Beta czyli jamnisia jest wesolutka, ma apetyt, bez oporów załatwia szybciutko potrzeby na spacerku, radośnie i żywo reaguje na przywolanie, pieszczoty, zaczepia Alfę do zabawy... ale Alfa jest smutna, choć nie chora... wczoraj po 2 godzinach na spacerze zrobiła tylko siusiu, a po powrocie - w domu obie potrzeby załatwiła ( po raz kolejny) kiedy wzięłam ją dzisiaj na ręce, przytuliła się mocno i merdała ogonkiem, ale oczy ma smutne.... chora razej nie jest, choć tęsknota może być gorsza od fizycznej choroby Marysiu, czy Alfa ma apetyt? Czy je? prawdopodobnie tęskni strasznie. Przypomniałam sobie ostatnią scenę z filmu, jaką ostatnio widziałam; główny bohater leży martwy a na jego piersi pies, któremu z tęsknoty i rozpaczy pękło serce... Tak mi sie marzy wspólny domek dla nich. Z dawnego życia, mają tylko siebie. Quote
NikaEla Posted July 25, 2011 Posted July 25, 2011 Havanka napisał(a): Tak mi sie marzy wspólny domek dla nich. Z dawnego życia, mają tylko siebie.ale żeby te marzenia nie sprawiły, ze zostaną... na 100% nauczą się żyć osobno! Quote
Iljova Posted July 25, 2011 Posted July 25, 2011 Dadzą radę żyć oddzielnie jestem pewna byle miały wspaniałe domy. Ja myślę że obecnie kiedy nie mają domku na zawsze trzymają się razem po tej tragedii, ale z chwilą kiedy znajdą domki będą szczęsliwe i nie odczują braku tej drugiej Quote
mari23 Posted July 25, 2011 Author Posted July 25, 2011 Iljova napisał(a):Dadzą radę żyć oddzielnie jestem pewna byle miały wspaniałe domy. Ja myślę że obecnie kiedy nie mają domku na zawsze trzymają się razem po tej tragedii, ale z chwilą kiedy znajdą domki będą szczęsliwe i nie odczują braku tej drugiej każda z nich jest inna! czarna jest bardziej otwarta, pierwsza do strachu, ale i do radości, do zabawy kiedy je przywieźli - ona na smyczy wlazła pod samochód i za żadne skarby nie chciała wyjść, dopiero, kiedy postawiliśmy białą obok auta - wyszła do niej... a biała - wciąż jakby " daleko myślami".... wetka oglądała ja dzisiaj - nic jej nie dolega..... fizycznie, oczywiście :( Quote
Poker Posted July 25, 2011 Posted July 25, 2011 A może jest w ciąży? Koksunia była w ciąży bardzo smutna, dopiero po sterylce aborcyjnej poweselała. Quote
mari23 Posted July 26, 2011 Author Posted July 26, 2011 Poker napisał(a):A może jest w ciąży? Koksunia była w ciąży bardzo smutna, dopiero po sterylce aborcyjnej poweselała. Jutro się okaże, bo jutro sterylka Alfy.... czarna nie była w ciąży... a dzisiaj po powrocie z Mimi od weta obie sierotki przyłączyły się do reszty i powitały mnie tańcem radości!!! jakże się ucieszyłam widząc je takie ożywione - obie! biała też !!! Quote
Iljova Posted July 26, 2011 Posted July 26, 2011 mari23 napisał(a):Jutro się okaże, bo jutro sterylka Alfy.... czarna nie była w ciąży... a dzisiaj po powrocie z Mimi od weta obie sierotki przyłączyły się do reszty i powitały mnie tańcem radości!!! jakże się ucieszyłam widząc je takie ożywione - obie! biała też !!! Super :-) oby już tak zostało :-) Quote
xmartix Posted July 26, 2011 Posted July 26, 2011 Pani na pewno nie zadzwoni, bo wybrała Gusię od Poker, jutro tam jedzie Quote
Poker Posted July 26, 2011 Posted July 26, 2011 Sądzę ,że to nie ta sama pani. Jadę jutro na wizytę PA. Pani ma inicjały B.P. Ma w domu 16. letniego psa. Quote
mari23 Posted July 27, 2011 Author Posted July 27, 2011 Poker napisał(a):Sądzę ,że to nie ta sama pani. Jadę jutro na wizytę PA. Pani ma inicjały B.P. Ma w domu 16. letniego psa. jeśli chorego na padaczkę, to ta sama.... dzisiaj sterylka Alfy o 10.30 a potem o 13.00 kastracja boksera.... po boksera jechać muszę ja, co z nim potem zrobię? nie wiem, do państwa już nie wróci, a gdzie ja go umieszczę???? :( Quote
xmartix Posted July 27, 2011 Posted July 27, 2011 te same inicjały mówiła o 13 letnim mi w sumie, osiedle Różanka i te same dzieci, mąż i stanowisko pani, no nieważne aż tak mam nadzieję że będzie ok, tylko o to chodzi Quote
Poker Posted July 27, 2011 Posted July 27, 2011 w takim razie odszczekuję, bo to ta sama pani.widocznie szukała kandydatkę i może wybrała ze względu na to ,że nie musi jeździć po psa poza Wrocław, a może Gusia rzeczywiście tak bardzo przypadła jej do gustu. Tak czy siak najważniejsze ,ze bida znajdzie domek ,a Gusńskiej się należy , bo siedzi u nas już 5 miesięcy z małym haczykiem. Sunieczki są słodkie i na pewno znajdą domki. Quote
xmartix Posted July 27, 2011 Posted July 27, 2011 dla pocieszenia napiszę że sunie mają 3 obserwatorów na allegro :) Quote
mari23 Posted July 27, 2011 Author Posted July 27, 2011 Alfa po sterylce, zniosła to ciężej, niż Becia, leży smutna, ale była nawet na spacerku i załatwiła, co trzeba …w lecznicy ucieszyła mnie jej waga - na czczo 7,5 kg... z 6,9 przytyła, to prawie 10% wagi - sporo, zważywszy, że tęskniła, była smutna i bez apetytu, jadła prawie tylko gotowane to dzisiejszy obrazek - role się odwróciły, Beta to prawie klapsa by dostała - jak wyszłam z nimi na spacer - zaczęła zaczepiać biedna Alfę do zabawy skacząc obolałej biedulce na grzbiet.... to z radości, że wyszła z klatki ( właśnie dlatego tam była) teraz Alfa uznała, że należy się jej miejsce na łóżku i tu się ulokowała, ta rozrabiara oczywiście zaraz do niej dołączyła - leżą obie słodko , ale gdzie ja będę spała ? ;) Quote
Poker Posted July 27, 2011 Posted July 27, 2011 mari , a nie ma miejsca obok łóżka czy pod nim ? Quote
mari23 Posted July 27, 2011 Author Posted July 27, 2011 Poker napisał(a):mari , a nie ma miejsca obok łóżka czy pod nim ? pod, to nie ma, a obok....tez nie ma, bo Misiek z Milką zajęli ;) Quote
Iljova Posted July 29, 2011 Posted July 29, 2011 mari23 napisał(a):pod, to nie ma, a obok....tez nie ma, bo Misiek z Milką zajęli ;) Ale napewno znajdzie się gdzieś kawałek wolnej podłogi ;-) dla Ciebie ;-) Quote
mari23 Posted July 29, 2011 Author Posted July 29, 2011 Iljova napisał(a):Ale napewno znajdzie się gdzieś kawałek wolnej podłogi ;-) dla Ciebie ;-) no, ciężko znaleźć, bo jeszcze kot rozciągnięty "jak długi", a długi, że ho ho ;) z ogloszeń telefonu ani jednego :( ani Bunia, ani Tosia, ani te dwie sierotki nie znalazły zainteresowania.... ta jamnisia to taki łobuziaczek jest - i do strachu, i do zabawy prędka :) Alfa jest bardziej "zrównoważona" i pewnie nie tyle odważniejsza, co mniej okazująca strach ale bardzo się cieszę, że witają mnie radośnie, podskakują na mój widok prosząc o pieszczoty wczoraj dwie "wolontariuszki" czyli moja szefowa z córeczką chciały wieczorem iść na spacer z moimi psiakami na smyczy... szefowej dałam jej ulubieńca - Łatusia - ależ się cieszył! a małej Martysi.... był problem wielki - Miłeczka całkowicie odmówiła pójścia gdziekolwiek - położyła się płasko, pociągnięta lekko zaczęla się szarpać.... odpięłam więc smycz.... wzrok mój padł na radośnie podskakującą Betę - niech się uczy chodzić na smyczy..... z oporami doszła do furtki, kiedy jednak została sama za furtką - tylko z dziewczynką - gwałtownie rzuciła się do ucieczki - z powrotem do furtki, próbowała przecisnąć się pod furtką.... zabrałam więc i ją do domu, a na spacer poszła.... szczeniaczka Bunia ( więcej na rękach, niż na smyczy ;) ) tak więc obie sunie, a Beta szczególnie cieszą się na widok smyczy i radośnie idą.... ale ze mną tylko Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.