Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 199
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Z każdą chwilą, poznajesz je coraz bardziej. Wszystko wskazuje na to, ze lubią dzieci i miały z nimi kiedyś dobry kontakt. Widzę, jak bardzo są zżyte. Na każdym zdjęciu razem. Oczywiście kciuki będę trzymać mocno, choć tu trzeba dużo szczęścia żeby plan udało sie zrealizować.

Posted

LILUtosi napisał(a):
Ta biała jest cudowna. Prawie jak mój pixelek.



dowiozę na miejsce bez wizyty przedadopcyjnej z "siostrzyczką" w pakiecie!!! :diabloti:



właśnie biała, czyli Alfa bardziej mnie martwi, jest wciąż smutna, podchodzi do ogrodzenia i patrzy w dal...:-(

Beta czyli jamnisia jest wesolutka, ma apetyt, bez oporów załatwia szybciutko potrzeby na spacerku, radośnie i żywo reaguje na przywolanie, pieszczoty, zaczepia Alfę do zabawy...

ale Alfa jest smutna, choć nie chora...
wczoraj po 2 godzinach na spacerze zrobiła tylko siusiu, a po powrocie - w domu obie potrzeby załatwiła ( po raz kolejny)

kiedy wzięłam ją dzisiaj na ręce, przytuliła się mocno i merdała ogonkiem, ale oczy ma smutne....
chora razej nie jest, choć tęsknota może być gorsza od fizycznej choroby

Posted

mari23 napisał(a):
dowiozę na miejsce bez wizyty przedadopcyjnej z "siostrzyczką" w pakiecie!!! :diabloti:



właśnie biała, czyli Alfa bardziej mnie martwi, jest wciąż smutna, podchodzi do ogrodzenia i patrzy w dal...:-(

Beta czyli jamnisia jest wesolutka, ma apetyt, bez oporów załatwia szybciutko potrzeby na spacerku, radośnie i żywo reaguje na przywolanie, pieszczoty, zaczepia Alfę do zabawy...

ale Alfa jest smutna, choć nie chora...
wczoraj po 2 godzinach na spacerze zrobiła tylko siusiu, a po powrocie - w domu obie potrzeby załatwiła ( po raz kolejny)

kiedy wzięłam ją dzisiaj na ręce, przytuliła się mocno i merdała ogonkiem, ale oczy ma smutne....
chora razej nie jest, choć tęsknota może być gorsza od fizycznej choroby

Marysiu, czy Alfa ma apetyt? Czy je? prawdopodobnie tęskni strasznie. Przypomniałam sobie ostatnią scenę z filmu, jaką ostatnio widziałam; główny bohater leży martwy a na jego piersi pies, któremu z tęsknoty i rozpaczy pękło serce...
Tak mi sie marzy wspólny domek dla nich. Z dawnego życia, mają tylko siebie.

Posted

Havanka napisał(a):

Tak mi sie marzy wspólny domek dla nich. Z dawnego życia, mają tylko siebie.
ale żeby te marzenia nie sprawiły, ze zostaną... na 100% nauczą się żyć osobno!

Posted

Dadzą radę żyć oddzielnie jestem pewna byle miały wspaniałe domy.
Ja myślę że obecnie kiedy nie mają domku na zawsze trzymają się razem po tej tragedii, ale z chwilą kiedy znajdą domki będą szczęsliwe i nie odczują braku tej drugiej

Posted

Iljova napisał(a):
Dadzą radę żyć oddzielnie jestem pewna byle miały wspaniałe domy.
Ja myślę że obecnie kiedy nie mają domku na zawsze trzymają się razem po tej tragedii, ale z chwilą kiedy znajdą domki będą szczęsliwe i nie odczują braku tej drugiej


każda z nich jest inna!
czarna jest bardziej otwarta, pierwsza do strachu, ale i do radości, do zabawy
kiedy je przywieźli - ona na smyczy wlazła pod samochód i za żadne skarby nie chciała wyjść, dopiero, kiedy postawiliśmy białą obok auta - wyszła do niej...

a biała - wciąż jakby " daleko myślami"....
wetka oglądała ja dzisiaj - nic jej nie dolega..... fizycznie, oczywiście :(

Posted

Poker napisał(a):
A może jest w ciąży? Koksunia była w ciąży bardzo smutna, dopiero po sterylce aborcyjnej poweselała.




Jutro się okaże, bo jutro sterylka Alfy.... czarna nie była w ciąży...

a dzisiaj po powrocie z Mimi od weta obie sierotki przyłączyły się do reszty i powitały mnie tańcem radości!!!
jakże się ucieszyłam widząc je takie ożywione - obie! biała też !!!

Posted

mari23 napisał(a):
Jutro się okaże, bo jutro sterylka Alfy.... czarna nie była w ciąży...

a dzisiaj po powrocie z Mimi od weta obie sierotki przyłączyły się do reszty i powitały mnie tańcem radości!!!
jakże się ucieszyłam widząc je takie ożywione - obie! biała też !!!


Super :-) oby już tak zostało :-)

Posted

Poker napisał(a):
Sądzę ,że to nie ta sama pani. Jadę jutro na wizytę PA. Pani ma inicjały B.P. Ma w domu 16. letniego psa.


jeśli chorego na padaczkę, to ta sama....

dzisiaj sterylka Alfy o 10.30 a potem o 13.00 kastracja boksera.... po boksera jechać muszę ja, co z nim potem zrobię? nie wiem, do państwa już nie wróci, a gdzie ja go umieszczę???? :(

Posted

te same inicjały
mówiła o 13 letnim mi w sumie, osiedle Różanka i te same dzieci, mąż i stanowisko pani, no nieważne aż tak
mam nadzieję że będzie ok, tylko o to chodzi

Posted

w takim razie odszczekuję, bo to ta sama pani.widocznie szukała kandydatkę i może wybrała ze względu na to ,że nie musi jeździć po psa poza Wrocław, a może Gusia rzeczywiście tak bardzo przypadła jej do gustu.
Tak czy siak najważniejsze ,ze bida znajdzie domek ,a Gusńskiej się należy , bo siedzi u nas już 5 miesięcy z małym haczykiem.
Sunieczki są słodkie i na pewno znajdą domki.

Posted

Alfa po sterylce, zniosła to ciężej, niż Becia, leży smutna, ale była nawet na spacerku i załatwiła, co trzeba
…w lecznicy ucieszyła mnie jej waga - na czczo 7,5 kg... z 6,9 przytyła, to prawie 10% wagi - sporo, zważywszy, że tęskniła, była smutna i bez apetytu, jadła prawie tylko gotowane



to dzisiejszy obrazek - role się odwróciły, Beta to prawie klapsa by dostała - jak wyszłam z nimi na spacer - zaczęła zaczepiać biedna Alfę do zabawy skacząc obolałej biedulce na grzbiet.... to z radości, że wyszła z klatki ( właśnie dlatego tam była)
teraz Alfa uznała, że należy się jej miejsce na łóżku i tu się ulokowała, ta rozrabiara oczywiście zaraz do niej dołączyła - leżą obie słodko , ale gdzie ja będę spała ? ;)

Posted

mari23 napisał(a):
pod, to nie ma, a obok....tez nie ma, bo Misiek z Milką zajęli ;)


Ale napewno znajdzie się gdzieś kawałek wolnej podłogi ;-) dla Ciebie ;-)

Posted

Iljova napisał(a):
Ale napewno znajdzie się gdzieś kawałek wolnej podłogi ;-) dla Ciebie ;-)



no, ciężko znaleźć, bo jeszcze kot rozciągnięty "jak długi", a długi, że ho ho ;)

z ogloszeń telefonu ani jednego :( ani Bunia, ani Tosia, ani te dwie sierotki nie znalazły zainteresowania....

ta jamnisia to taki łobuziaczek jest - i do strachu, i do zabawy prędka :)
Alfa jest bardziej "zrównoważona" i pewnie nie tyle odważniejsza, co mniej okazująca strach

ale bardzo się cieszę, że witają mnie radośnie, podskakują na mój widok prosząc o pieszczoty

wczoraj dwie "wolontariuszki" czyli moja szefowa z córeczką chciały wieczorem iść na spacer z moimi psiakami na smyczy... szefowej dałam jej ulubieńca - Łatusia - ależ się cieszył!
a małej Martysi.... był problem wielki - Miłeczka całkowicie odmówiła pójścia gdziekolwiek - położyła się płasko, pociągnięta lekko zaczęla się szarpać.... odpięłam więc smycz.... wzrok mój padł na radośnie podskakującą Betę - niech się uczy chodzić na smyczy..... z oporami doszła do furtki, kiedy jednak została sama za furtką - tylko z dziewczynką - gwałtownie rzuciła się do ucieczki - z powrotem do furtki, próbowała przecisnąć się pod furtką.... zabrałam więc i ją do domu, a na spacer poszła.... szczeniaczka Bunia ( więcej na rękach, niż na smyczy ;) )

tak więc obie sunie, a Beta szczególnie cieszą się na widok smyczy i radośnie idą.... ale ze mną tylko

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...