Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted



Beza ma 1 rok, jest średniej wielkości (55 cm w kłębie). To energiczna i wesoła suczka, aktywna i chętna do zabawy. Przyjaźnie nastawiona do wszystkich psów, zaczepiająca je do zabawy. Ma bardzo ładne oczy, niezwykłe i jasne futerko o biszkoptowym odcieniu. Na smyczy trochę ciągnie, ponieważ jest bardzo spragniona ruchu. Dlatego każdy dzień spędzony w klatce jest dla niej ogromnym cierpieniem. Garnie się do opiekuna, lubi głaskanie i dotyk. Pozwala zajrzeć sobie do zębów, dotknąć łapek, brzuszka. Na spacerze ciekawa wszystkiego. Bała się linijki do mierzenia, widać było, że stresujący dla niej jest kij w ręce. Potrzebuje opiekuna, którego będzie mogła obdarzyć miłością i który pomoże zapomnieć jej o tym co ją spotkało. Opiekuna, który da jej wspaniałe życie, bo na takie właśnie zasługuje.

[FONT=Times New Roman]numer schroniskowy: 656/11

płeć: suczka
wiek: 1 rok
rasa: mieszaniec

miasto: Katowice

sterylizacja: nie
szczepienia: tak
odrobaczenie: tak[/FONT]


KONTAKT W SPRAWIE ADOPCJI: 606 434 827 (Paweł)

Obdarz ją miłością, daj szczęśliwe życie!!







Posted

Jestem u Bezy! Zastanawiałyśmy się przy wyborze imienia nad Biszkopcikiem, ale za długie imię...
Beza to wulkan energii, powinna być wypisywana na receptę dla osób, które chcą zrzucić parę kilo...

Posted

to taka wersja mikro huskiego. Jak ktoś ma małe mieszkanie i duuuuuuużo energii to to jest pies właśnie dla niego. Ona po godzinie gonitw w ogóle nie miała dosyć. Fajna jest :)

Posted

łoł:crazyeye: to pies dla sportowca, a nie dla "zwykłego" człowieka :D
W jej przypadku idealny byłby dom z odgrodem gdzie ciągle mogłaby biegać:)

Posted

Beza dzisiaj była już tak spragniona ruchu, że przez chwile bałem się o kraty boksu, przez które strasznie starała się wydostać.
Gdy tylko ją wziąłem od razu wiedziała, w którą stronę ma się kierować i szybko pobiegliśmy na dwór.
Po długim spacerze, poszliśmy w jakieś spokojniejsze miejsce, żeby coś zjeść i spróbować się czegoś nauczyć.
Po kilku próbach okazało się, że Beza bardzo ładnie reaguje na komendę "siad".
W otoczeniu innych psów czy osób też było wszystko dobrze, do każdego przyjaźnie nastawiona.
Energiczna jak zwykle, trochę ostatecznie wybiegana (o ile to w jej przypadku możliwe po 2,5h spaceru po tak długim czasie w boksie) musiała w końcu wrócić do siebie.
I tu zaczął się problem, bo wiedziała, że jak już tam trafi, to nie wiadomo, kiedy znowu wyjdzie :(
strasznie było mi jej żal, gdy będąc już w boksie, przecisnęła jakoś swoją mordkę przez kraty i błagalnym wzrokiem prosiła bym jej nie zostawiał, żeby jeszcze chociaż przez chwilę mogła poczuć moją rękę :(

LICZĘ Z CAŁEGO SERCA NA TO, ŻE SZYBKO KTOŚ ZAINTERESUJE SIĘ BEZĄ I NIE BĘDZIE JUŻ MUSIAŁA SPĘDZAĆ SWOICH WSPANIAŁYCH LAT MŁODOŚCI, KIEDY TAK BARDZO POTRZEBNY JEST JEJ RUCH, W SCHRONISKU, KTÓRE JEST DLA NIEJ PIEKIELNIE MĘCZĄCE!!

Posted

to są najgorsze momenty kiedy psiak zaczyna nas kochać i czeka na każda chwilę spędzona z nami, świat by się przeszukało z góry na dół by tylko znaleźć mu dom a to nie takie proste. Niestety różnie to na wolontariuszy działa, jednemu daje kopa do szukania a drugi się złamuje i przestaje chodzić...

W każdym razie to jeden z trudniejszych momentów naszej pracy, z którym zawsze miałam problemy i niejednokrotnie wracając autem byłam zapłakana...

Obecnie gdyby nie teraz Lady od 2 tygodni, jest mi prościej od strony psychicznej (bo tak to mam więcej pracy, gdy koordynują wszystkie), ale będąc opiekunem chcąc nie chcąc (przynajmniej u mnie taki syndrom występuje) zakochujesz się w swoim psie i chcesz mu nieba uchylić, a każdy z nas ma psy i nie da rady zabrać podopiecznego do siebie.

Mam nadzieję, że poradzisz sobie z tym problemem, bo niestety tak będzie za każdym razem gdy dostaniesz psa stałego pod opiekę...

Posted

Beza....co można rzecz o Bezie...Ta sunia ma małe ADHD....ale w dobrym znaczeniu! będzie kochaną sunią dla kogoś cierpliwego lubiącego ruch, bądź dla kogoś dla kogo ruch jest wskazany a nie ma motywacji:)

pełna wewnętrznej radości i ciepła, które biją od niej na kilometry....radosna, lubiąca cały świat...i...mająca swoje własne zdanie! jak ona chce, to chce i koniec. kropka. niech no tylko ktoś się sprzeciwi...patrzy wtedy...i patrzy...i nie w sposób oderwać wzroku od jej błękitnych oczu....nie da się odmówić i już....


gracja i piękno...krew przodków ras północy w niej wrze. postawa, dumnie uniesiony ogon, mądre oczy, które świdrują na wylot duszę człowieka, w których czai się przekorność, żądza przygód i miłość do swiata


wzrok wilka z lasu...


jak odmówić coś tym oczom?


i chwilowe zapomnienie o gracji :D


cdn

Posted

Sunia ma chwilę kiedy zapomina gdzie jest, kiedy cały świat stoi otworem...kiedy na nic smycze, obroże ...szelki...chce biec, chce lecieć z wiatrem....gonić wiatr...

o czym mówię? otóż Beza to mistrz nad mistrzami w ucieczkach z uwięzi...potrafi tak szybko i tak zwinnie wydostać się z obroży czy szelek, że człowiek ma tylko czas pomyśleć...o choroba! wylazła mi dziś trzykrotnie z obroży i czterokrotnie z szelek (nawet jak były zapięte bardzo ciasno) dosłownie 3 sekundy i Beza leci bez opamiętania....na całe szczęście dość dobrze wraca na zawołanie...ale kilka sekund człowiek ma serce w gardle...dlatego nie dla Bezy dom z ogrodem gdzie miała by na ogrodzie siedzieć sama...z nudów będzie wynajdywać najmniejsze szpary by zwiać (choć pewnie będzie wracać równie szybko) Beza musi mieć zajęcie i już! najlepiej takie które jej się spodoba...aportowanie...zabawy z innym psem, jogging :)


zabawa z Cezarem:)


aportowanie


i czas spędzony z opiekunem




ale choć zdjęcia piękne i pies na nich szczęśliwy to Beza tak naprawdę sobie nie radzi, została już raz pogryziona w schronie (nie groźnie, ale ma kilka blizn na głowie i karku), jest bardzo chuda, chudsza niż tydzień temu, waży 15.6 kg powinna koło 20 (niby nie wielka różnica, a jednak) do bosku trzeba ją zanosić....przed samym boksem uczepiła sie we mnie jak dziecko...przednie łapy na szyje, tylne na biodra..ona nie chce, ona NIE CHCE! krzyczy całą sobą. ale człowiek nie ma wyboru...kładzie ją siłą na zimne deski, patrzy jak opuszcza głowę i widzi, widzi jak gaśnie cały ten ogień. odchodzi. Beza nie patrzy, siada z pochyloną głową, nie rozumie co zrobiła znów nie tak :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...