Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Przepraszam , że ostatnio tak w locie , ale mam małe zawirowanie .
Angel , pieniądze dotarły . Dziękuję :) .
Selenga , dziękuję za allegro :) . Już jest odzew , ale jeszcze nic nie piszę , żeby nie zapeszać . Prześlij mi proszę nr konta , bo nadal nie mam i nie jestem z Tobą rozliczona .
Uciekam , jutro postaram się napisać coś więcej :) .

Posted

[quote name='nat927']Zrozum .. chciałam żeby moja suczka miała szczeniaki i dla mnie to nie problem . Teraz ma cieczke i jej pilnuje i nie będę tolerować obraźliwych tekstów wobec mniee .. Moja mama chciała dla nich dobrze i nie macie prawa mieć do mnie pretensji ze względu na to co zrobiła ..

Ludzie jak to się czyta - to pierd..ca można dostać, skąd biorą się bezdomniaki ... o to jest odpowiedź !!!!!! Żal doopę ściska jak się to czyta.

"dla mnie to nie problem" i racja - problem jest ale nie dla ciebie

Posted

Kochani, zapraszam Was na VI, wakacyjną edycję bazarku fotograficznego:

http://www.dogomania.pl/threads/213699-Bazarek-fotograficzny-VI-wakacyjna-EDYCJA-zg%C5%82oszenia-zdj%C4%99%C4%87-do-11.09-DO-P%C3%93%C5%81NOCY-%29?p=17533958#post17533958

Zwycięzca decyduje na jakiego psiaka w potrzebie przeznaczy nagrodę! Proszę też o reklamowanie bazarku, im więcej osób weźmie w nim udział tym większa nagroda :)

Posted

W sobotę wszystko pouzupełniam a dzisiaj tak szybko napiszę , że Kudłaty też w nowym domku :):):) . Napiszę więcej w sobotę :):):) . Jeszcze tylko Lunka :( .

Posted

[quote name='piesia']W sobotę wszystko pouzupełniam a dzisiaj tak szybko napiszę , że Kudłaty też w nowym domku :):):) . Napiszę więcej w sobotę :):):) . Jeszcze tylko Lunka :( .[/QUOTE]

super wiadomości :)

  • 2 weeks later...
Posted

Witam piszę na prośbę siostry (DT Lunki) :( sytuacja jest dramatyczna , siostra ma bardzo kiepska sytuacje finansowa , obecnie nie stać jej na kupowanie jedzenia dla lunki , moja prośba jest taka czy jest możliwość aby zapewnic karme Lunce ,gdyż jezeli sytuacja sie nie zmieni siostra bedzie zmuszona oddać malude do schroniska :(

Posted

Myśle że ten wątek można z czystym sumieniem zamknąć , jak widać potwierdzają sie słowa niektórych osób w które ja osobiście nie wierzyłam a mianowicie : jak piesek znajdzie DT to wszyscy o nim zapominają :( Bardzo Wszystkim dziekuje w imieniu swoim i siostry za dotychczasową pomoc przy pieskach :)

P.S Piesia te słowa kieruje do Ciebie gdyz nie daje mi to spokoju i uważam ze tak sie nie robi : twoje słowa że nie masz pieniedzy na żywienie psa tylko na leczenie psów zadziwia mnie , powiedz mi po co ratować skoro i tak jak wyzdrowieja zagłodza sie , gdzie tu sens i logika , Ola biorac psy chciała je uratować i wiesz o tym bardzo dobrze zarówno o tym ze Ola nie ma ciekawej sytuacji finansowej ale przy twoim zapewnieniu ze pomożesz jej podjeła sie zadania , teraz jak widac musi sama liczyc na siebie i to nie jest fer :( Powiedz mi jedno po co Ola brała te szczeniaki ze schroniska skoro teraz chcesz zabrać Lune do Pani Oli z TOZU!!! wiesz bardzo dobrze że moja siostra tego nie zrobi nie odda Luny do schroniska nie po to brała szczeniaki i walczyła żeby wyzdrowiały zarywając przy tym nie jedną nocke , zeby teraz bo nie ma na karme oddać do schronu Proszę jeszcze o jedno abyś zaznaczyła w podliczeniach ze pierwsza faktura na kwote 119 zł jest fakturą która ja zapłaciłam przykro mi że nigdzie tego nie ujęłaś :(

Jeszcze raz Wszystkim dziekujęmy za okazane wspracie i pomoc :)

Posted

podałam właśnie numer po pewnej osoby, która być może ma domek dla Lunki. Z bazarku mam 38 zł :) podaj konto to wpłace do ciebie.

Ps. z tego co wiem to piesia nie ma dostępu do neta.

Posted

Angel piesia ma od soboty dostęp do neta i nie wiem dlaczego jeszcze nie zrobiła podliczeń :( nie wnikam w to. Angel podam ci nr do mojej siostry zadzwoń do niej i ustal co i jak :) Tobie chciałam osobno podziękować bo naprawde wsadziłaś w to kawał dobrej roboty :) Ukłony w Twoim kierunku :)

Posted

asia300 napisał(a):
Angel piesia ma od soboty dostęp do neta i nie wiem dlaczego jeszcze nie zrobiła podliczeń :( nie wnikam w to. Angel podam ci nr do mojej siostry zadzwoń do niej i ustal co i jak :) Tobie chciałam osobno podziękować bo naprawde wsadziłaś w to kawał dobrej roboty :) Ukłony w Twoim kierunku :)


dziękuje bardzo za docenienie :) teraz chwilowo bd bez tel. więc musiałybyśmy wszystko zalatwić przez dogomanie albo jakiś komunikator GG? e-mail?

Posted

Dostęp do neta mam , ale nie mam czasu w przeciwieństwie do Ciebie Asiu siedzieć na dogo , bo pracuję ostatnio siedem dni w tygodniu i czasami wracam po 21 do domu a jeszcze muszę pięć psów wyprowadzić po powrocie . A jeszcze mam czas i siły , żeby jechać w sobotę do schronu . Ledwo co ciągnę finansowo i czasowo . Zrobiłam co mogłam w sprawie szczeniaków , gdy Ty wpadałaś na wątek , żeby poklepać w klawiaturę a jak chciałaś pogadać to puszczałaś mi głuchacze , bo nie miałaś na telefon , więc proszę zejdź ze mnie .Sytuację wyjaśnię jak będę miała chwilę . Decyzji nie podejmuję sama , tylko w porozumieniu z dziewczynami , a tak dla ścisłości problem karmy nie był problemem , nie wiem czemu ominęłaś problem notorycznego załatwiania się Luny na pościel Oli i pogryzień butów , których Ola nie chowała . Dlatego Ola dzwoniła do mnie i postawiła mi ultimatum , że albo w ciągu tygodnia stanę na głowie i znajdę Lunie dom , albo mam ją zabierać do schroniska .
Nie zrobiłaś w sprawie szczeniaków nic , a na koniec wszystkim pięknie dziękujesz . Też bym tak mogła .
Luna nie idzie do schroniska , tylko do dt , gdzie przebywają szczeniaki i staruszki .
Pieniądze za jedzenie były Oli przekazywane , ale w pewnym momencie doszłyśmy z dziewczynami do wniosku , że Luna zjada tyle ile moich pięć dorosłych psów.
To tyle .

Posted

piesia napisał(a):
Dostęp do neta mam , ale nie mam czasu w przeciwieństwie do Ciebie Asiu siedzieć na dogo , bo pracuję ostatnio siedem dni w tygodniu i czasami wracam po 21 do domu a jeszcze muszę pięć psów wyprowadzić po powrocie . A jeszcze mam czas i siły , żeby jechać w sobotę do schronu . Ledwo co ciągnę finansowo i czasowo . Zrobiłam co mogłam w sprawie szczeniaków , gdy Ty wpadałaś na wątek , żeby poklepać w klawiaturę a jak chciałaś pogadać to puszczałaś mi głuchacze , bo nie miałaś na telefon , więc proszę zejdź ze mnie .Sytuację wyjaśnię jak będę miała chwilę . Decyzji nie podejmuję sama , tylko w porozumieniu z dziewczynami , a tak dla ścisłości problem karmy nie był problemem , nie wiem czemu ominęłaś problem notorycznego załatwiania się Luny na pościel Oli i pogryzień butów , których Ola nie chowała . Dlatego Ola dzwoniła do mnie i postawiła mi ultimatum , że albo w ciągu tygodnia stanę na głowie i znajdę Lunie dom , albo mam ją zabierać do schroniska .
Nie zrobiłaś w sprawie szczeniaków nic , a na koniec wszystkim pięknie dziękujesz . Też bym tak mogła .
Luna nie idzie do schroniska , tylko do dt , gdzie przebywają szczeniaki i staruszki .
Pieniądze za jedzenie były Oli przekazywane , ale w pewnym momencie doszłyśmy z dziewczynami do wniosku , że Luna zjada tyle ile moich pięć dorosłych psów.
To tyle .

Piesia nie rozumiem dlaczego atakujesz skoro napisałam jak jest , to że mam taką prace jaką mam i mam możliwość być w necie to nie zamierzam za to przepraszać , aczkolwiek jak załatwiałyśmy DT dla Gzyla to nie przeszkadzało Ci to że mam taką możliwosć , w sprawie puszczania głuchacza sama to zaproponowałas i nie przypominam sobie żebym Tobie głuchała jak to powiedziałs zeby sobie pogadac tylko wówczas gdy miałam coś do przekazania w sprawie psów Gzyla a później szczeniaków więc nie pisz tak jak bym z nudów poprostu ot tak narazała cię na koszty dzwonienia do siebie.Od kiedy to Ty podejmujesz decyzje gdzie pies przebywa ? Ola ma Lune na DT u siebie i to ona decyduje co ze szczeniakiem się stanie z tego co wiem , więc nie pisz tu tekstów jak byś była wyrocznią psów obornickich .W sprawie rozliczenia to ty nie masz notorycznie czasu , mi z wiadomości i wpisów na wątku zajeło to dosłownie 15 minut. Możliwe ze Ola Ci postawiła ultimatum a wiesz dlaczego ? nie? to ci powiem dlatego ze kiedy okazało sie że psy wyzdrowiały nastała zupełna cisza nikt nie interesował sie czy w czymś pomóc czy nie, to Ola do ciebie dzwoniła i prosiła ze potrzrebne sa szczepienia , że psy maja problemy skórne itp dziwisz się ze nie wytrzymała skoro brakowało jej pieniedzy na jedzenie a miała świadomosc ze pies takze musi coś zjeść ???Uważasz ze nic nie zrobiłam w spr szczeniaków ??? no to masz tupet !!! kto zaplacił za leczenie Szczęściary słucham kto ? kto zwolnił sie z pracy zeby w ostatnich momentach byc ze nią w klinice ? kto kupował karme psom przez ten czas jak ty nie miałaś czasu ?? witamin dla Luny które teraz potrzebuje kto kupił ? Co ty myslisz że za kazdym razem jak cos kupowałam to bede to zaznaczać na wątku ? chyba nie , bo nie robie tego na pokaz nie czuje takowej potrzeby :) A że dziekuję no to chyba dobrze świadczy gdyz ty jako osoba która założyła watek powinnaś zrobic to już dawno :) Luna zjada puszke karmy dziennie to koszt ok 4 zł dziennie więc nie wiem jakimi porcjami ty karmisz swoje psy bo Luna je tyle ile każdy szczeniak .Dla przypomnienia kiedyś przywiozłaś karme dla szczeniaków i bezcenny tekst do nich : przez was szczeniory moje psy muszą jeść pedigry ... piesia Luna je to co ma nie ma znaczenia dla niej czy to jest markowa karma czy zwykłe pedigry :)
W sprawie umieszcznia Luny w DT gdzie przebywają szczeniaki i staruszki czy to aby nie ten dom gdzie szczeniaki cała czwórka tam najpierw trafiła po czym ten wlasnie DT oddał je wszystkie do schroniska w obornikach ? i naraził te psy na parwowiroze ? no to gratulacje za pomysłowość , ale całe szczescie ta decyzja nie należy do ciebie bo Luna nigdzie nie pójdzie!!!
Jak już coś zaczynasz mam na myśli wątek to mam nadzieje ze w swoim natłoku spraw znajdziesz chwile czasu żeby zakonczyć ten wątek bo po wpisach sobotnio , niedzielnych aż sie dziwie że nawet tu nie zajrzałaś i nie podnioslaś watku ;)
To na tyle i szkoda ze przez takie osoby psy traca szanse DT ;)

Posted

Decyzja o odebraniu Lunki z DT zapadła po postawionym przez tymczasową opiekunkę ultimatum że mamy tydzień na wyadoptowanie psa. Ultimatum zostało postawione dnia 8.09.2011. Niestety Lunce nie udało się znaleźć domku i dlatego pieska odbieramy - z rozmów jakie zostały przeprowadzone wynika jasno że Piesek nie jest już mile widziany u swojej tymczasowej opiekunki.
Zapewniam że Lunka pozostanie w nowym DT do czasu adopcji i na 100% nie trafi do schroniska.

Posted

z tego co wiem to wolontariuszki umowy o DT nie podpisywały więc nie mają w swietle prawa mozliwości podejmowac tego typu decyzji ;)
Pozatym Luna choruje na świerzb , czy w momencie podejmowania przez was decyzji o umieszczeniu jej w DT u Pani OLi z TOZU która ma inne psy została ona o tym poinformowana że przyjmie psa który choruje na zakaźną chorobe ? piesia dokładnie o tym wie i dziwie się że ten fakt został przemilczany gdyż nie wierze aby ktoś kto posiada inne psy zgodził się przyjąć psa chorego na świerzb, który jest bardzo zaraźliwy dla innych zwierząt.
Jeszcze raz powtarzam zamknijcie ten wątek gdyż cel wasz został osiagniety zebrano pieniądze za leczenie i z tego co piesia mówiła jest nawet nadpłata :)

Posted

prosze bez kłutni, i bez wyliczania kto ile dla nich zrobił. Każdy robi dla nich tyle co może, nikomu nie były nigdy obojętne. Kłutnią nic nie zdziałamy. Piesia nadrobi rozliczenie na wątku i wszystko będzie okej. Ja chciałam przekazać twojej siostrze pieniądze ale nie chciała.. Więc przeleje je do piesi.

Posted

Nie będę się już tłumaczyła , bo nie mam na to ani siły ani czasu ani ochoty . Pragnę tylko Asiu gorąco Tobie podziękować za tak wielkie zaangażowanie w sprawę ratowania szczeniaków i wyrazić podziw za fantazje w wymyślaniu oszczerstw pod moim kierunkiem ( tekst o karmie pedigree naprawdę interesujący ) . Naprawdę chylę czoła i żałuję , że nie mogłaś się wykazać twórczością przy tworzeniu tekstu do ogłoszeń.

Jak już skończysz popisywać się na dogomanii i tworzyć długie elaboraty krytykujące mnie i znudzi Ci się klepanie w klawiaturę to gorąco zachęcam do przejścia z wirtualnej do realnej rzeczywistości i odwiedzenia naszego schroniska . Tam czeka na takie mocno zaangażowane osoby jak Ty i przede wszystkim mające więcej czasu , 170 takich Lunek , a jak widzisz obecne wolontariuszki jakoś kiepsko sobie radzą .

Chciałabym tylko na koniec dodać , że nie jestem króliczkiem z bateriami duracell w d.... i czasem opadam z sił , poza tym mam też prywatne życie , które też od czasu do czasu wymaga mojego zaangażowania i w którym pojawiają się problemy . Wiec siłą rzeczy czasami choć bardzo się chce to nie da rady wszystkiego pogodzić . Szczeniaki zostały uratowane , dwa z nich poszły do nowych domków . Przez cały ten czas byłam na każde zawołanie . A na koniec dostałam w łeb .
Bardzo fajne uczucie .

Posted

asia odpuść troche, ja sama mając dopiero 17 lat- niekiedy nie mam sił- a nie mam tak jak piesia dziecka, 5-ciu psów i domu na utrzymaniu. Ważną cechą ludzką jest empatia- wczucie sie w sytuacje drugiej osoby i tak trzeba postępować. Nie nalatuj na piesie. To dobry człowiek z ogromnym sercem! Znam ją prywatnie i wiem jak bardzo poświęca siebie i swój czas na ratowanie innych bied. Ja przez ostatnie 3 tygodnie wysiadłam w soboty a piesia jest zawsze mimo pracy i innych obowiązków. Nie można uparcie stawiać na swoim. Nie w tej sytuacji asia.. rozumiem, że Ola potrzebuje pomocy przy karmie ale to nie problem by sama zadzwoniła do piesi i to powiedziała tak? Kończmy te kłutnie panie.. to w niczym nie pomaga- skupmy sie na szukaniu domku dla Lunki!

Posted

Witajcie,

od niedawna wpisałam się na ten portal bo miałam nadzieję, że znajdę to ludzi, którzy w ramach swoich możliwości pomagają potrzebującym psom, ale czytając ten wątek w ciągu kilku ostatnich dni moja nadzieja została całkowicie rozwiana.
Popieram Angel - nie ma sensu dogryzać innym i wytykać takie czy inne działanie poszczególnych osób, szczególnie Piesi, która wiele razy udowodniła nie tylko na tym portalu, że życie, zdrowie i szczęście psów potrzebujących są dla niej bardzo ważne, często ważniejsze niż jej własne, prywatne.
Z powodów rodzinnych Piesia nie może w pełnym wymiarze zajmować się sprawą Lunki, więc do momentu adopcji tego psiaka pozwolę sobie zając się jego "opieką" w imieniu Wolontariuszek z Azorka.
Panią Olę i Lunkę znam, miałam okazję kilka razy być w tym DT, jeszcze za czasów jak były wszystkie 3 psiaki, jak również kiedy Lunka była już sama.
To m.in. do mnie było skierowane tygodniowe ultimatum odebrania psiaka, Pani Ola opowiadała mi jakie problemy ma z Lunką i rozumiem, że niekiedy mimo szczerych chęci pomocy nie daje się już rady. Nie wolno nam oceniać i tym bardziej krytykować ludzi zaangażowanych w pomoc bezbronnym psom. Jednocześnie chcąc pomóc Pani Oli z DT w porozumieniu z Panią Iwoną (p. Kierownik Azorka) oraz Panią Olą z Tozu została podjęta decyzja o przewiezieniu Lunki do DT w Uścikówcu. Jest to sprawdzony DT, który w swoim wieloletnim działaniu wychował dziesiątki szczeniaków, z powodu jednego incydentu (tak naprawdę nie udowodnionego) nie można wieszać na nim "psów". W miejscu tym jest o wiele większa szansa na adopcję Lunki, ponieważ wszyscy ludzie przychodzący do Azorka chcący adoptować szczeniaka są do tego DT kierowani i dlatego można założyć, że Lunka szybko znajdzie domek. Wiem, że Pani Ola z obecnego DT dużo pracuje i dość często Lunka czekająca u Niej w domu jest pewnego rodzaju problemem i ograniczeniem, dlatego nie do końca rozumiem postawę Asi300 - w jakim celu została cała ta dość niemiła korespondencja rozpoczęta?
Wierzę w dobre serce Pani Oli - wykazała się nim w dotychczasowej opiece na całą TRÓJKĄ szczeniaków, ale skoro na ten moment dalsza opieka nad Lunką może powodować utrudnianie i tak już nie łatwego życia Pani Oli, a w nowym DT Lunka będzie miała towarzystwo innych szczeniaków, odpowiednie żywienie i opiekę to chyba jest to dobre wyjście.
Asiu proszę o zrozumienie, że mimo szczerych chęci, żadna z Wolontariuszek nie ma możliwości przebywania przez 24 godziny przy telefonie i natychmiastowego reagowania na sprawy każdego z DT. Rozumiem, że szkody wyrządzone przez Lunkę mogą powodować zdenerwowanie Pani Oli, ale z drugiej stronie nie może być takiej sytuacji, że w jednym tygodniu dostajemy ultimatum o zabieraniu psa, a w drugim jak już jest podjęta decyzja o zabraniu psiaka i przekazaniu go do innego DT to piszesz, że nie oddacie Lunki - nie obraź się, ale wytykając nam (Wolontariuszkom z Azorka), że nie jesteśmy stroną w tej sprawie - Ty również ją nie jesteś, więc pozwól, że kontakt w sprawie Lunki będzie prowadzony z Panią Olą z DT.
Chciałabym też jasno zaznaczyć, że nie zamierzam wdawać się z Tobą w jakąkolwiek polemikę na ten temat, więc mam nadzieję, że uszanujesz innych użytkowników tego portalu i nie będzie już podobnej sytuacji wymawiania i obrażania innych cioteczek - myślę, że zbyt wiele mamy smutku z powodu nieszczęść wielu psów i nie trzeba dokładać złych emocji. Skupmy się na pomocy potrzebującym psom - każda w taki sposób w jaki w danym momencie czasu ma możliwość.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...