Chandra Posted July 12, 2011 Posted July 12, 2011 gryf80 napisał(a):kurcze,a przecież wiadomo jak cięzko jest z dt jakimikolwiek,prponowałabym osobom"oczerniajacym "ten dt ,zabrac sunie do sibie,bo przeciez najłatwiej siedzieć sobie za komputerem i tylko pisać. Dokładnie najłatwiej jest siedzieć, pisać i oceniać, szczególnie po wysłuchaniu argumentów jedne ze stron. Ja podła osoba oczerniającą, bezpodstawnie dt, zawiozłam psa do krakowa. Pomijam pieniądza, w aucie spedziliśmy czas od 4 rano do 17. Chętnie bym sukę zabrała, ale niestety mam już 4 w domu . Do wczoraj miałam szczeniaka, który szcześliwie poszedł do adopcji. Leczony i żywiony na mój własny koszt. To tyle na temat oczerniania ludzi i wydawania opinii nie znając tematu. Quote
Dora Posted July 12, 2011 Posted July 12, 2011 czy usunelam Towjego posta w ktorym sie pytasz o koszt DT ? nie , nie usunelam.... bo dotyczy to psa i kazdy ma prawo wiedziec ile placimy. Nawet nie wiesz co bylo w postach ktore zostaly usunieta, bo byly wywalane zaraz po pojawieniu sie ich. Nie bylo w nich nic, oprocz pytan dlaczego Kuna dostala ostrzezenie oraz obrazania osoby czytajacych forum Quote
Dora Posted July 12, 2011 Posted July 12, 2011 Chandra, tu nie chodzi kto ile zrobil dla psow..... tylko nie wiem co Was dopadlo, robicie jakas zbiorowa histerie, ze psu dzieje sie krzywda. Normalnie jestem w szoku z takiego obrotu sprawy, czemu obrazasz i oskarzasz ahmeda ? suce nic sie nie dzieje, wrecz jest wesola, bawi sie z kolezanka z kojca i tyle. Znalazla sie w srodowisku psiakow gdzie jest jej dobrze , sama dobrze wiesz ze jej stan nie jest zly...jest po szczeniakach wiec jest wychudzona, ale sama widzialas wyniki i wiesz ze jest sa dosc dobre.........wiec o co robicie zadyme ? Quote
Chandra Posted July 12, 2011 Posted July 12, 2011 Dlaczego nie możemy porozmawiać na HA forum? Uważasz, że mnie nikt nie obraża i nie oskarża? Wpisy Martyny są w porządku Twoim zdaniem? Ja pisze konkretnie cytując, anie histeria i hipokryzja? Ostatnio żaliłaś się ze masz dość, to może zastanów się jak ja się czuję? Quote
Evelka Posted July 12, 2011 Posted July 12, 2011 Sprawa dotyczy mnie bardzo pośrednio, ale postanowiłam się odezwać... To właśnie "moją" suczkę zabrała na podmiankę za psinę z tego wątku LisPustyni. Dzień wcześniej byłam u tego DT (wtedy zawoziliśmy tam naszą Paję) i byliśmy z TŻtem naprawdę zachwyceni tym miejscem! Od razu widać, że właściciel ma ogromną wiedzę i wspaniałe podejście do psów. Ale to jak On się z Nimi dogaduje trzeba zobaczyć na własne oczy... Do czego oczywiście zapraszam wszystkich niedowiarków, przed rozpoczęciem czepiania się za słówka i ogromną "troską" o los psa z cieplutkiego i wygodnego fotela przed komputerem... Quote
Dora Posted July 12, 2011 Posted July 12, 2011 Chandra , przeczytaj swoje posty i zastanow sie dlaczego nie bedziemy rozmawiac na forum. Zreszta mysle ze juz wszystko zostalo powiedziane i nie ma o czym dyskutowac, w tej chwili interesuje mnie sama sunia i nic wiecej Quote
LisPustyni Posted July 12, 2011 Posted July 12, 2011 Chandra napisał(a):Dlaczego nie możemy porozmawiać na HA forum? Uważasz, że mnie nikt nie obraża i nie oskarża? Wpisy Martyny są w porządku Twoim zdaniem? Ja pisze konkretnie cytując, anie histeria i hipokryzja? Ostatnio żaliłaś się ze masz dość, to może zastanów się jak ja się czuję? Chandra bardzo Cie przepraszam, ale po 2 dniach na forum dowiaduje sie, ze suka w stanie krytycznym trafila do okropnego miejsca. Podczas gdy sama mi mowilas, ze jej wyniki jak na sytuacje sa calkiem ok. Poinformowalam Cie w jakie miejsce i w jakie warunki pies trafi. Nigdy nie mowilam, ze DT jest weterynarzem - bo nie jest i nie musi, ma pol wioski dalej zaufanego weterynarza, ktory przyjezdza na telefon. Ja uwazam, ze jest to odpowiednia opieka weterynaryjna. Lukasz nie sledzi watkow na forum i nie ma takiego obowiazku moim zdaniem. Nie mowilas mi tez nic o specjalnych wskazaniach co do traktowania psa - gdybym takie dostala zostaly by DT przekazane. Nie dziwie sie tez, ze nie czytal jej wynikow - nie jest wetem wiec i tak by ich nie ocenil. I fakt glupio napisal z tym zaprzegiem do czego sam sie przyznal. Odniosl sie wprost to naszej rozmowy na miejscu, gdzie powiedzialam ze moze suka bedzie mogla biegac w zaprzegu. Dla mnie to jest w tym momencie robienie histerii. Malo tego moje slowa nie byly adresowane bezposrednio do Ciebie, nie uwazam ich tez za obrazliwe, nie usuwam tez zadnych postow na forum shusky i nikogo nie szkaluje. Ja idac tym tokiem rozumowania powinnam zrobic awanture, ze na miejscu dowiedzialam sie, ze suka ma tasiemca. Musze teraz odrobaczyc suke na moim DT na moj koszt, psa Lukasza rowniez na moj jak i kota. Ale nie robia o to chryj i awantur bo takie rzeczy sie po prostu zdarzaja. Zabierz psa i umiesc go tam, gdzie uwazasz, ze bedzie mial wszystko czego potrzebuje. Skoro zaoferowane przez Lukasza i posrednio przeze mnie warunki Ci nie odpowiadaja i zakonczymy temat. A ja na przyszlosc nie bede oferowac tego DT w takich przypadkach skoro zostalo uznane za nie wlasciwe ze wzgledu na brak wyksztalcenia weterynaryjnego opiekuna. Rozmawiam na dogo poniewaz pies zostal zgloszony przez dogomanie i zajal miejsce dogomaniackiego psa. Quote
Plicha Posted July 12, 2011 Posted July 12, 2011 Nie rozumiem o co te kłótnie, myślę że sunia ma się całkiem dobrze, na pewno lepiej jej w kojcu z koleżanką niż jakby miała 8 godzin sama w mieszkaniu siedzieć :shake: Czytałam wypowiedzi DT, widać że to chyba młoda osoba ale myślę że ma serce dla zwierząt skoro przyjął aż 3 psiaki (100-150zł to ja wydaję na żarcie na jedną sukę, jemu się nawet za jedzenie za te psiaki nie zwraca, tak więc nie możemy mówić o żadnym płatnym DT). Myślę że nie ma się o co kłócić, sunia niech dochodzi do siebie i w między czasie domu trzeba jej szukać. Quote
jaanna019 Posted July 12, 2011 Posted July 12, 2011 Zrozumcie, że nikt nie oczerniał dt. Nikt nie szkalował. Żadna osoba nie napisała, że są tam złe warunki czy podejście do psa. LisPustyni rozdmuchuje sprawę do niebotycznych rozmiarów bo ma się ochotę na psa obrazić i tyle. Poczytajcie wątek, który podałam. Po prosu pies poszedł do dt, który widocznie nie został doinformowany o stanię psa. Zamiast wyjaśnić nieporozumienie zaczęło się kasowanie postów i sianie paniki z wmawianiem ludziom, że dyskredytują dt. Dlaczego nie można zadawać pytań? Coś jest do ukrycia? Nie rozumiem reakcji HA na normalne pytania, a już najbardziej dziwi mnie, że jeszcze na tu na wątku psa trzeba było zasiać ferment. LisPustyni ponformowałaś dogo, że jest dom zainteresowany adopcją suni nawet na już? Quote
LisPustyni Posted July 12, 2011 Posted July 12, 2011 [quote name='jaanna019']Zrozumcie, że nikt nie oczerniał dt. Nikt nie szkalował. Żadna osoba nie napisała, że są tam złe warunki czy podejście do psa.{/quote] No skadze, byly tam mile czyscie informacyjne pogaduszki. LisPustyni rozdmuchuje sprawę do niebotycznych rozmiarów bo ma się ochotę na psa obrazić i tyle. Obrazic sie na psa?! Na litosc boska co to za haslo:roll: Poczytajcie wątek, który podałam. Po prosu pies poszedł do dt, który widocznie nie został doinformowany o stanię psa. DT dostalo wszystkie informcje, ktore dostalam od Chandry. Ich szczegolowa tresc jest juz napisana wyzej, moze moj blad, ze sama nie zadzwonilam do kliniki. Dlaczego nie można zadawać pytań? Coś jest do ukrycia? Nie rozumiem reakcji HA na normalne pytania, a już najbardziej dziwi mnie, że jeszcze na tu na wątku psa trzeba było zasiać ferment. Ja tam nie widzialam za duzo zadawania pytan, za to calkiem sporo wyjazdow i calkiem sporo zupelnie nie zwiazanych z tym konkretnym psem. I bardzo duzo negatywnych komentarzy co do jakosc DT wogole. LisPustyni ponformowałaś dogo, że jest dom zainteresowany adopcją suni nawet na już? Nie, poniewaz nie prowadze adopcji tej suki. A adopcji do domo nie sprawdzonych nie prowadze wogole. Quote
jaanna019 Posted July 12, 2011 Posted July 12, 2011 A ty dalej swoje. Ktoś coś pisał o niesprawdzonym domu i oddaniu psa? Daj szansę wyrobić userom opinię na podstawie dialogu jaki się toczył na HA, nie musisz im pomagać w myśleniu, sami sobie świetnie z tym radzą. Quote
Kuna Posted July 13, 2011 Posted July 13, 2011 Wątek na shusky znam doskonale, ten właśnie sobie poczytałam... ja w zasadzie również nie rozumiem po co te kłótnie... i oczekiwałabym wyjaśnienia ze strony HA. Na tyle, na ile rozumiem sytuację sucz została przejęta przez HA, Chandra zaproponowała nieodpłatną pomoc w transpocie, a w momencie, gdy DT wstawiło co najmniej niepokojącą informację na forum i pojawiły się pytania - zrobiło się niewygodnie i pojawiły się ataki na Chandrę. Nikt nie atakuje DT, nikt nie twierdzi, że źle traktuje psy - zostały tylko zadane pytania, na które DT nie potrafi odpowiedzieć - nie wiem, być może ma za małą wiedzę, a być może osoba przekazująca psa DT nie udzieliła Mu dokładnych informacji. Niemniej jak dla mnie żenujące jest to, ze na pytanie czym pies jest odrobaczony i czy wcześniej był odpchlony DT nie potrafi udzielić informacji. Bardzo proszę Was, zwróćcie uwagę o co toczy się spór. Odniosę się jeszcze do wypowiedzi LisaPustyni Ja idac tym tokiem rozumowania powinnam zrobic awanture, ze na miejscu dowiedzialam sie, ze suka ma tasiemca. Musze teraz odrobaczyc suke na moim DT na moj koszt, psa Lukasza rowniez na moj jak i kota. Ale nie robia o to chryj i awantur bo takie rzeczy sie po prostu zdarzaja. przeciez to HA przejęło sucz, komu zatem chcesz zrobić awanturę o tasiemca? Chandrze, osobie, która Wam pomogła? w poniedzialek spotkala mnie niespodzianka. Gdzie dowiaduje sie, ze psa zawiozlam w ciezkim i krytycznym stanie do DT nieodpowiedzialnego i wogole okropnego bo smialo zadac pytania o dalsze plany co do psa na forum. przesada i sztuczne nakręcanie faktów? gdzie na wątku jest napisane, że pies jest w krytycznym stanie?? a co do tego czy DT jest odpowiedzialne... odpowiedzialne DT przejmując psa, kilkanaście godzin po tym fakcie powinno wiedzieć na jego temat wszystko co mozliwe, powinno tez wiedzieć komu zadawać pytania odnośnie dalszych losów psa, tym bardziej, że jest z Tobą w stałym kontakcie. DT dostalo wszystkie informcje, ktore dostalam od Chandry. Ich szczegolowa tresc jest juz napisana wyzej, moze moj blad, ze sama nie zadzwonilam do kliniki. i tu się z Tobą zgodzę - powinnaś zadzwonić do kliniki - Ty albo Dora - w sumie to dziwne, ze jedyną dobrze poinformowaną w sprawach psa osoba jest wolontariuszka przewożąca psa. Osoba, która spędziła z nim tylko kilka godzin... Obrazic sie na psa?! Na litosc boska co to za haslo hasło jak hasło... a kto już co najmniej 3 razy każe zabierac psa? Zamiast spokojnie udzielić odpowiedzi na pytania, atakujecie i próbujecie odwrócić uwagę od rzeczywistego wątku kierując ją na tory, które mają dyskredytować Chandrę w oczach innych. A za wyrażanie opinii - wcale nie obraźliwych - rozdajecie biało-czerwone chorągiewki, nie mówiąc już o tych "omyłkowo" rozdanych Nie, poniewaz nie prowadze adopcji tej suki. A adopcji do domo nie sprawdzonych nie prowadze wogole. a kto prowadzi? bo właśnie się dowiedziałam, ze była propozycja, abym zrobiła to ja? Z suczą jak widac, na szczęście jest wszystko w porządku - to jest najważniejsze :) - a tej całej sytuacji mozna było uniknąc, gdyby osoby odpowiedzialne za psa umiały odpowiadać na pytania, a nie zachowywac się na poziomie piakownicy i co chwilę straszyć zabraniem zabawek... Quote
idusiek Posted July 14, 2011 Author Posted July 14, 2011 porobiło się.... Dziewczyny, chłpaki - czy już wszystko w porządku? Quote
idusiek Posted July 14, 2011 Author Posted July 14, 2011 i czy ja moge prosić o zdjęcia tej małej z nowego domu? jakiekolwiek info co i jak u niuni w Katowicach?:) Quote
Chandra Posted July 14, 2011 Posted July 14, 2011 Owszem porobiło się . Chciałabym wyjaśnić moją sytuację tutaj na dogo, w związku z tym ,ze na Husky Adopcje nie mam takiej możliwości: Po pierwsze, ja zobowiązałam się do przewiezienia psa z miejsca na miejsce. Zadzwoniłam do miejsca w, który przebywał pies tylko i wyłącznie po to , żeby uzgodnić termin transportu i dowiedzieć się jaki jest ogólny stan suczki, czy potrzebne będą leki np. sedalin, czy potrzebna może być klatka, czyli co ja ma ze sobą zabrać. To ja poinformowałam Martynę – dom tymczasowy, o tym jak pies funkcjonował w lecznicy w zamkniętym pomieszczeniu. Martyna zapytała mnie, dlaczego nikt jej o tym nie poinformował i że ona wychodzi do pracy na 8 godzin i mieszka w nowo wynajętym mieszkaniu. Bardzo mnie zdziwiło pytanie Martyny, bo skoro pies przechodzi pod opiekę HA , to ja zwykły użytkownik forum zakładałam, że Ha zna stan psa i sposób jego prawdopodobnego funkcjonowania w nowym miejscu. Czy to ja powinnam była zebrać potrzebne informacje i przekazać HA, bo ani Dorota, ani Martyna tego nie zrobiły, nie wykonały nawet telefonu do lecznicy, w której przebywał pies. po drugie z kolejnej rozmowy z Martyna dowiedziałam się, że jeżeli pies będzie niszczył w domu to trafi do hotelu w niedziele wieczór. Uznałam, że bez sensu jest przewiezienie psiaka z Warszawy do Krakowa, po to tylko, żeby był w hotelu w Krakowie, a nie Warszawie, wydając na to pieniądze, które mogły by pójść właśnie na dobry hotel. Zakładając, że suczce najbardziej przydałoby się miejsce w którym, mogłaby powoli uczyć sie funkcjonować w pomieszczeniach, zadzwoniłam do Doroty z prośbą, żeby jeszcze raz poszukać na cito sprawdzonego dt. Dorota odpowiedziała mi, że nie ma takiej szansy, żeby tak szybko cos znaleźć, a do Kuny go nie odda, bo ani ona ani Martyna nie będą z Kuną współpracować. Kiedy zaproponowałam, że sama osobiście poproszę Kunę o hotel i kogoś innego, z zielonych, o wzięcie adopcji na siebie, Dorota powiedziała, że nie ma na to pieniędzy. Zdziwiłam się bo, kiedy istniała opcja hotelowania psa w Krakowie pieniądze były. Dorota uświadomiła mi , że chodzi tu o jej współpracę z Kuna, która jej zdaniem nie potrafi współpracować z ludźmi i ona rezygnuje na razie z tego hotelu, pomimo, że uważa, że jest bardzo dobry dla psów. Kiedy zapytam, czy jest pewna, że psy na tym nie stracą usłyszałam ,że może stracą, ale ona już nie daje rady. po trzecie: kiedy odbierałam psiaka dowiedziałam się ,że ma tasiemca. Wiozłam go swoim autem, którym jeździ moja rodzina i moje psy. Nie robię z tego „afery” i nie wyliczam ile wydam na odrobaczenie mojej czwórki i piątego tymczasa. Decydując się na transport psa zabranego z interwencji biorę pod uwagę ,że może mieć wszystkie choroby świata z tasiemcem, parwo i wścieklizną włącznie. Więc nie wiem dlaczego Ty Martyna o tym wspominasz. Jako osoba doświadczona w pomaganiu psom, masz chyba świadomość, że pies zabrany z takich warunków, jak ta suczka, może być chory. Podjęłaś decyzję, o wzięciu go na dt, kiedy pies nie był jeszcze nawet odebrany więc , musiałaś się z tym liczyć. Dlaczego teraz to wyciągasz? Kto konkretnie miał Cię o tym poinformować? po czwarte: wszystkie informacje, które przekazałam Martynie były zawarte w wypisie z lecznicy, który również przekazałam. Wypis daje, niemal każda lecznica i jest to prosty, zwięzły dokument, który każdy potrafiący czytać człowiek jest w stanie zrozumieć, wiec proszę nie wmawiać nikomu, że wymagam od kogoś wiedzy weterynaryjnej. Wypis to coś, co jest właśnie skierowane do osoby nie posiadającej wiedzy weterynaryjnej, czyli przeciętnego właściciela psa. Zawiera tez zalecenia, bo głównie po to jest wystawiany. Wraz z wypisem przekazałam wyniki badań krwi, odrobaczenie i odkleszcznie. Poprosiłam też Martynę o zwrócenie uwagi, kiedy będzie podane odrobaczenie, ze względu na podany wcześniej w lecznicy sedalin oraz o przekazanie ,że maluch, trafiający do domu stałego może też mieć tasiemca i że, zaobserwowałam u małej wydzielinę ropną w okolicach pochwy. po piąte: Martyna poprosiła mnie dwukrotnie, żebym napisała na forum, że suka trafia do dobrego dt, żeby się nikt nie czepiał. Wiedząc, że ja tego dt nie znam i nie mogę wystawić mu żadnej opinii. po szóste: skoro jako instytucja utrzymująca się z darowizn tak bardzo bronicie dt, który bierze pieniądze, to dlaczego bierzecie pod uwagę osoby, która wydała jednorazowo na transport z własnych pieniędzy kwotę równą 3 miesięcy utrzymywania psa w tym konkretnym dt? Moim zdaniem, współpracujecie z osobami które wyrażają wyłącznie aprobatę dla waszych działań. Czy pieniądze osób, które myślą inaczej niż Wy, są psom będącym pod opieką serwisu HA niepotrzebne? po siódme: nie rozumiem propozycji ze strony Martyny, co do zabrania psa. Pies jak zrozumiałam jest pod opieka HA, a nie Twoją Martyna. W czasie jednej z rozmów, Dorota powiedziała mi, że to ona podejmuje decyzje, a nie inni członkowie zespołu HA, bo to ona ten serwis, stworzyła. Czy coś sie od piątku w tej kwestii zmieniło? Tego rodzaju uwagi, moim zdaniem, sugerują ,że pies się najmniej liczy w tej całej sytuacji, bardziej liczy sie prestiż Ha i przytakiwanie Wam w każdej kwestii. Dorota, przysyłasz mi maila z numerem telefonu do potencjalnego domu stałego, z sugestią, że ktoś z poza serwisu ma sie zająć adopcją. Odpowiedz mi na czym właściwie polega rola HA w opiece nad tym konkretnym psem? Transportem zajęłam sie ja, adopcja ma sie zająć Kuna, która nie jest w HA, osoba odpowiedzialna za psa nie zauważyła nawet, że ma wypis z lecznicy, bo pisze ciągle o wynikach badań, dom tymczasowy zadaje podstawowe pytania na temat psa, którego ma u siebie, zwykłym użytkownikom serwisu. Pytam jeszcze raz na czy polega rola serwisu Husky Adopcje w tej konkretnej sytuacji? Prowadząc, jakąkolwiek działalność, która polega na zdobywaniu zaufania ludzi i zdobywaniu od tych ludzi pieniędzy musisz liczyć sie z tym, że ludzie będą oceniać sposób działania i sposób wydania pieniędzy które Tobie powierzyli. Quote
Pocahontas Posted July 14, 2011 Posted July 14, 2011 a ja mam jedną prośbę-bardzo Was wszystkich proszę aby takie dyskusje były prowadzone na pw albo na forum shuky.pl.nawet nie wiecie jak to masakrycznie wygląda i co sobie myślą o nas inni.jesteśmy uważani za jeden z lepszych serwisów adopcyjnych,z dobrą renomą i z dobrą pomocą.a teraz...szkoda gadać. proszę wszelkie dyskusje prowadzić sobie na jakimś czacie czy gg.rozumiem że upały itd ale laski wrzucić na luz i wyluzować poślady.psy najważniejsze. Quote
Chandra Posted July 14, 2011 Posted July 14, 2011 [quote name='Pocahontas']a ja mam jedną prośbę-bardzo Was wszystkich proszę aby takie dyskusje były prowadzone na pw albo na forum shuky.pl.nawet nie wiecie jak to masakrycznie wygląda i co sobie myślą o nas inni.jesteśmy uważani za jeden z lepszych serwisów adopcyjnych,z dobrą renomą i z dobrą pomocą.a teraz...szkoda gadać. Ja wiem jak to wygląda i tez jest mi przykro:shake:. Nie ja przeniosłam dyskusję na ten temat na dogomanię. Nie mam możliwości przedstawienia swojego stanowiska na Forum HA, o czym zresztą już pisałam. Dotychczas na forum HA wydzielano wątek i dyskusja mogła toczyć się dalej poza wątkiem psa. Niestety tym razem usuwano subiektywnie wybrane posty. Nie zamierzałam rozwijać wątku na na dogo,a na pewno nie w ten sposób. Niestety, po wpisie Martyny nie miałam już skrupułów, aby i tutaj przedstawić swój punkt widzenia. Szczególnie, że Martyna jak i Dorota w swoich postach odnosiła się do mojej osoby. Quote
Dora Posted July 14, 2011 Posted July 14, 2011 nie chce mi sie juz przebijac przez post Kuny i Chandry....ale dla mnie sprawa jest skonczona, nie wiem co wy chcecie ode mnie , Martyny czy HA, ze bedziemy Was za cos przepraszac ? nie rozumiem zupelnie .... na naszym forum juz za duzo ostatnimi czasy bylo konfliktow, dlatego tez prosili Was moderatorzy zeby sprawe wyjasnic sobie przez pw...ale jak widac nie chcecie. Sorki, ale nie moge ani nie chce mi sie juz wiecej denerwowac...moje zdrowie w obecnej sytuacja jest dla mnie najwazniejsze i nie bede dochodzic co, kto i jak bo jest to bez sensu. Sunia jest bezpieczna, nic jej nie grozi a nawet ma sie bardzo dobrze. Mamy jej wyniki badan zrobione jeszcze w Warszawie, o co sama tez prosilam idusiek i co Wam moze potwierdzic. DT, ma badz juz je skonsultowal ze swoim wetem.... i prosze Was przestancie juz ciagnac bez sensu ten temat. Poki co sunia jest pod opieka serwisu ale jezeli Wam sie cos nie podoba i nadal macie zamiar robic afere o nic, to oczywiscie mozecie ja zabrac.....albo dac nam robic swoje tak jak do tej pory. Quote
jaanna019 Posted July 14, 2011 Posted July 14, 2011 Dora właśnie o to chodzi, że powinnyście przeprosić. I choć wydaje ci się, że mnie nie, to jednak ja uważam, że tak. Sprawy nie da się wyjaśnić na forum HA bo usuwacie wpisy. Powiedz dlaczego na PW? Bo chcecie udawać, że nic się nie stało? Od kiedy publiczne forum jest miejscem gdzie sobie na wzajem wystawia się laurki a nie wolno wyrażać opinii? Swoim zachowaniem (patrz wpis Martyny) powodujecie, że u userów może rodzić się niezasłużona niczym negatywna opinia na temat osób, które brały udział w dyskusji na HA. Quote
Dora Posted July 14, 2011 Posted July 14, 2011 Napisalam dlaczego na pw, ale rozwine sie bardziej. To nie jest pierwsza awantura na forum w ostatnim czasie i moze trudno w to uwierzyc, ale inni uzytkownicy maja dosc czytania takich rzeczy, wiec dlatego takie sprawy zalatwia sie przez pw. Chyba Kuna tu sie ze mna zgodzisz, przeciez sama bylas za tym by sprawe Cezara zalatwic tez przez pw. Dla swietego spokoju, przelecialam jeszcze raz ten watek i jak sama zobaczysz dobrze widac kto tam mial najwiecej do powiedzenie i uwag, nie uwazam tez ze powinnam ja prywatnie badz jako glowa HA kogokolwiek przepraszac, bo nikt nie zostal obrazony....no moze jedynie DT .... a jezeli ktos czuje sie obrazony, to niech wroci do tematu przeczyta go na spokojnie i zastanowi sie czy faktycznie ktos go obrazil .... Cala sprawa jest dosc mocno naciagnieta, bo mozna bylo to wszystko na spokojnie wyjasnic...... z naszej strony czli mnie, Martyny i HA , mam tyle do powiedzenie i na tym zakoncze juz ta sprawe. Quote
Guest Elżbieta481 Posted July 14, 2011 Posted July 14, 2011 O rany..Ja myślałem,że chociaż huskymaniakom sie udaje dogadac.O rany-Wy też? Przecież widac,że suka jest zadowolona,jest wg mnie szczęsliwa-tak wydaje sie na podstawie tu zamieszczonych zdjęć. Naprawde-podajcie sobie ręce albo dajcie sobie w nos i do przodu-przecież tylko psy sie liczą.. Waldek Quote
LisPustyni Posted September 21, 2011 Posted September 21, 2011 Staram sie sunie raz na 2-3tyg odwiedzac. Hesi ma sie dobrze, przybrala nieco masy, pojawily sie tez miesnie i nie przypomina juz zaglodzonego psa. Ma specyficzny charaket, jak mi sie wydaje dosc czesty u psow, ktore spedzily cale zycie na lancuchu. Jest niezalezna, przyjaznie nastawiona do ludzi, ale nie specjalnie lasa na kontakt. Dogaduje sie w stadzie z psami i sukami, ale zdarza sie jej wszczynac awantury z psami, podczas jeden z nich dotkliwie pogryzla po rekach swojego opiekuna, ale nie byl to raczej atak wymierzony w czlowieka - a raczej ferwor walki z psami. Podobna sytuacja sie juz nigdy nie powtorzyla. Jej adopcja nie bedzie latwa sprawa, suka nie nadaje sie zupelnie do mieszkania, ale spokojnie moze zamieszczac w kojcu lub w domu z odpowiednio zabezpieczonym ogrodem (choc nie jest jakas maniaczka ucieczek). Jest dosyc aktywna i zywiolowa. Ma dobry stosunek do ludzi, ale nie moze trafic w pierwsze lepsze rece, napewno bedzie wymagala nieco pracy ze strony nowych wlascicieli. Niestety nie mam nowych zdjec bo ilekroc zajezdzam do Lukasza nie moge wziasc aparatu z firmy. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.