Chandra Posted July 8, 2011 Posted July 8, 2011 Nikt nie kontaktował się ze mną jeszcze... Myślę, że to sprawa dogrania tylko kwestii organizacyjnych. Choć nie ukrywam, że też chciałabym coś już wiedzieć. Quote
Chandra Posted July 8, 2011 Posted July 8, 2011 Suczka jest do odbioru w samej wawie, czy gdzieś obok? Quote
Ilonajot Posted July 8, 2011 Posted July 8, 2011 [quote name='sylwija']A jak z dt dla szczeniakow? Do soboty maja, a potem?[/QUOTE] na forum HA jest info, ze dla jednego szczylka szykuje sie DS ;) Quote
Dora Posted July 8, 2011 Posted July 8, 2011 Idusiek staram sie do Ciebie dodzwonic :) zaraz wszystko ustalimy, ale oczywiscie DT czeka na sunie :) Quote
Plicha Posted July 8, 2011 Posted July 8, 2011 [quote name='Ilonajot']na forum HA jest info, ze dla jednego szczylka szykuje sie DS ;)[/QUOTE] Ooo, byłoby super :) Quote
LisPustyni Posted July 8, 2011 Posted July 8, 2011 idusiek napisał(a):chandra- tak dokładnie tak jak napisałaś. Kto daje Suni DT? Czy mogę prosić o tel? Do Ciebie Chandra też poproszę. Ja. Kontakt narazie tylko tel. 503-758-133 Netu w domu narazie nie mam. Chandra - po prostu daj znac mniej wiecej, o ktorej bys byla w kraku. Na pw ci napisze adres. Jezeli to DS bedzie oczywiscie przetrzymam tez malucha. Quote
Pocahontas Posted July 8, 2011 Posted July 8, 2011 cieszę się że wszystko ok. czyli szczeniory mają na razie jakieś lokum... moje wydarzenie na fejsie zostało zrobione chyba jako pierwsze,zresztą pisałam o tym na tym wątku.ale nie ważne. Quote
MaDi Posted July 8, 2011 Posted July 8, 2011 Dobrze,że psiaki już bezpieczne.Czy organizacja udostępni tu zdjęcia reszty zwierząt? Quote
MaDi Posted July 8, 2011 Posted July 8, 2011 idusiek napisał(a):myślę, ze nie będzie problemu MaDI. Strasznie mnie męczy to w jakiej są kondycji. Quote
Chandra Posted July 10, 2011 Posted July 10, 2011 Relacja z podróży: Szczeniora zabraliśmy ok. 6 rano z Legionowa od Marty, której bardzo dziękuje za opiekę nad obydwoma maluchami . Mała była nieźle przestraszona, wbijała się we mnie dosłownie, ale kiedy o 6:30 dołączyła do nas mama, bardzo się uspokoiła i cała drogę przespała wybierając sobie najbardziej zacienione miejsce w aucie . W czasie postojów zaczynała kopać, kąpać się w misce z piciem, więc nowy dom na pewno szybko poczuje, że ma psa Mama, która nie ma jeszcze imienia oczarowała nas od razu. Ufna, przyjacielska, przylepa, która najchętniej podróżowałaby z nami z przodu na kolanach , kiedy zrozumiała, że to niemożliwe przekładała głowę do przodu i przytulała pysk do naszych policzków - najchętniej do mojego męża. Poza tym urodę też ma niczego sobie Żadna z nich nie nabrudziła w samochodzie i gdybym nie słyszała tego, co działo się w lecznicy była bym przekonana, że to pies, który nie ma problemów z urzynaniem czystości w domu. Załatwiała się od razu po wyskoczeniu z auta . Moim zdaniem, pod względem psychicznym suka nadaje się już do adopcji, do domu z ogrodem i kojcem. Stan zdrowia pozostawia dużo do życzenia. Pies jest osłabiony. W tej chwili jest silna robaczyca, najprawdopodobniej festiwal, włącznie z tasiemcem widocznym w kale. Suka ma tez anemię. Ma jeść 3-4 posiłki dziennie do czasu odzyskania właściwej wagi i poprawy wyników krwi, a w tej chwili to naprawdę kręgosłup, miednica i żebra na wierzchu, aż przykro na nią patrzeć. Lekarz zalecił odrobaczanie i powtarzanie badań kału kilkakrotnie. W tym miejscu Bardzo dziękuję Pani Doktor Joannie Kowalik z Lecznicy Weterynaryjnej Feniks w Warszawie, która nie tylko przyjęła psa pod swój dach, zrobiła badania krwi i zaopatrzyła sunię w odpchlenie i odrobaczenie, nie biorąc za to ani złotówki, ale i tłumaczyła zachowanie suki - demolkę którą wykonała, bez nerwów, czy złości. "Jak podejmuje się decyzję ,że bierze się psa w takim stanie , trzeba się liczyć z tym ,że takie rzeczy mogą się zdarzyć" - mówiła. W Krakowie byliśmy na 11, więc, udało się tak jak chcieliśmy i psiaki nie ugotowały się w samochodzie , my w drodze powrotnej tak. Psiaki napoiłam, nakarmiłam Intestinalem i zostały u Saryel. Maluch miał być odebrany o 15, mama miała pojechać do dt. Przekazałam tez Martynie wypis, wyniki badań i leki. Ok 13, gdy byliśmy w drodze powrotnej zadzwoniła Iga z wiadomością ,że Pani Doktor właśnie znalazła dla suni dom w Warszawie , przesłałam corifini namiary na Lecznicę i mam nadzieję , że może się suni uda Teraz chyba czas na zdjęcia: Quote
malagos Posted July 10, 2011 Posted July 10, 2011 Cudna relacja, cudne zdjęcia! I Wy jesteście niezwykli, dziękuję! Quote
idusiek Posted July 11, 2011 Author Posted July 11, 2011 Póki co wszystko dobrze się dzieje. Ja bardzo dziękuję haszczakom- za taką ekspresową reakcję. Dziewczynom z FAR oraz pani joasi z lecznicy :) Quote
Ilonajot Posted July 11, 2011 Posted July 11, 2011 a jak ty sie trzymasz idusiek?? wszystko ok z twoimi psiakami? Quote
idusiek Posted July 11, 2011 Author Posted July 11, 2011 póki co tak. i niech tak ,tfu tfu zostanie. Quote
MaDi Posted July 11, 2011 Posted July 11, 2011 Byłam dzisiaj na interwencji też miksy husky i 4 miesięczny szczylek na łańcuchu:( http://www.facebook.com/Fundacja.LSOZ Quote
LisPustyni Posted July 11, 2011 Posted July 11, 2011 Mam chwile czasu wiec napisze krotkie streszcie dla osob, ktore nie sledza watku na forum shusky. Suka miala trafic do mnie na DT. Ale poniewaz jak mi Chandra przekazala suka zrobila mala apokalipse w klinice nie specjalnie chcialam ja brac do siebie na mieszkanie, gdzie 8h dziennie musialby byc zamknieta wyjaca w klatce. Zagwarantowanie suce przebywania 24/h na zamknietym terenie pod stala opieka i w towarzystwie psow wydawalo mi sie dla niej po prostu lepsze. Najwyrazniej sie mylilam. Niemniej powiedzialam, zeby suke razem ze szczeniakiem przywiezc do mnie i bede cos dalej dzialac w jej sprawie. W miedzy czasie zadzwonilam do jednego z moich DT zapytac czy awaryjnie by mi przyjal psa na wypadek, gdyby suka faktycznie okazala sie byc dewastatorka. Okazalo sie, ze dzien wczesniej na to DT Evelka przywiozla wylapana w Krakowie sunie husky - zaproponowalam jej wymiane psow miejscami. Tamta suka jest typowo domowym psem, u Lukasza psy spedzaja caly dzien na ogrodzonym wybiegu w stadzie co zostalo zgodnie przyjete jako dobry pomysl dla tej suni, ktora ewidentnie przywyczajona do mieszkania w domu nie jest. Psy przyjechaly do mnie, za pomoca kolegi zorganizowalismy wycieczke, aby je wymienic w miedzy czasie szczeniak pojechal na DS. Suke dostalam z wcierka, preparatem na odrobaczanie, informacja o wykrytym tasiemcu i wynikami badan, ktore jak na jej sytuacje nie wygladaja przerazajaco zle - o czym mnie tez poinformowano, ja weterynarzem nie jestem wiec nie komentuje. Zadzwonilam wiec ponownie do DT zapytac sie czy przyjmie mi suke z wykrytym tasiemcem (na miejscu jest duzo rezydujacych psow). DT w postaci Lukasza sie zgodzilo pod warunkiem, ze oplace rowniez odrobaczenie drugiego psa, z ktorym suka narazie musi przebywac. Nie dostalam zadnych specjalistycznych wskazan co do terapii psa. Pojechalam, zawiozlam przywiozlam do domu suke, ktora wzielam w zamian. Jako, ze jestem swiezo po przeprowadzce nie sledze watkow na biezaco. W zwiazku z tym w poniedzialek spotkala mnie niespodzianka. Gdzie dowiaduje sie, ze psa zawiozlam w ciezkim i krytycznym stanie do DT nieodpowiedzialnego i wogole okropnego bo smialo zadac pytania o dalsze plany co do psa na forum. Wybaczcie, ale nie mam sily kontynuowac tych glupich dyskusji rowniez i tu. Znam DT, na ktore zawoze psy, jezdze tam regularnie odwiedzac inne psy, ktore mam tam na tymczasie, jestem w stalym kontakcie. Znam doskonale plusy i minusy warunkow jakie sa oferowane psom. Zreszta znam doskonale wszystkie je odnosnie moich tymczasow i hoteli. Nie toleruje natomiast hipokryzji, histerii i oczerniania osob, ktore nie byly nie widzialy, ale wszystko wiedza. Nie mniej wlasnie dlatego na forum shusky prosze o zabranie psa w inne miejsce, ktore nie budzi niczyich zastrzen, pretensji i problemow. W takiej sytuacji pozostaje mi olewac prosby o znalezienie DT na CITO. Z rzeczy byc moze dla wielu bardziej istotnych. Suka czuje sie dobrze, jest pelna energii, skora do zabawy, ma apetyt, zostala odrobaczona i wszystko rokuje, ze szybko wyjdzie na prosta wiec poza cala ta niemila sytuacja warto skupic energie na szukaniu jej odpowiedniego domu stalego. Na dzien dzisiejszy wedlug wczesnych obserwacji suka jest przyjaznie nastawiona do ludzi i zwierzat, nie wykazuje jakis nadzwyczajnych zaburzen behawioralnych. Szuka domu aktywnego i raczej nie nadaje sie do mieszkania. Jest sprytna kombinatorka wiec ogrodzenie tez musi byc hasko odporne, badz solidny kojec (obecnie przebywa w kojcu i nie sprawia wrazenie nieszczesliwej, jezeli nie zmieni DT - po wyeliminowaniu tasiemca bedzie przebywac na duzym wybiegu z innymi psami). Z biegiem czasu bedziemy wiedziec wiecej na temat jej charakteru. Informacyjnie: Na wyzej wymienionym DT przebywaja rowniez te dwa psiaki: http://www.dogomania.pl/threads/209120-MEGA-PILNE!Dwa-szczeniaki-husky-zostan%C4%85-zabite-je%C5%9Bli-nie-znajdzie-si%C4%99-DT!!!/page2 w dalszych postach sa zdjecia z wybiegu i opisy. Wymienione DT nie jest prowadzone w celach zarobkowych. Powyzsze dwa psy przyjete zostaly bezplatnie. Suka z tego watku jest oplacana w kwocie 130/msc z woli osob umieszczajacych suke, ktora zamienila sie miejscami. Serwis Husky adopcje oplaca polowe tej kwoty zgodnie z moich ustalen telefonicznych z Evelka dotyczacych zamiany psow miejscami. Psy karmione sa barfem na koszt DT. DT posiada 10 wlasnych psow rasy syberian husky i ESD. Prywatne psy DT sa zadbane, swietnie zsocjalizowane i wychowane, w dobrej kondycji, regularnie trenuja. Dla mnie jest to dobre DT, z ktorym dobrze mi sie wspolpracuje, ale rozumiem, ze moje kryteria nie odpowiadaja wszystkim. Na szczescie zyjemy w kraju wolnym i mamy takie mozliwosci jak wybieranie sobie tymczasow i hoteli wedle wlasnego uznania i upodoban. Upodobania te zawsze prowokuja klotnie i kontrowersje, ja osobiscie juz tymi chryjami zmeczona. Dlatego upraszam o zabranie psa w inne miejsce, gdzie wszystko osoby, zaangazowane w jego los beda szczesliwe i zachwycone opiekunami. Jednoczesnie informuje, ze powyzszy post NIE JEST stanowiskiem Serwisu Husky Adopcje, a moim prywatnym. Quote
malagos Posted July 12, 2011 Posted July 12, 2011 Aż przykro się robi, czytajac takie historie...Czy z dogo są też osoby, ktore kwestionuja ten dt? Czy tylko na forum huskowym? Quote
Plicha Posted July 12, 2011 Posted July 12, 2011 No przykro, zwłaszcza że DT doświadczone i bezpłatne a o takie ciężko. Quote
gryf80 Posted July 12, 2011 Posted July 12, 2011 kurcze,a przecież wiadomo jak cięzko jest z dt jakimikolwiek,prponowałabym osobom"oczerniajacym "ten dt ,zabrac sunie do sibie,bo przeciez najłatwiej siedzieć sobie za komputerem i tylko pisać. Quote
jaanna019 Posted July 12, 2011 Posted July 12, 2011 Zgłasza się osoba "oczerniająca". LisPustyni troszkę problem prześwietliła, bo nie zupełnie tak było. Nikt dt nie oczerniał a jedynie wyciągane były wnioski na podstawie wypowiedzi na forum. W związku z tym pojawiły się pytania ale LisPustynie nie wyjaśniła sytuacji a zaczęła atakować. Wszystko zaczęło się od tego, że dt napisało na drugi dzień po zabraniu wycieńczonego psa, że pies biega w zaprzęgu. Tu link do wątku, proszę się zapoznać i ocenić: http://forum.shusky.pl/viewtopic.php?t=2994&postdays=0&postorder=asc&start=90 ocena może być utrudniona bo wiele postów z forum usunięto, nie dziwię się bo przecież LisPustyni jest tam modem. Quote
LisPustyni Posted July 12, 2011 Posted July 12, 2011 DT nie jest dogomaniackim reguralnym tymczasem. Zglosilo sie do mnie wiele miesiecy temu poprzez srodowisko zwiazane ze sportem psich zaprzegow z propozycja zwyczajnej ludzkiej pomocy dla bezdomnych haszczakow. W sytuacji podbramkowej od strzala przyjelo 2 mlode samce prosto niemalze z ulicy jak i rowniez ta sunie, ktora jest u mnie. Prawda jest taka, ze pewnie przyjelo by tez obie suki i to bezplatnie, ale nie wypada naduzywac uprzejmosci DT pakujac odrazu 4 psy i nie dajac nic od siebie. Tak jak napisalam mi ten dom tymczasowy odpowiada jestem z niego zadowolona, pewnie, ze znam lepsze, ale zazwyczaj kosztuja one odpowiednia lepsza ilosc kaski. Ale jak mowie rozumiem, ze nie wszystkim taki tymczas odpowiada. Sa dwa wyjscia obrazic do reszty dom tymczasowy, wypiac sie na niego i pooczerniac jeszcze - tracac tym samym awaryjne miejsce dla wielu psiakow, badz po prostu przeniesc psa tam, gdzie wszyscy beda zadowoleni. Ja odpowiadam i recze za ten tymczas - ale na takie sposob prowadzenia rozmow i calej sytuacji sie nie zgadzam. Quote
LisPustyni Posted July 12, 2011 Posted July 12, 2011 jaanna019 napisał(a):Zgłasza się osoba "oczerniająca". LisPustyni troszkę problem prześwietliła, bo nie zupełnie tak było. Nikt dt nie oczerniał a jedynie wyciągane były wnioski na podstawie wypowiedzi na forum. W związku z tym pojawiły się pytania ale LisPustynie nie wyjaśniła sytuacji a zaczęła atakować. Wszystko zaczęło się od tego, że dt napisało na drugi dzień po zabraniu wycieńczonego psa, że pies biega w zaprzęgu. Tu link do wątku, proszę się zapoznać i ocenić: http://forum.shusky.pl/viewtopic.php?t=2994&postdays=0&postorder=asc&start=90 ocena może być utrudniona bo wiele postów z forum usunięto, nie dziwię się bo przecież LisPustyni jest tam modem. Nie moderowalam zadnych postow w tym temacie to po pierwsze wiec odpusc sobie glupie docinki. Ze DT glupio napisalo - coz zdarza sie kazdemu jak widac. Dziwie sie, ze osoby tak zaangazowane i trosliwe o dobro psa go jeszcze nie zabraly. Quote
Dora Posted July 12, 2011 Posted July 12, 2011 jaanna019 napisał(a):ocena może być utrudniona bo wiele postów z forum usunięto, nie dziwię się bo przecież LisPustyni jest tam modem. chociaz bys nie klamala !!!!!!! usunelam ostatnie poste, od momentu kiedy prosilam was o zachowanie spokoju Quote
jaanna019 Posted July 12, 2011 Posted July 12, 2011 Dokładnie, pousuwałyście posty z pytaniami o zachowanie suki jako nie związane z tematem. Nieporozumienia ludzka rzecz ale trzeba je wyjaśniać a nie atakować pytających i wywalać każdego posta. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.