Roszpunka Posted May 2, 2012 Posted May 2, 2012 800 to strasznie dużo... Popatrzcie ile wynosi czynsz, bo w różnych spółdzielniach i wspólnotach to bywa... A Uroczysko nie takie złe, blisko do Inci, ja też w okolicach często bywam, więc na wspólne spacerki mogłybyśmy chodzić :) Quote
lenkaaaa2 Posted May 2, 2012 Posted May 2, 2012 Roszpunka napisał(a):Teściowie i tak wpadną w furię, tylko będzie już pozamiatane :diabloti: Gratuluję mężowi pomysłu - niewiele osób zdecydowałoby się na taki krok, ze względu na psa. Cudownie :multi::multi::multi: Roszpunka kochana Ty rozumiesz, wolę wydać na mieszkanie, karmę, weterynarza i mieć to szczęście małe przy sobie, niż kupować ciuchy, kosmetyki i inne pierdoły... Bo jak jest u nas Zazka automatycznie nie ma żadnych kłótni, sprzeczek itp... jest wspólny cel dać wszystko co mamy psu i uszczęśliwiać go tak jak ona uszczęśliwia nas. Quote
lenkaaaa2 Posted May 2, 2012 Posted May 2, 2012 Roszpunka napisał(a):800 to strasznie dużo... Popatrzcie ile wynosi czynsz, bo w różnych spółdzielniach i wspólnotach to bywa... A Uroczysko nie takie złe, blisko do Inci, ja też w okolicach często bywam, więc na wspólne spacerki mogłybyśmy chodzić :) Czynsz wliczony w to 800 zł. właśnie :p Quote
Incia Posted May 2, 2012 Posted May 2, 2012 lenkaaaa2 napisał(a):Roszpunka kochana Ty rozumiesz, wolę wydać na mieszkanie, karmę, weterynarza i mieć to szczęście małe przy sobie, niż kupować ciuchy, kosmetyki i inne pierdoły... Bo jak jest u nas Zazka automatycznie nie ma żadnych kłótni, sprzeczek itp... jest wspólny cel dać wszystko co mamy psu i uszczęśliwiać go tak jak ona uszczęśliwia nas. Madziu, pięknie to napisałaś:loveu: O to właśnie chodzi, szkoda że nie wszyscy tak pojmują opieke nad psem... Quote
Nadziejka Posted May 3, 2012 Posted May 3, 2012 :iloveyou:Lenko dziekuje za zaproszenie , przepraszam ze dzis odwiedzam dopiero ....i widze cudenka , malunia cudnaja , u was na nowo:loveu::loveu: jak czytam ze z usmiechem , bez slowa oddala ... ech ...:shake: dobry losik - sobie przypomni o ,,panciach bylych ,, napewno! lenusiu , malenka szczesliwa z wami postokroc i nasze seca sie raduja z tego cudziku!:iloveyou::thumbs:sciskuniam mocno za malenka cudna , za wasze nowe mieszkaneczko:multi:niechaj wam sie wszystko cudnie pomaluniu pouklada kochani Quote
Nadziejka Posted May 3, 2012 Posted May 3, 2012 slicznosciiiiiiiiiiiiiiiiiii Zazunia :loveu::loveu::loveu:cudne zdjatunka malenka teraz naprawde zaczyna zyc dopiero! Quote
lenkaaaa2 Posted May 4, 2012 Posted May 4, 2012 Agula99 napisał(a):Ale kruszynka!!! :) :lol: kruszynka, ale energii ma za 10 psiaków. :) Quote
lenkaaaa2 Posted May 5, 2012 Posted May 5, 2012 (edited) Roszpunka napisał(a):Nadal taki agresor do innych psiaków? Powoli się zmienia, coraz mniej, robię tak jak mi mówiłaś roszpunko jak pies idzie i bardzo to pomaga, ale podlatuje z ząbkami do dzieci za to, niby nic nie zrobi, ale straszy, co mi się nie podoba i mężczyzna jak stanie tak jak mój tata w domu czy sąsiad w jego wieku pod blokiem jak wracałam ze spaceru wczoraj machnęli ręką nieświadomie podczas rozmowy skuliła się i zaczęła warczeć, a potem chciała lapnąć zębami. tylko tata zaczął do niej mówić i głaskać. A parę minut wcześniej się do nich łasiła. I byliśmy u weterynarza wczoraj. Stan zdrowia: parę kleszczy, zapchlona, guzek w okolicach klatki piersiowej do obserwacji i jak coś do wycięcia gdy by się powiększał, pazur wrośnięty w poduszkę w tylnej łapce. A co do sterylki blizna jest, a usg u tak młodego psa nie wykażę czy faktycznie ją miała, dlatego jak coś to czekamy na cieczkę. Najgorsze to straszenie dzieci, myślałam, że będzie w porządku, bo była tam z chłopakiem 10 letnim, nie umiem jej tego oduczyć. Edited May 5, 2012 by lenkaaaa2 Quote
lenkaaaa2 Posted May 5, 2012 Posted May 5, 2012 A i za blokiem mam na trawie zawsze stado gołębi, nawet na nie uwagi nie zwraca nigdy, czy to możliwe, że nie reaguję na gołębie jak ponoć kury zagryzła? I jej piłeczkę podczas zabawy kilka razy przeżuciłam przez siatkę na działce taką do pasa mi sięgającą, ale typową siatkę właśnie, szczekała, złościła się, wspinała na dwóch łapkach, ale nie przeszła po mniej, a z tego co p. Iwona mówiła to przełaziła po siatce i to dla niej nie problem i dorabiali siatkę ponoć, a i tak przechodziła. :hmmmm: Quote
piescofajnyjest Posted May 11, 2012 Posted May 11, 2012 jestem na zaproszenie!!! przepraszam, ze dopiero teraz, ale byla na wyjezdzie.... ale cudna ta nasza sunia:) Quote
lenkaaaa2 Posted November 18, 2012 Posted November 18, 2012 (edited) 100 lat minęło ale napiszę, a raczej pochwalę się... Zaza pięknie chodzi bez smyczy słucha się niesamowicie. Aportuję. Nie zaczepia psów... nooo może czasami, ale na ogół szczeka, a potem się bawi z psiakiem napotkanym na spacerze (nie tak jak wcześniej), nie jest agresywna jak na początku. Umie siadać, dawać jedną łapkę, potem drugą, umie dawać buziaki(to zasługa mojej mamuśki, uczyła ją tego chyba z miesiąc), umie poprosić o smakołyk stając na dwóch łapkach... nie boi się już niczego, ani smyczy od kluczy, ani tupnięcia. Nie szczeka w mieszkaniu... bardzo rzadko. Nie atakuje dzieci, nie warczy na nie. Nauczyła się jeść suchy pokarm co prawda tylko royal, albo brit, ale je. Śpi w nocy tylko z swoim posłanku obok naszego łóżka. Pięknie pokazuje jak chce za potrzebą. Biega jak pojedziemy na wieś do teściów po podwórku między kurami i żadnej nawet nie tknie, a mówili, że dusiła kury... A od państwa Słoma nic, żadnego nawet smsa czy maila z pytaniem "jak Zaza?", "żyje" :roll: Niech żałują dla mnie i męża Zaza to pies idealny, tylko trochę chęci pracy i wspólnego stanowczego: to wolno, tego nie, tak dobrze, grzeczny pies, nie rusz, daj łapkę, siad....(smakołyk) i tak w kółko do skutku. Parę miesięcy i psiak nie do poznania. Cieszy się na widok obcych ludzi, a nie rzuca na nich. O to chodziło, łagodny pies niczym maskotka, dobry posłuszny i kochany. A co najważniejsze zaprzyjaźniła się z kotem (stanowczym persem u mich rodziców) :lol: Z którym się tak nienawidzili na początku. Czyli mity od państwa Słoma obalone, kur nie rusza, nie ucieka... Da się, pewnie, że tak, ale po co lepiej psa oddać, będzie przecież następny, może lepszy nad którym nie trzeba będzie pracować i marnować czasu. Z pozdrowieniem dla P. Iwony Słomy, która i tak tego nie przeczyta, ale życzę jej chlebka z wodą, lub chlebka z kaszą, bicia, darcia i krótkiego łańcucha. P. Iwonko kochana uwaga złe wraca do ludzi. Tam u góry ktoś czuwa nad naszymi czynami :diabloti: Edited November 18, 2012 by lenkaaaa2 Quote
piescofajnyjest Posted November 19, 2012 Posted November 19, 2012 strasznie sie ciesze, ze malenka zrobila takie postepy:loveu::loveu: co to jednak znaczy-trafic na odpowiedniego czlowieka!!! mizianka posylam...:) Quote
lenkaaaa2 Posted November 19, 2012 Posted November 19, 2012 :Rose: Mizianko dla Zazuli wykonane Quote
lunarmermaid Posted November 19, 2012 Posted November 19, 2012 A ja bardzo się cieszę... Byłam przecież na rozmowie PA i wydawało się wszystko ok... A tu potem taki gips. Nie wiem jak to wytłumaczyć. Quote
lenkaaaa2 Posted November 19, 2012 Posted November 19, 2012 lunarmermaid napisał(a):A ja bardzo się cieszę... Byłam przecież na rozmowie PA i wydawało się wszystko ok... A tu potem taki gips. Nie wiem jak to wytłumaczyć. Nie ma co tłumaczyć cioteczko, czasami nie da się nic przewidzieć. Ja też rozmawiałam z p. Iwoną i wydawała się cudowną osobą, wręcz wymarzoną przeze mnie na dom dla psiaka. Tak musiało być, w końcu to Zaza nas znalazła, nie my ją. Widocznie miała do nas wrócić i koniec :eggface: Quote
lunarmermaid Posted November 21, 2012 Posted November 21, 2012 Przynajmniej to dobrze się ułożyło. No i Zaza szczęśliwa! :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.