Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 856
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

martka1982 napisał(a):
udało się ! jedzie w niedziele:)

super dziewczynyyyyyyyyyyy!!!!!!!!!!:-))))))))))))))))))))))
mamy wiec nadzieje,ze tym razem na mega pomyslnie:-))))))))))))))))))

Posted

Ojejej!W końcu! Tu kazik312-vell super TROLL i największy przestępca roku na dogomanii ;) Nie mialam jak tu wejść wcześniej, wyjaśnienia w poście 2383 u spalonego Kubusia, jakby co. Ostatni czytalam o nieudanym transporcie Maczki do Biafry a potem stracilam wątek:( Ale widzę, ze juz wszystko dobrze i bardzo, bardzo się cieszę. Proszę, podajcie mi link do tej drugiej psinki, co z Maczką jechała (nawet nie pamiętam jak się nazywa:() TAk, jak obiecalam, Maczce będę pomagala, jeśli dostanę kolejnego bana, zaloguję się pod kolejnym nickiem i będę "znikającą dogomaniaczką";) Nick w koncu, to tylko symbol,moze się zmieniać. Ja się nie zmieniam:) Czekam teraz na wieści od Maczki i trzymam kciuki!Pozdrawiam z urlopu za morzami;)

Posted

kopiuję z tego wątku słowa Biafry
http://www.dogomania.pl/threads/203567-Od-szczeniaka-za-kratami.-jest-dt.-Dumka-wkr%C3%B3tce-rozpocznie-socjalizacj%C4%99/page31

Napiszę tutaj w skrócie , bo jeszcze nie dotarłam do drugiego wątku ;-)


Sunie zadomowione, ja trochę w szoku :crazyeye:

Po pierwsze są w super kondycji, super wyglądają... i nie śmierdzą:niewiem:
Jak to jest możliwe to zupełnie nie wiem
Różne psy brałam ze schronisk, różne z drugiego końca Polski przyjeżdżały i zawsze mniej lub bardziej -a raczej bardziej można było przy nich umrzeć z braku powietrza :evil_lol:

Te są zadbane, wyczesane, błyszczące, mają ładne zęby ...Maczka to się nawet na dietę kwalifikuje :evil_lol:
Gdybym je spotkała na spacerze to dałabym sobie głowę uciąć, że są połowę młodsze i że na pewno nie pochodzą ze schroniska.

Dumka jest bardzo subtelna, smutna i ma bardzo smutne spojrzenie. Serce pęka :shake:
Jest bardzo zdenerwowana, ale stara się tego nie pokazywać.
Jak weszła do domu, chodziła od okna do okna i kombinowała, czy przypadkiem nie uda się przez któreś wyskoczyć.
Jak wychodzę przed dom muszę przekładać na zewnątrz klucz i zamykać, bo od razu kombinuje jak się wydostać. Skacze po klamce i parapetach .
Jak na nią spojrzę albo zawołam to chowa się pod moje biurko.
Teraz też tam spi z jakimś megamisiem, ktorego jej położyła MiniBiafra.
Nie chce korzystać ze swojego posłanka.
Raz położyła się na ręczniku w kuchni, który sobie przyniosła i ułożyła Maczka ale ta milusińska przegoniła ją zębami i Dumka znowu wróciła pod biurko.
Na spacerki wychodzi jak skazaniec :shake:, wącha wszystko ale nic nie robi .
Zjadła odrobinkę - może dwie łyżeczki gotowanego mięsa i więcej nie ruszyła nawet z ręki ani podstawione pod biurko.
Dwa razy się napiła.

Maczka ...
przyznałam jej tytuł gwiazdy tygodnia :evil_lol:
Najpierw nie dała się wyciągnąć z samochodu i jednym szybkim ruchem wyciągnęła głowę z obroży.
Merdała ogonem i zjadała wszystko co jej dawałam- żeby dała sobie założyć cokolwiek, ale obroży nie chciała widzieć na oczy.
Jak ją wzięłam na ręce to rzuciła się z zębami więc do domu zaniosłam ją w ręczniku.
Żeby ugryzła raz , ale to jest killer :evil_lol:

Po domu się porozglądała i od razu poszła do kuchni.
Zjadła nie tylko swoje ale i Dumki. Po czym bez skrępownia w sekundę namierzyła szafkę z koszem i zabrała się za śmieci.
Po próbie odebrania jej worka ze śmieciami stałam się chyba jej największym wrogiem.

To jest nic. Posprzątałam co się dało i poszłam umyć ręce a ona doszła do wniosku, że chce pić.
Na stole stała szkalnka z wodą mineralną. Zanim zobaczyłam co robi i podbiegłam , Maczka wskoczyła na kresło i na stół
Porwała szklankę wypełnioną do połowy wodą - zatapiając nos wewnątrz i trzymając zębami wywiniety brzeg
Zeskoczyła ze szklanką na ziemię i uciekała do przedpokoju

Mało nie padłam na miejscu. Teraz boję się spać, co ona w nocy wymyśli.
Poza tymi wyczynami czuje się w domu jak ryba w wodzie. Tylko ja jej trochę przeszkadzam.
Wskakuje dziecku do łóżka i wcale nie jest łatwo ją ściągnąć ...
Ciekawe czy jak swoje rozłożę to mi w nocy wejdzie :diabloti:
Na spacerze nie była, bo nie daję sobie założyć obroży ani niczego innego.
Dla niej to miał być spacer dla rozrywki, bo po posiłkach bez skrepowania załatwiła wszystkie potrzeby na środku pokoju merdająć radośnie ogonem.

Wyjść nie chce, ale jak poszłam z Dumką to stała pod drzwiami i wyła jak kojot, więc wracałyśmy po nią trzy razy. No ale niestety na widok smyczy, szelek, linki merdała radośnie ogonem i rzucała mi się z zębami do rąk.

Poza tym zachowuje się jakby tu mieszkała zawsze. Tylko niedotykalska jest bardzo.

Zobaczymy jutro jak się sytuacja rozwinie.

W temacie schronu jeszcze, do jak otworzyłam ich książeczki zdrowia...to później oglądałam je ze wszystkich stron ;-)

Obie sunie regularnie szczepione i to nie tylko na podstawowe choroby.
Poza standardową nosówką i parwo oraz chorobie Rubartha mają zaszczepioną leptospirozę, i choroby układu oddechowego , wirus parainfluenzy i adenowirusy2

W temacie suń :lol:
Dumka po spacerku krajoznawczym.
Potrzeby wszelakie załatwiła sobie w nocy na podłodze.
Maczka w szampańskim nastroju, ale nie widzi konieczności wychodzenia z pokoju, chyba że do kuchni :evil_lol:. Wyje i szczeka jak wychodzę z Dumką.
Taraz obie leżą na jednym kocu.

Co robiły jak byłam w sklepie nie wiem...
Pościel z łóżeczka była zdeptana na podłodze i jedna zasłona nie wygląda za bardzo jak zasłona :shake:
O pościel podejrzewam Maczkę a zasłona to na pewno robota Dumki.
Kombinatorek chciał wspiąć się na parapet.

Jedno jest pewne. Będzie z nich uroczy komplecik. Super się uzupełniają :diabloti:

Posted

_Goldenek2 napisał(a):
O Boże..... Śmiać sie czy płakać?


Skoro sunie trafiły do Biafry - śmiać się :) W innym DT ekscesy Dumki i Maczki mogłyby nie zostać potraktowane z taką wyrozumiałością ;)

Posted

Dzień dobry zgodnie z obietnicą od 1 sierpnia wpłacam 15 zł na Maczkę. poprosze jeszcze tylko o podesłanie mi nr konta bo wyczyściłam skrzynkę z PW i konto przepadło :(

Posted

_Goldenek2 napisał(a):
O Boże..... Śmiać sie czy płakać?


ja tak samo zareagowałam....wybrałam śmiech bo to było silniejsze ode mnie...niemniej jednak trafiły jej się "aparatki". Maczka bardzo mnie zadziwiła. cieszę się,że od razu uznała dom za swoje miejsce. poza tym wynika z tego opisu,ze jest rezolutna! no i merdała ogonem! tego nie widziałam nigdy

Posted

suślik napisał(a):
Dzień dobry zgodnie z obietnicą od 1 sierpnia wpłacam 15 zł na Maczkę. poprosze jeszcze tylko o podesłanie mi nr konta bo wyczyściłam skrzynkę z PW i konto przepadło :(


dziękujemy! konto już przesłane:)

Posted

Teoretycznie bo może w nast miesiącu też wpłacę 30zł :) co by na zapas było w razie potrzeby. a może się nie uda bo chyba czeka mnie opłata samodzielna za hotelik dla ONka :/

Posted

też jestem bardzo ciekawa i trochę się boję....

są wiesci na wątku Dumki

Sunie dzisiaj cały dzień leżały jak aniołki, tym razem na kanapie.
Nie było mnie godzinę po południu.
Jak wróciłam sunie dalej leżały jak aniołki jakby się czas zatrzymał...

W kuchni zeżarte co się dało :shake: - psia karma, produkty spożywcze +wylizana podłoga
Obok misek dowód na to, że trawienie przebiega prawidłowo i bez zakłóceń :roll:
Chyba jej postawię w tej kuchni kuwetę...

W przedpokoju demolka. Co się dało wywalone z szafki na buty, kurtki pozrzucane z wieszaka, porozwalany worek z plastikowymi butelkami, które sobie przygotowałam przy drzwiach wyjściowych. Wszystkie butelki sprute na miazgę.
Korzyść jest jedna - teraz wejdą mi do mniejszego worka ;-)

Może zrobimy konkursik :diabloti:
Który piesek korzystał z którego pomieszczenia ?


no to która sunię obstawiamy?

Posted

O nie mogę! Rzeczywiscie widze, że Biafra ma wesolutko z psinkami. Jestem zauroczona pomysłowością i niewinnością tych szarych myszek:p Ciekawe, co by na takie małe co nieco powiedział mój mąż?:D

Posted

martka1982 napisał(a):
weź, to się przekonasz;)

na pewno fotki będą, Biafra pewnie czeka na lepszą pogodę

szukam kogoś do wizyty przed adopcją w Polkowicach, znacie?
Ha! Wolę się jednak nie przekonywać i mieszkać z psiakami w domu, nie pod mostem;) Nigdy mi się nie trafił taki pies rozrabiaka, ale przypuszczam, że mój mąż by tego nie przeżył. A może jednak mi się zdaje? Nasze psiaki kocha bardzo i mówi,że za nimi tęskni:) Chłopy to jednak nie są przewidywalni;)
Czekamy w takim razie na zdjęcia tych rozrabiar!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...