Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Kto by się spodziewał, że to takie rozrabiaki? Mi by juz puściły nerwy, na szczęście Biafra ciągle żyje ;) Idę poczytac wątek Dumeczki :)

  • Replies 856
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Maczka się rozkręca....

Pozazdrościć temu kto adoptuje chociaż jedną z nich :diabloti:
Żeby nam nie umknęło później :
w ogłoszeniach Maczki trzeba będzie koniecznie napisać DOM BEZ PRALKI lub reklamacji nie uwzględnia się.
A jak nie chce prać w balii i zechce mu się ją jednak włączyć, a nie daj Boże wirować to niech sobie potem radzi sam :-P

Więcej nie powiem, bo może potencjalny domek przeczyta forum
:eviltong:
Ale żeby nie było, że nie ostrzegałam.

Reszta bez zmian. To znaczy bez większych sukcesów
:oops:

Posted

Na sukcesy przyjdzie pora.One tak krotko są poza schronem,że trudno juz wymagać jakiś postępów.
Poszło dziś moje 30zł DUMKA MACZKA ale nie wpisałam chyba od kogo.

Posted

Trzymam kciuki, żeby takie rozrabianie minęło, bo założę się że na dłuższą metę nieciekawie by to wyglądało. Może takie szały mają, bo w schroniskach nie miały jak się wyszaleć?? :)

Posted

mysle,ze Maczka nadrabia czas spedzony w schronisku, dlugo wczoraj rozmawialam z Biafrą, mówi,że Maczka jest bardzo inteligentna, aktywna, interesuje sie otoczeniem, wie juz np gdzie koty dostaja miski z jedzeniem,i ze ich jedzonko jest mniam mniam, wiec jesli Biafra by nie dopilnowala to by Maczka kotom zjadła. Poza tym jest juz pierwszy sukces na koncie Maczki - nauczyla sie,ze jedzenie ma podawane regularnie i przestala wyjadac odpadki z kosza na smieci. Juz wie,ze nie musi sie najadac na zapas, bo jedzenie na pewno bedzie.czasem przegoni warknieciem Dumke z miejsca, w ktorym akurat tylko ona chcialaby wypoczywac. Najszczęśliwsza jest w pościeli córki Biafry...trudno jest sie wtedy jej pozbyc:)

Posted

[quote name='martka1982']wygladala na zadowolona[/QUOTE]
no właśnie Maczka przez większość podróży sprawiała wrażenie dużo bardziej zrelaksowanej niż Dumka
a najbardziej spokojny i zaciekawiony był Dingo :)
[quote name='Awit']Poczytałam jak sobie wypełniają czas.
I zastanowiło mnie, czy gdyby nie były we dwie a pojedynczo, to też by demolowały dom?[/QUOTE]
też się zastanawiałam czy to jedna nie nakręcała drugiej - ale teraz juz jest ok, wnioskuję z wpisów na wątku Dumki

Posted

rozmawiałam z Biafrą. Maczka nadal uczy się załatwiać na dworze, na razie nie załapała. jest bardzo bystra i zaradna. jak tylko jest coś nowego to ona rejestruje gdzie, co i jak i już jest ok. Biafra uważa,że odnajdzie się w każdej sytuacji. Najważniejsze teraz to aby nauczyła się czystości oraz akceptowała człowieka w pełni

Posted

Maczka wyszła a raczej wyjechała ze schroniska.
Szczęściara:-)
Mój Szarik musi się wydostać ze wsi, nieśmiało wspominam, że poprzez bazarek zbiera na hotelik....

Posted

kopiuję z wątku Dumki słowa Biafry

Pies do adopcji jedynie do domu z ogrodem, gdzie będzie wychodzić SAMA na ogrodzony wybieg/toaletę - i to nie kiedy zechce tylko trzeba pilnować żeby się nie załatwiła w domu i w porę przepędzać ją na dwór a potem zapędzać do domu.

Woli być w domu, otwarte przestrzenie raczej ją przerażają.
Nie widzi ŻADNEGO związku pomiędzy wychodzeniem a załatwianiem potrzeb.
Potrafi się załatwiać obok własnego jedzenia, nie robi jej to żadnej różnicy.

Obroże, smycz, linkę cokolwiek traktuje jak zamach na własne życie i rzuca się z zębami lub warczy. Albo najpierw warczy a potem się rzuca.
Ponieważ nie może ugryźć mnie, rzuca się na smycz i gryzie ją aż jej krwawią dziąsła
Po założeniu obroży lub linki rzuca się w szale do tyłu i wyrywa głowę , która jest mniejsza od szyi.

Zostawiona sama w domu po 10 minutach wyje.
Rzuca się na koty. Boi się burzy.
Przy próbach głaskania ucieka gdzie się da a jak już nie może to przesuwa fałdy skóry pod ręką, albo wygina w dół grzbiet

Ani jedna ani druga nie weźmie ode mnie NIC z ręki. Np boczek wędzony - trzęsą się z radości, oblizują, połykają ślinę ale nie wezmą.
Muszę go położyć na ziemii i odsunąć się pół metra

Posted

no nikomu pewnie nie jest do śmiechu... :( nie ma wyjścia, trzeba tylko mieć nadzieję, że czas przyniesie jakieś zmiany... ostatecznie nie upłynęło go tak dużo. Marta, czy już pora przelewać kasę?
dostałam od Basi jeszcze parę zdjęć z dnia transportu:


Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...