emilia2280 Posted June 27, 2011 Posted June 27, 2011 ja jestem wyjechana do piátku i tylko wpadam na chwile zerknác co nagle. tak, za sterylké rudej zaplace. sunié malá i sunié ciézarná trzeba zglosic na wátki sterylkowe, wyjdzie na to ze ciézarna musi urodzic i male uspic, bo wet u taygi nie robi aborcyjnej osiol. to ta rodzina co wezmie malá moze zajác sié niá po serylce, a ta po ciázy to nie wiem? na ulicy zostanie wywalona przez tych ludzi? niech cho pozwolá jej mieszkac w szopce dziady. Quote
Asia & Ginger Posted June 27, 2011 Posted June 27, 2011 emilia2280 napisał(a):ja jestem wyjechana do piátku i tylko wpadam na chwile zerknác co nagle. tak, za sterylké rudej zaplace. Dzięki Emilia. :Rose: Tayga zmień proszę tytuł wątku, dopisz coś, że potrzebna pomoc finansowa na leczenie uszek spanielki. Quote
malagos Posted June 28, 2011 Posted June 28, 2011 Martwi mnie ta ciezarówka, co z nią będzie?......... Quote
Asia & Ginger Posted June 28, 2011 Posted June 28, 2011 [quote name='malagos']Martwi mnie ta ciezarówka, co z nią będzie?......... Nie wiem ile ona może ważyć, ale jeśli do 6 kg + ciąża, to trzeba dać ją na mikropsy. Chyba, że już tam jest zgłoszona? Co do spanielki, to może skopiuję wieści od Hani z FB: "Niestety, nie wzięłam sobie do serca, że skoro dwie wetki nie dały jej rady, to tym bardziej ja. Dziś, podczas zakraplania uszu Neti ugryzła mnie tak, że musiałam mieć założony opatrunek, co gorsza nic nie wiadomo jeśli chodzi o jej szczepienia... Pomijając ten przykry incydent Neti czuje się świetnie, buszuje w ogrodzie, ma apetyt i dokazuje (ogryzła winogrono, choinki...), widać też po niej,że była psem kanapolubnym." "wróciliśmy od kolejnego weta, tym razem z okazji obserwacji... jest pewnie wiele rzeczy, o ktoórych nie wiem, a o których sukcesywnie sie dowiaduje. Tak jak na przykład o śrucie, ktory Neti miała w ogonie. Nie wiem co trzeba mieć tam gdzie zazwyczaj jest głowa, by strzelać psa z wiatrówki..." Poza tym spanielka miała wbity kłos trawy w ucho, pewnie to powodowało ból. Hania mówiła też, że suńka ma coś ze skórą na brzuszku. Hania zapłaciła dzisiaj za wizytę u weta 60 zł, ja jej prześlę od siebie obiecane 50 zł. Za poprzednią wizytę nie wiem jeszcze ile trzeba będzie zapłacić, muszę poprosić fundację o fakturę. Prosimy o wsparcie finansowe na leczenie spanielki, bo to dopiero początek... :-? Quote
emilia2280 Posted June 28, 2011 Posted June 28, 2011 malagos napisał(a):Martwi mnie ta ciezarówka, co z nią będzie?......... no ten wet jej nie ruszy na aborcyjnej bo... nie wiem, kiep? to chce czekac az ona urodzi i male uspic. ja nie wiem w czym to jest mniejsze zuuo? no ale innego weta tam nie ma, a monopolisa najblizszy, w Zielonej Gorze bierze.... 150zl za DOBE :OOOO to ja nawet umarlam :O bo to zwykle oszustwo i zdzierstwo i pewnie wiele zwierzát nie doczeka pomocy bo kogo stac na to zeby sobie chate zadluzyc i psa do takiej "klynyki" oddac? Quote
Asia & Ginger Posted June 28, 2011 Posted June 28, 2011 Podniosę na dobranoc! :multi: Wypiszę może deklaracje na spanielkę: emilia2280 - pokryje koszty sterylizacji Asia & Ginger - 50 zł (30 zł deklaracja stała + 20 zł jednorazowo) Kto jeszcze wspomoże leczenie spanielki? :cool3: Quote
tayga Posted June 29, 2011 Author Posted June 29, 2011 [quote name='emilia2280']no ten wet jej nie ruszy na aborcyjnej bo... nie wiem, kiep? Nie... bo to poważny zabieg i nie ma gdzie suni zabezpieczyć na czas po operacji :( Ona się przeciska przez krzaki, płoty itp. Z szytą raną nie moze tak łazić. A mój kojec zajęty przez biedne cudo, chyba urwane z lasu (przy obroży miała odgryziony kawałek smyczy). Jest chuda, poraniona i ogólnie w kiepskim stanie. Mój wet jak ją zobaczył powiedział tylko jedno zdanie "k... wakacje się zaczęły" Najmądrzejszy husky (chyba mix) jakiego w życiu spotkałam... Luna Quote
Asia & Ginger Posted June 29, 2011 Posted June 29, 2011 Info z FB: "KONIECZNIE ZROBCIE STERYLKE ABORCYJNA. MOGE ZAPLACIC ZA HOTELIK I SZPITAL ABY JA PRZETRZYMALY!! O JEJKU NIE WOLNO MNOZYC BEZDOMNIACZKOW!!!!" Tayga czy ta osoba kontaktowała się już z Tobą? Quote
malagos Posted June 29, 2011 Posted June 29, 2011 Ten wpis dotyczy kundelki czy spanielki?...... Oby kundelki........ Quote
Asia & Ginger Posted June 29, 2011 Posted June 29, 2011 malagos napisał(a):Ten wpis dotyczy kundelki czy spanielki?...... Oby kundelki........ Dotyczy tej kundelki w ciąży. Quote
emilia2280 Posted June 29, 2011 Posted June 29, 2011 Asia & Ginger napisał(a):Info z FB: "KONIECZNIE ZROBCIE STERYLKE ABORCYJNA. MOGE ZAPLACIC ZA HOTELIK I SZPITAL ABY JA PRZETRZYMALY!! O JEJKU NIE WOLNO MNOZYC BEZDOMNIACZKOW!!!!" Tayga czy ta osoba kontaktowała się już z Tobą? to chyba o kundelce, bo tylko ona jest w ciázy z tego co nam wiadomo. aaa, ta Pani wie jakie sá koszty za dzien w tym monopolu, czy tak walnéla w odruchu dobroci? bo jakby wiedziala to nie pisalaby ze pokrywa je ot tak bez limitów ;pp pewnie mysli ze to grosze. gdzie jest ten wátek na FB? Quote
Cockermaniaczka Posted June 29, 2011 Posted June 29, 2011 http://www.facebook.com/#!/event.php?eid=181499235240442 Quote
tayga Posted June 29, 2011 Author Posted June 29, 2011 Nikt się ze mną nie kontaktował. Myslę, że tańszą opcją jest hotelik np u Gabi i sterylka gdzieś tam. To jest ok 90 km ode mnie. No ale to ile... 2-3 tygodnie i co dalej? Quote
emilia2280 Posted June 29, 2011 Posted June 29, 2011 a ta pani ma Twój nr tel tayga? piszesz na FB ze kupilas Netce smycz, szelki i karme- to ktos Ci zwracal? Quote
tayga Posted June 29, 2011 Author Posted June 29, 2011 [quote name='emilia2280']a ta pani ma Twój nr tel tayga? piszesz na FB ze kupilas Netce smycz, szelki i karme- to ktos Ci zwracal?[/QUOTE] Ma, jest w wydarzeniu. Napiszę do niej... Zakupy niech juz będą ode mnie, bardziej pomóc nie moge :( Quote
tayga Posted June 30, 2011 Author Posted June 30, 2011 Wieści z DT Neti: kolejna wizyta u weta - uszy już zdecydowanie zaleczone, nadal podajemy antybiotyk, ale ich stan jest o niebo lepszy od wyjściowego (ciągle jest tam jednak jeszcze kilka kłosów), podany lek na odrobaczenie. Zostają nam jeszcze szczepienia,ale to już przy kolejnej wizycie. Dzięki fundacji Animalia za wizyty i leczenie u weta na Polance ...nie poniosłam żadnych kosztów, a koszty za dodatkowe wizyty u innego weta nie były az tak straszne. W związku z tym, że stan psiora jest już dobry zaczynamy szukać stałego domku, bo ja niestety wyjeżdżam od połowy września na studia i nie mogę zostawić rodziny z małą:(( a im dłużej sunia będzie z nami tym trudniej będzie nam się rozstać;(( UWAGA!!!! Gabi zgodziła się przyjąć ciężarną. Koszt 300 zł za miesiąc. Jej wet zrobi aborcyjną za 250 zł. Jak zebrać taką kwotę? Sunię zawiozę osobiście. Quote
emilia2280 Posted June 30, 2011 Posted June 30, 2011 no aborcyjna to nie jest problem-koszt, bo to sié zglasza na sterylkowym. ale na DT to duzo, to tycienka sunia. no chyba ze zostalaby tam po operacji i ... na ulicé? albo do schronu. nie wiem. nikt sie nie wpakuje w stale deklaracje tak szybko :/ Quote
Poker Posted June 30, 2011 Posted June 30, 2011 300 zł za takie maleństwo to sporo. Zaniepokoiło mnie to zdanie" kolejna wizyta u weta - uszy już zdecydowanie zaleczone, nadal podajemy antybiotyk, ale ich stan jest o niebo lepszy od wyjściowego (ciągle jest tam jednak jeszcze kilka kłosów), " bo jeżeli nadal kłosy nie są wyjęte, to uszy nigdy się nie wygoją.Mało tego , kłosy potrafią się przesuwać w dół ucha , w kierunku błony bębenkowej i wyjęcie ich z tych okolic bez operacji jest niemożliwe. Quote
Cockermaniaczka Posted June 30, 2011 Posted June 30, 2011 dokladnie tak...To samo przerabialismy z kolorka jz czestochowskiego schronu jak byla na tymczasie;/ Leczyli ucho leczyli a okazalo sie ze sa klosy i potrzebny byl zabieg i dopiero wtedy sie ucho wygoilo... Ale moze po to sie tez podaje antybiotyk zeby zmniejszyc ilosc ropy jesli jest lub opuchlizne...Tak sobie mysle... Quote
Asia & Ginger Posted June 30, 2011 Posted June 30, 2011 [quote name='Poker']300 zł za takie maleństwo to sporo. Zaniepokoiło mnie to zdanie" kolejna wizyta u weta - uszy już zdecydowanie zaleczone, nadal podajemy antybiotyk, ale ich stan jest o niebo lepszy od wyjściowego (ciągle jest tam jednak jeszcze kilka kłosów), " bo jeżeli nadal kłosy nie są wyjęte, to uszy nigdy się nie wygoją.Mało tego , kłosy potrafią się przesuwać w dół ucha , w kierunku błony bębenkowej i wyjęcie ich z tych okolic bez operacji jest niemożliwe. Poker na to samo zwróciłam uwagę. Ale może jest tak jak pisze Cockermaniaczka, może ucho jest opuchnięte i żeby wyjąć pozostałe kłosy trzeba poczekać aż opuchlizna zejdzie. W każdym razie nie wyobrażam sobie zostawienia jakiegokolwiek kłoska w uchu. :shake: Quote
Plicha Posted June 30, 2011 Posted June 30, 2011 [quote name='Poker']300 zł za takie maleństwo to sporo.[/QUOTE] Może i sporo ale wezcie pod uwagę że ją trzeba zabrać na już, ktoś poza tym zaoferował się pokryć koszty, Tayga może ją zawieść, innej alternatywy dla tej malutkiej nie ma na razie :( Quote
tayga Posted June 30, 2011 Author Posted June 30, 2011 Opieka nad sunią po takim zabiegu wymaga więcej poświęcenia. Poza tym psina zajęłaby miejsce w którym może mieszkać duży pies. Suma moze spora, ale istnieje zagrożenie, ze szczeniaki się urodzą nie wiadomo gdzie :( Quote
tayga Posted June 30, 2011 Author Posted June 30, 2011 [quote name='Plicha']I co będzie z suczką?[/QUOTE] Nie mam pojęcia :( Quote
emilia2280 Posted July 1, 2011 Posted July 1, 2011 [quote name='Plicha']Może i sporo ale wezcie pod uwagę że ją trzeba zabrać na już, ktoś poza tym zaoferował się pokryć koszty, Tayga może ją zawieść, innej alternatywy dla tej malutkiej nie ma na razie :( no ale ta kobieta nie kontaktowala sié z taygá od czasu jak zlozyla deklaracjé na facebook. i wcale nie wiemy ile ona ma wolé zaplacic, bo tak sobie rzucic to mozna a nie kazdy jest slowny przeciez... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.