Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 427
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ramona, jak Szuwarkowi i Tobie minęła noc???? Spałaś? :lol:

Czy Ramona znajdzie wątek, bo przeniesli do "Już w nowym domu" :loveu:

Brazowa, dziękuję za opowiadanko!!! Cudne!!! Rany, to musiała się Szuwarek zdziwić, że nie wraca do schroniska... Szkoda, że nie wiemy, co one sobie w takich chwilach myślą...

Posted

Neris napisał(a):
Cioteczki, MUSIMY TO UCZCIĆ!!!!

Za Józka ptysie, a za Szuwarka co proponujecie?



Ja proponuję napoleonkę, bo ma tak uroczą nazwę jak Szuwarek imię.

Posted

A ja moze daruje sobie slodycze, bo ostatnio zajadam sie nimi za bardzo , a na dodatek troskliwi klienci mi przynosza piekne czekoladki,,,
Wiec moze cos z owocow,, to bedzie lepiej i na moja forme, i zeby,,,bo biada tutaj chorowac,,,
Tak wiec jestem juz po kosciolku i ide zaraz na jakies oblewanko..
Szluwciu ty to masz szczesciei na prawde bedziesz zdziwiony ze nie wracasz ze spacerku do schronu jak przez ostatnie 8 lat to robiles...
Czekamy teraz z innymi psiakami na kolejne takie kochane Romy i pancie...

Posted

Ja przed chwilą zjadłam poł :oops: czekolady, można przyjąc, ze w ramach toastu ;)
Tak na poważnie to strasznie fajnie, że są osoby którym nie przeszkadza ani wiek ani wygląd psiaka :multi: szkoda tylko, że jest ich tak mało :-(

Posted

wredne_słonko napisał(a):
strasznie fajnie, że są osoby którym nie przeszkadza [...] wygląd psiaka :multi: szkoda tylko, że jest ich tak mało :-(

No, ciotko :mad: , wypraszam sobie :obrazic: !!!
Szuwarek to najprawdziwsza psia piękność :iloveyou: !!!!!!

Posted

:loveu: :loveu: :loveu:
Czekam z niecierpliwością na relacje z nowego domku!!!

I po cichutku zazdroszczę Ramonie, bo Szuwarek zapadł mi bardzo bardzo głęboko w serce...

Posted

A ja uwielbiam takie piekne brzydactwa jak Szuwar, i gdybym miala brac tylko pod wzgledem wizualnym psa , wybralabym wlasnie takiego szuwara obrosnietego.
No tylko ze dla mnie musialby byc 4 razy wiekszy

Posted

:loveu: Szuwarek ładnie sie ze mna przywitał,jak stary przyjaciel,wzruszyl mnie tym.Pachnacy i czysciutki po kapieli,z miekkim włosem.

Nic Szuwarka nie obciełam,tylko kołtunki z spodu puszczka i odrobine przy łapkach.Oczywiscie byl grzeczny,jak to Szuwar.Jedynym jego protestem bylo odwrocenie sie do mnie i zabranie łąpki,słodki pies :loveu:

Z obcietym pyszczkiem wyglada zbyt ładnie :diabloti: ,ale za miesiac wszystko wroci do normy.

Piesio duzo spi (ale jak pieknie-wyciagniety na poduszce),odsypia stres schroniskowy,ale chetnie wyszedl odprowadzic mnie do trajtka.Zero stresu przy ruchu ulicznym,klatce schodowej,windzie,bardzo ucywilizowany pies.Nikt by nie pomyslal,ze tyle lat spedził z dala od takich rzeczy.

Grzeczniutenki,po spacerku pozwala wycierac łapki,od razu wiedzial,ze ta poduszka jest jego miejscem.Spi w cieple - w koncu!

W domu ma duzo spokoju,ramikib jest sa dla niego dobra i delikatna.Chce tylko,zeby piesio był szczesliwy :) Widac serce dla zwierzat.

Szuwarku,Ramona,duzo szczescia!Uratowałas Szuwarka.

Posted

Cudownie :loveu: !
Ale liczymy na to, że Ramona będzie stałym gościem w tym wątku, żeby nam opowiadać na bieżąco, co słychać :).
No i czekamy na fotki :)!

Posted

Witam! Siedze wlasnie w pracy, zagladam i...bardzo mi (nam- bo Szuwarkowi na pewno tez) ze tak wiele osob kibicowalo i jemu i dla mnie :) Dziekuje Wam wszystkim!

Szuwcio jest naprawde wyjatkowym psem. Chociaz wczoraj pierwszy raz widzialam go... naprawde obrazonego ;) Poszlo o obcinanie klaczkow na lapkach. No coz, pieski tez maja swoje zdanie i ciesze sie bardzo, ze Szuwarek nie jest psem, ktory "nie ma swego zdania".

Pierwszy wieczor (w zasadzie jak wrocilismy do nowego domu ze schroniska byl juz sobotni wieczor) minal spokojnie. Chyba az za bardzo spokojnie, bo tak szczerze mowiac spodziewalam sie roznych mniej przyjemnych rzeczy. Tylko...Szuwarek nie chcial nic jesc.

Gdybyscie widzieli jego oczka, kiedy zostawilam go przed sklepem- nomen, omen w ktorym musialam kupic swemu przyjacielowi jakies miseczki, karme... Taki smutny.... I ta radosc jak wrocilam. Czlowiek tak nie potrafi...

Spal cichutko, przytulony do mojej nogi.

W ogole robaczek nie szczekal, nawet nie piszczal- nic, totalna cisza... Ale kiedys moj domowy pies (pozdrawiam Maksika z Mazur ;) ) tez tak mial- tez przyblakal sie do mojej rodziny i na poczatku tez w ogole nie wydawal z siebie zadnych dzwiekow-az nabral zaufania, przyzwyczail sie...

I tu musze sie pochwalic w pewnym sensie- otoz wczoraj, pierwszy raz, Szuwarek zaczal szczekac- na kota- zeby nie bylo watpliwosci ;) Moze to nic, ale... zawsze krok do przodu.

To prawda- nie ma juz klakow, jest pieknie ostrzyzony (nie zgadzam sie, ze nowa "fryzura" nie jest mu do twarzy ;)- jak twierdza niektorzy )

Bardzo grzeczny, bardzo milutki pies! Naprawde swietny piesek!

Mamy juz nawet swoj maly rytual "na dobranoc"- kiedy juz sie poloze spac, Szuwarek podchodzi do mego lozka, kladzie lepek tuz przy mojej glowie i czeka na poglaskanie. odchodzi dopiero jak ja zamkne swoje oczy- wiem, bo raz podgladnelam hahahaha!

Jeszcze raz dziekuje wszystkim ciociom i wujkom :)

Bede wpadac i pisac co nowego, oczywiscie.

Poki co, koncze, bo chyba kolega z biurka obok nadchodzi....

P.S.
Szuwarek nie mieszka na Grabowku. Mieszka na Karwinach :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...