Ania W Posted November 4, 2006 Posted November 4, 2006 :laola: Asiu ciesże baaardzo! Dając jej szansę po prostu ją ocaliłaś.... Możesz nam podpowiesz jak to, się robi, że w ciągu tygodnia piesek odżywa i znajduje nowy, cudowny dom ?:loveu: Quote
AśkaK Posted November 4, 2006 Author Posted November 4, 2006 Cała przyjemność po mojej stronie.:p Gdybym wiedziała, które szczeniaki ocalały i czy to są sunie, to może byłby domek dla jednej z nich jeśli jest podobna do Ninki. Plisss, zapytajcie. Ja od środy lub czwartku biorę malucha z Ostrowi, więc już suńki bym wziąć nie mogła, ale jeśli będzie na nią czekał potencjalny nowy dom to może ktoś przyjmie mała na pare dni? Quote
mama_Dorota Posted November 4, 2006 Posted November 4, 2006 Maleństwa cudne- trzymajcie się!!! Nineczko b. się cieszę!!! Quote
AśkaK Posted November 5, 2006 Author Posted November 5, 2006 [quote name='Ania W'] Może nam podpowiesz jak to, się robi, że w ciągu tygodnia piesek odżywa i znajduje nowy, cudowny dom ?:loveu: Aniu, dziękuję za miłe słowa ale to naprawdę nic wielkiego ;) - bierzesz, tulisz, trzy razy dziennie podstawiasz michę (gdzie tam michę - misunię małą z garstką jedzenia) i tyle.:p Najważniejsze, by przełamać ten pierwszy strach, że "Co będzie jak szczeniak nie znajdzie szybko domu?!" - bo taki strach jest zrozumiały zwłaszcza dla osób, które nie mogą sobie absolutnie pozwolić na zatrzymanie u siebie psiaka przez np. pare miesięcy. Ale jeszcze nam się nie zdarzyło być w takiej opresji! (a byłoby to problematyczne w naszej kawalerce mieć trzeciego dorosłego psiula). Więc słowa te dedykuję osobom, które mogłyby przyjąć czasem pieska na tymczasowe przechowanie, ale się wahają - jeśli naprawdę szuka się szczeniaczkowi domu, to ten dom prędzej czy później się znajdzie! Recepta prosta: kilka udanych zdjęć, sympatyczny i uczciwy opis w ogłoszeniu. Próbujcie kochani, bo te małe bezbronne stworzenia, tak skrzywdzone przez los i okrutnych ludzi, bez naszej pomocy często nie mają szans na przetrwanie. Najdobitniej świadczy o tym historia pokazanych tu maluchów.[']:-( Quote
Brucio Posted November 5, 2006 Posted November 5, 2006 podniose bo szczeniaczki dalej czekaja na pomoc!!!!!!!! / czy one maja swoj watek ? Quote
enia Posted November 5, 2006 Posted November 5, 2006 Kto ma tel do p. Joli????moze zapytam o sunie skoro domek ma byc? Quote
Brucio Posted November 5, 2006 Posted November 5, 2006 ciesze sie ze mala Nineczka ma dom ,ale powiedzcie prosze czy wiadomo co z reszta szczeniorkow ?? Quote
Ania W Posted November 5, 2006 Posted November 5, 2006 jutro będę jakieś wieści...Czekam bardzo ... Quote
Ania W Posted November 6, 2006 Posted November 6, 2006 Brucio napisał(a):wiadomo cos moze ??? tylko tyle ,że gallegro nie mógł zawieźć ich do lecznicy:shake: I to nie dlatego , że nie chciał.... Quote
AśkaK Posted November 6, 2006 Author Posted November 6, 2006 No ale czy wiadomo które maluchy ocalały? Jak mam im szukać domu, skoro nie wiem co ludziom mówić?:oops: W końcu te zainteresowane osoby się rozmyślą...:-( Quote
Ania W Posted November 6, 2006 Posted November 6, 2006 Na razie z tymi psiakami trzeba trochę poczekac ale...może inne szczeniaki z Węgrowa znalazłyby dom? Mgiełka i Migotka czekają, a u Emir są Żelek i Żelka , pocieszne czarnulki. Pierwsze dwie będą małe , słodziaki średnie :-) Polecam wszystkie! Quote
enia Posted November 6, 2006 Posted November 6, 2006 Laciatki juz nie ma.........pzostaly dwa ,chyba te podobne do Ninki.... poczekajmy do jutra......może sie uda. Quote
AśkaK Posted November 6, 2006 Author Posted November 6, 2006 Wiem już od Ani o co chodzi.:oops: Trzymam kciuki żeby maluszki jednak mogły opuścić schronisko. Quote
malagos Posted November 6, 2006 Posted November 6, 2006 A dlaczego nie mogą? To jakas tajemnica? :oops: Quote
pajunia Posted November 6, 2006 Posted November 6, 2006 Dlaczego nie mogly pojechac do lecznicy? :angryy: Czy znowu jakas fanaberia kierownictwa, zmierzajaca do celu smierci maluchow? Quote
pajunia Posted November 6, 2006 Posted November 6, 2006 Juz sie dowiedzialam,:angryy: :mad: :angryy: :mad: Quote
Brucio Posted November 6, 2006 Posted November 6, 2006 teraz to sie az boje pytac co u maluszkow :shake: :shake: Quote
Ania W Posted November 7, 2006 Posted November 7, 2006 słuchajcie te są na razie nie do wydobycia, ale tam są jeszcze inne szczeniaki i jest szansa , żeby je w poniedziałek zabrać także każda pomoc w znalezieniu tymczasu albo , co lepsze, stałego domku jest potrzebna ! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.