Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 229
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Domku dla Atosa pomoże nam szukać Ania nazwana przeze mnie Młodą bo nie znałam jej imienia. Już jest zarejestrowana na dogo pod nickiem Josephine_ i oto co do mnie napisała :


Młoda....

Witam... może na początek się przedstawię - jestem Młoda... czyli Ania, o której Pani pisała.
Na wstępie bardzo przepraszam, że nie odbierałam telefonów, ale rzeczywiście nie wiedziałam, co powiedzieć - wszystko nie było jeszcze do końca przesądzone u Rodziców, miałam cichą nadzieję, że będę mogła oddzwonić na drugi dzień i powiedzieć, że rzeczywiście Atosik ucieka, ale jakoś dadzą radę i wszystko będzie w porządku.
Jestem osobą postronną w tym wszystkim i możecie do końca mi nie wierzyć jak było, ale naprawdę tak było jak napiszę...
Atos pierwszego dnia od samego rana biegał po ogródku, aż nagle ok. 10:00 przepadł, szukali go wszędzie, bramki były nawet na klucze zamknięte, więc nie mógł sobie ich otworzyć, widocznie musiał przejść przed ogrodzeniem. Tylko naprawdę nie wiem gdzie to spryciarz zrobił. Rodzice mieli wcześniej 2 pieski (jeden po drugim) i nigdy żaden z nich nie uciekł w ten sposób. Widocznie Atos musiał sie jakoś na siłę przecisnąć pod siatką, chociaż wcale tam nie jakiś dużych nieszczelności. Rodzice w koło obeszli ogrodzenie i nie było nigdzie jakiś podkopów, sierści - żadnych śladów. Objeżdzali samochodem okolicę, okoliczne wioski, nigdzie go nie było. Już nawet przygotowałam ogłoszenia o jego zaginięciu, aż tu gdzieś po 3 godzinach wrócił (zostawili otwarte bramki). Do wieczora siedział już w domku, ale drugiego dnia znowu uciekł - wypatrzył moment jak ktoś przechodził przez bramkę i przecisnął się między nogami i pobiegł przed siebie - żadne wołanie nie pomogło i znów rozpoczęło się szukanie, ale znów wrócił. Trzeciego dnia - tato wyjeżdżał i babcia trzymała go żeby nie uciekł ale i tak się jej wyrwał i biegł prosto do bramy...
Na podstawie tego wszystkiego wnioskuję, że Atosik chyba wcześniej jak mieszkał ze swoją Pania musiał też biegać z innymi pieskami i dlatego teraz tak chciał uciec na wolność. W domu rzeczywiście nie chciał za bardzo siedzieć, a jak już wchodził to zdarzało mu się cokolwiek "zaznaczyć".
Po pierwszej ucieczce bałam się, że Atos już przepadł, ale jednak wrócił. To dowodzi tylko jaka to mądra psinka. Poza tym był bardzo, bardzo mizialski.
Ja z mężem bardzo zakochałam się w tym piesku i było nam bardzo przykro jak usłyszeliśmy, co Rodzice chcą zrobić. Wiem, że za szybko poddali się, że Atos mógł się przyzwyczaić, że nie dostał do końca swojej szansy... Próbowałam jakoś zapobiec temu, ale twierdzili, że lepiej od razu go oddać niż za 2 tygodnie gdy przywiąże się do nich.
Naprawdę nic nie mogłam zrobić! Ale chyba naprawdę w takim razie to nie był Atosa domek...
Mam poczucie winy, że naraziłam go na to wszystko, bo tak naprawdę to Atosa ja im bardzo reklamowałam - może aż za bardzo...
Tak bardzo mi się spodobał, tak bardzo mi się go żal zrobiło - jest takim kochanym pieskiem, że namówiłam Rodziców. Cały czas co prawda mówiłam, że to musi być ich decyzja, ale widocznie mimo że bardzo im się spodobał, nie podołali jego wychowaniu... za szybko się poddali...
Bardzo chciałabym pomóc znaleźć domek Atosowi, jeśli chodzi o wystawianie, tworzenie jakiś ogłoszeń, aukcji - jestem chętna. Znam się na tym i służę pomocą. Widzę, że skończyła się aukcja, proszę o podanie nr konta - chętnie wspomogę pieski.
Naprawdę podziwiam Panie za to co robicie! Byliśmy z mężem też w Kundelku i są tam dobre warunki, ale nie czuć tej atmosfery, co u Was w Przytulisku, tej miłości!
''

Poprosiłam Anię w drugim mailu o parę informacji na temat Atosa i oto co mi odpisała :

,,Co do zachowania Atosa pierwszą noc w domu (śpiąc w legowisku w przedpokoju) był niespokojny szczekał. Pewnie był zaniepokojony nowym miejscem, ale już kolejną noc przespał całą, tylko rano (ok. 6:00) dopominał się, żeby go wypuścić na pole. Nic nie zniszczył, był bardzo przyjacielski. Kota babci nie przepędzał, to raczej kot dyktował mu warunki, podobnie jak pies sąsiadów - szczekał na Atosa, a on nic sobie z tego nie robił :smile: Także w stosunku do innych zwierząt i ludzi jest bardzo, bardzo przyjacielski.
Ogólnie Atos bardzo lubił przebywać na zewnątrz, o wiele bardziej niż w domu, biegał po podwórku albo spał. Na tej podstawie bardzo możliwe, że życie na podwórku bardzo by mu odpowiadało.
W wolnej chwili oczywiście zajmę się dodawaniem ogłoszeń w różnych serwisach, a teraz podaj mi proszę jakieś namiary na konto, to przeleję kaskę na wyróżnienie na Allegro - mam nadzieję, że to może pomóc. Chyba że wystawić ze swojego konta na Allegro? Jak będzie Wam wygodniej?
''

Posted

W każdym razie bardzo miło i odpowiedzialnie ze strony Ani, że w tej sytuacji postanowiła zaangażować się w szukanie domu dla Atosa.
Pozostaje zastanowić się nad tym, jaki dom jest dla niego odpowiedni.
Atos ma swoje przyzwyczajenia - jak widać nie najlepsze. Może faktycznie był przyzwyczajony do szwędania się luzem. To by znaczyło, że jak znajdzie się w podobnych warunkach ( dom z ogrodem) - będzie kombinował. Więc może raczej powinien trafić do mieszkania, gdzie nie będzie miał okazji kombinować?
Z tego, co Ania pisze, wynika, że Atos sygnalizuje potrzebę wyjścia, więc nie powinno być problemów z utrzymaniem czystości.

Posted

No ja nie wiem czy mieszkanie np w bloku to dla niego, jemu jest wiecznie gorąco, stoi tylko w misce i się chłodzi...nie wiem już sama co dla niego najlepsze, myślę że ogródek jak najbardziej ale z dobrym ogrodzeniem, bardzo dobrym!!

Posted

Widać Atosiku do miłości nie można zmusić
ale ty jesteś piękny pies , na pewno znajdziesz człowieka , który cie przyjmie ze wszystkim twoimi wadami , a przecież nie są one straszne ( znam gorsze:cool3: )
szczęścia Ci życę piesku , bo fajny chłopak z Ciebie

Posted

Agula99 napisał(a):
Atosiku co to z tobą będzie psinko??? :(


I żadnych telefonow nie ma w sprawie psów?
Przeciez one troche ogloszeń mają ?
W następnej kolejności zrobie Atosowi, no i nowej suni jak bedzie coś więcej o niej wiadomo.

Posted

barb napisał(a):
I żadnych telefonow nie ma w sprawie psów?
Przeciez one troche ogloszeń mają ?
W następnej kolejności zrobie Atosowi, no i nowej suni jak bedzie coś więcej o niej wiadomo.

Dziękujemy!!! Telefonów zero!!! :(

Posted

Ale na szczęście Atos lubi być w Przytulisku, lubi podworko. I ma dobre futerko na zimę.
Ale i tak lepiej by było żeby znalazl domek.

Posted

barb napisał(a):
W zimie nie bedzie musial siedzieć z łapkami w misce ;)

No tak, to wielki plus!!! Jak woda zamarznie, to nie da rady wejść!!!! ;) a jak wlezie w nieodpowiednim momencie, to może już tam zostać ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...