Asiaczek Posted March 28, 2012 Posted March 28, 2012 Oj, zła seria poszła.... Trzymaj się. Ta seria juz przeszła i nie wróci. Teraz czas na DOBRĄ serię:) Pzdr. Quote
Awit Posted March 28, 2012 Author Posted March 28, 2012 Dziś rozmawiałam z P.Małgosią, u Szarika dobrze. Quote
sharka Posted March 30, 2012 Posted March 30, 2012 Przepraszam, ale na pewien czas jestem zmuszona wstrzymać swoją pomoc w opłacaniu DT Szarika. Moi rodzice wezmą Mundzię na BDT, pomogę im w transporcie suni i zakupie karmy, no niestety kosztem Szarika :[ Może cioteczki z wątku Mundzi wspomogą kawalera? Quote
Awit Posted March 30, 2012 Author Posted March 30, 2012 Sharka, to co Ty robisz to wielka, wspaniała decyzja!!!!! Nie przepraszaj kobieto:-) Ja Ci będę dozgonnie wdzięczna!! Quote
Czorcik Posted March 30, 2012 Posted March 30, 2012 Awit trzymaj się dzielnie , kurcze jak Cie ostatnio widziała, to widać było że już zdołowana jesteś , a ja nawet nie mam czasu , żeby z Toba porozmawiać , nie mam czasu żeby do Noska pojechac , nawet na dogo nie mam czasu :(:(doba za krótka Quote
Awit Posted March 31, 2012 Author Posted March 31, 2012 (edited) Tak, jak już Ciebie dopadłam to wyżalić się musiałam. O dobie za krótkiej to nic nie mów, już jeden tak mówił i dogo go daaawno nie widziało. Chyba nie chcesz też się zapodziać jak on?:-) Jutro zobaczę Szarika, dam mu kawałek parówki a on zje i zrobi krok do tyłu gdy wyciągnę łapę by go musnąć:-) Edit: Przyszła wpłata 50zł od MalgorzatyD, dziękuję bardzo! Podliczyłam marzec. Na minusie 260zł. Lada dzień hotelik zapłacę, będzie -560. Dziś rozmawiałam z P.Małgosią, trzeba Szarika zabezpieczyć p.kleszczom. Już są kleszcze. Byłam w kakadu, preparaty na skórę na m-c na kleszcze działające kosztują 30-40zł. Fripex i jakieś inne. Może u weta będą tańsze. Bo co m-c krople za 30, to nie wyobrażam sobie. Obroża byłaby lepsza, ale on psuje. Edited March 31, 2012 by Awit Quote
Awit Posted April 1, 2012 Author Posted April 1, 2012 Jak zajechaliśmy do Noska, psiaki czyli Szarik i Mundzia i Bast biegały. Szarik wkładała mordkę i nawet polizał rękę przez pręty ogrodzenia:-) Brał parówkę z ręki, ale za głaski dziękował i się odsuwał:-) Śmieszny on jest, teraz widać jaki ma ten nosek dwukolorowy. Od dziś Szarik mieszka sam w kojcu. Zobaczymy jak mu będzie:-) Nie mam pomysłu skąd brać kasę Asiaczek, wiesz? Los nie dał mi głowy do interesów. Quote
Awit Posted April 2, 2012 Author Posted April 2, 2012 (edited) Przyszła wpłata 10zł od Ronji, dziękuję! I przyszła wpłata stała od MalgorzatyD na kilka m-cy 220zł. Edit: Opłaciłam hotelik za kwiecień, 300zł. Edited April 2, 2012 by Awit Quote
Awit Posted April 14, 2012 Author Posted April 14, 2012 Ale dogo narozrabiało z tym wywaleniem wszystkiego.\ Wklejam wpłaty kwietniowe: Wpłaty: 02.04: 50.MalgorzataD<+170zł na koncie mam na następne m-ce> 02.04: 10.Ronja 05.04: 10.Danavas 06.04: 20.Olusia88 12.04: 10.Olena84 13.04: 50.Winter7 Dziękuję!! Bardzo dziękuję!! Quote
Awit Posted April 15, 2012 Author Posted April 15, 2012 (edited) Dobrze czorcik, poczekam spokojnie:-) Dziękuję Ci bardzo:-) Ponieważ wcięło wszystko to napiszę, w skrócie co wcięło. Szarik od 1 kwietnia jest sam w kojcu, Mundzia pojechała do BDT z Sharką:-) Szarik teraz ponownie bardziej zbliżył się do P.Małgosi, znowu cieszy się na jaj widok, merda, biega za nią. Czyli wrócił do swoich zachowań sprzed przyjazdu Mundki. Bo mając Mundzię, wolał jej towarzystwo niż człowieka. Kilka dni temu na bazarku Anki_Szklanki Blaira kupiła sesję foto, zapłatą była karma dla psa z hoteliku, Blaira wybrała Szarika i zakupiła 15 kg karmy. Bardzo bardzo się cieszę i bardzo bardzo Cidziękuję Blaira. Wg mnie Szarikowi karmy starczy chyba nawet do końca wakacji. Zjada pól worka na m-c. W połowie marca kupiłam 15kg<do połowy maja>, zostało z 10kg po Mundzi<do k.czerwca>, i 15kg od Blairy<lipiec i sierpień>. Edit Kilka cioteczek, które wpłacały deklaracje na Mundzie obiecały pomagać też Szarikowi: Martasekret, Olusia88, Olena84. Bardzo dziękuję!!!! Edited April 15, 2012 by Awit Quote
blaira Posted April 15, 2012 Posted April 15, 2012 Czyli karma dotarła...bardzo się cieszę :) Pozdrawiamy Quote
Awit Posted April 16, 2012 Author Posted April 16, 2012 Dziękuję blaira! I chcę podziękować marciesekret, kupiła ogłoszeni dla Szarika, wstawiła linki do ogłoszeń, ale po awarii dogo tego nie ma. Marta dziękuję bardzo! Aktywowałam wszystko co przychodziło. I jeszcze napiszę, że wysłałam Szarikowi obroże p.kleszczową, już parę dni temu, myślę, że doszła. Quote
martasekret Posted April 17, 2012 Posted April 17, 2012 nie ma za co. przelałam dziś moje mundziowe 20 złotych. Quote
Awit Posted April 17, 2012 Author Posted April 17, 2012 I dziś doszło:-) Dziękuję Marta!! Wiecie, Szariczka konto wczoraj i dziś się powiększyło o wpłaty od: mój znajomy spoza dogo PawełB 100zł, <niespodzianka:-)> dziękuję! czorcik 20zł, dziękuję! kocurek 8,14zł dziękuję <muszę te 14gr zaokrąglić jakoś:-)> dziękuję! martasekret 20zł, dziękuję!! Jejku jak się cieszę:-):-) Dziękuję Wam!! Miałam dziś zadzwonić do P.Małgosi ale zapomniałam.... Quote
Awit Posted April 19, 2012 Author Posted April 19, 2012 Chyba w weekend zadzwonię, bo coś mi pamięć nie sprzyja. Quote
Asiaczek Posted April 21, 2012 Posted April 21, 2012 Awit napisał(a):Chyba w weekend zadzwonię, bo coś mi pamięć nie sprzyja. I co? Będziesz dzwoniła? Pzdr. Quote
Awit Posted April 21, 2012 Author Posted April 21, 2012 Wieczorem sobie przypomniałam i zadzwoniłam. No i się porobiło.... Jak pisałam wcześniej, bo wyjeździe Mundzi, Szarik się nic nie przejął, wrócił emocjonalnie i fizycznie do P.Małgosi:-) Głaskał się , podchodził, biegał, cieszył. Założyła mu obrożę po Mundzi w międzyczasie i było w miarę ok. Założyła mu obrożę p.kleszczową i klops. Szarik znowu się cofnął. Zaczął się chować do budy w kojcu, albo nie chciał wracać do kojca, stracił zaufanie do P.Małgosi. Któregoś dnia, to jak wyszedł z kojca na spacer to dwa dni do niego nie wlazł. Dobrze, że jest łagodny i kochany do wszystkich psów, bo przebywał w ogrodzie z każdym psem wypuszczanym na ogród. Po 2 dniach jakoś się udało i wszedł. Od tego czasu p.Małgosia wchodzi do kojca, zakłada mu smycz i wyprowadza go na smyczy, więc na razie nie biega. Poradziłam, aby puszczała go ze smyczą, wtedy go zaprowadzi do kojca na tej smyczy. Szarik ewidentnie ma uraz do obroży, cały czas ma w pamięci, że miał na sobie coś, sznurek czy obrożę i został przywiązany do drzewa i nie mógł się uwolnić i bardzo walczył o życie.... A jak go P.Małgosia prowadzi na smyczy, to idzie pięknie, tuż przy niej, albo za nią. Nie szarpie się, nie wyrywa, nie ciągnie. Samochodem jeździ pięknie. Stwierdziłyśmy, że miał dom, człowieka, chodził na smyczy, któregoś dnia został przywieziony do lasu i przywiązany. Jest ponad pół roku w Nosku, postępy zrobił, ale jest psem dziwnym, i miewa naloty. Ale, aż tak z nim źle nie jest, bo podchodzi do domowników, od tyłu, chyba wtedy bezpieczniej się czuje:-) Quote
Czorcik Posted April 22, 2012 Posted April 22, 2012 no to ja Cię dziś pocieszę , jak przyjechaliśmy do Noska to Szarik był na podwórku z p. Małgosią, puszczony luzem, ale ze smyczką przypięta , i normalnie znowu zakochany w p. Małgosi, dawał się głaskać i chodził krok w krok i lizał po rękach , ja go w przelocie dotknęłam, a Guliwer nawet pogłaskał kilka razy, Szarik był bardzo długo na wybiegu i leżał koło nas pod stołem, :D :D co za typ z tego psa ;D Quote
Awit Posted April 23, 2012 Author Posted April 23, 2012 To mnie pocieszyłaś:-) Super, ale postępy, hoho:-) Ale dziwny jest z niego pies, nie? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.