dusje Posted June 2, 2011 Posted June 2, 2011 funia napisał(a):Dobra .Tylko dziecko wykąpię . Cierpliwie czekamy :lol: Quote
funia Posted June 2, 2011 Posted June 2, 2011 Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Quote
dusje Posted June 2, 2011 Posted June 2, 2011 Teraz dopiero widac/na tle budki/ jaka to malenka kruszynka :loveu: Cudna jest :lol:Przepieknie umaszczona Quote
gabrisia1 Posted June 2, 2011 Posted June 2, 2011 Dopiero przyszłam do domu i włączyłam kompa od razu weszłam na stronkę Zojeczki cieszę się bardzo że moja sunia czuje się troszkę lepiej ale i tak się martwię.Mam nadzieję że jutro będzie jeszcze lepiej. Quote
wapiszon Posted June 2, 2011 Posted June 2, 2011 gabrisia1 napisał(a):Dopiero przyszłam do domu i włączyłam kompa od razu weszłam na stronkę Zojeczki cieszę się bardzo że moja sunia czuje się troszkę lepiej ale i tak się martwię.Mam nadzieję że jutro będzie jeszcze lepiej. Gabrysiu, teraz może być tylko lepiej:loveu: Quote
handzia Posted June 2, 2011 Posted June 2, 2011 gabrisia1 napisał(a):Dopiero przyszłam do domu i włączyłam kompa od razu weszłam na stronkę Zojeczki cieszę się bardzo że moja sunia czuje się troszkę lepiej ale i tak się martwię.Mam nadzieję że jutro będzie jeszcze lepiej. Będzie lepiej, Funia mówiła, że miała już takie przypadki. Nawet gorsze, bo niektóre psy nawet z budy nie chcą wyjść. Zojka musi się przekonać, że nic jej nie grozi, wtedy się otworzy. Quote
handzia Posted June 3, 2011 Posted June 3, 2011 Witaj Zojeczko śliczna :loveu:, jak tam dzisiaj się miewasz? Dobrze u cioteczki Funi, prawda? Quote
gabrisia1 Posted June 3, 2011 Posted June 3, 2011 Dzień dobry wszystkim Przyjaciółkom mojej Zojeczki.Czekam niecierpliwie na wiadomości od Funi.POZDRAWIAM Quote
funia Posted June 3, 2011 Posted June 3, 2011 Niestety wielkich zmian nie ma... Od wczoraj ani siku ani kupy ...Jedzenie nie tknięte .Nie chce podejść ani na krok .Na mój widok ucieka ..... Ale uważam że nie ma co płąkać .Ona albo musi się odstresować albo musi minąc kapkę czasu ... Chyba ,ze ty gabrisiu chcesz ją już w'' takim stanie '' i krok po kroku resocjalizować w swoim domu .? Niestety u psów po takich przejsciach troszke to trwa.Ale czasami ten okres jest bardzo szybki i jak popatrzymy wstecz to dziwimy się ,że było tak nie wesoło .... Quote
funia Posted June 3, 2011 Posted June 3, 2011 Nowe info z sprzed sekundy .Dała się pogłaskać i chyba jej się spodobało ... Quote
dusje Posted June 3, 2011 Posted June 3, 2011 Funiu :lol: a jak widzisz wyprowadzenie Zojki na smyczy z boksu i poobcowanie z nia na "wolnym" gruncie? Moze ten lek wynika tez z bycia za kratkami i zle jej sie kojarzy? Quote
funia Posted June 3, 2011 Posted June 3, 2011 Jak najbardziej ,ale najpierw musi mnie zaufać abym mogła swobodnie robić wiele rzeczy przy niej .Nie mogę na siłę jej teraz wyprowadzać i ciągać na smyczy . Zobaczymy spróbuje pózniej założyć jej obrożę i smycz.... Quote
dusje Posted June 3, 2011 Posted June 3, 2011 Jasne,pomalutku ;) Moj psiak mial podobny typ leku - nie chcial wychodzic z domu,wrastal w podloge a przeciez musial sie zalatwiac :shake: Nawet do ogrodka nie wyszedl. Trzymal sie tylko swojego legowiska,Dalismy mu 2 dni i wlasciwie dzieki naszemu drugiemu psiakowi,skusil sie na wyjscie.Niesmialo, ale dal rade :cool3: Z kazdym dniem bylo coraz lepiej.Dzisiaj najchetniej siedzialby przez caly dzien w lesie :evil_lol: Quote
gabrisia1 Posted June 3, 2011 Posted June 3, 2011 Przeczytałam ostatnie wiadomości i myślę że dla dobra Zojeczki wytrzymam jeszcze kilka dni,chyba lepiej że teraz jest pod fachową opieką.Co o tym myślicie.POZDRAWIAM Quote
IVV Posted June 3, 2011 Posted June 3, 2011 chyba lepiej by bylo gdyby pomalutku juz oswajala sie przy swoim jedynym czlowieku ...kazda zmiana to straszny dla niej stres .... Quote
dusje Posted June 3, 2011 Posted June 3, 2011 gabrisia1 napisał(a):Przeczytałam ostatnie wiadomości i myślę że dla dobra Zojeczki wytrzymam jeszcze kilka dni,chyba lepiej że teraz jest pod fachową opieką.Co o tym myślicie.POZDRAWIAM Gabrisiu :lol: Zojka musi jeszcze troszke zostac - czekamy na jej "wyjscie" do czlowieka i nastepnie bedzie sterylizowana w klinice.Po sterylce musi uplynac ok.10 dni do zdjecia szwow i wowczas krolewna moze jechac. Szukamy transportu.Osobiscie kiepsko widze mozliwosc przerzucenia jej prosto z Zamoscia do Zlotowa /ladne ponad 600km w 1 strone/ a poza tym malo kto jezdzi w tym kierunku.Przypuszczam,ze najlatwiejsze byloby przewiezienie jej do Wwy i stamtad przerzut do domku.Jeszcze sie okaze,jak nam to wyjdzie :lol: Quote
funia Posted June 3, 2011 Posted June 3, 2011 Nie jestem za sterylką suni w tej chwili .Absolutnie .!!To pies o który \nic nie wiemy .Nie wiemy w jakim stanie jest jej organizm ..... Już były szybkie sterylki i niestety kończyły się tragicznie .Musimy wyadoptować ją mądrze a nie szybko ;)Oczywiscie zrobicie jak zechcecie. Ps .z ostatniej chwili Zwzięłam ją w myśl zasady przez żołądek do serca . Zjadła całą pajdę chleba z masełkiem i dodatkami . Zaraz zaniose jej jeszcze i dam mleczka .Woda nie tknięta to moze mleko wypije . Zojka jest w boksie z którego widzi całe otoczenie i kazdy nasz ruch więc jest z nami cały dzień w kontakcie .Oczywiscie czesto wchodzę do niej i z nią rozmawiam oraz staram się głąskac . Dała się pogłaskac nawet długo ....Co prawda wysztywniona troszkę ale zawsze to krok do przodu . Jak wychodziłąm z boksu teraz to podeszła patzreć gdzie poszłam....:multi: Quote
handzia Posted June 3, 2011 Posted June 3, 2011 Cudowne wieści :) Na pewno z każdym dniem będzie lepiej. To, że dała się już pogłaskać to sukces :loveu: Quote
dusje Posted June 3, 2011 Posted June 3, 2011 Funia,nie zrozum mnie zle :lol: Zalozenie bylo takie,ze mala dojdzie do siebie pod Twoja opieka i zrobimy sterylke przed jej wyjazdem do domku. Gabrisia prosila nas o to na watku Lorci. Na pewno wszystko bedzie nalezycie dopracowane :lol: Twoje ostatnie wiadomosci raduja serce :multi: Pierwsze kroczki poczynione :lol: Jedz malenka,usmiechaj sie do cioci i zobaczysz,ze ludz nie taki straszny ;) Quote
funia Posted June 3, 2011 Posted June 3, 2011 Wracamy do żywych .Zojka wypiła całą miskę mleka i wrzuciłąm jej tam Ariona .Poszło !!!! Głaski były kolejny raz .Jest lepiej ,dużo lepiej niż rano .... Quote
gabrisia1 Posted June 3, 2011 Posted June 3, 2011 Tak się cieszę że już mojej Zojeczce lepiej mam nadzieję że nie pokocha Funi za bardzo bo będe płakała.Dziękuje Funi i innym Cioteczkom za pomoc. Quote
funia Posted June 3, 2011 Posted June 3, 2011 dusje napisał(a):Funia,nie zrozum mnie zle :lol: Zalozenie bylo takie,ze mala dojdzie do siebie pod Twoja opieka i zrobimy sterylke przed jej wyjazdem do domku. Gabrisia prosila nas o to na watku Lorci. Na pewno wszystko bedzie nalezycie dopracowane :lol: Twoje ostatnie wiadomosci raduja serce :multi: Pierwsze kroczki poczynione :lol: Jedz malenka,usmiechaj sie do cioci i zobaczysz,ze ludz nie taki straszny ;) Oczywiscie Dusje ,zrozumiałam .Jest ok.;) Quote
dusje Posted June 3, 2011 Posted June 3, 2011 funia napisał(a):Oczywiscie Dusje ,zrozumiałam .Jest ok.;) Ciesze sie bardzo bo wiadomo,ze nic wbrew naturze i przeciwskazaniom weta. :lol: Zojeczka w dobrych raczkach :loveu: Czas dziala teraz na jej korzysc i tylko patrzec, jak sunia stanie sie radosna i zadowolona laleczka :loveu: Powiem Wam, babeczki,ze kocham takie zbiegi okolicznosci ;):lol:: Najpierw bardzo pod gorke,wrecz beznadziejnie a tu nagle surprise :multi:i wszystko uklada sie po naszej mysli :lol: Slodkich snow dla malenkiej i dla Was wszystkich :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.