togaa Posted June 3, 2011 Posted June 3, 2011 Niesłychane !! Faktycznie ! mozna sie od henikar uczyć !!!! Ja tez prosze o lekcje ! Quote
feliksik Posted June 3, 2011 Posted June 3, 2011 [quote name='togaa']Niesłychane !! Faktycznie ! mozna sie od henikar uczyć !!!! Ja tez prosze o lekcje ! Henia nie chce się podzielić umiejętnościami:placz: albo jak wyprosiła tam u góry ten pojawiające się domki. Ja też wczoraj przy pobliskiej szkole powiesiłam plakat, tam gdzie mojego tymczaska znalazłam, może dzieci wypatrzą Quote
henikar Posted June 3, 2011 Author Posted June 3, 2011 Haniu będę zaglądać na Twój wątek, może sama moja obecność przyniesie psinie szczęście. A tak ogólnie to dzisiaj mam się spotkać z ludźmi i myślę, że nic się nie zmieni i podpiszemy umowę. Zawsze jakieś obawy są zwłaszcza po tych ostatnich zwrotkach dwóch szczeniąt. Quote
henikar Posted June 3, 2011 Author Posted June 3, 2011 [FONT=Times New Roman]Nasz piesek ze szkoły wczoraj trafił do nowego domku. Rodzina, która go adoptowała mieszka obok szkoły. To młode małżeństwo mające dwu letnią dziewczynkę. Miałam duże wątpliwości, bo ostatnio też rodzina z dwu-letnim dzieckiem adoptowała szczeniaka i za dwa tygodnie go zwrócili z powodu alergii dziecka na sierśc. Podobno w tym przypadku dziecko ma kontakt z psami, ponieważ dziadkowie mają psy. Wczoraj rozmawiałam z rodziną, nie ukrywałam moich obaw. Byli dosyc przekonujący. Zapewnili mnie, że nigdy by nie porzucili psa, ani nie oddali do schroniska. Właśnie w sobotę mieli się wybrac do azylu po pieska. Dzisiaj byłam ponownie odebrac pożyczoną smycz i spisac umowę. Psiak przywitał mnie radośnie. Podobno w domu zachowuje się jak na razie wspaniale. Mały problem – śpi na wersalce z panem. Nie byłabym sobą, gdybym nie zrobiła powtórki wykładu. Mam nadzieję, ze będzie dobrze, tym bardziej, że to nie jest już szczeniak, którego dopiero należy uczyc czystości. Przecież moje dziecko też dorastało z naszym znajdką pekińczykiem. Może nie powinnam wszystkich wrzucac do jednego wora, tym bardziej, że wszystko wygląda na OK. Jak wychodziłam mała zasłaniała psinę swoim ciałkiem z minką prawie płaczącą. Podobno boi się, żeby ktoś jej nie odebrał Kubusia (bo tak psina został nazwany).[/FONT] Quote
Jasza Posted June 3, 2011 Posted June 3, 2011 Ale czemu problem, że śpi na wersalce z Panem? No, chyba, że to dziewczynka chciała spać z Kubusiem ;-) Heniu - kolejny pies uratowany!!!! Brawo!!!! Quote
henikar Posted June 4, 2011 Author Posted June 4, 2011 [quote name='Jasza']Ale czemu problem, że śpi na wersalce z Panem? No, chyba, że to dziewczynka chciała spać z Kubusiem ;-) Powinnam w tym miejscu zamieści mały uśmieszek. Jest dobrze, pani wprawdzie chciała, aby psina miała swój własny kąt, ale już na wstępie mówiła, że znając męża będzie go brał na kołderkę. Quote
feliksik Posted June 6, 2011 Posted June 6, 2011 super, pięknie - Heniu ja cięzatrudnię do poszukiwań, jak tylko Paluszek wyleczy łapinę:cool3: Quote
henikar Posted June 6, 2011 Author Posted June 6, 2011 Niestety dzisiaj dostałam rano SMS-a, że Kubuś uciekł. Nie wiem co mam o tym myśleć, nie potrafię pracować. Co trochę wyglądam ze szkoły przez okna. Podobno wczoraj wieczorem przyszedł teść tej Pani i psiak wymknął się pomiędzy drzwiami. Jego pan za nim wyleciał, ale .... już go nie dogonił. Jeżeli to prawda, to psiak powinien wcześniej czy później pokazać się w okolicy szkoły, bo ludzie mieszkają w tej okolicy. Narazie nie dopuszczam innej wersji, bo chyba bym zgłupiała z rozpaczy. Quote
feliksik Posted June 6, 2011 Posted June 6, 2011 kurcze dopiero ucieszyłam się minutę temu, jak przeczytałam o domku - cholerka, dobrze, że oni mieszkająobok szkoły to tam mam nadzieję trafi Quote
__Lara Posted June 6, 2011 Posted June 6, 2011 No i masz Ci los :( dokładnie, powinien się pojawić w okolicy. Quote
henikar Posted June 6, 2011 Author Posted June 6, 2011 Feliksik jeżeli on naprawdę uciekła, to myślę, ze wcześniej czy później tutaj dotrze. Poza tym poruszyłam całą szkołę co do poszukiwań. Niepokoi mnie jednak to, że ci ludzie nie odbierają telefonów. Quote
Jasza Posted June 6, 2011 Posted June 6, 2011 O matko...Heniu, mam nadzieję, że mały przybiegnie pod szkołę... Quote
Jasza Posted June 6, 2011 Posted June 6, 2011 henikar napisał(a):Feliksik jeżeli on naprawdę uciekła, to myślę, ze wcześniej czy później tutaj dotrze. Poza tym poruszyłam całą szkołę co do poszukiwań. Niepokoi mnie jednak to, że ci ludzie nie odbierają telefonów. Może go szukają...a może...ech, nie chcę się domyslać nawet... Quote
henikar Posted June 6, 2011 Author Posted June 6, 2011 Jezeli naprawdę uciekł to przybiegnie, bo to jest rzut beretem od szkoły. Oby to była prawda z tą ucieczką... nie może jestem tylko przewrażliwiona na tym punkcie. Quote
feliksik Posted June 6, 2011 Posted June 6, 2011 jezu, ja pierwsze co robię to zastawiam psu drogę jak otwieram drzwi - oczywiście nowemu, co oni o tym nie wiedzą??? Miejmy nadzieję, że się pojawi Quote
henikar Posted June 6, 2011 Author Posted June 6, 2011 On zwykle przychodził na teren szkoły po południu, jak już nie było młodzieży, chociaż przez ostatnie dni zanim go zabrałam był już cały czas od rana. Potem są panie sprzątające, zostawię nr telefonu, może się pojawi. Quote
Patmol Posted June 6, 2011 Posted June 6, 2011 jego właściciele nie odbierają telefonów? a oni go też szukają? rozkleili plakaty? Quote
henikar Posted June 6, 2011 Author Posted June 6, 2011 Wczoraj ponoć go szukali, natomiast dzisiaj dostałam tylko SMS-a. Zaraz oddzwoniłam, a teraz cisza. Quote
Jasza Posted June 6, 2011 Posted June 6, 2011 Dobrze, że Ty tam pracujesz Heniu i jakby co to malucha zobaczysz.... Quote
henikar Posted June 6, 2011 Author Posted June 6, 2011 Za każdym razem tak się staram, aby to był ten jedyny, kochający domek. Tutaj miałam pewne wątpliwości, ale bardziej z powodu małego dziecka. Zaraz idę na pocztę, może gdzieś go wypatrzę. Quote
henikar Posted June 6, 2011 Author Posted June 6, 2011 JEST. Przyszedł na teren szkoły, tu gdzie zawsze dokarmiam koty. Wcześniej też tu przychodził podjadać. Dałam mu jeść i pić. Dzwonię do ludzi, ale nie odbierają nadal telefonu. Niestety nie mogę go zabrać do szkoły. Uff, ale jestem spokojniejsza, że to była naprawdę ucieczka. Zatem skubaniec wie, gdzie przyjść po jedzonko. No i to musiał być uciekinier. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.