Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 220
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='togaa']Niesłychane !!

Faktycznie ! mozna sie od henikar uczyć !!!! Ja tez prosze o lekcje !


Henia nie chce się podzielić umiejętnościami:placz:
albo jak wyprosiła tam u góry ten pojawiające się domki.

Ja też wczoraj przy pobliskiej szkole powiesiłam plakat, tam gdzie mojego tymczaska znalazłam, może dzieci wypatrzą

Posted

Haniu będę zaglądać na Twój wątek, może sama moja obecność przyniesie psinie szczęście. A tak ogólnie to dzisiaj mam się spotkać z ludźmi i myślę, że nic się nie zmieni i podpiszemy umowę. Zawsze jakieś obawy są zwłaszcza po tych ostatnich zwrotkach dwóch szczeniąt.

Posted

[FONT=Times New Roman]Nasz piesek ze szkoły wczoraj trafił do nowego domku. Rodzina, która go adoptowała mieszka obok szkoły. To młode małżeństwo mające dwu letnią dziewczynkę. Miałam duże wątpliwości, bo ostatnio też rodzina z dwu-letnim dzieckiem adoptowała szczeniaka i za dwa tygodnie go zwrócili z powodu alergii dziecka na sierśc. Podobno w tym przypadku dziecko ma kontakt z psami, ponieważ dziadkowie mają psy. Wczoraj rozmawiałam z rodziną, nie ukrywałam moich obaw. Byli dosyc przekonujący. Zapewnili mnie, że nigdy by nie porzucili psa, ani nie oddali do schroniska. Właśnie w sobotę mieli się wybrac do azylu po pieska. Dzisiaj byłam ponownie odebrac pożyczoną smycz i spisac umowę. Psiak przywitał mnie radośnie. Podobno w domu zachowuje się jak na razie wspaniale. Mały problem – śpi na wersalce z panem. Nie byłabym sobą, gdybym nie zrobiła powtórki wykładu. Mam nadzieję, ze będzie dobrze, tym bardziej, że to nie jest już szczeniak, którego dopiero należy uczyc czystości. Przecież moje dziecko też dorastało z naszym znajdką pekińczykiem. Może nie powinnam wszystkich wrzucac do jednego wora, tym bardziej, że wszystko wygląda na OK. Jak wychodziłam mała zasłaniała psinę swoim ciałkiem z minką prawie płaczącą. Podobno boi się, żeby ktoś jej nie odebrał Kubusia (bo tak psina został nazwany).[/FONT]

Posted

Ale czemu problem, że śpi na wersalce z Panem?
No, chyba, że to dziewczynka chciała spać z Kubusiem ;-)

Heniu - kolejny pies uratowany!!!! Brawo!!!!

Posted

[quote name='Jasza']Ale czemu problem, że śpi na wersalce z Panem?
No, chyba, że to dziewczynka chciała spać z Kubusiem ;-)

Powinnam w tym miejscu zamieści mały uśmieszek. Jest dobrze, pani wprawdzie chciała, aby psina miała swój własny kąt, ale już na wstępie mówiła, że znając męża będzie go brał na kołderkę.

Posted

Niestety dzisiaj dostałam rano SMS-a, że Kubuś uciekł. Nie wiem co mam o tym myśleć, nie potrafię pracować. Co trochę wyglądam ze szkoły przez okna. Podobno wczoraj wieczorem przyszedł teść tej Pani i psiak wymknął się pomiędzy drzwiami. Jego pan za nim wyleciał, ale .... już go nie dogonił. Jeżeli to prawda, to psiak powinien wcześniej czy później pokazać się w okolicy szkoły, bo ludzie mieszkają w tej okolicy. Narazie nie dopuszczam innej wersji, bo chyba bym zgłupiała z rozpaczy.

Posted

Feliksik jeżeli on naprawdę uciekła, to myślę, ze wcześniej czy później tutaj dotrze. Poza tym poruszyłam całą szkołę co do poszukiwań. Niepokoi mnie jednak to, że ci ludzie nie odbierają telefonów.

Posted

henikar napisał(a):
Feliksik jeżeli on naprawdę uciekła, to myślę, ze wcześniej czy później tutaj dotrze. Poza tym poruszyłam całą szkołę co do poszukiwań. Niepokoi mnie jednak to, że ci ludzie nie odbierają telefonów.


Może go szukają...a może...ech, nie chcę się domyslać nawet...

Posted

Jezeli naprawdę uciekł to przybiegnie, bo to jest rzut beretem od szkoły. Oby to była prawda z tą ucieczką... nie może jestem tylko przewrażliwiona na tym punkcie.

Posted

On zwykle przychodził na teren szkoły po południu, jak już nie było młodzieży, chociaż przez ostatnie dni zanim go zabrałam był już cały czas od rana. Potem są panie sprzątające, zostawię nr telefonu, może się pojawi.

Posted

Za każdym razem tak się staram, aby to był ten jedyny, kochający domek. Tutaj miałam pewne wątpliwości, ale bardziej z powodu małego dziecka. Zaraz idę na pocztę, może gdzieś go wypatrzę.

Posted

JEST. Przyszedł na teren szkoły, tu gdzie zawsze dokarmiam koty. Wcześniej też tu przychodził podjadać. Dałam mu jeść i pić. Dzwonię do ludzi, ale nie odbierają nadal telefonu. Niestety nie mogę go zabrać do szkoły. Uff, ale jestem spokojniejsza, że to była naprawdę ucieczka. Zatem skubaniec wie, gdzie przyjść po jedzonko. No i to musiał być uciekinier.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...