Jump to content
Dogomania

KOSZALIN - 10-letnia dalmatynka SEMI ma fantastyczny dom :-))) Semi za TM.


Recommended Posts

  • Replies 224
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Pestka111 napisał(a):
Kinga, a często jeździsz do schroniska?


powinnam byc dzisiaj - mam nadzieję, ze uda mi się wyrwać z pracy, a dodatkowo pewnie bedę jutro

jak tylko będę, zaraz zdam relację - na pewno

Posted

Pestka - ważne ważne: ;)

bardzo proszę, dopisz w allegro, co następuje - wiem, ze na to zwracają uwagę "stare allegrowiczki" (kopiuję z aukcji Gafy ;) ):

1. Jest to aukcja charytatywna, mająca na celu znalezienie domu dla ...

2. "Aukcja ma na celu znalezienie domu dla psa. Zanim zalicytujesz, zadzwoń. Zastrzegam sobie prawo wyboru odpowiedniego opiekuna dla tego skrzywdzonego przez życie psa oraz zakończenia aukcji przed czasem, jeśli pies znajdzie właściwy, kochający dom."

3. Acha, i dziewczyny nie dają opcji: kup teraz - bo ktoś zalicytuje, i po ptakach

4. Oczywiście ubierz to w słowa, jak Ci pasuje ;) - chodzi tylko o te charytatywność oraz możliwość wyboru domu

Bardzo proszę o wyrozumiałość - to nie jest marudzenie, tylko zapobiegliwość :lol:

Posted

U Semi tak sobie :shake:.
Pokasłuje, dostaje jakieś zastrzyki.

Jej akcje w schronie lecą na łeb :-( , bo pojawił sie trzeci dalmatyńczyk :-( - dziś oddany.

Semi dziś, tylko oczyska wyszły mi paskudnie :oops: :



Posted

Kingo, dowiedz się, co jej jest. tzn, czy to przeziębienie, czy cos może zaraźliwego... Mam chorego psa teraz, tzn mój choruje, ale jak dojdzie do siebie, to chyba trzeba bedzie pomyslec o transporcie.

Mąz mnie zabije.

Posted

Pestka111 napisał(a):

.

Mąz mnie zabije.


Pestka - szanuj męża :mad: - wiesz, jak to z mężami jest :shake: - na nich psy w nadmiarze działają źle :niewiem: ( z autopsji...:cool1: )

...myślę, że przeziębienie - tak myślę :roll:

Posted

Do góry, piękna psina, co z tego że 10 lat, jest wspaniała, spokojna i nie będzie skakać przez płoty :lol:

Pestka - nie dopuścimy do tego :evil_lol: Ja ostatnio się z moim A. pokłóciłam, że nie chce dac u siebie (Wrocław) DT na zimę dla psa , chociaż siedzi w domu prawie cały dzień (nienormowany czas pracy) - zastanawiałam się, jak jest u Was..

Posted

bardzo zimno było u nas dzisiaj :placz:
mam nadzieje że nad morzem jeszcze bez mrozów?
SEMI trzymaj sie tam..

a jak sprawa sterylizacji?
ona taka dosyc w sobie grubiutka - moze była wystrylizowana przez właściciela?

Posted

Mój maz nie przepadał za psami (koty wolał). 3 miesiące trwały rozmowy, zanim zdecydowałam się po prostu pewnego dnia zrobić mu niespodziankę. Pestka jest JEGO psiakiem, śpią przytuleni, zdarzało się, że jedli razem z jednego talerza :-? Jest przeszczęśliwy, a ja nigdy nie sądziłam, że On ją do tego stopnia pokocha :loveu: Czasami, jak sobie siedzimy i np. tv oglądamy, to On wrzuca hasło: "ale ona jest śliczna". Mówi też, że całe Jego życie się dzięki niej zmieniło i jak wraca z pracy to wystarczy że tylko ja zobaczy, by o wszystkich problemach zapomniał. Dobry z Niego człowiek, dlatego chciałabym porozmawiac z Nim jutro o Semi.

Posted

Pestka - :buzi:

AniaB - nie jest wysterylizowana, bo do schronu przyszła... z cieczką. Nawet zastanawialiśmy się, czy to aby nie ropomacicze, ale wet po ogledzinach stwierdził, ze nie- tylko cieczka

Posted

Kinga! Zapomniałabym zupełnie... Jak szłam do pracy dzisiaj, to sobie pomyslałam, że może by jej kubraczek kupić? Jeżeli już sie przeziębiła, to może dobrze byloby zadbać o jej płuca? Nie przesadzam? I w schronisku by się zgodzili?

Posted

Przepiękna czekoladka czeka na domek:-( . Oprócz niej doliczyłam się na dogo 8 dalmatyńczyków. Co robić? Czekamy na 101??????????????:angryy:





SEMI
Jaki smutek w oczach.....

Posted

lewkonia napisał(a):
Przepiękna czekoladka czeka na domek:-( . Oprócz niej doliczyłam się na dogo 8 dalmatyńczyków.


Nic tylko załamać rece:-( :-(

coś nieprawdopodobnego co sie z ludźmi dzieje..:mad: :mad: :mad:

Posted

A ja mam dzisiaj nastrój literacki... i zastanawiam się, czy aby "starsza osoba" wie, że jej pies znalazł się w schronisku.
Bo może było tak, że właściciel zachorował, młodzieniec (pewnie wnuk) miał się opiekować psem... i może mu się nie chciało, więc postanowił sobie sprawę ułatwić. A może nie upilnował jej? Skoro miała cieczkę...
Wystraszył się i oddał do schronu, żeby się pozbyć kłopotu.
A w domu powiedział, że pies uciekł, albo wpadł pod samochód.

To tylko taki pomysł. Jak powiedziałam, nastrój mam literacki :cool3:
Jakoś trudno mi się pogodzić z myślą, że niemłody człowiek pozbywa się przyjaciela. Starszej, spokojnej suni, która jest pewnie mało kłopotliwa...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...